Czy śmiertelny cios w sektę "pancernej" brzozy?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Z tradycyjnej dendrometrii to sie jeszcze sw.p. Hugo Steinhaus nasmiewal.
The author has edited this post (w 24.10.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Nawet jak położą ręce, nogi i pozostałe członki to tu już się nic nie wymyśli. Można wyśmiać, tylko nie ma czego.
6 maja 2010
roku! Cztery tygodnie po katastrofie.
Po trzech latach czyta się ten wpis jak.... powieść thriller, brrr! The author has edited this post (w 24.10.2013)
http://www.youtube.com/watch
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
http://www.youtube.com/watch
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
The author has edited this post (w 25.10.2013)
http://kontrowersje.net/comment/148545
The author has edited this post (w 26.10.2013)
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
http://rebelya.pl/forum/watek/69000/
Kurak (link powyżej) napisał chłopkowi, że "dupa blada" i wyjaśnił, na czym polega błąd domorosłych gugloczytaczy. Metodologia!
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
ładnie odpowiada Jaco:
sob., 26.10.2013 - 0:40
No to jest właśnie problem pracy z pikselami
Nie wolno polegać na wzroku i ufać temu co się człowiekowi wydaje.
Niezależnie, czy jest to zdjęcie satelitarne czy mikrofotografia z mikroskopu konfokalnego.
Liczy się tylko i wyłącznie, czy dana informacja miała szansę przebić się przez filtr zdolności rozdzielczej maszyny.
Jeżeli zdolność rozdzielcza nie pozwala rzutować dwóch osobnych punktów jako dwóch różnych pikseli, to nie ma najmniejszego znaczenia to, co nam sie wydaje. Gdu patrzę na zdjęcia, które przywołujesz, to nawet dostrzegam tam rozmyty krzaczek.
No i co? I nic.
Nie ma możliwości, żeby wiotkie gałązki o średnicy 15-20 cm były widoczne z ostrymi (SIC!) krawędziami, przy rozdzielczości pikselozy circa 0.5 m. Tak więc spokojnie. Na tyle, na ile pracowałem przy mikroskopach,
mogę powiedzieć, że Twoje odczucia są typowe, to znaczy, często człowiek bardziej chce coś zobaczyć, niż coś rzeczywiście widzi.
Podobnie z kątami i perspektywą. Fotki, które pokazałeś może wyglądają podobnie, ale nie mogą byc uznane za tożsame (inne kąty, inne cienie, inna rozdzielczość, inna optyka, inne potencjalne abberacje, inne potencjalne deformacje obrazu
cyfrowego
, inna pora dnia..... etc). Diabeł tkwi w szczegółach, które są niewykrywalne dla ludzkiego oka i których weryfikacja wymaga benedyktyńskiej pracy. Tak więc spokojnie. Metodologicznie Cieszewski jest przekonywjący, a to co prezentuje też nie wygląda na drukowanie wyników. Oczywiście zawsze jest
ryzyko
, że gdzieś popełniono błąd, tylko żeby w ogóle móc cokolwiek podważać, trzeba wiedzieć o czym się mówi, a to z kolei
wymaga
przeprowadzenia całej serii
analiz
od początku do końca. Ergo, pół roku pracy kilkuosobowego zespołu specjalistów. Na tym etapie, jeżeli nikt nie wykaże Cieszewskiemu zuchwałego/nieudolnego fałszerstwa, to jego praca jest niefalsyfikowalna.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Ale my już tak zostaliśmy zepsuci przez telewizor, że czujemy się szpecami od mechaniki płynów, awioniki i systemów emerytalnych, więc co za problem poczuć się jeszcze szpecem od analizy zdjęć. Człowiek współczesny jest bardzo głupi, bezradny i autodestrukcyjny, zobaczy coś w telewizorze, poczuje się treserem lwów i wejdzie im do klatki.
The author has edited this post (w 27.10.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ten filmik podobno chodził w necie tuż po zamachu; ja go nie widziałam.
https://www.youtube.com/watch
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
): "Mnie to przypomina, że można kurwie napluć w oczy a ona jak gdyby nigdy nic dalej będzie się bawić ołówkami"
I pogrąża wszystkich nas.
=
http://tvp.info/informacje/swiat/brzoza-smolenska-jednak-nie-zostala-wycieta/12802515
Właściciel działki: nadal stoi u mnie.
Brzoza smoleńska jednak nie została wycięta?
Autor: jagr, jak; źródło: RMFAzrael Kubackij nowym fekalionistą "Faka".
wywiad w NAszym Dzienniku (www) 11. marca 2014
I pytanie: i co, i co?
Jak ma się "jego" brzoza z brzozą "cieszewską"?
Gdzie to znaleźć, może jeszcze nie ma publikacji/podanych wyników?
cytatay:
– Mam bardzo proste wyposażenie. To dalmierz laserowy i zwykła taśma miernicza. Po przedstawieniu mi problemu uznałem, że to wystarczy. Miałem dokonać identyfikacji na zdjęciu satelitarnym obiektu terenowego – wskazanego przez zleceniodawców drzewa. Zdecydowałem, że sprzęt podstawowy będzie zupełnie wystarczający.
Tym niemniej udało się znaleźć kilka obiektów, które łatwo jest bez wątpliwości zidentyfikować na zdjęciu satelitarnym i zmierzyć odległość między nimi a brzozą oraz wykonać szereg pomiarów kontrolnych pozwalających na wyznaczenie skali zdjęć satelitarnych i jeszcze innych. Dzięki temu
można odłożyć wyznaczone miary na zdjęciu, pełniącym rolę mapy, i wskazać brzozę.
– Błędy związane z trudną dostępnością terenu i jego dużą deniwelacją są na tyle nieistotne, że
pozwalają na jednoznaczną identyfikację brzozy na dostarczonym zdjęciu satelitarnym
według mojej oceny z dokładnością do 1,5 metra, co w zupełności wystarczy do rozstrzygnięcia problemu postawionego przez zleceniodawców.
muszą
być zgodne z obliczeniami Cieszewskiego, bo inaczej nie zostałyby utajnione, tylko od razu wykrzyczane jako odpowiedź. Wszak znane były
przed
rewelacjami pana profesora.
http://kontrowersje.net/prof_czachor_i_prof_andrzej_wi_niewski_wykazali_jeden_b_d_w_badaniu_chrisa_cieszewskiego
TYLKO U NAS: prof. Chris Cieszewski odpowiada na publikację "Naszego Dziennika"
Dodano: 22.03.2014 [16:12]Przesłanki motywujące mnie do przeprowadzenia badań nad brzoza były natury naukowej, związanej z fizjologią drzew i nauką o drewnie i jego mechanicznych właściwościach. Brak soków brzozowych w czasie, gdy inne brzozy je wydzielały, i oczywista forma złamania pnia zamiast ścięcia go, z pęknięciami śledzącymi zakrzywienia włókien drzewnych na sękach, oraz obecność szczap w złamaniu - wszystkie te fakty stanowią dowody na dużo wcześniejsze statyczne złamanie tego pnia. Jest to złamanie drzewa typu wiatrołomów. Moje analizy były zapoczątkowane szukaniem korony brzozy w lokalizacjach podanych przez oficjalne raporty rosyjski i Polski, które niestety sobie nawzajem zaprzeczają i które nie wskazuja jednoznacznych lokalizacji drzew, jako że nie posiadają one nawiązań do lokalnej osnowy terenowej.
Początkowo analizy były prowadzone różnymi metodami, takimi jak śledzenie koron drzew po południowo-wschodniej stronie baraku Bodina, i wszystkie te analizy prowadziły do
wniosku
, że brzoza była złamana przed 5 kwietnia 2010 r., ale różne metody analizy sugerowały różniące się umiejscowienia złamanego pnia. Wiele różnych metod zostało zastosowanych do analizy omawianych zdjęć satelitarnych. Ostatecznie do prezentacji wybrana została tylko jedna z tych metod, mianowicie taka, która wyróżniała się dużą przejrzystością i przekonywującą logiką - metoda szablonu opartego na przybliżonym do pionowego rzutu kadru filmowego paralotniarza z filmu "Anatomia upadku".
Prof. Czachor i prof. Wiśniewski (wraz z profesjonalnym geodetą inż. Dariuszem Szymanowskim) wykazali empirycznie, że metoda ta była obarczona błędem wyznaczenia lokalizacji brzozy i należy się im podziękowanie za podjętą inicjatywę i wysiłek. Te najnowsze pomiary dokonane w sposób profesjonalny to duży przyczynek do badania tego tematu, jako że ani autorzy, ani nikt inny do tej pory nie byli w stanie wykazać takiej możliwości w oparciu o teoretyczne analizy tej metody.
Jeśli przyjmiemy za fakt te nowe pomiary, wskazujące piąte z kolei (nie licząc innych anonimowych ustaleń przez internautów) ustalenie lokacji miejsca pnia brzozy, to zmieniają one interpretację ustalenia pozycji jej pnia, chociaż nie zmieniają w niczym znaczenia faktów, które motywowały mnie do rozpoczęcia naszych badań oraz najważniejszych naszych wniosków, które wynikają przede wszystkim ze śledzenia korony drzewa na zdjęciach satelitarnych. Z tej to właśnie analizy wynika, że brzoza była złamana już przed 5 kwietnia 2010 r. Detale tychże badań będą wkrótce opisane w materiałach konferencyjnych II Konferencji Smoleńskiej.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.