Skip to content

Postępy postępu

Śmieliście się z Wujni albo z Komisji że taka Europejska? To jeszcze nic w porównaniu do jakiejś tam Komisji w Kostaryce, która właśnie orzekła, że pedalizm jest prawem, a wręcz zaszczytnym obowiązkiem każdego człowieka, osobliwie południowoamerykańskiego.

Kilku błaznów w śmiesznych łachach napisało wypracowanie na 145 stron i co? I już od jutra wszystkie państwa latynoamerykańskie mają se małżęstwo dla pedałów wprowadzić, bo jak nie to.

http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/homo-ehe-in-ganz-lateinamerika-15393566.html
«13456767

Komentarz

  • Nualesz cusz one mogo? Pszecwelo szyskich?
  • Gnębą napisal(a):
    Nualesz cusz one mogo? Pszecwelo szyskich?
    Wszystkich nie dadzą rady, tam mieszka z pół milijarda ludzi. Ale struktura prawna daje im taką możliwość. W zasadzie już to zrobili.
  • Szczerze napiszę że kompletnie tych latynosów nie rozumie. Źle im było pod katolickim butem?
  • Urugwaj i Costarrica. Tam gdzie najspokojniej od razu pedalizm się wciska.
    W takiej Kolumbii ciągle - zdaje się - w górach partyzantka to i nie ma klimatu dla spokojnych zbliżeń chłopów.
  • van.den.budenmayer napisal(a):
    Urugwaj i Costarrica. Tam gdzie najspokojniej od razu pedalizm się wciska.
    W takiej Kolumbii ciągle - zdaje się - w górach partyzantka to i nie ma klimatu dla spokojnych zbliżeń chłopów.
    A jednak znaleźli czas, żeby już zawczasu przepchnąć temat pedalizmu przez legislatywę. Kolumbia, Brazylia, Argentyna i U r gay już to mają dawno klepnięte. Reszta państw Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka ma teraz obowiązek klepnąć gejozę.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Inter-American_Commission_on_Human_Rights
  • Jednak lubiłabym wiedzieć dokładniej i po polsku, o co chodzi w tym prawie.
  • Maria napisal(a):
    o co chodzi w tym prawie.
    Isz sie jednakowosz pszecweleli.

    Tera tam byndzie Urugej, Analtyna, Brandzylia i Kopulumbia.

  • Raczej Kaulumbia
  • edytowano January 2018
    i Para gej, tudzież Argejtyna i Gejana
  • edytowano January 2018
    https://www.lifesitenews.com/news/vp-of-german-bishops-conference-proposes-blessing-for-homosexual-couples

    Tymczasem klechy, zamiast pedałom pomóc, żeby się ogarnęli i wyprostowali, to jeszcze ich utwierdzają w szaleństwie.

    Na miejscu p. Franciszka dałbym danemu Bodemu order św. Grzegorza albo przynajmniej św. Stanisława.
  • Raczey św. Jana (Versacze)
  • A mojem zdaniem to po prostu tych durnych latynoleni Wielki Szatan tentego w d...
  • A zaś taysze chińscy bez wysiłku wielkich rzek cofają bieg i za pomocą cudownej pasty zmieniają pustynię Gobi w typowo ukraiński czarnoziem.

  • edytowano February 2018
    W końcówce zobaczyłem jakieś amerykańskie nazwy. Kilka lat temu byłem w Kalifornii i zwiedzałem dolinę Napa (winnice) oraz tereny po drodze z San Francisco. To były żyzne tereny zielone - centrum produkcji mlecznej. Kiedyś to były półpustynie. Gleba była żyzna - powulkaniczna i po sprowadzeniu wody z Gór Skalistych stała się kwitnącą okolicą rolną. Głowna tajemnica to woda, tak jak na tym filmiku. Jakby była słodka woda to i na Saharze można by uprawiać pszenicę, a nawet ryż.
  • A wodę wyciskają z potu przymusowych robotników?
  • Ta "pasta" to próchnica glebowa, widocznie nauczyli się coś w podobie produkować sztucznie - generalnie jak wymieszasz piasek z kompostem oraz odpowiednim dodatkiem tego wszystkiego co jest w glebie istotne (zwłaszcza minerały ilaste) to można stworzyć "sztuczną glebę" ale to się nie opłaca. No chyba że Chińczykom... A i tak nie wierzę że na dłuższą metę to działa, gleba jest zbyt złożonym tworem. Może uda im się pomidorki podtrzymać przy wspomaganiu potężnym nawożeniem i nawadnianiem przez kilka lat ale to wszystko.

    W skład próchnicy wchodzą kwasy huminowe i fulwowe i jeszcze wszystkich nie poznaliśmy - niektóre mają strukturę tak złożoną że ich wzór nie mieści się na kartce A4. Bez tej wiedzy nie da rady stworzyć "sztucznej gleby".
  • Nie poradzę, ja tam trzymam kciuki za żółtego człowieka w tej konkretnej sprawie.

    Poza tym sądzę, że się dana roślina wkorzeni i bez kwasu wulwowego i jakoś tam z czasem wszystkie te kwasy z dwutlenu węgla wygeneruje.
  • Ale jakby sadzić substrat próchnicowo twórczy do podorywki a potem mieszany?
  • Gleba jest złożonym tworem, ale rośliny są też bardzo złożone i niewiarygodnie elastyczne. Mogą rosnąc na byle czym. Oczywiście mają swoje upodobania i nie każda na wszystkim. Jednak podstawa to woda, słońce, powietrze z CO2 oraz coś na czym może się utrzymać czyli podłoże. Przyda się w tym podłożu trochę soli mineralnych bele jak najmniej NaCl i trochę mikroelementów. W podłożu najważniejsza jest struktura i wodochłonność. Ma utrzymywać wodę i przepuszczać powietrze.Tak więc większość roślin da radę na piachu pomieszanym z czymś porowatym jak torf czy kompost byle była woda i słońce.
  • edytowano February 2018
    To nie tylko żółty człowiek. W Afryce tez wystarczy nawet jeden zdeterminowany człowiek stosujący tradycyjną afrykańską metodę nawożenia:


    Duża część zjawiska pustynnienia ma źródło antropogeniczne, głównie poprzez wycinanie drzew. To się da odwrócić.
  • Rafał napisal(a):
    Gleba jest złożonym tworem, ale rośliny są też bardzo złożone i niewiarygodnie elastyczne. Mogą rosnąc na byle czym. Oczywiście mają swoje upodobania i nie każda na wszystkim. Jednak podstawa to woda, słońce, powietrze z CO2 oraz coś na czym może się utrzymać czyli podłoże. Przyda się w tym podłożu trochę soli mineralnych bele jak najmniej NaCl i trochę mikroelementów. W podłożu najważniejsza jest struktura i wodochłonność. Ma utrzymywać wodę i przepuszczać powietrze.Tak więc większość roślin da radę na piachu pomieszanym z czymś porowatym jak torf czy kompost byle była woda i słońce.
    No nie. Na dłuższą metę - nie.
    Rację pisze:
    Przemko napisal(a):
    Ta "pasta" to próchnica glebowa, widocznie nauczyli się coś w podobie produkować sztucznie - generalnie jak wymieszasz piasek z kompostem oraz odpowiednim dodatkiem tego wszystkiego co jest w glebie istotne (zwłaszcza minerały ilaste) to można stworzyć "sztuczną glebę" ale to się nie opłaca. No chyba że Chińczykom... A i tak nie wierzę że na dłuższą metę to działa, gleba jest zbyt złożonym tworem. Może uda im się pomidorki podtrzymać przy wspomaganiu potężnym nawożeniem i nawadnianiem przez kilka lat ale to wszystko.

    W skład próchnicy wchodzą kwasy huminowe i fulwowe i jeszcze wszystkich nie poznaliśmy - niektóre mają strukturę tak złożoną że ich wzór nie mieści się na kartce A4. Bez tej wiedzy nie da rady stworzyć "sztucznej gleby".

    Podbnie można by napisać o człowieku:
    - potrzebuje "tylko" pierwszorzędnych składników żywienia: białek, węglowodanów i tłuszczów;
    - oraz drugorzędnych: witamin i mikro- i makroelementów
    (no i wody!)

    - a co z tysiącami fitoskładników? części do dziś nie znamy, albo znamy, ale nie znamy wpływy na organizm (czy jest i jeśli, to jaki, oraz synergistyczne powiązania z innymi) Nie są niezbędnymi składnikami żywienia,
    Fitoskładnikami są np (grupy). karotenoidy, flawonoidy (w tym izoflawony), inozytole, lignany, izocyjanidyny, fenole, sapominy, terpeny itd (a jest ich kilkanaście tysięcy).

    Właśnie wczoraj szukałem w necie jednego fitoskładnika, zawartego w bórówce (dla oczu). Bez borówki da się żyć, ale gałce ocznej - lżej. :)

    ===
    jeśli chodzi o filmik z Chin - myślę, że o "glebie na pustyni" jest na wyrost. To po prostu uprawa szklarniowa bez szklarni, monokultura na "dopalaczach". Coś jak sałata dla lidla (reklama w tv)
  • Zasadniczo to to co Kolega je to w większości monokultury na dopalaczach. Bez nich ludzkość by pomarła z głodu. Bez nich nie byłoby zielonej rewolucji lat 60-tych XX wieku i nie było by nas około 7 miliardów tylko ze 3 głodnych.
  • Rafał napisal(a):
    Zasadniczo to to co Kolega je to w większości monokultury na dopalaczach.
    W zasadzie tak.
    ja pisałem o "stworzeniu gleby" na pustyni, że to właśnie "monokultura na dopalaczach" a nie żyzna pustynia


    i przypomniałem sobie - był jakiś taki wątek w temacie na ivrp, czy mam dejavu?
  • Pewnie chodzi o pasę uzyskiwaną z oczyszczalni ścieków. Używa się jej jako nawozu.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia

  • AnnaE napisal(a):
    Pewnie chodzi o pasę uzyskiwaną z oczyszczalni ścieków. Używa się jej jako nawozu.
    A nie powinno, zawiera metale ciężkie, antybiotyki, masę bakterii i przeważnie rzuca się jej stanowczo za dużo zanieczyszczając wodę azotem.
  • No, ale co producenta fit obchodzą ludki z Europy? I tak kupią wszystko, bo tanio.

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia

  • Kuzyn znajomej był misjonarzem w Afryce. Poznał wioski biedujące, ciągle niedożywione; a wokoło żyzna jak cholera ziemia. Chłopak, bo to młody ksiądz był, przed 30-tką, nie mógł wyjść ze zdumienia, że o jedzenie wołają a sami nic nie robią aby sobie byt poprawić. No i zaczął nasz Kazio uczyć ich jak uprawiać różne warzywa, kartofle, pietruszki i inne dobrodziejstwa. Z trudem, ale ich przekonał, że bez pracy nie ma kołaczy. Zrobili pod jego okiem porządny ogród, który karmi wszystkich przy nim pracujących.
    Można zwalać wszystko na kolonializm, ale od tamtych lat minęły dwa, trzy pokolenia. Problemem bywa czasami nie brak możliwości, bo Afryka jest nieurodzajna tylko w części, jak dziwna niemożność. Za gorąco? Za leniwie? Nie wiem. Wszak nie wszędzie tam pali tropikalne słońce, nie wszędzie jest pustynia, a jednak i tam jest biednie i głodno. Kto to rozgryzie?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.