Bo przeżarta przez mamonę bardziej niz cokolwiek innego. Rzygać się chce od tego świra jutubera, co "zbiera na chore dziecki". Mógłby bezpośrednio wpłacać do koncernów, byłoby prościej.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Prace były nie na publicznych modelach, a na dedykowanych i lokalnych. Mało wiem, bo mam informacje pochodne, a nie źródłowe, ale i te były bardzo niepokojące. Mój obraz wyłonił się taki, że kumaty człowiek za pomocą AI może przeprowadzić serię 'wirtualnych' eksperymentów aby otrzymać mocno ograniczone kierunki do realnych badań. Czyli nie 'każdy' zbuduje superwirusa, a koszty wejścia/usprawnienia w technologię dla sprytnych 'czarnych kapeluszy' znacząco się obniżą.
Zarówno w dziedzinie patogenów jak i grzebaniu w ludzkich genach.
Jak i w przeglądzie dostępnej literatury i rozsądnym budowaniu obrazu z tysięcy puzzli.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Prace były nie na publicznych modelach, a na dedykowanych i lokalnych. Mało wiem, bo mam informacje pochodne, a nie źródłowe, ale i te były bardzo niepokojące. Mój obraz wyłonił się taki, że kumaty człowiek za pomocą AI może przeprowadzić serię 'wirtualnych' eksperymentów aby otrzymać mocno ograniczone kierunki do realnych badań. Czyli nie 'każdy' zbuduje superwirusa, a koszty wejścia/usprawnienia w technologię dla sprytnych 'czarnych kapeluszy' znacząco się obniżą.
Zarówno w dziedzinie patogenów jak i grzebaniu w ludzkich genach.
Jak i w przeglądzie dostępnej literatury i rozsądnym budowaniu obrazu z tysięcy puzzli.
Mnie to raczej przypomina badania nad bombą atomową, gdzie realne testy są potwornie drogie, a metoda symulacji numerycznych dostępna dla nielicznych z uwagi na brak mocy obliczeniowych, więc budowa nowych bomb szła opornie. Tak samo było w biotechu, a teraz wjeżdża AI i robi się groźnie.
Ponieważ mam małą wiedzę obszarową, dlatego pytam, gdyż opracowanie dla aktuariatu było bardzo zastanawiające.
Komentarz
Bo przeżarta przez mamonę bardziej niz cokolwiek innego. Rzygać się chce od tego świra jutubera, co "zbiera na chore dziecki". Mógłby bezpośrednio wpłacać do koncernów, byłoby prościej.
Jak i w przeglądzie dostępnej literatury i rozsądnym budowaniu obrazu z tysięcy puzzli.
Mnie to raczej przypomina badania nad bombą atomową, gdzie realne testy są potwornie drogie, a metoda symulacji numerycznych dostępna dla nielicznych z uwagi na brak mocy obliczeniowych, więc budowa nowych bomb szła opornie. Tak samo było w biotechu, a teraz wjeżdża AI i robi się groźnie.
Ponieważ mam małą wiedzę obszarową, dlatego pytam, gdyż opracowanie dla aktuariatu było bardzo zastanawiające.
Czy to opracowanie dla aktuariatu jest dostępne dla ciekawskich?