Jarosław Kaczyński jedzie do Kijowa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
JORGE>
JORGE>
Pamiętajmy też, że mówiący po rosyjsku Donbas byłby największym przegranym wchłonięcia przez Rosję. Dlatego tak naprawdę na Ukrainie, poza jakimiś patologicznymi komuchami-sowieciarzami, nie ma chyba żadnych prorosyjskich sił...
Narazie.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Co do wrogów - czyhają wszędzie i taka jest prawda. Z każdym trzeba uważać. Kto był wrogiem USA w latach 80.? ZSRR. No to grali na osłabienie i wyhodowali sobie bin Ladena. Na Ukrainie też trzeba uważać, żeby nie wynieść do władzy jakichś antypolskich sił.
Czy to, co teraz robimy okaże się skuteczne, czy będzie kolejną kopią pomarańczowej rewolucji - trudno powiedzieć, jak już wcześniej napisałem to wymaga dokładniejszej analizy.
https://www.youtube.com/watch?v=veM5tszB_KQ
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Antypolskie i proniemieckie sily z cala pewnoscia maja znaczenie na Ukrainie i nie raz dojda do wladzy. Ale nawet proniemiecka Ukraina w UE pozostaje niezaleznym podmiotem, ktory mozna rogrywac, Ukraina razem z Rosja jest jedna wiecej moskiewska prowincja.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
JORGE>
KRES to sympatyczny chłopak, dużo wie, dużo rozumie, ale omnibusem nie jest i ma pewien 'bias'. To uprzedzenie jest zrozumiałe, w końcu to PiS przetrącił mu polityczną karierę- i piszę to nie jako fan PiSu, bo nigdy takim nie byłem i raczej nie będę. Jestem li tylko byłym UPRowcem, skutecznie wyleczonym, bez nawrotów; oraz fanbojem Jarra i Antuana.
Skoro Ksysio wyciąga Kaczorowi, że występował ramię w ramię z jakimiś ciulami ze Svobody, to jemu można wyciągać, że jego frakcja- LPR- proponowała Janusza Kaczmarka na premiera, wozili go nawet wicepremierowską limuzyną...
Krzysiu ma swoje zdanie, Jarosław ma swoje. Jarosław coś zrobił, specjalnie jego działanie nie podniosło notowań ani wizerunku pogrobowców UPA. Co przyniesie w dalszej przyszłości- trudno spekulować, nie zajmujemy się tutaj jasnowidzeniem.
Natomiast na użytek wewnętrzny- Jarro zablokował rząd i prezia, obnażył ich indolencję, prymitywizm, prowincjonalność i niepotrzebność de facto. Pokazał się jako polityk, który może ze wsparciem paru Polaków z eurobiurokracji więcej, niż cały konstytucyjny aparat władzi. To całkiem potężna manifestacja, aż Szechterowi zmiękła rura.
Na użytek zewnętrzny też poszedł jasny sygnał- brat tego zabitego wali na Ukrainę jak do siebie, działa w interesie Polski (?) i Unii (??), jest poważany i osadzony w realiach międzynarodowych. I może nie od pstryknięcia palcami, ale jednak jest w stanie zbudować 90 mln ludnościowy blok. A mógłby zebrać wszystkich właściwie, poza dzikimi Żmudzinami, to spokojnie 120- 130 mln ludzi. Potencjalny lider nowej i starej Europy.
Ile spotów trzeba by wyprodukować, ile setek km autostrad przewalić, ile zegarków wypożyczyć, ile milionów ton betonu przelać, ile goli z karnego strzelić- a Ryży Wuj i tak by się do takiego poziomu nie zbliżył. Jedyne co on może, to uśmiechać się, gdy go Wołodia pochwyci czule w ramiona i, za przeproszeniem, porządnie przecweluje.
Chyba niedobrze za wczesnie znalezc sie w polityce, bo czlowiek traci kontakt z normalnymi ludzmi a przeciez to wlasnie normalnym ludziom ma polityk zycie urzadzac.
The author has edited this post (w 03.12.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Dotad Ukraina lawirowala miedzy Rosja a UE ale taki duzy kawalek tortu nie moze bezkarnie lezec na talerzu, teraz droga jest wewte albo wewte. Ukraina w objeciach Rosji przestaje byc bytem niepodleglym, choc z drugiej strony Ukraina wewnatrz Rosji moze ja destabilizowac, choc nie jest pewne czy niestabilna Rosja jest w polskim interesie.
Ukraina w UE z cala pewnoscia nie bedzie wspierac idei jagiellonskiej, gdyz Niemcy w try miga skorumpuja im elite polityczna i zrobia sobie stronnika, maja w tym niezla wprawe.
Najlepiej jest jesli Ukraina jak najdluzej zostanie tak blisko UE jak sie da ale ciagle bez prawa glosu.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
UA to taki naturalny sojusznik naszej grupy, co wynika z jeografii, historii, jak również struktury gospodarki, bo chociaż u nich może bardziej narodowa, ale też trochę, hm, zardzewiała. Korzyść z bliskiego trzymania się Polski doskonale rozumie Łotwa i Estonia.
Blok, który bym nazwał V6+3B+UA byłby potęgą na skalę UE i kto wie czy by nie przetrwał rozpadu Wujni jako UE II z siedzibą w Bratysławie.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
The author has edited this post (w 03.12.2013)
W ogóle to co piszesz/piszecie to jest taki trochę dogmatyzm, a tak się nie da. Sytuacja w polityce międzynarodowej jest dynamiczna, więc nie należy stawiać takich dogmatów. Coś wyglądającego niepoważnie może być bardzo poważne za kilkadzeisiąt czy kilkanaście lat.
Pytanie zresztą w tym przypadku nie jest takie "czy fajnie, że Ruscy chcą rządzić Ukrainą", ale "czy jest realna siła polityczna na Ukrainie, która może prowadzić politykę niezależną i KTÓRA TO?". Wiemy? Przypominam wolty Kuczmy i Krawczuka i nieudolność "pomarańczowych". Nie chodzi o sam wyjazd teraz, bo on jak napisałem nawet dla polityki polskiej jest rewelacyjny i już choćby dlatego warto, ale o pomysł na przyszłość.
The author has edited this post (w 03.12.2013)
The author has edited this post (w 04.12.2013)
Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.