Przyczynek do przyczyny upadku Bronxa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
ale to nie koniec, reklama idzie dziś już dalej:
https://scontent-ams2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/s720x720/11899940_896964273727818_771813176069495307_n.jpg?oh=b1d1cc4d8d99a5d67a4a1faf24745983&oe=563F533A
antywychowanie zaczyna się od przedszkolaków
https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/08/19/ks-slawomir-kostrzewa-jaki-przekaz-zaniosa-dzieci-do-szkoly-wraz-z-nowymi-zeszytami/
tu sie kształtuje dzieci i młodzież
moi rodzice do kościoła kazali nam chodzić, ja z moimi dziećmi chodzę
moi rodzice nic mi na temat historii i przeszłosci Polski nie mówili (dziadek czasem coś), ja swoich synów wożę tu i tam (a to na Jasna Górę na Mszę za Ojczyznę 11 listopada, a to zwiedzamy bunkry IIWŚ w mojej rodzinnej miejscowości, a to gdy idziemy na 15 sierpnia do kościoła to nie kupujemy wiechecia tuliupanów tylko idziemy na łąkę przed Mszą i zbieramy kwiaty, zioła i zielsko rozmawiając po co to i dlaczego a przy okazji opowiadamy o "cudzie nad Wisłą")
moi rodzice się z nami nie modlili, u nas jest to wspólny moment wieczorem
ja dziecku nie każę iśc do spowiedzi tylko pierwszy idę
od czasu jak tylko potrafili grac w piłkę nauczyli sie i śmieci wyrzucać i łóżko ścielić......
Nie ma ważniejszego zadania dla rodziców i rodziny jak wychować młodych w wierze w Boga.
tak czy siak mam nadzieję że z wiekiem proces ten będzie sie pogłębiał
zresztą pamiętam z dzieciństwa mojego wujka - zatwardziałego komunistę - który im starszy był tym częściej na msze chodził, oczywiście żadna to gwarancja prawdziwej przemiany wewnetrznej
tak że z tych 10-20% z czasem robi sie ok 50%
W każdym razie mówię wam mówię, nadchodzi fala antyklerykalizmu jak Polska długa i szeroka (ściąga dla Edena: nie należy tego się bać, po prostu tak będzie, jako kolejny etap czegośtam, przeżyjemy)
JORGE>
Poczytałam komentarze w lokalnych mediach i jestem przerażona. Satanizm w Polsce rozwija się w stopniu zastraszającym.
Jest z tego wyjście - jedyne i skuteczne - chwycić za Różaniec. Serio. To jest jedyna skuteczna broń w tej chwili.
Trzeba się uważnie przysłuchiwać Papie Frankowi. Czasem coś dziwnego chlapnie, ale daje ogólne wskazówki, jak należy postępować w takim porąbanym świecie. Kościół musi być ubogi, by wytrącać wrogom argumenty, że zbratał się z tym światem, od którego coraz mocniej wali siarą. Jako sympatyka tradsizmu wcale mnie to nie martwi, bo ubóstwo nie oznacza dziadostwa. Nie mając kasy też można modlić się po łacinie ;-)
Zaczyna się od tego, że ludzie nie wiedzą po co niby mieli by być w kościele, skoro mogą modlić się indywidualnie, a Bóg jest przecież w sercu, a nie w kościele, tym bardziej, że proboszcz taki-owaki i trzysta złotych od koleżanki za ślub wziął, a poza tym bunt i indywidualizm są dobre o czym wiemy od pierwszych obejrzanych bajek disneja.
No, a jak już z nie chodzę do kościoła, to po co mam się modlić i w ogóle kto mi zagwarantuje, że Bóg istnieje, jak wkoło, ludzie się o sto złotych mordują, a jeszcze kawałek dalej dzieci na wojnie umierają, a sumienie mam swoje i nie trzeba żeby mi ksiądz-pedofil mówił jak mam postępować.
Mnóstwo tego naokoło napotykam, mnóstwo.
Edit. ale, ale nie to miałem napisał, jeno to, że ten antyklerykalizm z tradycyjną postępową lewicą obyczajową nie ma nic wspólnego i spokojnie może koegzystować w przedziałach od "gminnego tradycjonalizmu" aż po mikkizm, bo nie jest to związane z wiarą w jakieś lewicowe idee, ale z brakiem wiary w idee w ogóle.
Who are you rebelling against Johny?
Whaddaya got?
Kaszanka we łbie i bunt wszystkich przeciwko wszystkiemu. Popierni...z pomieszaniem.