Przeciwko ekshumacji ofiar smoleńskich
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Dlaczego łączę te dwie historie? Bo jeśli mogli zrobić to z prezydentem, mogą zrobić to z każdym. Żenuje mnie, że przedstawiciele JBPP nie są w stanie tego zrozumieć.
W trumnie śp. admirała Andrzeja Karwety, dowódcy Marynarki Wojennej, który zginął 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, znaleziono liczne części ciał innych członków delegacji. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, w niektórych trumnach pozostałych ofiar Rosjanie świadomie przemieszali szczątki mężczyzn i kobiet.
Ja jednak stawiam na spontaniczny bałagan i niechlujstwo. Nieudolne pijaki to robiły, a polska delegacja z ona czele dbała o dobre stosunki z ruskim dowództwem.
Np. może chodzić o świadome i celowe zacieranie śladów zbrodni.
Z uszkodzeń ciał i rozmieszczenia pasażerów w samolocie można byłoby wnioskować o uszkodzeniach samolotu, a dalej o miejscach podłożenia ewentualnych ładunków.
Z pomieszanych ciał dodatkowo pośmiertnie uszkodzonych można nic nie wywnioskować.
No i nie wszystkie ciała zostały tak rozczłonkowane, przypominam.
nie ma żadnego bałaganu ani niechlujstwa - nie wobec Polaków
śp Anna Walentynowicz w relacji syna wyglądała po śmierci, jakby spała, twarz miała nienaruszoną
a podczas sekcji w Polsce okazało się, że twarzy w ogóle nie było - okazało się, kiedy już odnaleziono ciało, bo początkowo w jej grobie leżał ktoś inny
ostatecznie można sobie wytłumaczyć, że to zwierzęta zbezcześciły ciała
Bolek był agentem KGB, prowadzonym przez Kiszczaka wg wytycznych.
No więc czym różni się kagiebista moskiewski od polskiego rezydenta? że trochę gorzej mówi po polsku?
zresztą cały film - gdyby ktoś nie rozumiał, kim są ci ludzie wobec rosji
np. Tusk, niebezpieczny agent KGB
dowództwo w Moskwie
przygotowania na lotnisku, sprzęt, certyfikacja, wyposażenie lotniska, precyzyjne przygotowanie pułapki, lot testowy iła
Zapewniam Kolegę że bałagan i niechlujstwo jest - a w operacjach służb, jest to bałagan i niechlujstwo starannie zaplanowane. Co ma zginąć - ginie, co ma się przypadkiem znaleźć - to się cudownie odnajduje.
I powiem szczerze że aż takiego niefrasobliwego podejścia się po Koledze nie spodziewałem. Ja rozumiem gdyby to rzekł ktoś z Zachodniej Europy, ewentualnie jakiś fajnopolak - ale Kolega wie i rozumie znacznie więcej. Trochę wiedzy o metodach i strategii rosyjskich służb by się przydało - polecam na poczatek "Akwarium" Suworowa a potem "Nowe kłamstwa w miejsce starych" Golicyna.
edit:
lub wedle kanonu nowoczesnej lingwistyki: +1
Podtrzymuję że Rosja to bałagan - no bardak prosto.Oczywiście wiem, że to państwo policyjne, państwo służb z tradycją od swego założyciela Iwana Groźnego, niebezpiecznego psychola i furiata zresztą. Te jego cechy osobowe, być może wzmocnione wcześniejszą praktyką współpracy moskiewskich elit z tatarskimi panami, będącej mieszaniną nienawiści i interesownej służalczości, odcisnęły trwały ślad na modelu funkcjonowania rosyjskiego państwa i społeczeństwa. Tak więc, odnosząc się do komentarzy Koleżeństwa, bardach i perfidia służb w Rosji współistnieją od zawsze i mają się nadspodziewanie dobrze pomimo mizerii Rosji.
Nikt nie twierdzi inaczej, z tym że są obszary gdzie panuje godny naśladowania porządek - no, chyba że bałagan jest akurat potrzebny.
Ta dwoistość jest widoczna w wielu obszarach, nie tylko w operacjach służb. W Rosji czy ZSRR niczego nie potrafiono dobrze wyprodukować - z wyjątkiem broni, której jakość była zdumiewająco przyzwoita. Samochody produkowane w ZSRR czy późniejszej Rosji zawsze konkurowały o miano najgorszych na świecie - dziwnym trafem tak się dzialo, że silniki do rakiet kosmicznych produkcji rosyjskiej miały tak dobry stosunek jakości do ceny że obamowska Ameryka zaprzestała produkcji własnych i zdecydowała się wyłącznie kupować u Ruskich. Przykłady można mnożyć.
Ruscy na pewnych odcinkach potrafią wyrzeźbić idealny porządek pośród ogólnego bałaganu, tak jak potrafią wyprodukować zdumiewająco dobre rzeczy pośród lichoty. Był kiedyś taki kawał - co to jest: nie mieści się w dupie i nie świeci? No wiadomo, że to ruski przyrząd do świecenia w dupie.
No chyba że żywotny interes Rosji wymaga świecenia w dupie wrogom rosyjskiego narodu - to wtedy przyrząd zmieści się wszędzie, nie tylko w dupie i będzie świecił, a nawet prześwietlał na wylot. I o tym trzeba pamiętać.