Skip to content

Wojna

1321322323324325327»

Komentarz

  • Grabież i plądrowanie chachłaków. Tak wyszli na obwąchiwaniu się z Zachodem. A mówiłem, jeszcze w trakcie i po "pomarańczowej rewolucji" i majdanie, że jeszcze zawyją, jak ich będą dymać czarne kutangi.

  • Ponieważ pojawiły się debilne wpisy manipulatorów to niezmiernie przypominam, że 'lepiej jeść biały chleb nad morzem Czarnym, niż odwrotnie'
    A na wojnie trwa spór odnośnie brakujących czołgów na froncie, część (Wolski) głosi że od 400 do 1200 jednostek sprzętu pancernego zostało gdzieś 'zachomikowanych' oraz druga, która twierdzi, że takiej ilości nie daje się ukryć, więc to pokazuje stopień rozkładu ruskiej gospodarki gdzie kiedyś potrafili to remontować/produkować, a teraz jakby mniej. Zalecam popkorn.

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):
    Ponieważ pojawiły się debilne wpisy manipulatorów to niezmiernie przypominam, że 'lepiej jeść biały chleb nad morzem Czarnym, niż odwrotnie'
    A na wojnie trwa spór odnośnie brakujących czołgów na froncie, część (Wolski) głosi że od 400 do 1200 jednostek sprzętu pancernego zostało gdzieś 'zachomikowanych' oraz druga, która twierdzi, że takiej ilości nie daje się ukryć, więc to pokazuje stopień rozkładu ruskiej gospodarki gdzie kiedyś potrafili to remontować/produkować, a teraz jakby mniej. Zalecam popkorn.

    Wolską tezę suflowano jeszcze na długo przed wybuchem wojny 2022. Szury latami kolportowały wersję, że Ruskie trzymają tysiące nowoczesnych czołgów w podziemnych / górskich magazynach, i wyjadą one gdy Zachodowi na froncie skończą się czołgi własne.

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):
    Ponieważ pojawiły się debilne wpisy manipulatorów to niezmiernie przypominam, że 'lepiej jeść biały chleb nad morzem Czarnym, niż odwrotnie'
    A na wojnie trwa spór odnośnie brakujących czołgów na froncie, część (Wolski) głosi że od 400 do 1200 jednostek sprzętu pancernego zostało gdzieś 'zachomikowanych' oraz druga, która twierdzi, że takiej ilości nie daje się ukryć, więc to pokazuje stopień rozkładu ruskiej gospodarki gdzie kiedyś potrafili to remontować/produkować, a teraz jakby mniej. Zalecam popkorn.

    W 2025 miał się skończyć zasób do remontowania i się skończył. A to chomikowanie jest niemożliwe w takiej skali choćby dlatego, że widać by to było na transporcie kolejowym - a nie widać. To opuszcza fabryki tylko w excelu i istnieje tylko na wikipedii

  • loslos
    edytowano 29 March

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    A na wojnie trwa spór odnośnie brakujących czołgów na froncie, część (Wolski) głosi że od 400 do 1200 jednostek sprzętu pancernego zostało gdzieś 'zachomikowanych'

    Tylko tyle? Nawet u uczciwych Angoli podczas wojny obronnej około 20% sprzętu istniało tylko na papierze, podejrzewam, że u Moskali i Ukraińców może to być nawet 50%.

  • W mojej ocenie sprawa tych czołgów to typowa ruska maskirowka, czyli ówno mają ale pokazują ile to nie poukrywali.

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):
    W mojej ocenie sprawa tych czołgów to typowa ruska maskirowka, czyli ówno mają ale pokazują ile to nie poukrywali.

    Wiesz zapowiedzieli utworzenie tych iluś tam nowych armii, no to jest tworzą, wszystko jest spójne, straszenie to przecież ich główna strategia negocjacyjna.

  • I wszystkim znana więc nieskuteczna.

  • @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    W mojej ocenie sprawa tych czołgów to typowa ruska maskirowka, czyli ówno mają ale pokazują ile to nie poukrywali.

    Wiesz zapowiedzieli utworzenie tych iluś tam nowych armii, no to jest tworzą, wszystko jest spójne, straszenie to przecież ich główna strategia negocjacyjna.

    Czyli negocjacje pokojowe są bardzo zaawansowane.

  • @los powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    A na wojnie trwa spór odnośnie brakujących czołgów na froncie, część (Wolski) głosi że od 400 do 1200 jednostek sprzętu pancernego zostało gdzieś 'zachomikowanych'

    Tylko tyle? Nawet u uczciwych Angoli podczas wojny obronnej około 20% sprzętu istniało tylko na papierze, podejrzewam, że u Moskali i Ukraińców może to być nawet 50%.

    ...i w Rosji zmierza ku 100%

    Rosja przetrwa jako niewidzialne imperium, wieczne, bo wiecznie "kiedyś powracające" z "wielką mocą" z gór Uralu

  • "Rozbicie kolumny pancernej Sił Zbrojnych Rosji na kierunku Kupiańskim przez spadochroniarzy z 77. brygady.

    Jak zauważają bojownicy, gromadzenie sprzętu potrzebnego do szturmu (czołgu i 12 opancerzonych wozów bojowych) zajęło trzy tygodnie.

    Wcześniej rosyjskie siły zbrojne mogły atakować takimi siłami znacznie częściej, a Ukraińcy dysponowali mniejszą liczbą dronów do monitorowania sytuacji.

    Teraz sytuacja zmieniła się po obu stronach: Rosjanie mają mniej sprzętu, a Ukraińcy więcej dronów.

    W związku z tym okupanci muszą poświęcić znacznie więcej czasu na tajne przemieszczanie się i kamuflaż swoich rezerw przed atakiem, co spowalnia tempo ich działań."

  • A tego złomu to zawsze dużo mieli.

    "Rosjanie otworzyli kolejne muzeum motoryzacji i wysłali na „operację specjalną” najnowsze wozy bojowe GAZ-69, produkowane od 1952 roku."

  • W nowym wpisie Maćka Pietraszczyka o mobilizacji na Ukrainie:

    "Ukraińcy tymczasem rozwiązali chyba problem z uzupełnieniami. Idąc za myślą generała Załużnego, że przecież do walki zgłosiło się na początku inwazji pięć i pół miliona chętnych oraz korzystając z wzorów... rosyjskich(!) zastąpiono dyskretnie łapanki na zmobilizowanych służbą kontraktową. W ramach programu "Kontrakt 18-24".

    Program, który ruszył w lutym przewiduje podpisanie kontraktu na rok z siłami zbrojnymi. Kandydat po zakwalifikowaniu się dostaje jednorazowo w dwóch ratach nagrodę w wysokości łącznie nieco ponad jedenaście tysięcy euro. Oczywiście przez rok dostaje normalną miesięczną wypłatę, zależną od tego, na jakim jest stanowisku i jaką ma specjalizację.

    Szkolenie trwa siedemdziesiąt trzy dni, po czym kontraktowy trafia do jednostki, gdzie jest szkolony dalej.

    Co jest ważne, żołnierz może wybrać swoją jednostkę, a w programie uczestniczy sama śmietanka Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Po roku, jeśli dożyje, żołnierz dostaje drugie tyle, co na początku, czyli ponad jedenaście tysięcy euro. Może zdecydować, czy chce wrócić do cywila, czy zostać w wojsku. Jeśli zrezygnuje ze służby będzie przez rok zwolniony z mobilizacji. "

    https://zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2025/03/dziennik-wojny-doba-dwudziesta-piata.html

  • "To dziwne, przez trzy lata „udanej SVO” wszystkie te nacjonalistyczne jednostki zostały „zniszczone”, a potem nagle, jak grom z jasnego nieba, okazało się, że zyskują coraz większe wpływy i rozszerzają się"

  • @Przemko powiedział(a):
    "To dziwne, przez trzy lata „udanej SVO” wszystkie te nacjonalistyczne jednostki zostały „zniszczone”, a potem nagle, jak grom z jasnego nieba, okazało się, że zyskują coraz większe wpływy i rozszerzają się"

    Kacapska dyplomacja jest niepodrabialna.

  • @peterman powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):
    "To dziwne, przez trzy lata „udanej SVO” wszystkie te nacjonalistyczne jednostki zostały „zniszczone”, a potem nagle, jak grom z jasnego nieba, okazało się, że zyskują coraz większe wpływy i rozszerzają się"

    Kacapska dyplomacja jest niepodrabialna.

    Najskuteczniejsza jest kacapska awiacionnaja diplomacija. Nad ogromnym, bezkresnym terytorium bywszawo Sajuza jest śmiertelnie skuteczna

  • W Polsce też. Kacapy dobrze odczytały duszę Polaków. 8 gwiazd zrobiło swoje.

  • edytowano 2 April

    Dobry wieczór z korespondentem
    https://www.youtube.com/live/YR4JzfEh5B8?feature=shared

    NA ŻYWO: Zbigniew Parafianowicz - korespondent wojenny - analityk geopolityki (Klub Ronina)

  • Realista.

    "Prezydent Finlandii Stubb oświadczył: „Będziemy musieli budować stosunki z Federacją Rosyjską, Rosja jest i zawsze będzie sąsiadem Finlandii, 1350 km granicy”.

    Zaraz potem Finlandia ogłosiła wycofanie się z Konwencji Ottawskiej, zakazującej stosowania min przeciwpiechotnych. Ten ruch umożliwi Finlandii zaminowanie granicy z Rosją.

    Prezydent Finlandii wie co nieco o trollingu."

  • Najlepszy dowód że wojna idzie Rosji doskonale. :) Po dość długiej przerwie znowu pojawili się "źli anglosasi", od wielu tygodni Wielka Brytania nie pojawiała się w rosyjskiej propagandzie.

    "Propagandyści Putina znów zaczęli grozić, tym razem Europie - „wszystkie stolice europejskie są zagrożone”. Brytania też to dostała - „wystarczą trzy pociski, a ta cywilizacja upadnie”.

    W 1993 roku broń jądrową zabrano niewłaściwemu krajowi."

  • Dodatkowo ruskie bombardują swój teren w obwodzie Biełgorodzkim, więc to na pewno nie wskazuje na jakiekolwiek problemy, zwłaszcza, że walą całkiem solidnie.

  • edytowano 3 April

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    Dodatkowo ruskie bombardują swój teren w obwodzie Biełgorodzkim, więc to na pewno nie wskazuje na jakiekolwiek problemy, zwłaszcza, że walą całkiem solidnie.

    Strzyżewski też pokazywał że ze zdjęć satelitarnych wychodzi, że ruskie wyciągają z coraz dalszych, mniejszych i bardziej zapomnianych magazynów sprzęt, jak buchanki - nie wyrabiają z bieżącą produkcją nawet takich podstawowych samochodów, gdy jednocześnie fabryki maszyn rolniczych czy Ład przechodzą na 4-dniowy tydzień pracy bo mają już niesprzedany zapas odpowiadający 6-9 miesięcznej produkcji. A więc to "przestawienie linii produkcyjnej z kombajnu na czołg" nie jest takie proste skoro nawet nie mogą przestawić z łady na buchankę.

  • edytowano 3 April

    Unijny Reset 2.0 już trwa.

  • @Przemko powiedział(a):
    Unijny Reset 2.0 już trwa.

    Po co Niemcy mają finansować kopanie jakichś rowów na granicy z Białorusią, skoro już jest wielka fosa o nazwie Wisła?

  • @polmisiek powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):
    Unijny Reset 2.0 już trwa.

    Po co Niemcy mają finansować kopanie jakichś rowów na granicy z Białorusią, skoro już jest wielka fosa o nazwie Wisła?

    No dokładnie, gdyby jeszcze Rheinmetall miał to kopać to czemu nie, a tak...

  • edytowano 3 April

    Artyleria nie jest już królową pola walki, Marcin Ogdowski:

    "w rosji wyciekły dane ministerstwa obrony, zebrane pośród rosyjskich lekarzy wojskowych. Wynika z nich, że ponad 75 proc. wszystkich obrażeń odniesionych przez rosyjskich żołnierzy podczas wojny okopowej, jest wynikiem ataków ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych.

    Kolejne 20 proc. rannych to ofiary ostrzału artyleryjskiego, a tylko 4 proc. pośród wszystkich poszkodowanych doznało urazów na skutek działania broni ręcznej.

    Co więcej, z raportów rosyjskich medyków wynika, że drony wpłynęły również na czas ewakuacji rannych. Wydłużył się on trzykrotnie (w porównaniu z sytuacją z początku spec-operacji) – do 14,5 godzin.

    W medycynie funkcjonuje pojęcie „złotej godziny”, w trakcie której poszkodowany powinien trafić do szpitala, aby otrzymać fachową pomoc. Jest to czas, w którym leczenie jest najskuteczniejsze w zapobieganiu nieodwracalnym uszkodzeniom i zwiększaniu szans na przeżycie. Każda kolejna minuta drastycznie zmniejsza szanse. Dość napisać, że w wyniku urazu wielonarządowego (a te bojowe zwykle mają taką postać) 30 proc. zgonów następuje w ciągu 2-3 godzin od wypadku. Zatem 14,5 godziny to wieczność – i tam też kończy znacząca większość rosyjskich rannych."

  • Kropla w morzu potrzeb, ale z drugiej strony dobre i to.

  • Bieda wojna to i bieda środki odpowiadają za większość strat:

    • dron FPV przenosi kilka (2-3) kg ładunku wybuchowego
    • pocisk 155 mm to około 10 kg materiału wybuchowego
    • rakieta/bomba to od kilkuset kilogramów kilku ton

    Natomiast drony jako uzupełnienie i działania asymetryczne to już tak.
    Płk rez. Maciej Korowaj na Kremlince wskazuje, że posiadanie mięsa armatniego, nie oznacza posiadanie armii, a już zwłaszcza armii zdolnej do sprawnych operacji bojowej powyżej szczebla lokalnych starć.
    Polecam całość.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.