Taki tam grajek. Nawet niezły, dopóki nie śpiewa swoich piosenek. Kiedyś na Fryderykach zabłysnął wierszykiem (z pamięci):
"Ci, co tak mówią, chyba mają rację.
Pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederację".
A jak PiS wreszcie przegrał to już się nie interesuje, bo ma poczucie, że wszystko jest ok.
@Wielen powiedział(a):
Tam rzadzi AI. Wybiera treści które mam czytać, miesza stare newsy z nowymi, podaje ten sam tekst pod różnymi tytulami i sama też pisze teksty, na ogół debilne, za to sygnowane przez osoby ludzkie.
Czyli zmaterializował się horror s-f: sztuczna inteligencja rządzi prawdziwą głupotą.
Bezprecedensowy postęp – tak niedawne zmiany prawne, chroniące nienarodzone dzieci, określa portorykańska senator Joanne Rodríguez Veve. Pod koniec grudnia w Portoryko podpisano ustawę, uznającą, że człowiek od chwili poczęcia jest „osobą fizyczną”, a więc objętą przepisami prawa cywilnego. To nie jedyne zmiany w tamtejszym prawie.
...
Jak podkreśla Rodríguez Veve, historyczne zmiany mają znaczenie nie tylko prawne, ale też ontologiczne, ponieważ stanowią ważny argument w debacie o godności człowieka i jego podmiotowości. „Przekaz jest stanowczy: w łonie kobiety w ciąży nie znajduje się nieokreślony obiekt pozbawiony godności, lecz podmiot: rozwijający się człowiek, który posiada wrodzoną godność” – cytuje jej słowa ACI Prensa.
...
Nowe przepisy także w zakresie zmiany płci
W 2025 r. w Portoryko zatwierdzono także ustawy, dotyczące zmiany płci biologicznej osoby nieletniej. Zgodnie z nimi, żaden człowiek poniżej 21 roku życia nie będzie mógł być poddany farmakologicznym ani chirurgicznym zabiegom, zmieniającym płeć biologiczną. „Ta ustawa stanowi absolutne zatrzymanie wykorzystywania nieletnich do promowania idei antynaukowych i sprzecznych z naturą, powodujących nieodwracalne szkody fizyczne” – podkreśla senator.
"Popatrzcie na kobietę na zdjęciu. Zapamiętajcie ją.
To będzie najpiękniejsza Święta Kościoła katolickiego!
Kiedy Enrico zobaczył ją po raz pierwszy – oszalał
Jesteś pełnoletnia? – spytał.
Tak, w odróżnieniu do Ciebie – odrzekła zadziornie.
Chiara Corbella Petrillo urodziła się 9 stycznia 1984 roku
(dziś są Jej urodziny), zmarła 13 czerwca 2012.
Trwa jej proces beatyfikacyjny.
Po ślubie w 2008 roku Chiara od razu zaszła w ciążę, ale badanie USG wykazało, że ich córka urodzi się bez mózgu. Na wieść o tym, Enrico powiedział: „Ona jest naszą córką. Będziemy jej towarzyszyć tak długo, jak tylko będziemy w stanie”. Modlili się, by córka urodziła się żywa, bo chcieli ją ochrzcić. Po porodzie rodzice tulili i całowali Marię Grazię Letizię i ubrali ją w piękne ciuszki, a zaprzyjaźniony franciszkanin, o. Vito D’Amato udzielił jej chrztu. Żyła pół godziny. Chiara mówiła, że była to najpiękniejsza
chwila w życiu.
Kilka miesięcy później okazało się, że Chiara znów spodziewa się dziecka. Wyniki kolejnych badań były jak seria strzałów z broni: wpierw okazuje się, że Davide Giovanni nie ma nóg, a potem, że nie ma nerek, ma zdeformowane płuca, pęcherz, a narządy wewnętrzne są w takim stanie, że on też nie ma żadnych szans na przeżycie...
Chiara i Enrico są rozwaleni. Próbują sobie to wszystko jakoś poukładać w głowach. Ludzie ze swoimi „dobrymi radami”, niestety, nie pomagają… I znów rodzice decydują się rodzić, i modlą się o chrzest dla syna.
Davide urodził się pięknym dzieckiem. Chiara tuliła go, powtarzając, że jest jej największą miłością. Enrico pomógł go ubrać, założył mu na szyję franciszkańską TAU-kę,
o. Vito udzielił mu chrztu. Davide żył 38 minut. Chiara napisała w dzienniku: Jeśli Davide mógłby mówić, powiedziałby pewnie jedno zdanie: „Jestem wspaniały!”.
Wiele par po takich przeżyciach by już zrezygnowało. A z miłości Chiary i Enrica urodziło się trzecie dziecko, zupełnie zdrowe – Francesco.
W piątym miesiącu ciąży na języku Chiary pojawiła się afta, która nie chciała zejść. Rak. Dalsze badania mówią, że są już przerzuty na oko, wątrobę i piersi. Lekarze biją na alarm, a Chiara, wiedząc, jak bardzo to leczenie wyczerpie jej organizm, chce dać dziecku jeszcze trochę czasu, by urodziło się mocniejsze. Francesco urodził się w 37. tygodniu – bez komplikacji. Natychmiast po porodzie Chiara trafia na stół operacyjny. Ból, jaki czuje, jest nie do opisania.
Kiedy lekarze stawiają diagnozę, a właściwie ogłaszają Chiarze wyrok śmierci, ta wraz z Enrico schodzi do kaplicy, by odnowić swoją przysięgę małżeńską, a potem proszą przyjaciół, by na chwilę zajęli się ich synkiem, a sami – ciągle objęci – idą na spacer nad Tybr.
O. Vito w jednym z kazań powiedział: „Udręczone ciało Chiary, podobnie jak umęczony Chrystus, pokazuje, że człowiek nie żyje wcale dlatego, że oddycha, ale dlatego, że kocha”.
Kiedy umierała, Enrico rozsyłał smsy: „Lampy są zapalone, czekamy na Oblubieńca”.
Pochowano ją w trumnie w ślubnej sukni, z bukietem lawendy w ręce. Kościół wypełniony ludźmi. Kardynał i kilkunastu księży odprawiający Msze pogrzebową – wszyscy ubrani w białe ornaty.
Enrico na prośbę Chiary kupił mnóstwo małych roślinek, które każdy z uczestników pogrzebu mógł wziąć ze sobą do domu, by celebrować życie.
Chiara pochowana została razem ze swoimi dziećmi na cmentarzu Verano przy via Tiburtina w Rzymie.
Kiedy oglądałem na YT film z Jej pogrzebu, zauważyłem, że nikt tam nie płakał. Nikt. Tylko ja."
za o. Lech Dorobczyński
Ratowanie niemieckich miejsc pracy kosztem Polski?
"PESA kupiła niemiecką firmę, która produkuje tramwaje – kolejna ekspansja bydgoskiej spółki. PESA i HeiterBlick łączą siły. Bydgoska spółka obejmie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów. To firma z Lipska."
@Przemko powiedział(a):
Ratowanie niemieckich miejsc pracy kosztem Polski?
"PESA kupiła niemiecką firmę, która produkuje tramwaje – kolejna ekspansja bydgoskiej spółki. PESA i HeiterBlick łączą siły. Bydgoska spółka obejmie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów. To firma z Lipska."
no i pieniędzy wierzycieli. Bo ta firma z Lipsku nie ma nawet nieruchomości - produkuje w wynajętych budynkach.
Ale głupek coś dodaje do ewentualnych korzyści - ta firemka z Lipska (100 zatrudnionych, co to jest?) ma komplet certyfikatów wymaganych w Niemczech od dostawców tramwajów. A jak wyszło w innych zamówieniach - PESA nie.
I tu mamy przyczynek do solidarności europejskie, europejskich standardów i nielicznych korzyści jakie mamy z bycia częścią UE - europejski wolny rynek. Otóż generalnie - państwa UE stanowią strefę nieograniczonego handlu, ale Niemcy mają cały system zezwoleń, certyfikatów i innych regulacji, które zamykają wewnętrzny rynek do grona posiadaczy tychże. One są zdobywalne, ale kosztowne i utrudniające/opóźniające wejście na ten rynek.
@Inż powiedział(a):
Przez problemy z niemieckim regulatorem rynku kolejowego - EBA, Pesa już raz była na krawędzi upadku i została uratowana przez wykup przez PFR.
Drugą przyczyną problemów PESY było złe zarządzanie finansami.
Komentarz
Taki tam grajek. Nawet niezły, dopóki nie śpiewa swoich piosenek. Kiedyś na Fryderykach zabłysnął wierszykiem (z pamięci):
"Ci, co tak mówią, chyba mają rację.
Pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederację".
A jak PiS wreszcie przegrał to już się nie interesuje, bo ma poczucie, że wszystko jest ok.
Czyli zmaterializował się horror s-f: sztuczna inteligencja rządzi prawdziwą głupotą.
Trawestując: Moi przyjaciele śmieją się ze mnie, że moja rzekoma dziewczyna jest botem, a ja śmieje sie z nich, bo oni tez są botami.
Bezprecedensowy postęp – tak niedawne zmiany prawne, chroniące nienarodzone dzieci, określa portorykańska senator Joanne Rodríguez Veve. Pod koniec grudnia w Portoryko podpisano ustawę, uznającą, że człowiek od chwili poczęcia jest „osobą fizyczną”, a więc objętą przepisami prawa cywilnego. To nie jedyne zmiany w tamtejszym prawie.
...
Jak podkreśla Rodríguez Veve, historyczne zmiany mają znaczenie nie tylko prawne, ale też ontologiczne, ponieważ stanowią ważny argument w debacie o godności człowieka i jego podmiotowości. „Przekaz jest stanowczy: w łonie kobiety w ciąży nie znajduje się nieokreślony obiekt pozbawiony godności, lecz podmiot: rozwijający się człowiek, który posiada wrodzoną godność” – cytuje jej słowa ACI Prensa.
...
Nowe przepisy także w zakresie zmiany płci
W 2025 r. w Portoryko zatwierdzono także ustawy, dotyczące zmiany płci biologicznej osoby nieletniej. Zgodnie z nimi, żaden człowiek poniżej 21 roku życia nie będzie mógł być poddany farmakologicznym ani chirurgicznym zabiegom, zmieniającym płeć biologiczną. „Ta ustawa stanowi absolutne zatrzymanie wykorzystywania nieletnich do promowania idei antynaukowych i sprzecznych z naturą, powodujących nieodwracalne szkody fizyczne” – podkreśla senator.
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2026-01/portoryko-bezprecedensowe-decyzje-dla-ochrony-nienarodzonych-dz.html
"Popatrzcie na kobietę na zdjęciu. Zapamiętajcie ją.
To będzie najpiękniejsza Święta Kościoła katolickiego!
Kiedy Enrico zobaczył ją po raz pierwszy – oszalał
Chiara Corbella Petrillo urodziła się 9 stycznia 1984 roku
(dziś są Jej urodziny), zmarła 13 czerwca 2012.
Trwa jej proces beatyfikacyjny.
Po ślubie w 2008 roku Chiara od razu zaszła w ciążę, ale badanie USG wykazało, że ich córka urodzi się bez mózgu. Na wieść o tym, Enrico powiedział: „Ona jest naszą córką. Będziemy jej towarzyszyć tak długo, jak tylko będziemy w stanie”. Modlili się, by córka urodziła się żywa, bo chcieli ją ochrzcić. Po porodzie rodzice tulili i całowali Marię Grazię Letizię i ubrali ją w piękne ciuszki, a zaprzyjaźniony franciszkanin, o. Vito D’Amato udzielił jej chrztu. Żyła pół godziny. Chiara mówiła, że była to najpiękniejsza
chwila w życiu.
Kilka miesięcy później okazało się, że Chiara znów spodziewa się dziecka. Wyniki kolejnych badań były jak seria strzałów z broni: wpierw okazuje się, że Davide Giovanni nie ma nóg, a potem, że nie ma nerek, ma zdeformowane płuca, pęcherz, a narządy wewnętrzne są w takim stanie, że on też nie ma żadnych szans na przeżycie...
Chiara i Enrico są rozwaleni. Próbują sobie to wszystko jakoś poukładać w głowach. Ludzie ze swoimi „dobrymi radami”, niestety, nie pomagają… I znów rodzice decydują się rodzić, i modlą się o chrzest dla syna.
Davide urodził się pięknym dzieckiem. Chiara tuliła go, powtarzając, że jest jej największą miłością. Enrico pomógł go ubrać, założył mu na szyję franciszkańską TAU-kę,
o. Vito udzielił mu chrztu. Davide żył 38 minut. Chiara napisała w dzienniku: Jeśli Davide mógłby mówić, powiedziałby pewnie jedno zdanie: „Jestem wspaniały!”.
Wiele par po takich przeżyciach by już zrezygnowało. A z miłości Chiary i Enrica urodziło się trzecie dziecko, zupełnie zdrowe – Francesco.
W piątym miesiącu ciąży na języku Chiary pojawiła się afta, która nie chciała zejść. Rak. Dalsze badania mówią, że są już przerzuty na oko, wątrobę i piersi. Lekarze biją na alarm, a Chiara, wiedząc, jak bardzo to leczenie wyczerpie jej organizm, chce dać dziecku jeszcze trochę czasu, by urodziło się mocniejsze. Francesco urodził się w 37. tygodniu – bez komplikacji. Natychmiast po porodzie Chiara trafia na stół operacyjny. Ból, jaki czuje, jest nie do opisania.
Kiedy lekarze stawiają diagnozę, a właściwie ogłaszają Chiarze wyrok śmierci, ta wraz z Enrico schodzi do kaplicy, by odnowić swoją przysięgę małżeńską, a potem proszą przyjaciół, by na chwilę zajęli się ich synkiem, a sami – ciągle objęci – idą na spacer nad Tybr.
O. Vito w jednym z kazań powiedział: „Udręczone ciało Chiary, podobnie jak umęczony Chrystus, pokazuje, że człowiek nie żyje wcale dlatego, że oddycha, ale dlatego, że kocha”.
Kiedy umierała, Enrico rozsyłał smsy: „Lampy są zapalone, czekamy na Oblubieńca”.
Pochowano ją w trumnie w ślubnej sukni, z bukietem lawendy w ręce. Kościół wypełniony ludźmi. Kardynał i kilkunastu księży odprawiający Msze pogrzebową – wszyscy ubrani w białe ornaty.
Enrico na prośbę Chiary kupił mnóstwo małych roślinek, które każdy z uczestników pogrzebu mógł wziąć ze sobą do domu, by celebrować życie.
Chiara pochowana została razem ze swoimi dziećmi na cmentarzu Verano przy via Tiburtina w Rzymie.
Kiedy oglądałem na YT film z Jej pogrzebu, zauważyłem, że nikt tam nie płakał. Nikt. Tylko ja."
za o. Lech Dorobczyński
Piękna.
Ratowanie niemieckich miejsc pracy kosztem Polski?
"PESA kupiła niemiecką firmę, która produkuje tramwaje – kolejna ekspansja bydgoskiej spółki. PESA i HeiterBlick łączą siły. Bydgoska spółka obejmie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów. To firma z Lipska."
HitlerBlitz - ładna nazwa na firmę.
Dla producenta taboru transportowego - miodzio
no i pieniędzy wierzycieli. Bo ta firma z Lipsku nie ma nawet nieruchomości - produkuje w wynajętych budynkach.
Ale głupek coś dodaje do ewentualnych korzyści - ta firemka z Lipska (100 zatrudnionych, co to jest?) ma komplet certyfikatów wymaganych w Niemczech od dostawców tramwajów. A jak wyszło w innych zamówieniach - PESA nie.
I tu mamy przyczynek do solidarności europejskie, europejskich standardów i nielicznych korzyści jakie mamy z bycia częścią UE - europejski wolny rynek. Otóż generalnie - państwa UE stanowią strefę nieograniczonego handlu, ale Niemcy mają cały system zezwoleń, certyfikatów i innych regulacji, które zamykają wewnętrzny rynek do grona posiadaczy tychże. One są zdobywalne, ale kosztowne i utrudniające/opóźniające wejście na ten rynek.
Przez problemy z niemieckim regulatorem rynku kolejowego - EBA, Pesa już raz była na krawędzi upadku i została uratowana przez wykup przez PFR.
Działałem na tym rynku trochę i zawsze była opinia, że EBA jest nie do przejścia dla graczy z zewnątrz.
Drugą przyczyną problemów PESY było złe zarządzanie finansami.