Taki tam grajek. Nawet niezły, dopóki nie śpiewa swoich piosenek. Kiedyś na Fryderykach zabłysnął wierszykiem (z pamięci):
"Ci, co tak mówią, chyba mają rację.
Pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederację".
A jak PiS wreszcie przegrał to już się nie interesuje, bo ma poczucie, że wszystko jest ok.
@Wielen powiedział(a):
Tam rzadzi AI. Wybiera treści które mam czytać, miesza stare newsy z nowymi, podaje ten sam tekst pod różnymi tytulami i sama też pisze teksty, na ogół debilne, za to sygnowane przez osoby ludzkie.
Czyli zmaterializował się horror s-f: sztuczna inteligencja rządzi prawdziwą głupotą.
Bezprecedensowy postęp – tak niedawne zmiany prawne, chroniące nienarodzone dzieci, określa portorykańska senator Joanne Rodríguez Veve. Pod koniec grudnia w Portoryko podpisano ustawę, uznającą, że człowiek od chwili poczęcia jest „osobą fizyczną”, a więc objętą przepisami prawa cywilnego. To nie jedyne zmiany w tamtejszym prawie.
...
Jak podkreśla Rodríguez Veve, historyczne zmiany mają znaczenie nie tylko prawne, ale też ontologiczne, ponieważ stanowią ważny argument w debacie o godności człowieka i jego podmiotowości. „Przekaz jest stanowczy: w łonie kobiety w ciąży nie znajduje się nieokreślony obiekt pozbawiony godności, lecz podmiot: rozwijający się człowiek, który posiada wrodzoną godność” – cytuje jej słowa ACI Prensa.
...
Nowe przepisy także w zakresie zmiany płci
W 2025 r. w Portoryko zatwierdzono także ustawy, dotyczące zmiany płci biologicznej osoby nieletniej. Zgodnie z nimi, żaden człowiek poniżej 21 roku życia nie będzie mógł być poddany farmakologicznym ani chirurgicznym zabiegom, zmieniającym płeć biologiczną. „Ta ustawa stanowi absolutne zatrzymanie wykorzystywania nieletnich do promowania idei antynaukowych i sprzecznych z naturą, powodujących nieodwracalne szkody fizyczne” – podkreśla senator.
"Popatrzcie na kobietę na zdjęciu. Zapamiętajcie ją.
To będzie najpiękniejsza Święta Kościoła katolickiego!
Kiedy Enrico zobaczył ją po raz pierwszy – oszalał
Jesteś pełnoletnia? – spytał.
Tak, w odróżnieniu do Ciebie – odrzekła zadziornie.
Chiara Corbella Petrillo urodziła się 9 stycznia 1984 roku
(dziś są Jej urodziny), zmarła 13 czerwca 2012.
Trwa jej proces beatyfikacyjny.
Po ślubie w 2008 roku Chiara od razu zaszła w ciążę, ale badanie USG wykazało, że ich córka urodzi się bez mózgu. Na wieść o tym, Enrico powiedział: „Ona jest naszą córką. Będziemy jej towarzyszyć tak długo, jak tylko będziemy w stanie”. Modlili się, by córka urodziła się żywa, bo chcieli ją ochrzcić. Po porodzie rodzice tulili i całowali Marię Grazię Letizię i ubrali ją w piękne ciuszki, a zaprzyjaźniony franciszkanin, o. Vito D’Amato udzielił jej chrztu. Żyła pół godziny. Chiara mówiła, że była to najpiękniejsza
chwila w życiu.
Kilka miesięcy później okazało się, że Chiara znów spodziewa się dziecka. Wyniki kolejnych badań były jak seria strzałów z broni: wpierw okazuje się, że Davide Giovanni nie ma nóg, a potem, że nie ma nerek, ma zdeformowane płuca, pęcherz, a narządy wewnętrzne są w takim stanie, że on też nie ma żadnych szans na przeżycie...
Chiara i Enrico są rozwaleni. Próbują sobie to wszystko jakoś poukładać w głowach. Ludzie ze swoimi „dobrymi radami”, niestety, nie pomagają… I znów rodzice decydują się rodzić, i modlą się o chrzest dla syna.
Davide urodził się pięknym dzieckiem. Chiara tuliła go, powtarzając, że jest jej największą miłością. Enrico pomógł go ubrać, założył mu na szyję franciszkańską TAU-kę,
o. Vito udzielił mu chrztu. Davide żył 38 minut. Chiara napisała w dzienniku: Jeśli Davide mógłby mówić, powiedziałby pewnie jedno zdanie: „Jestem wspaniały!”.
Wiele par po takich przeżyciach by już zrezygnowało. A z miłości Chiary i Enrica urodziło się trzecie dziecko, zupełnie zdrowe – Francesco.
W piątym miesiącu ciąży na języku Chiary pojawiła się afta, która nie chciała zejść. Rak. Dalsze badania mówią, że są już przerzuty na oko, wątrobę i piersi. Lekarze biją na alarm, a Chiara, wiedząc, jak bardzo to leczenie wyczerpie jej organizm, chce dać dziecku jeszcze trochę czasu, by urodziło się mocniejsze. Francesco urodził się w 37. tygodniu – bez komplikacji. Natychmiast po porodzie Chiara trafia na stół operacyjny. Ból, jaki czuje, jest nie do opisania.
Kiedy lekarze stawiają diagnozę, a właściwie ogłaszają Chiarze wyrok śmierci, ta wraz z Enrico schodzi do kaplicy, by odnowić swoją przysięgę małżeńską, a potem proszą przyjaciół, by na chwilę zajęli się ich synkiem, a sami – ciągle objęci – idą na spacer nad Tybr.
O. Vito w jednym z kazań powiedział: „Udręczone ciało Chiary, podobnie jak umęczony Chrystus, pokazuje, że człowiek nie żyje wcale dlatego, że oddycha, ale dlatego, że kocha”.
Kiedy umierała, Enrico rozsyłał smsy: „Lampy są zapalone, czekamy na Oblubieńca”.
Pochowano ją w trumnie w ślubnej sukni, z bukietem lawendy w ręce. Kościół wypełniony ludźmi. Kardynał i kilkunastu księży odprawiający Msze pogrzebową – wszyscy ubrani w białe ornaty.
Enrico na prośbę Chiary kupił mnóstwo małych roślinek, które każdy z uczestników pogrzebu mógł wziąć ze sobą do domu, by celebrować życie.
Chiara pochowana została razem ze swoimi dziećmi na cmentarzu Verano przy via Tiburtina w Rzymie.
Kiedy oglądałem na YT film z Jej pogrzebu, zauważyłem, że nikt tam nie płakał. Nikt. Tylko ja."
za o. Lech Dorobczyński
Ratowanie niemieckich miejsc pracy kosztem Polski?
"PESA kupiła niemiecką firmę, która produkuje tramwaje – kolejna ekspansja bydgoskiej spółki. PESA i HeiterBlick łączą siły. Bydgoska spółka obejmie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów. To firma z Lipska."
@Przemko powiedział(a):
Ratowanie niemieckich miejsc pracy kosztem Polski?
"PESA kupiła niemiecką firmę, która produkuje tramwaje – kolejna ekspansja bydgoskiej spółki. PESA i HeiterBlick łączą siły. Bydgoska spółka obejmie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów. To firma z Lipska."
no i pieniędzy wierzycieli. Bo ta firma z Lipsku nie ma nawet nieruchomości - produkuje w wynajętych budynkach.
Ale głupek coś dodaje do ewentualnych korzyści - ta firemka z Lipska (100 zatrudnionych, co to jest?) ma komplet certyfikatów wymaganych w Niemczech od dostawców tramwajów. A jak wyszło w innych zamówieniach - PESA nie.
I tu mamy przyczynek do solidarności europejskie, europejskich standardów i nielicznych korzyści jakie mamy z bycia częścią UE - europejski wolny rynek. Otóż generalnie - państwa UE stanowią strefę nieograniczonego handlu, ale Niemcy mają cały system zezwoleń, certyfikatów i innych regulacji, które zamykają wewnętrzny rynek do grona posiadaczy tychże. One są zdobywalne, ale kosztowne i utrudniające/opóźniające wejście na ten rynek.
@Inż powiedział(a):
Przez problemy z niemieckim regulatorem rynku kolejowego - EBA, Pesa już raz była na krawędzi upadku i została uratowana przez wykup przez PFR.
Drugą przyczyną problemów PESY było złe zarządzanie finansami.
Penitencjaria Apostolska zgodnie z wolą Papieża Leona XIV wydała dekret o udzieleniu odpustu zupełnego w Roku Świętego Franciszka, tj. od 10 stycznia 2026 do 10 stycznia 2027 roku. Jest to związane z przypadającą w tym roku 800. rocznicą śmierci św. Franciszka. Odpust mogą uzyskać osoby, które spełnią określone warunki.
Warunki dla członków Rodzin Franciszkańskich
Odpust mogą uzyskać członkowie Rodzin Franciszkańskich Pierwszego, Drugiego i Trzeciego Zakonu, regularnego i świeckiego, a także członkowie instytutów życia konsekrowanego, stowarzyszeń życia apostolskiego oraz publicznych lub prywatnych stowarzyszeń wiernych, męskich i żeńskich, które zachowują Regułę św. Franciszka albo są inspirowane jego duchowością lub w jakiejkolwiek formie podtrzymują jego charyzmat.
Warunki dla pozostałych wiernych
Ponadto, jak informuje Penitencjaria Apostolska, odpust może uzyskać każdy wierny który, z sercem wolnym od przywiązania do grzechu, będzie uczestniczyć w Roku Świętego Franciszka, nawiedzając w formie pielgrzymki jakikolwiek kościół klasztorny franciszkański lub miejsce kultu w jakiejkolwiek części świata poświęcone św. Franciszkowi albo z nim w jakikolwiek sposób związane, i tam pobożnie weźmie udział w obrzędach jubileuszowych. Może to być również spędzony tam odpowiedni czas na pobożnej medytacji oraz zanoszeniu do Boga modlitwy, „aby - na wzór św. Franciszka - w sercach zrodziły się uczucia chrześcijańskiej miłości bliźniego oraz szczere pragnienia zgody i pokoju między narodami, kończąc modlitwą Ojcze nasz, Credo oraz wezwaniami do Najświętszej Maryi Panny, św. Franciszka z Asyżu, św. Klary i wszystkich Świętych Rodziny Franciszkańskiej.”
Warunki dla osób chorych i w podeszłym wieku
Odpust w Roku Świętego Franciszka uzyskać mogą także osoby w podeszłym wieku, chorzy oraz ci, którzy się nimi opiekują, a także wszyscy, którzy z poważnej przyczyny nie mogą opuścić domu. Warunkiem jest oderwanie się od wszelkiego grzechu i postanowienie wypełnienia, gdy tylko będzie to możliwe, trzech zwyczajnych warunków odpustu - jeśli duchowo osoby te połączą się z obchodami jubileuszowymi Roku Świętego Franciszka, ofiarując Bogu Miłosiernemu swoje modlitwy, bóle i cierpienia życia.
Dodam, że z okazji 800 lat od śmierci św. Franciszka, w Asyżu od 22 lutego do 22 marca 2026 roku odbędzie się pierwsze w historii wystawienie doczesnych szczątków św. Franciszka z Asyżu.
Mam osobiste nabożeństwo do Biedaczyny. Będę tam 25 lutego.
@Pani_Łyżeczka powiedział(a):
Ciekawe czy pielgrzymka piesza z Podgórza do Franciszkanów może być brana pod uwagę 2,9 km ok 40 min pieszo? - Serio pytam.
Gościliśmy dziś Żyrafę - opowiedziała nam taką historię swojego znajomego. Był on nałogowym pijakiem, ale takim, który w pijanym widzie spał na ulicy, raz tu raz tam. Któregoś letniego dnia padł akurat pod murem klasztoru karmelitanek bosych na ul. św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Obudził się, spojrzał na mur klasztoru a na murze siedzi zakonnica i macha nogami.
Potem wstała i zaczęła iść po murze w stronę furty. To on też wstał i poszedł w stronę furty. Furta była zamknięta, więc zadzwonił. Podeszła s. furtianka i się go grzecznie pyta, czego on chce
-- A bo tu była taka siostra i szła po tym murze i się boję czy się jej nic nie stało.
-- Panie, chyba pan żeś jeszcze nie wytrzeźwiał.
-- No tam poszła w stronę kościoła (wejście do kościoła jest z pobudynku klasztoru, przez takie szklane drzwi). Siostra mi pokaże inne siostry, powiem, która to była.
-- Panie, przecież to jest zakon klauzurowy, żadnej siostry panu nie pokażę.
A koleś stojąc już przy tych szklanych drzwiach mówi:
-- Już nie trzeba, już ją widzę, to ta! - pokazuje palcem na ołtarz:
Facet od tej chwili nie wziął już kropli ankoholu do ust, zaczął się angażować w jakieś różne inicjatywy, był głównym spiritus movens takiej organizacji pomagającej wychodzić ludziom z różnorakich kryzysów, zajął się ewangelizacją.
Kiedy 17-letni Peter Srsich wrócił ze spływu kajakowego skarżąc się na chroniczne zmęczenie i kaszel, rodzina pomyślała, że może mieć zapalenie płuc. Jednak lekarze odkryli w jego płucach duży guz. Potem przyszła diagnoza: Peter miał raka, a dokładniej IV stadium chłoniaka nieziarniczego.
Peter został poddany kilku sesjom chemioterapii, co sprawiło, że czuł się przygnębiony i zastanawiał się, dlaczego przechodzi przez taką próbę. Chociaż miał silną wiarę i już wówczas odczuwał powołanie do kapłaństwa, w szpitalnym łóżku niechętnie przyjmował Komunię. Później ujawnił w rozmowie z Denver Catholic:
„Wiedziałem, że mama poczuje się lepiej, gdy zobaczy, jak przyjmuję Komunię, więc pomyślałem: «Dobra, przyjmę Komunię». Mój kolega uniósł hostię i powiedział: «Oto Baranek Boży». Nasz Pan naprawdę się ukazał, objawił się w potężny sposób i przemówił do mojego serca, a ja na pewno słyszałem go w głębi serca. Powiedział: «Peter, wiem, że to trudne. Nie odbiorę ci twojego cierpienia, ale będę ci w nim towarzyszył». To był jeden z tych momentów, gdy nic się nie zmienia, a zmienia się wszystko”.
Fundacja Make-a-Wish, która oferuje dzieciom z chorobami zagrażającymi życiu szansę na spełnienie marzeń, zwróciła się do Srsicha. Peter miał nietypowe jak na młodego człowieka marzenie: chciał pojechać do Watykanu i zobaczyć papieża.
Spotkanie z Benedyktem XVI
W maju 2012 jego marzenie się spełniło. Srsich wraz z rodziną pojechał do Rzymu, jednak nie spodziewał się, że rzeczywiście spotka się z papieżem osobiście. Wszyscy razem udali się na plac św. Piotra, aby wziąć udział w audiencji generalnej papieża Benedykta XVI. Wówczas rodzina Srsich została zaproszona do dołączenia do kolejki czekającej na osobiste spotkanie z papieżem.
Peter zauważył, że czekający w kolejce dostojnicy niosą Ojcu Świętemu drogie prezenty. Jego tato zasugerował mu, aby podarował papieżowi zieloną opaskę, którą nosił na nadgarstku, ze słowami „Módlcie się za Petera” i z odniesieniem do Listu do Rzymian 8,28: „Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według jego zamiaru”.
Benedykt XVI rozmawiał z Peterem. Chłopak w ten sposób zrelacjonował to spotkanie: „Spojrzał na mnie i powiedział: «Och, czy mówisz po angielsku?» i położył rękę na mojej klatce piersiowej dokładnie w miejscu, gdzie był guz, chociaż mu o tym nie wspomniałem. Błogosławieństwo jest zwykle na głowie”.
Przy okazji Peter opowiedział papieżowi swoją historię. Wyjaśnił, że chce zostać księdzem i poprosił Benedykta XVI o błogosławieństwo.
Zwycięstwo nad chorobą
Chociaż niektórzy wierzą, że błogosławieństwo papieża uczyniło cud, Peter postrzega swoją historię nieco inaczej. „Chemioterapia pomogła mi w walce z rakiem. Fundacja Make-A-Wish wsparła mnie w walce z chemioterapią. Świadomość, że papież usłyszał o mojej historii pomogła mi przez to przejść i, w niewielkim stopniu oraz w niecudowny sposób, pomogła wyleczyć mojego raka” – wyjaśnił młody człowiek ABC News w 2013 roku.
Niemal dziesięć lat po spotkaniu z Benedyktem XVI Peterowi Srsichowi udało się spełnić jeszcze jedno marzenie. Jak można przeczytać na jego profilu na Facebooku, po delikatnym powołaniu przez Boga w 2021 roku został wyświęcony na kapłana.
Dzieląc się bardziej szczegółowo swoją historią z Denver Catholic, Peter tak opisuje swoje doświadczenie:
„To piękne zobaczyć, jak Bóg przygotowywał mnie do tego powołania, do tego wezwania, do przyjęcia sakramentu służby, który nie jest dla mnie, ale dla ludu Bożego. Zdołał wykorzystać te różne momenty mojego życia, różne doświadczenia całego mojego życia”.
Niemniej komisja watykańska bada to uzdrowienie jako cud.
Też kiedyś (dawno to było, bodajże na kanikule 1993r.) w hajowym zwidzie, kiedy w dzień w dzień (jak jest po rusku alkoholik? Dzień w dzień...) paliłem marihuanę (tego akurat wieczoru pierwszy i ostatni raz w życiu zapaliłem haszysz) zobaczyłem nad ranem w swoim pokoju, leżąc w łóżku sponiewieranym i upokorzonym (na własne życzenie) ujrzałem Najświętszą Matkę. Być może żyję jeszcze dlatego na tym łez padole? Być może właśnie wtedy, w tym stanie mojego samoupodlenia, zaczął się i proces nawracania mojego?
Usha, żona DJ Wąsa, jest w stanie błogosławionym. Przyjście na świat czwartego dziecka pary wiceprezydenckiej jest spodziewane w lipcu. Jest to pierwsze w historii Stanów zjednoczonych dziecko wiceprezydenta poczęte w czasie sprawowania urzędu.
@trep powiedział(a):
Usha, żona DJ Wąsa, jest w stanie błogosławionym. Przyjście na świat czwartego dziecka pary wiceprezydenckiej jest spodziewane w lipcu. Jest to pierwsze w historii Stanów zjednoczonych dziecko wiceprezydenta poczęte w czasie sprawowania urzędu.
Komentarz
Taki tam grajek. Nawet niezły, dopóki nie śpiewa swoich piosenek. Kiedyś na Fryderykach zabłysnął wierszykiem (z pamięci):
"Ci, co tak mówią, chyba mają rację.
Pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederację".
A jak PiS wreszcie przegrał to już się nie interesuje, bo ma poczucie, że wszystko jest ok.
Czyli zmaterializował się horror s-f: sztuczna inteligencja rządzi prawdziwą głupotą.
Trawestując: Moi przyjaciele śmieją się ze mnie, że moja rzekoma dziewczyna jest botem, a ja śmieje sie z nich, bo oni tez są botami.
Bezprecedensowy postęp – tak niedawne zmiany prawne, chroniące nienarodzone dzieci, określa portorykańska senator Joanne Rodríguez Veve. Pod koniec grudnia w Portoryko podpisano ustawę, uznającą, że człowiek od chwili poczęcia jest „osobą fizyczną”, a więc objętą przepisami prawa cywilnego. To nie jedyne zmiany w tamtejszym prawie.
...
Jak podkreśla Rodríguez Veve, historyczne zmiany mają znaczenie nie tylko prawne, ale też ontologiczne, ponieważ stanowią ważny argument w debacie o godności człowieka i jego podmiotowości. „Przekaz jest stanowczy: w łonie kobiety w ciąży nie znajduje się nieokreślony obiekt pozbawiony godności, lecz podmiot: rozwijający się człowiek, który posiada wrodzoną godność” – cytuje jej słowa ACI Prensa.
...
Nowe przepisy także w zakresie zmiany płci
W 2025 r. w Portoryko zatwierdzono także ustawy, dotyczące zmiany płci biologicznej osoby nieletniej. Zgodnie z nimi, żaden człowiek poniżej 21 roku życia nie będzie mógł być poddany farmakologicznym ani chirurgicznym zabiegom, zmieniającym płeć biologiczną. „Ta ustawa stanowi absolutne zatrzymanie wykorzystywania nieletnich do promowania idei antynaukowych i sprzecznych z naturą, powodujących nieodwracalne szkody fizyczne” – podkreśla senator.
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2026-01/portoryko-bezprecedensowe-decyzje-dla-ochrony-nienarodzonych-dz.html
"Popatrzcie na kobietę na zdjęciu. Zapamiętajcie ją.
To będzie najpiękniejsza Święta Kościoła katolickiego!
Kiedy Enrico zobaczył ją po raz pierwszy – oszalał
Chiara Corbella Petrillo urodziła się 9 stycznia 1984 roku
(dziś są Jej urodziny), zmarła 13 czerwca 2012.
Trwa jej proces beatyfikacyjny.
Po ślubie w 2008 roku Chiara od razu zaszła w ciążę, ale badanie USG wykazało, że ich córka urodzi się bez mózgu. Na wieść o tym, Enrico powiedział: „Ona jest naszą córką. Będziemy jej towarzyszyć tak długo, jak tylko będziemy w stanie”. Modlili się, by córka urodziła się żywa, bo chcieli ją ochrzcić. Po porodzie rodzice tulili i całowali Marię Grazię Letizię i ubrali ją w piękne ciuszki, a zaprzyjaźniony franciszkanin, o. Vito D’Amato udzielił jej chrztu. Żyła pół godziny. Chiara mówiła, że była to najpiękniejsza
chwila w życiu.
Kilka miesięcy później okazało się, że Chiara znów spodziewa się dziecka. Wyniki kolejnych badań były jak seria strzałów z broni: wpierw okazuje się, że Davide Giovanni nie ma nóg, a potem, że nie ma nerek, ma zdeformowane płuca, pęcherz, a narządy wewnętrzne są w takim stanie, że on też nie ma żadnych szans na przeżycie...
Chiara i Enrico są rozwaleni. Próbują sobie to wszystko jakoś poukładać w głowach. Ludzie ze swoimi „dobrymi radami”, niestety, nie pomagają… I znów rodzice decydują się rodzić, i modlą się o chrzest dla syna.
Davide urodził się pięknym dzieckiem. Chiara tuliła go, powtarzając, że jest jej największą miłością. Enrico pomógł go ubrać, założył mu na szyję franciszkańską TAU-kę,
o. Vito udzielił mu chrztu. Davide żył 38 minut. Chiara napisała w dzienniku: Jeśli Davide mógłby mówić, powiedziałby pewnie jedno zdanie: „Jestem wspaniały!”.
Wiele par po takich przeżyciach by już zrezygnowało. A z miłości Chiary i Enrica urodziło się trzecie dziecko, zupełnie zdrowe – Francesco.
W piątym miesiącu ciąży na języku Chiary pojawiła się afta, która nie chciała zejść. Rak. Dalsze badania mówią, że są już przerzuty na oko, wątrobę i piersi. Lekarze biją na alarm, a Chiara, wiedząc, jak bardzo to leczenie wyczerpie jej organizm, chce dać dziecku jeszcze trochę czasu, by urodziło się mocniejsze. Francesco urodził się w 37. tygodniu – bez komplikacji. Natychmiast po porodzie Chiara trafia na stół operacyjny. Ból, jaki czuje, jest nie do opisania.
Kiedy lekarze stawiają diagnozę, a właściwie ogłaszają Chiarze wyrok śmierci, ta wraz z Enrico schodzi do kaplicy, by odnowić swoją przysięgę małżeńską, a potem proszą przyjaciół, by na chwilę zajęli się ich synkiem, a sami – ciągle objęci – idą na spacer nad Tybr.
O. Vito w jednym z kazań powiedział: „Udręczone ciało Chiary, podobnie jak umęczony Chrystus, pokazuje, że człowiek nie żyje wcale dlatego, że oddycha, ale dlatego, że kocha”.
Kiedy umierała, Enrico rozsyłał smsy: „Lampy są zapalone, czekamy na Oblubieńca”.
Pochowano ją w trumnie w ślubnej sukni, z bukietem lawendy w ręce. Kościół wypełniony ludźmi. Kardynał i kilkunastu księży odprawiający Msze pogrzebową – wszyscy ubrani w białe ornaty.
Enrico na prośbę Chiary kupił mnóstwo małych roślinek, które każdy z uczestników pogrzebu mógł wziąć ze sobą do domu, by celebrować życie.
Chiara pochowana została razem ze swoimi dziećmi na cmentarzu Verano przy via Tiburtina w Rzymie.
Kiedy oglądałem na YT film z Jej pogrzebu, zauważyłem, że nikt tam nie płakał. Nikt. Tylko ja."
za o. Lech Dorobczyński
Piękna.
Ratowanie niemieckich miejsc pracy kosztem Polski?
"PESA kupiła niemiecką firmę, która produkuje tramwaje – kolejna ekspansja bydgoskiej spółki. PESA i HeiterBlick łączą siły. Bydgoska spółka obejmie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów. To firma z Lipska."
HitlerBlitz - ładna nazwa na firmę.
Dla producenta taboru transportowego - miodzio
no i pieniędzy wierzycieli. Bo ta firma z Lipsku nie ma nawet nieruchomości - produkuje w wynajętych budynkach.
Ale głupek coś dodaje do ewentualnych korzyści - ta firemka z Lipska (100 zatrudnionych, co to jest?) ma komplet certyfikatów wymaganych w Niemczech od dostawców tramwajów. A jak wyszło w innych zamówieniach - PESA nie.
I tu mamy przyczynek do solidarności europejskie, europejskich standardów i nielicznych korzyści jakie mamy z bycia częścią UE - europejski wolny rynek. Otóż generalnie - państwa UE stanowią strefę nieograniczonego handlu, ale Niemcy mają cały system zezwoleń, certyfikatów i innych regulacji, które zamykają wewnętrzny rynek do grona posiadaczy tychże. One są zdobywalne, ale kosztowne i utrudniające/opóźniające wejście na ten rynek.
Przez problemy z niemieckim regulatorem rynku kolejowego - EBA, Pesa już raz była na krawędzi upadku i została uratowana przez wykup przez PFR.
Działałem na tym rynku trochę i zawsze była opinia, że EBA jest nie do przejścia dla graczy z zewnątrz.
Drugą przyczyną problemów PESY było złe zarządzanie finansami.
Penitencjaria Apostolska zgodnie z wolą Papieża Leona XIV wydała dekret o udzieleniu odpustu zupełnego w Roku Świętego Franciszka, tj. od 10 stycznia 2026 do 10 stycznia 2027 roku. Jest to związane z przypadającą w tym roku 800. rocznicą śmierci św. Franciszka. Odpust mogą uzyskać osoby, które spełnią określone warunki.
Warunki dla członków Rodzin Franciszkańskich
Odpust mogą uzyskać członkowie Rodzin Franciszkańskich Pierwszego, Drugiego i Trzeciego Zakonu, regularnego i świeckiego, a także członkowie instytutów życia konsekrowanego, stowarzyszeń życia apostolskiego oraz publicznych lub prywatnych stowarzyszeń wiernych, męskich i żeńskich, które zachowują Regułę św. Franciszka albo są inspirowane jego duchowością lub w jakiejkolwiek formie podtrzymują jego charyzmat.
Warunki dla pozostałych wiernych
Ponadto, jak informuje Penitencjaria Apostolska, odpust może uzyskać każdy wierny który, z sercem wolnym od przywiązania do grzechu, będzie uczestniczyć w Roku Świętego Franciszka, nawiedzając w formie pielgrzymki jakikolwiek kościół klasztorny franciszkański lub miejsce kultu w jakiejkolwiek części świata poświęcone św. Franciszkowi albo z nim w jakikolwiek sposób związane, i tam pobożnie weźmie udział w obrzędach jubileuszowych. Może to być również spędzony tam odpowiedni czas na pobożnej medytacji oraz zanoszeniu do Boga modlitwy, „aby - na wzór św. Franciszka - w sercach zrodziły się uczucia chrześcijańskiej miłości bliźniego oraz szczere pragnienia zgody i pokoju między narodami, kończąc modlitwą Ojcze nasz, Credo oraz wezwaniami do Najświętszej Maryi Panny, św. Franciszka z Asyżu, św. Klary i wszystkich Świętych Rodziny Franciszkańskiej.”
Warunki dla osób chorych i w podeszłym wieku
Odpust w Roku Świętego Franciszka uzyskać mogą także osoby w podeszłym wieku, chorzy oraz ci, którzy się nimi opiekują, a także wszyscy, którzy z poważnej przyczyny nie mogą opuścić domu. Warunkiem jest oderwanie się od wszelkiego grzechu i postanowienie wypełnienia, gdy tylko będzie to możliwe, trzech zwyczajnych warunków odpustu - jeśli duchowo osoby te połączą się z obchodami jubileuszowymi Roku Świętego Franciszka, ofiarując Bogu Miłosiernemu swoje modlitwy, bóle i cierpienia życia.
Dodam, że z okazji 800 lat od śmierci św. Franciszka, w Asyżu od 22 lutego do 22 marca 2026 roku odbędzie się pierwsze w historii wystawienie doczesnych szczątków św. Franciszka z Asyżu.
Mam osobiste nabożeństwo do Biedaczyny. Będę tam 25 lutego.
Ciekawe czy pielgrzymka piesza z Podgórza do Franciszkanów może być brana pod uwagę 2,9 km ok 40 min pieszo? - Serio pytam.
Oczywiście!
Dzięki, Trepie
Nawet tramwajem
Gościliśmy dziś Żyrafę - opowiedziała nam taką historię swojego znajomego. Był on nałogowym pijakiem, ale takim, który w pijanym widzie spał na ulicy, raz tu raz tam. Któregoś letniego dnia padł akurat pod murem klasztoru karmelitanek bosych na ul. św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Obudził się, spojrzał na mur klasztoru a na murze siedzi zakonnica i macha nogami.
https://www.google.com/maps/@51.8021027,19.4385818,3a,75y,158.85h,84.13t/data=!3m7!1e1!3m5!1shK0jgYyTQRjx2V_bmC0ahg!2e0!6shttps://streetviewpixels-pa.googleapis.com/v1/thumbnail?cb_client=maps_sv.tactile&w=900&h=600&pitch=5.874438323143508&panoid=hK0jgYyTQRjx2V_bmC0ahg&yaw=158.84866179053674!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDExMy4wIKXMDSoKLDEwMDc5MjA3MUgBUAM=
Potem wstała i zaczęła iść po murze w stronę furty. To on też wstał i poszedł w stronę furty. Furta była zamknięta, więc zadzwonił. Podeszła s. furtianka i się go grzecznie pyta, czego on chce

-- A bo tu była taka siostra i szła po tym murze i się boję czy się jej nic nie stało.
-- Panie, chyba pan żeś jeszcze nie wytrzeźwiał.
-- No tam poszła w stronę kościoła (wejście do kościoła jest z pobudynku klasztoru, przez takie szklane drzwi). Siostra mi pokaże inne siostry, powiem, która to była.
-- Panie, przecież to jest zakon klauzurowy, żadnej siostry panu nie pokażę.
A koleś stojąc już przy tych szklanych drzwiach mówi:
-- Już nie trzeba, już ją widzę, to ta! - pokazuje palcem na ołtarz:
Facet od tej chwili nie wziął już kropli ankoholu do ust, zaczął się angażować w jakieś różne inicjatywy, był głównym spiritus movens takiej organizacji pomagającej wychodzić ludziom z różnorakich kryzysów, zajął się ewangelizacją.
Kiedy 17-letni Peter Srsich wrócił ze spływu kajakowego skarżąc się na chroniczne zmęczenie i kaszel, rodzina pomyślała, że może mieć zapalenie płuc. Jednak lekarze odkryli w jego płucach duży guz. Potem przyszła diagnoza: Peter miał raka, a dokładniej IV stadium chłoniaka nieziarniczego.
Peter został poddany kilku sesjom chemioterapii, co sprawiło, że czuł się przygnębiony i zastanawiał się, dlaczego przechodzi przez taką próbę. Chociaż miał silną wiarę i już wówczas odczuwał powołanie do kapłaństwa, w szpitalnym łóżku niechętnie przyjmował Komunię. Później ujawnił w rozmowie z Denver Catholic:
„Wiedziałem, że mama poczuje się lepiej, gdy zobaczy, jak przyjmuję Komunię, więc pomyślałem: «Dobra, przyjmę Komunię». Mój kolega uniósł hostię i powiedział: «Oto Baranek Boży». Nasz Pan naprawdę się ukazał, objawił się w potężny sposób i przemówił do mojego serca, a ja na pewno słyszałem go w głębi serca. Powiedział: «Peter, wiem, że to trudne. Nie odbiorę ci twojego cierpienia, ale będę ci w nim towarzyszył». To był jeden z tych momentów, gdy nic się nie zmienia, a zmienia się wszystko”.
Fundacja Make-a-Wish, która oferuje dzieciom z chorobami zagrażającymi życiu szansę na spełnienie marzeń, zwróciła się do Srsicha. Peter miał nietypowe jak na młodego człowieka marzenie: chciał pojechać do Watykanu i zobaczyć papieża.
Spotkanie z Benedyktem XVI
W maju 2012 jego marzenie się spełniło. Srsich wraz z rodziną pojechał do Rzymu, jednak nie spodziewał się, że rzeczywiście spotka się z papieżem osobiście. Wszyscy razem udali się na plac św. Piotra, aby wziąć udział w audiencji generalnej papieża Benedykta XVI. Wówczas rodzina Srsich została zaproszona do dołączenia do kolejki czekającej na osobiste spotkanie z papieżem.
Peter zauważył, że czekający w kolejce dostojnicy niosą Ojcu Świętemu drogie prezenty. Jego tato zasugerował mu, aby podarował papieżowi zieloną opaskę, którą nosił na nadgarstku, ze słowami „Módlcie się za Petera” i z odniesieniem do Listu do Rzymian 8,28: „Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według jego zamiaru”.
Benedykt XVI rozmawiał z Peterem. Chłopak w ten sposób zrelacjonował to spotkanie: „Spojrzał na mnie i powiedział: «Och, czy mówisz po angielsku?» i położył rękę na mojej klatce piersiowej dokładnie w miejscu, gdzie był guz, chociaż mu o tym nie wspomniałem. Błogosławieństwo jest zwykle na głowie”.
Przy okazji Peter opowiedział papieżowi swoją historię. Wyjaśnił, że chce zostać księdzem i poprosił Benedykta XVI o błogosławieństwo.
Zwycięstwo nad chorobą
Chociaż niektórzy wierzą, że błogosławieństwo papieża uczyniło cud, Peter postrzega swoją historię nieco inaczej. „Chemioterapia pomogła mi w walce z rakiem. Fundacja Make-A-Wish wsparła mnie w walce z chemioterapią. Świadomość, że papież usłyszał o mojej historii pomogła mi przez to przejść i, w niewielkim stopniu oraz w niecudowny sposób, pomogła wyleczyć mojego raka” – wyjaśnił młody człowiek ABC News w 2013 roku.
Niemal dziesięć lat po spotkaniu z Benedyktem XVI Peterowi Srsichowi udało się spełnić jeszcze jedno marzenie. Jak można przeczytać na jego profilu na Facebooku, po delikatnym powołaniu przez Boga w 2021 roku został wyświęcony na kapłana.
Dzieląc się bardziej szczegółowo swoją historią z Denver Catholic, Peter tak opisuje swoje doświadczenie:
„To piękne zobaczyć, jak Bóg przygotowywał mnie do tego powołania, do tego wezwania, do przyjęcia sakramentu służby, który nie jest dla mnie, ale dla ludu Bożego. Zdołał wykorzystać te różne momenty mojego życia, różne doświadczenia całego mojego życia”.
Niemniej komisja watykańska bada to uzdrowienie jako cud.
Też kiedyś (dawno to było, bodajże na kanikule 1993r.) w hajowym zwidzie, kiedy w dzień w dzień (jak jest po rusku alkoholik? Dzień w dzień...) paliłem marihuanę (tego akurat wieczoru pierwszy i ostatni raz w życiu zapaliłem haszysz) zobaczyłem nad ranem w swoim pokoju, leżąc w łóżku sponiewieranym i upokorzonym (na własne życzenie) ujrzałem Najświętszą Matkę. Być może żyję jeszcze dlatego na tym łez padole? Być może właśnie wtedy, w tym stanie mojego samoupodlenia, zaczął się i proces nawracania mojego?
Usha, żona DJ Wąsa, jest w stanie błogosławionym. Przyjście na świat czwartego dziecka pary wiceprezydenckiej jest spodziewane w lipcu. Jest to pierwsze w historii Stanów zjednoczonych dziecko wiceprezydenta poczęte w czasie sprawowania urzędu.
Fuentes dostanie zawału.