Skip to content

Pisma św. Maksymiliana Marii Kolbego

14567810»

Komentarz

  • 717

    Do Mugenzai no Sono [ 1 ]

    [Niepokalanów, 28 X 1938]

    Maryja

    [PS] Jak już tak "specjalnie" wziął br. Cyprian papier, to muszę coś dorzucić. Czy wiecie, że:

    • Niepokalana i cuda czynić potrafi?
    • Święta Teresa od Dzieciątka Jezus wręcza misjonarzowi palmę męczeństwa za to samo tylko, że został misjonarzem? [ 2 ]
    • Łatwo możemy uzyskać przebaczenie wszystkich win i to całkowicie przez całkowite przebaczenie wszelkich uchybień wzglądem nas?
    • Jeszcze trochę tylko a staniemy u progu wieczności, gdzie czeka sowita nagroda za każdy trud, każde cierpienie.
    • Każdy może zostać świętym i to wielkim świętym przy pomocy Niepokalanej, byleby tylko chciał.

    Wiem, że o tym wszystkim wiecie, ale warto to sobie przypominać. Bo przecież i choćby żadnej nagrody za to nie było, i praca, i cierpienie dla Niepokalanej nie miały ujrzeć końca, to i tak byśmy Jej tak samo służyli.

    Wasz
    br. Maksymilian M-a Kolbe

    [ 1 ] Dopisek do listu br. Cypriana Grodzkiego z 28 X 1938 do współbraci w Mugenzai no Sono.
    [ 2 ] "[...] Chciałam tylko powiedzieć po prostu, że wszyscy misjonarze są męczennikami przez pragnienie i ofiarną gotowość, stąd słuszne, aby żaden z nich nie poszedł do czyśćca. Jeżeli pozostaje w ich duszy w chwili stawienia się przed Bogiem jakiś ślad ludzkiej słabości, Matka Najświętsza wyjedna im niezawodnie łaskę wzbudzenia aktu miłości doskonałej, a tak otrzymają palmę i koronę, na którą zasłużyli" - św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Pisma, t. I, Kraków 1971, 753.

  • 719

    Do br. Filoteusza Muchy

    Niepokalanów, 29 X 1938

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    Co do ułomności swoich nie trap się nigdy, ale oddaj je także Niepokalanej bezgranicznie, by sama na większe dobro je obróciła.
    Na miesiąc przyszły weźmiesz sobie za cel pozwolić się we wszystkim Niepokalanej prowadzić, przyjmować wszystko, co Ona ześle, i być zawsze pogodnym, bo tak przystało na dziecko Niepokalanej.

    Polecenia lekarza dokładnie spełniaj, bo to też Wola Niepokalanej, byśmy ze swej strony starali się o zdrowie, aby dla Niej móc coraz więcej działać.

    I za mnie czasem się pomódl, bym Niepokalanej coraz wierniej służył.

    Serdeczne pozdrowienie i dla br. Cyryla.
    Niech Wam Niepokalana błogosławi.
    W Niepokalanej
    br. Maksymilian M-a Kolbe

  • 720a

    Do prezydenta miasta stołecznego Warszawy Stefana Starzyńskiego

    Niepokalanów, 5 XI 1938

    Wielmożny Panie Prezydencie

    W odpowiedzi na zaproszenie z dnia 2 listopada do wzięcia udziału w obchodzie święta Niepodległości [ 1 ] w charakterze członka honorowego Prezydium Komitetu mam zaszczyt donieść, że chętnie przyjmuję zaproszenie i zgadzam się na zamieszczenie mego nazwiska pod odezwą Komitetu.

    Z głębokim szacunkiem
    O. M[aksymilian] K[olbe]

    [ 1 ] W 1938 r. przypadło 20-lecie odzyskania niepodległości i w związku z tym obchód tej rocznicy był bardziej uroczysty.

  • 720c

    Do o. Samuela Rosenbaigera [ 1 ]

    [Niepokalanów, ok. 13 XI 1938]

    PS - Obrazki br. Eligiusza zwracam. Nie doręczyłem, gdyż w Niepokalanowie nie było dotąd zwyczaju drukowania obrazków na śluby solemne, a nie chciałbym nowych zwyczajów wprowadzać bez głębszego rozważenia potrzeby. Zresztą to i kosztowne. Może lepiej trochę więcej "Rycerza" zamiast tego rozdać. - W Japonii też nikt u nas tego nie praktykował.

    Dobrze by było, by Ojciec jako gwardian dołączał na zapotrzebowaniach swoją opinię, gdyż je tu nie wiem, co komu potrzeba. Tu staram się, by każdy jak najmniej miał do prywatnego użytku, natomiast biblioteka i wypożyczalnie dla braci by raczej posiadała wszystko.
    Przy tym br. Gerard o "gniewaniu [się] do sądnego dnia" itp., a to czytają potem różni po drodze (cenzury państw), którzy mogą nie zdawać sobie sprawy, że to żarty [ 2 ].

    Książki więc te zostaną wysłane na adres O. Gwardiana. - Czy dobrze tak będzie?

    [O. Maksymilian M-a Kolbe]

    [ 1 ] Dopisek do niezachowanego listu do Mugenzai no Sono. Br. Eligiusz Zaremba złożył śluby solemne 13 XI 1938.
    [ 2 ] Br. Gerard Radziewicz; tego niefortunnego zwrotu użył zapewne w którymś z niezachowanych listów z Mugenzai no Sono do Niepokalanowa.

  • 721

    Do o. Samuela Rosenbaigera

    Niepokalanów, 22 XI 1938

    Maryja
    Kochany Ojcze Gwardianie,

    Grosze na powrót br. Iwona [ 1 ] już wystarane i wysłane. Z przykrością co prawda, bo ludzie nie na to dają ofiary odejmując sobie nieraz dosłownie od ust, ale trudno.

    N[ajprzewielebniejszy] O. Prowincjał nie dojedzie do Szanghaju z innymi naszymi misjonarzami 19 grudnia, bo ma zamiar zbadać jak obecnie się ma sprawa z Amalam (Niepokalanowem) w Indiach [ 2 ]. Najwyższy bowiem już czas, by i tam MI i "Rycerz" się rozpoczął.
    Kiedy Niepokalana pozwoli już nie drugi czy trzeci, ale gdzieś setny Niepokalanów, jako centralę krajową dla coraz nowych narodów założyć?...
    Jej to sprawa. Niech Ona sama kieruje.

    Na razie kończę, bo roboty sporo.

    Z prośbą o modlitwę przed Niepokalaną, bym Jej nie zawadzał.

    W świętym O. Franciszku
    br. Maksymilian M-a Kolbe [ 3 ]

    [ 1 ] Br. Iwona Czado.
    [ 2 ] Sprawa Amalam (Niepokalanowa w Indiach) - zob. Pisma, 392, 393 i 394. W swym sprawozdaniu o. Anzelm Kubit pisał 15 XII 1938 z Ernakulam do Niepokalanowa: "Nam właśnie chce dać ks. Arcybiskup [Attipetty] tylko terenu 6 morgów, na którym trzeba zbudować klasztor, i to ma być - wszystko. Budowa wprawdzie tu tania. [...] Trzeba się przygotować, że maszynę drukarską i wszystko przynależne trzeba kupić, dom czy klasztor wystawić, na wydawnictwo również łożyć. [...] Na razie, gdybyśmy wzięli, trzeba by jednego lub dwóch ojców i ze dwóch-trzech braci. Ojciec jeden musi umieć po angielsku, [...] a drugi po malajsku. Upatrujcie i przygotowujcie kandydata. [...] Miejsce na rozwinięcie pracy może najstosowniejsze, bo na Wybrzeżu Malabarskim jest prawie 2/3 katolików Indii, a malajskim językiem umie do 10 milionów [...]" - zob. "Wiad. z Prow." 9 (1939) 2-3.
    [ 3 ] Podpis własnoręczny.

  • 726

    Do br. Filoteusza Muchy

    Niepokalanów, 11 XII 1938

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    Nie smuć się ociężałością, nie smuć się nawet upadkami. Jeden akt miłości, jeden akt strzelisty wystarczy, by zmyć całą górę win. Dziecko Drogie, chorobą bardzo dużo przyczyniasz się do zdobycia całego świata i każdej duszy z osobna dla Niepokalanej, a przez Nią dla Najśw[iętszego] Serca Jezusowego. Więc raduj się, że dla Niej wiele zdziałać możesz. I brata Cyryla [ 1 ] też do radości pobudzaj. Niech całe otoczenie, wszyscy, co się z Tobą stykają w jakikolwiek sposób, wynoszą z tego kontaktu z Tobą pokój i wesele ducha w Niepokalanej. Ona Cię nauczy, jak to się robi w poszczególnych wypadkach.
    Więc ciesz się, Drogie dziecko. Świadomość, że całkowicie do Niepokalanej należymy, niechaj nas napawa radością bezbrzeżną.
    Na rachunek sumienia szczegółowy nadal pogoda i wesele w Niepokalanej.
    Poleć i mnie czasem Niepokalanej

    br. Maksymilian M-a Kolbe

    [Dopisek] Serdeczne pozdrowienia dla br. Cyryla.
    br. Maksymilian

    [ 1 ] Br. Cyryla Zarębę.

  • 726b

    Do prymarii MI w Rzymie

    Niepokalanów, 13 XII 1938

    [Przekład polski]

    Maryja!
    Drodzy Współbracia

    Sprawa Niepokalanej, której od początku naszego serafickiego Zakonu bronili, którą rozwijali i propagowali nasi [poprzednicy], jest tym samym naszą sprawą i nie można od niej odstąpić [ 2 ].

    Bardzo dobrze czynicie, Drodzy Współbracia, że teraz w Kolegium pielęgnując sprawę Niepokalanej w sobie i w otoczeniu, przygotowujecie się do pozyskiwania w przyszłości wielu dusz dla Chrystusa Pana nie inaczej jak przez Niepokalaną, Pośredniczkę wszystkich łask.
    W Rycerstwie Niepokalanej starannie należy rozróżnić dwie rzeczy: istotę i rzeczy nieistotne. Do istoty nie należy taka czy inna forma organizacyjna, lecz samo poświęcenie samego siebie Niepokalanej, poświęcenie bezwarunkowe i bezgraniczne. Miłość ku Niepokalanej aż do promieniowania na zewnątrz, aby dusze z otoczenia zapalały się tym ogniem, czyli pozyskiwane były dla Niepokalanej.

    Forma organizacyjna jest oczywiście dobra i pożyteczna, czy to będzie forma pobożnego związku, czy nadto sodalicji, czy jakaś inna, ale nawet bez żadnej formy może być ktoś gorliwym rycerzem MI. Pewne jest jednak, że jeżeli kto nie spełni formalności koniecznych, związanych z należeniem do pobożnego związku, nie będzie uczestniczyłw odpustach, jasne jest jednak, że odpusty nie należą do istoty MI.
    Niepokalana chciała również ulokować prymarię MI w Kolegium Międzynarodowym [ 3 ] aby młodzież całego naszego Zakonu miała sposobność poznania MI i abyw miarę sił mogła współpracować w jej rozszerzaniu.

    W Polsce Niepokalana zechciała powołać do życia centralę już bardziej rozwiniętą, gdyż mającą formę konwentu [ 4 ]. Jeśli chodzi o środki - to bardziej rozwinęło się wydawnictwo, a ostatnio w święto Niepokalanej [ 5 ] zaczęła również działać własna radiostacja nadawcza MI. Na razie jest mała i słaba, lecz za kilka miesięcy będzie czterokrotnie wzmocniona, a potem znowu czterokrotnie. Razem będzie 16 razy silniejsza. Pracuje ona na fali 41,2, na razie w każdą niedzielę przez jedną godzinę.

    W końcu chciałbym prosić o modlitwę, aby Niepokalana pomimo naszych ułomności raczyła coraz bardziej rozwijać swe dzieło i w Rzymie, i w Polsce, i wszędzie na całym świecie.

    W świętym Ojcu Franciszku
    br. Maksymilian M-a Kolbe

    [ 1 ] Od tego miejsca rękopis.
    [ 2 ] Św. Maksymilian powraca tu do tzw. tezy franciszkańskiej - zob. Pisma, 21.
    [ 3 ] Tj. w Międzynarodowym Kolegium Serafickim w Rzymie.
    [ 4 ] Niepokalanów.
    [ 5 ] Tj. 8 XIII 1938.

  • 727

    Do Marii Kolbe

    Niepokalanów, 19 XII 1938

    Maryja!
    Droga Mamo!

    Urywam sobie chwilę czasu, żeby kilka słów na święta posłać.

    Ileż to zmian nastąpiło od tego czasu, kiedyśmy się wszyscy w Pabianicach jeszcze łamali opłatkiem i zasiadali do wigilijnego stołu razem albo nawet z Hetmanami.

    Tata [ 1 ] i o. Alfons osiągnęli już swój cel życia i ufam silnie, że cieszą się już szczęściem błogosławionych w niebie. Niepokalana jest za dobra, by tego nie uczyniła. Tym bardziej Walciu [ 2 ] i Antoś [ 3 ].

    Troje nas obecnie razem z Franusiem pozostało na świecie. Czy też kiedyś połamiemy się opłatkiem?... [ 4 ] Niech Niepokalana sama pokieruje, jak uważa za najlepsze. Ufam jednak silnie, że i o Franusiu nie potrafi Ona zapomnieć i często go Jej polecam.

    U nas silny mróz, zapewne nie inaczej i w Krakowie. Zresztą - dzięki Niepokalanej - wszystko dobrze i bardzo dobrze, tak jak w domu Niepokalanej.

    Życzę więc i Mamie, i Przew[ielebnym] Matkom, i Siostrom szczęśliwych Świąt i dużo, bardzo dużo tego pokoju, który Dzieciątko Jezus przyniosło na ziemię.

    Wdzięczny syn
    O. Maksymilian M. Kolbe

    [ 1 ] Juliusz Kolbe.
    [ 2 ] Walenty Kolbe, młodszy brat św. Maksymiliana, ur. 1 XI 1897 w Pabianicach, zmarł tamże 20 XI 1898.
    [ 3 ] Antoni Kolbe, najmłodszy brat, ur. 19 V 1900 w Pabianicach, zmarł tamże 27 VII 1904.
    [ 4 ] To życzenie nie miało się już nigdy spełnić.

  • 733

    Do Teofila Narolewskiego

    [Niepokalanów, około 1938] [ 1 ]

    W Pan
    Narolewski Teofil
    Warszawa
    Wolska 7

    Na podstawie ustnego porozumienia powierzamy Panu prowadzenie dorywczych wykładów języka francuskiego dla braci w Niepokalanowie raz w tygodniu (w niedzielę w godzinach od 10.30 do 12.00) z wynagrodzeniem po 3 zł (słownie złotych trzy) za efektywną godzinę wykładu. Nadto otrzyma Pan każdorazowo bilet kolejowy, trzeciej klasy, na przejazd z Warszawy do Niepokalanowa i z powrotem.
    Umowa niniejsza zostaje zawarta na czas określony do dnia 15 czerwca 1939 r. Przed tym terminem może być rozwiązana przez obie strony za 2-tygodniowym wypowiedzeniem.
    Na warunki powyższe zgadzam się [ 2 ]:

    O. Maksymilian M-a Kolbe [ 3 ]
    przełożony klasztoru

    [ 1 ] Data ustalona na podstawie treści.
    [ 2 ] Brak podpisu p. Narolewskiego na kopii.
    [ 3 ] Podpis św. Maksymiliana własnoręczny.
    Niniejszą umowę o pracę zamieszcza się w zbiorze wyjątkowo, gdyż rzuca ona światło na troskę św. Maksymiliana o podniesienie poziomu wykształcenia braci w Niepokalanowie.

  • W angielskim 22

    733a

    Do o. Maurycego Madzurka [ 1 ]

    [Niepokalanów,] 14 stycznia 1939

    Przewielebny Ojcze Sekretarzu

    W odpowiedzi na list Najprzew[ielebniejszego] O. Asystenta Tymoteusza [ 2 ] wyjaśniam, że przesłane wiadomości były raczej garstką wiadomości niż sprawozdaniem, dlatego też nie były kompletne. Pod koniec stycznia postaramy się o dokładniejsze relacje z roku ubiegłego.
    1) Liczba członków MI zapisanych w Niepokalanowie wynosi 641 936. Z innych sedes filiales MI w Polsce nie mamy jeszcze danych, jak również nie mamy dostatecznych danych co do sedes filiales poza Polską. Wiemy tylko, że we Włoszech ma być około 30 000 członków, w Czechach (w języku czeskim) 3100, w języku łotewskim 1394, w niemieckim 893, w japońskim 4625, w rumuńskim ok. 27 000, we flamandzkim 5700, w portugalskim na terenie Brazylii 235, w holenderskim ok. 320, we francuskim 718, w arabskim 658, w angielskim 22.

    2) Sedes filiales w Polsce jest 14, z tych tego roku przybyło 3.

    3) Stacja radiowa w Niepokalanowie pracowała już w dzień Niepokalanego Poczęcia i w następną niedzielę na podstawie ustnego pozwolenia. Wskutek jednak ataków wrogich nam czynników, musieliśmy nadawanie zawiesić aż do otrzymania pozwolenia na piśmie. Przy czym charakter jej może być raczej amatorski. Lecz przy pomocy Niepokalanej spodziewamy się, że pomału przejdziemy na rozgłośnię.

    4) Nie o kardynale była mowa, ale o ks. Karl Krause z Berlina.

    5) Bylibyśmy wdzięczni za ten elenchus omnium Seminariorum, bo by nam to ułatwiło trafienie do nich.

    6) Tydzień MI odbył się podczas nowenny do święta Niepokalanej i miał na celu rozpowszechnienie idei MI. Pisały o nim pisma "XX Amzius", Kowno, Litwa, "Regnum Christi", Lublijana, Jugosławia, "L’Eclair Contois", Besançon, Francja, "Ut sint unum", czyli Kanisius Stimmen, Fribourg, Szwajcaria, "Katolikua Missziok", Budapeszt, Węgry, "Sin Antonis", Woerden, Holandia, "Der Sontagsbote", Katowice, Polska, "Vita Franciscana", Kurytyba, Brazylia, "Svetiste sv. Antuna", Zagreb, Jugosławia, "Der Kompas", Kanada. - Dotąd z pism obcojęzycznych więcej egzemplarzy dowodowych do nas nie doszło. Poza tym pisała prasa polska. Wskutek tego w samym miesiącu grudniu ub.r. wpisano w samym tylko Niepokalanowie do MI 11 542 osoby. A w całym roku 1938 - 64 582. Tak wysokiej liczby jeszcze dotąd w żadnym roku nie było.

    7) Sama tylko administracja dla Polaków, tj. MIp, załatwiła w r. 1938 - 816 790 kawałków korespondencji; wysłano zaś 77 736.

    8) Do "Commentarium" był wysłany jeden egzemplarz wedle dyspozycji z Krakowa. Obecnie ponownie wysyłamy.

    Zdaje się, że wyczerpałem wedle możności i wiadomości w obecnej chwili zaznaczone punkty.

    Dodaję jeszcze zestawienie intencji mszalnych za miesiąc grudzień ub.r., prośbę br. Stefana [ 3 ] zreferowaną przez prefekta braci profesów symplicznych o. Piusa [ 4 ] i zawiadomienie, że z powodu politycznych wypadków w Czechosłowacji dwa listy skierowane na Węgry nie doszły. Kazałem więc listem poleconym o. Georgiusowi [ 5 ] przesłać odpowiedź.

    U nas dzięki Niepokalanej grypa wygasła i tylko ten czy ów ją wykańcza.

    W Nagasaki wydawano "Biuletyn Misyjny", ale ponieważ im trudniej było, przysłali do nas i najbliższy numer już tu przygotowujemy.

    N. O. Prowincjał pisał z Indii, żeby się rozglądnąć za jednym lub dwoma Ojcami, co by z angielszczyzną w ustach mogli się tam wybrać w towarzystwie ze trzech braci.

    Sprawa radiowa przechodzi swoją drogę krzyżową, ale mamy nadzieję, że Niepokalana wszystkie trudności przezwycięży i to nawet w niedalekiej przyszłości.

    O. Florian [ 6 ] już czuje się lepiej; za to serce br. Kamila [ 7 ] co rok słabsze. Zresztą wszystko dobrze i mimo naszej słabości i usterek Niepokalana silną ręką prowadzi swój Niepokalanów naprzód.

    Z prośbą o memento, byśmy nie dali rady Niepokalanej bruździć

    [O. Maksymilian M-a Kolbe]

    [ 1 ] O. Maurycy Madzurek był sekretarzem polskiej Prowincji OO. Franciszkanów (OFMConv) i zastępował prowincjała o. Anzelma Kubita, który w tym czasie wizytował misję w Japonii.
    [ 2 ] O. Timotheusa Brauchlego.
    [ 3 ] Br. Stefana Haraburdy. Prosił prawdopodobnie o przeniesienie z Niepokalanowa do innego klasztoru Prowincji, co nastąpiło w 1939 r.
    [ 4 ] Bł. Piusa Bartosika.
    [ 5 ] Gaston Lublovary, tercjarz franciszkański, podpisywał się jako br. Georgius - zob. Pisma, 728b.
    [ 6 ] O. Florian Koziura.
    [ 7 ] Br. Kamila Banaszka.

  • 733b

    Do br. Antonio Tofoniego, misjonarza w Afryce

    Niepokalanów, 2 II 1939

    [Przekład polski]
    J[ezus] M[aryja] J[ózef] Fr[anciszek]

    Mój Drogi Bracie!
    Nie musi się odczuwać nabożeństwa, aby je mieć naprawdę. Pozwólmy się prowadzić Bożej Opatrzności, która najlepiej kieruje krokami każdego. My zakonnicy mamy jeszcze wielką łaskę św. Posłuszeństwa, przez które dobry Bóg daje nam poznać swą Wolę.

    We wszystkich trudnościach wewnętrznych i zewnętrznych pozwólmy się kierować św. Posłuszeństwu, a na pewno zawsze zwyciężymy. "Vir oboediens loquetur victoriam", to znaczy "mąż posłuszny będzie opiewał zwycięstwo", mówi Pismo święte [Prz 21,28]. Następnie uciekajmy się do naszej Mamusi niebieskiej, a Ona nigdy o nas nie zapomni.

    Pomódl się czasem za nas w Niepokalanowie, gdzie jest nas ponad 750 osób, abyśmy zawsze czynili wolę Niepokalanej.

    W św. Ojcu Franciszku
    Br. Maksymilian M. Kolbe

  • 735

    Do o. Wincentego Borunia [ 1 ]

    Niepokalanów, 7 II 1939

    Maryja
    Drogi Ojcze!

    Wreszcie zdobywam się na chwila czasu i kilka słów. - Bardzo przepraszam za tak duże opóźnienie.

    Uważam, że dla porządku i dla większej podniety w gorliwości dla rozwijania sprawy MI, dobrze by było, żeby doroczne sprawozdania z "sedes filiales" [ 2 ] przychodziły do prymarii, a ta zebrawszy je wszystkie razem w jedno, mogła podzielić się wiadomością z wyników całorocznej pracy całej światowej MI i poszczególnych jej komórek z każdą z tych "sedes", by i członkowie, zapisani do tych "sedes", nabierali coraz więcej ochoty do dalszej pracy z zaznajomienia się o wynikach pracy drugich i o metodach, jakimi do tych wyników doszli.

    Dobrze by też było, żeby corocznie z początkiem np. grudnia kwestionariusz powędrował z prymarii do poszczególnych "sedes", by im przypomnieć obowiązek sprawozdania. Bez wątpienia prymaria z braku specjalnego o. dyrektora nie może normalnie funkcjonować. OO. Jezuici urządzili się tak, że każdorazowy o. generał jest director ordinarius [ 3 ] Apostolstwa Modlitwy i wyznacza ojca dyrektora delegowanego, który prowadzi całą sprawę wedle otrzymanych dyrektyw.

    "Rycerz" łaciński pasowałby [ 4 ] bardziej w Niepokalanowie ogólnym, łacińskim, przy prymarii, ale na razie N[ajprzewielebniejszy] O. Generał polecił wydawać go w Polsce ze względu na to, że tu już są po temu środki. Z czasem zobaczymy, jak Niepokalana sprawę rozwinie. W takim Niepokalanowie ogólnoświatowym pracowaliby przedstawiciele najrozmaitszych narodów.

    Sformułowanie takie czy inne statuty MI w Kolegium nie będzie tak istotne (choć potrzebne też jest), jak pogłębianie zbliżenia do Niepokalanej i oddania się Jej bezgranicznego i potem przygotowanie się do usilnego rozpowszechniania MI wedle dyplomika MI w Prowincji i kraju, do których się należy.

    Masoneria zarówno jak i komunizm przeciwstawiają się Kościołowi Bożemu, ale podczas gdy masoneria nie kwestionuje teoretycznie własności prywatnej (praktycznie wymaga od członków oddania dla siebie wszystkiego), to komunizm teoretycznie i praktycznie zaprzecza prawu własności. Masoneria jednak jest bardziej rozpowszechniona wpośród ludzi wpływowych i systematycznie a skrycie kieruje całą prawie robotą przeciw Kościołowi. Tu i tam znajdujemy tych samych eskimosów tańczących dookoła złotego cielca.

    MI stara się o nawrócenie wszystkich, którzy nawrócenia potrzebują z masonerią na czele, i o uświęcenie wszystkich i każdego z osobna, co są i będą kiedykolwiek i gdziekolwiek.

    Na razie tych kilka tylko słów posyłam, z prośbą o modlitwę, byśmy nie dali rady Niepokalanej bruździć.

    [O. Maksymilian M-a Kolbe] [ 5 ]

    PS. Czy mógłbym prosić o przesłanie książki "La Madonna nel dogma christiano" [ 6 ].

    [ 1 ] Adresat nie jest pewny. O. Wincenty Boruń pełnił urząd asystenta generalnego w Rzymie. Zachowany rękopis jest brudnopisem właściwego listu pisanego na maszynie. Adresatem może być także o. Wojciech Topoliński, postulator generalny.
    [ 2 ] Z siedzib filialnych.
    [ 3 ] Dyrektorem zwyczajnym.
    [ 4 ] W maszynopisie błędnie: pracowałby.
    [ 5 ] W oryginale maszynopisowym podpis własnoręczny.
    [ 6 ] Postscriptum tylko w oryginale pisanym na maszynie. Chodziło o książkę: E. Campana, Maria nel dogma cattolico, Torino 1928 - zob. Pisma, 786, przyp. 7.

  • 739b

    Do br. Gerarda Radziewicza

    Niepokalanów, 18 II 1939

    Maryja
    Drogie Dziecko!

    Podobno człowiek im dłużej żyje, tym więcej i upadków nazbiera i dlatego różni święci nie pragnęli długiego życia. Zresztą całe nasze życie, czy długie czy krótkie, jest własnością Niepokalanej. Pozwólmy tylko dać się Jej prowadzić swobodnie, a Ona w krótkim czasie uświęcić nas może.
    Co do zapotrzebowań, to lepiej nie zwracać się bezpośrednio do Niepokalanowa, ale raczej do P[rzewielebnego] O. Gwardiana, a on dopiero co będzie uważał za stosowne, przyśle tutaj. A dlaczego? Bo inaczej trudno rozróżnić, czy to jest z posłuszeństwa, czy też z zapału i ochoty. Sam zapał bowiem i ochota nie dają ani za grosz zasługi i po śmierci czas zużyty na czynności z tego pochodzące znajdziemy jako zmarnowany na darmo.
    Niech ci Niepokalana błogosławi i wszystkim Braciom w pracy nad zdobyciem dla Niej dusz. Nie wiem, czy mnie danym będzie kiedyś jeszcze do was zaglądnąć, ale to sprawa Niepokalanej.

    Módlmy się nawzajem

    br. Maksymilian M. Kolbe

  • 741

    Do Mugenzai no Sono [ 1 ]

    [Niepokalanów, 25 II 1939]

    [PS] I ode mnie najserdeczniejsze pozdrowienie w Niepokalanej też. Czy tęgo kwestujecie na rozwój sprawy Niepokalanej w Japonii i poza nią, w Japonii samej? Bo Reguła pozwala się nie wstydzić [ 2 ].

    Wasz
    br. Maksymilian M-a Kolbe

    [Dopisek] Wesołego [ 3 ] Alleluja wszystkim
    br. Maksymilian M-a [Kolbe]

    [ 1 ] Dopisek do listu br. Cypriana Grodzkiego z 25 II 1939 do współbraci w Mugenzai no Sono.
    [ 2 ] Reguła św. Franciszka z Asyżu, rozdz. VI - zob. Źródła franciszkańskie, Kraków 2005, 132.
    [ 3 ] W oryginale wyraz podkreślony czterokrotnie.

  • 743

    Do marszałka Polski Edwarda Śmigłego-Rydza

    [Niepokalanów,] 6 IV 1939

    Panie Marszałku!

    Rozumiejąc doniosłą rolę, jaką odgrywa nasza Armia w utrzymaniu powszechnego pokoju, strzeżeniu Ojczyzny i odzyskiwaniu zagrabionych jej części, i doceniając konieczność wysiłku i osobistych ofiar wszystkich obywateli Państwa, bracia z Niepokalanowa w liczbie 619, którzy poświęcili swe życie szerzeniu czci Matki Bożej Niepokalanej i rycerskiego hartu ducha wśród najszerszych mas naszego społeczeństwa, pomimo że jako zakonnicy nie posiadają żadnego mienia na własność, lecz utrzymują się i działają z dobrowolnych ofiar, pragną także wraz z alumnami Małego Seminarium Misyjnego w Niepokalanowie w liczbie 120, przyjść choćby ze skromną pomocą.
    W tym celu postanowili sobie przez 6 tygodni odmówić cukru, a zaoszczędzony wydatek w sumie 1200 zł składają w Twoje, Panie Marszałku, ręce na potrzeby Wojska Polskiego.
    Oświadczają przy tym, że już od szeregu tygodni gorąco zanoszą modły do swej Hetmanki - Królowej Polski Niepokalanej o skuteczną Jej opiekę i pomoc dla Ciebie, Panie Marszałku, i naszej dzielnej Armii.

    O. Maksymilian M-a Kolbe
    gwardian Niepokalanowa

  • Na początku kwietnia Max wiedział, że będzie wojna.

    743a

    Do o. Samuela Rosenbaigera

    Niepokalanów, 6 IV 1939

    Maryja
    Kochany Ojcze Gwardianie!

    Dzięki Niepokalanej, że nowa gromadka okazała się gorliwą [ 1 ]. Proszę się nie martwić moim poprzednim listem [ 2 ]. Oczywiście przy pomocy Niepokalanej zrobimy, co będziemy mogli, by to pierworodne dziecię Niepokalanowa - Mugenzai no Sono - jak najlepiej rozwijać się mogło. Ale nie zawadzi przygotować się na wszelką ewentualność. Bo nie mógłbym nawet zapewnić, czy gdy ten list dojdzie, będzie na granicach Polski pokój. A może i teren Niepokalanowa znaleźć się na linii bojowej. W każdym razie Niepokalana nie zaprzestanie nigdy pamiętać o swoich obecnych i przyszłych Niepokalanowach. Bądźmy o to spokojni. Tylko że roztropność na wszelką ewentualność przygotować się radzi.

    Co do br. Ludwika, nie widzę potrzeby kupowania mu książek angielskich, bo i tu w Polsce też nabyć je można, ani też nie ma on sposobności do rozdawania pocztówek. Zresztą po co? Brat Bonawentura [ 3 ] jako opuszczający Zakon wyruszy 24 bm. z Marsylii z powrotem. Prawdopodobnie nie inaczej stanie się i z br. Ludwikiem [ 4 ].

    W końcu choć na czas nie dojdzie - Wesołego Alleluja - (ale wesołego naprawdę) życzę wszystkim ojcom, braciom i internistom. - Sursum corda! [ 5 ]

    Z prośbą o modlitwę
    br. Maksymilian M-a Kolbe

    [ 1 ] Chodzi o trzech nowo przybyłych misjonarzy: o. Donata Gościńskiego, o. Janusza Kozę i br. Wiktora Pawłowskiego.
    [ 2 ] Listem z 18 III 1939 - zob. Pisma, 742b.
    [ 3 ] Br. Bonawentura O Ki Sim.
    [ 4 ] Br. Ludowiko Kim Su Man, Koreańczyk, utrzymał się jednak dłużej w zakonie: otrzymał w styczniu 1940 r. święcenia kapłańskie i pracował w Skarżysku do 9 IX 1943.
    [ 5 ] W górę serca!

  • Ten klimat w Europie już było czuć. W Polsce już szła mobilizacja i zbrojenia.

  • 746

    Do o. Piusa Bartosika

    Kraków, 1 V 1939

    Maryja
    Drogi Ojcze!

    Święcenia [ 1 ] są dziś, a akademia 7 [V]. W powrotną drogę do Ojca i br. Kamila [ 2 ] przysiadzie się o. Czesław Kellar, gwardian krakowski. Jest on definitorem prowincji, więc trzeba, żeby miał prawdziwe o Niepokalanowie pojęcie. Dobrze więc będzie i po drodze niejedno mu z naszych stosunków opowiedzieć i w Niepokalanowie zapoznać go z naszą pracą, by mógł wyrobić sobie prawdziwe pojęcie o tym, jak Niepokalanów pracuje dla Niepokalanej. Na powrót do Krakowa obiecałem mu, że się postaramy o bilet. Warto by jakiś uczciwy bilet wytrzasnąć, może na torpedę [ 3 ]? Zresztą jak będzie staruszkowi wygodniej.

    O. Czesława możemy uważać za dziadka Niepokalanowa, bo był moim magistrem (podczas wakacji i przez dwa miesiące przed wyjazdem do Rzymu) [ 4 ]. Zresztą magistrował i o. prowincjałowi [ 5 ] i o. sekretarzowi [ 6 ] i o. Florianowi [ 7 ]. Więc rzeczywisty ojciec ojców.
    Niech Ci, Drogie Dziecko, Niepokalana błogosławi

    br. Maksymilian M-a Kolbe

    [Dopisek] Jeśli o. Czesław nie będzie miał nic przeciwko temu, i ja nie widzę przeszkód, by po drodze zboczyć o kilka kilometrów do stron rodzinnych br. Kamila na obiad.

    Br. Kamil o tym wie. Przedtem warto będzie dać znać do Państwa, gdzie br. Kamil się chował.

    [ 1 ] Święcenia diakonatu 1 V 1939 w Krakowie otrzymali pierwsi wychowankowie Małego Seminarium Misyjnego w Niepokalanowie: o. Fulgenty Bąk, o. Gustaw Cisek, o. Izydor Koźbiał, o. Leonard Penar i o. Epifaniusz Śliwa; dnia 29 VI 1939 otrzymali oni święcenia kapłańskie.
    [ 2 ] Br. Kamila Banaszka.
    [ 3 ] Tak popularnie nazywano samobieżne pojedyncze wagony motorowe, kursujące na kilku liniach dalekobieżnych PKP. Na owe czasy, przy powszechności trakcji parowej, były to pojazdy bardzo nowoczesne, szybkie i wygodne.
    [ 4 ] W roku 1912.
    [ 5 ] O. Anzelmowi Kubitowi.
    [ 6 ] O. Maurycemu Madzurkowi.
    [ 7 ] O. Florianowi Koziurze.

  • 749

    Do o. Piusa Bartosika

    Zakopane, 8 V 1939

    Maryja!

    Drogi Ojcze,

    Zapewne już po pięknej akademii [ 1 ] i po odczycie o i o. gwardian krakowski [ 2 ] zwiedza Niepokalanów, a może już i ukończył zwiedzanie. Dzięki Niepokalanej za wszystko.

    Br. Kamil [ 3 ] pisał mi o br. Witoldzie [ 4 ] kleryku, czy Ojciec miał sposobność z nim rozmawiać w Krakowie? Jeżeli tak, to chciałbym wiedzieć, co mu takiego właściwie jest? Jak się tam trzymają klerycy z Małego Seminarium Misyjnego, czy nie zapomnieli, że z ofiar na misje Niepokalanej się kształcili, a właściwie i teraz się wychowują. Chciałbym szczegółowo wiedzieć, jak się oni zapowiadają do przyszłej pracy.
    Uważam, że dobrze by było N[ajprzewielebniejszego] O. Prowincjała [ 5 ] choćby z Warszawy do Niepokalanowa sprowadzić, imieninową akademijkę urządzić i dać sposobność braciom do wysłuchania z jego ust, co się w Nagasaki i Indiach dzieje.
    Br. Emil [ 6 ] przesłał mi list z Łagiewnik. Napiszę mu, żeby treść jego i Ojcu podał. I proszę sprawą pokierować i konsekwencje wyciągnąć wedle swojego uznania.

    Załączam zapomnianą obediencję br. Wilhelma [ 7 ].

    Co tam u Was słychać?

    W godzinach porannych tutaj dwie trąbki prześlicznie wygrywają pieśni do Matki Najświętszej. Przyszło mi tedy na myśl, że lepiej będzie, jeżeli nasze orkiestry dadzą spokój trudnym ćwiczeniom, a zajmą się doskonaleniem w tych właśnie pieśniach mariańskich i innych religijnych, bo przecież celem ich nie jest jak największe wydoskonalenie się w muzyce w ogóle, ale przyczynienie się do zbliżenia dusz do Niepokalanej i na różnych akademiach czy rekreacjach, czy nawet przed mikrofonem, inne pieśni, uważam, że konieczne nie będą.

    Gdyby książeczka o Ratisbonne’ie [ 8 ] potrzebna już nie była, to byłbym wdzięczny za jej nadesłanie.

    Gdyby były wolne bilety redakcyjne (albo z jeden z nich), toby podróż powrotna była jeszcze tańsza niż na zniżkę zwyczajną. Br. Pelagiusz [ 9 ] nie ma co prawda legitymacji, ale komu jak komu, to jemu, po tylu kłopotach sądowych MD, pasowałaby taka legitymacja jako prawnemu radcy czy nieradcy. Gdyby był kłopot z fotografią, to fotograficzny klisze posiada.

    Niech Wam wszystkim Niepokalana błogosławi
    br. Maksymilian M-a Kolbe [ 10 ]

    [Adres na kopercie] Przewielebny Ojciec Wikary | O. Pius Ma Bartosik | Teresin k[oło] Soch[aczewa] | Niepokalanów
    [Stempel pocztowy] Zakopane 8 V 39
    [Nadawca] O. Maksymilian M-a Kolbe | Zakopane | Łukaszówki 1

    [ 1 ] Akademii maryjnej 3 maja, w uroczystość Królowej Polski.
    [ 2 ] O. Czesław Kellar.
    [ 3 ] Br. Kamil Banaszek.
    [ 4 ] Br. Witoldzie Sieradzkim.
    [ 5 ] O. Anzelma Kubita, który podczas swych imienin, które przypadały 21 IV, był w drodze powrotnejz Japonii przez Stany Zjednoczone do Polski.
    [ 6 ] Br. Emil Drzewiecki.
    [ 7 ] Br. Wilhelm Skoblewski.
    [ 8 ] Chodzi najprawdopodobniej o broszurkę pt. Nawrócenie Marii Alfonsa Ratisbonna, Sandomierz 1922 - zob. Pisma, 786.
    [ 9 ] Br. Pelagiusz Popławski.
    [ 10 ] Podpis własnoręczny.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.