15 lipca była 150. rocznica urodzin Aleksandra Fredry, 26 lipca - 100. rocznica śmierci Edwarda Słońskiego (tego poety od wiersza "Ta co nie zginęła" z czasów I wojny światowej).
Z Fredrą wiąże się pewne moje osobiste wspomnienie. Otóż pewien jego utwór czytany mi w dzieciństwie przez rodziców stał się szczepionką przeciw korwinizmowi. No, żartuję, bo na moją odporność miały też wpływ inne czynniki (przede wszystkim poważne traktowanie katolicyzmu), ale rzeczony utwór dał mądrą naukę. Kto zgadnie, o co konkretnie chodzi?
Chodzi o to, że ten wiersz pokazał, by nie ufać szermującym wolnościową retoryką, bo przeważnie jest to obłuda i przykrywka dla zwykłego egoizmu. Zresztą późniejsze doświadczenie życiowe potwierdziło, że tak właśnie jest... Dlatego nie zachwycił mnie pozer głoszący hasła podobne do "Wolnoć Tomku w swoim domku".
Dziś mija 150. rocznica śmierci Józefa Szermentowskiego (Szermętowskiego), cenionego polskiego malarza, jednego z najwybitniejszych polskich pejzażystów, który pięknie uwieczniał na swych obrazach polską wieś.
📌 50 lat temu powstał 𝐊𝐨𝐦𝐢𝐭𝐞𝐭 𝐎𝐛𝐫𝐨𝐧𝐲 𝐑𝐨𝐛𝐨𝐭𝐧𝐢𝐤ó𝐰 – jedno z najważniejszych ugrupowań opozycji przedsierpniowej. Z okazji tego złotego jubileuszu od 9 września i w kolejnych dniach przypomnimy 14 sylwetek jego inicjatorów, sygnatariuszy podpisanego 23 września 1976 r. „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”.
📌 𝙅𝙖𝙘𝙚𝙠 𝙅𝙖𝙣 𝙆𝙪𝙧𝙤ń𝙣́
ur. 3 marca 1934 r. we Lwowie, zm. 17 czerwca 2004 r. w Warszawie. Historyk, publicysta, polityk, współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników. W młodości był działaczem Związku Młodzieży Polskiej, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Kręgu nast. Hufca Walterowskiego i Związku Harcerstwa Polskiego.
W 1964 r. wraz z Karolem Modzelewskim napisał „Memoriał” krytykujący model sprawowania władzy przez PZPR, a rok później „List otwarty do partii”, za którego kolportaż został skazany na trzy lata pozbawienia wolności. W 1968 r. uczestniczył w protestach przeciwko represjom po zdjęciu „Dziadów” z repertuaru Teatru Narodowego, za co ponownie trafił do więzienia.
23 września 1976 r. był jednym z czternastu sygnatariuszy „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”, dokumentu założycielskiego KOR. Udzielał pomocy represjonowanym robotnikom i dokumentował działania władz. Współpracował również z niezależnymi środowiskami naukowymi i opozycyjnymi.
Od 1980 r. był doradcą NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany, a następnie aresztowany. Po uwolnieniu w 1984 r. kontynuował działalność opozycyjną, współpracując z podziemną „Solidarnością”. W 1988 r. współtworzył Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie. Uczestnik obrad „okrągłego stołu”.
📌 𝙀𝙙𝙬𝙖𝙧𝙙 𝙇𝙞𝙥𝙞ń𝙨𝙠𝙞
ur. 18 października 1888 r. w Nowym Mieście nad Pilicą, zm. 13 lipca 1986 r. w Warszawie. Ekonomista, profesor Szkoły Głównej Handlowej, współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników i jeden z jego najważniejszych przedstawicieli starszego pokolenia.
Jego krytyczny stosunek do systemu komunistycznego narastał przez dziesięciolecia. W 1964 r. został sygnatariuszem Listu 34 przeciwko ograniczaniu wolności słowa, a w 1975 r. Listu 59 krytykującego planowane zmiany w Konstytucji PRL.
W maju 1976 r. skierował do I sekretarza PZPR Edwarda Gierka list, w którym otwarcie potępił politykę władz. Dzięki swojej pozycji i kontaktom w kierownictwie partii interweniował na rzecz osób represjonowanych.
23 września 1976 r. był jednym z czternastu sygnatariuszy „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”, dokumentu założycielskiego KOR. Jego mieszkanie w Domu Profesorskim stało się ważnym miejscem spotkań członków Komitetu.
Jesienią 1981 r. – podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku – odczytał oświadczenie o rozwiązaniu Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”.
Kiedyś byłem na spotkaniu z Antonim Macierewiczem. Wyjawił, że niektórzy go pytali, po co w ogóle zadawał się z lewakami, z późniejszą Unią Wolności. Zawsze musiał prostować, że to nie on przyłączył się do nich, tylko to on założył KOR, o czym się zapomina. Dodał też, że pytają go, po co wziął takich ludzi jak marksista Kuroń albo co gorsza agent Szczypiorski. Odpowiada, że to była smutna konieczność. Gdyby założył taki komitet z samych porządnych ludzi, to by ich wszystkich pozamykali. Kuroń był znany za granicą wśród zachodniego lewactwa, przez co komuna nie mogła tak całkiem ich rozbić, a jedynie ograniczać do nękania, bo musiała się liczyć zachodnimi bankami udzielającymi im kredytów.
Nawiasem mówiąc, to i tak był sukces, że Kuroń chciał się przyłączyć. Michnik indagowany przez kumpla w tej sprawie, prychnął tylko powiedział: "Niech sobie Jacek z Macierewiczem zakłada kółka samokształceniowe czy komitety, ja wolę jechać do Paryża, bo dostałem paszport". Dopiero po dłuższym czasie on i paru innych się zwiedziało, że da się coś na tym ugrać, zwłaszcza najbardziej niewdzięczna robota została odwalona w pierwszych miesiącach, gdy go nie było. Wtedy się przyłączył. Od razu zaczął grać. To za storpedowanie t. zw. "misji Secomskiego", czyli oferty udziału w rządzie jego grupy w zamian za samorozwiązanie KOR znienawidził Macierewicza. Co ciekawe komuna ugięła się i wypuściła z więzień ofiary prześladowań z Radomia, co podważało sens dalszego istnienia organizacji, ale wówczas znaleziono sposób na dalsze funkcjonowanie - przekształcenie KOR w Komitet Samoobrony Społecznej "Kor", nawiązujący do poprzednika, ale zajmujący się nie tylko radomianami, ale wszelkimi osobami, których prawa zostały pogwałcone. To właśnie w Biurze Interwencji KSS zaczynali Kaczyńscy.
Komentarz
15 lipca była 150. rocznica urodzin Aleksandra Fredry, 26 lipca - 100. rocznica śmierci Edwarda Słońskiego (tego poety od wiersza "Ta co nie zginęła" z czasów I wojny światowej).
No, żartuję, bo na moją odporność miały też wpływ inne czynniki (przede wszystkim poważne traktowanie katolicyzmu), ale rzeczony utwór dał mądrą naukę. Kto zgadnie, o co konkretnie chodzi? 
Z Fredrą wiąże się pewne moje osobiste wspomnienie. Otóż pewien jego utwór czytany mi w dzieciństwie przez rodziców stał się szczepionką przeciw korwinizmowi.
Maupa w kąpieli?
Nie, "Paweł i Gaweł"
Chodzi o to, że ten wiersz pokazał, by nie ufać szermującym wolnościową retoryką, bo przeważnie jest to obłuda i przykrywka dla zwykłego egoizmu. Zresztą późniejsze doświadczenie życiowe potwierdziło, że tak właśnie jest... Dlatego nie zachwycił mnie pozer głoszący hasła podobne do "Wolnoć Tomku w swoim domku".
Maupa w kąpieli też pasuje do Mikkego.
Maupi z brzytwą 🐒🔪
To akurat Poe, nie Fredro.
Wczoraj 1 września, za 15 dni 17 września.
Dziś mija 150. rocznica śmierci Józefa Szermentowskiego (Szermętowskiego), cenionego polskiego malarza, jednego z najwybitniejszych polskich pejzażystów, który pięknie uwieczniał na swych obrazach polską wieś.
Spróbuję wkleić kilka z nich:
Chęciny:
.

.
.
.
Odpoczynek oracza:
.

.
.
.
Pogrzeb chłopski:
.

.
.
.
https://excathedra.pl/discussion/12360/jak-sie-wkleja-obrazki-na-forum/p1
👣
🐾
🐾
📌 50 lat temu powstał 𝐊𝐨𝐦𝐢𝐭𝐞𝐭 𝐎𝐛𝐫𝐨𝐧𝐲 𝐑𝐨𝐛𝐨𝐭𝐧𝐢𝐤ó𝐰 – jedno z najważniejszych ugrupowań opozycji przedsierpniowej. Z okazji tego złotego jubileuszu od 9 września i w kolejnych dniach przypomnimy 14 sylwetek jego inicjatorów, sygnatariuszy podpisanego 23 września 1976 r. „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”.
📌 𝙅𝙖𝙘𝙚𝙠 𝙅𝙖𝙣 𝙆𝙪𝙧𝙤ń𝙣́
ur. 3 marca 1934 r. we Lwowie, zm. 17 czerwca 2004 r. w Warszawie. Historyk, publicysta, polityk, współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników. W młodości był działaczem Związku Młodzieży Polskiej, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Kręgu nast. Hufca Walterowskiego i Związku Harcerstwa Polskiego.
W 1964 r. wraz z Karolem Modzelewskim napisał „Memoriał” krytykujący model sprawowania władzy przez PZPR, a rok później „List otwarty do partii”, za którego kolportaż został skazany na trzy lata pozbawienia wolności. W 1968 r. uczestniczył w protestach przeciwko represjom po zdjęciu „Dziadów” z repertuaru Teatru Narodowego, za co ponownie trafił do więzienia.
23 września 1976 r. był jednym z czternastu sygnatariuszy „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”, dokumentu założycielskiego KOR. Udzielał pomocy represjonowanym robotnikom i dokumentował działania władz. Współpracował również z niezależnymi środowiskami naukowymi i opozycyjnymi.
Od 1980 r. był doradcą NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany, a następnie aresztowany. Po uwolnieniu w 1984 r. kontynuował działalność opozycyjną, współpracując z podziemną „Solidarnością”. W 1988 r. współtworzył Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie. Uczestnik obrad „okrągłego stołu”.
📌 𝙀𝙙𝙬𝙖𝙧𝙙 𝙇𝙞𝙥𝙞ń𝙨𝙠𝙞
ur. 18 października 1888 r. w Nowym Mieście nad Pilicą, zm. 13 lipca 1986 r. w Warszawie. Ekonomista, profesor Szkoły Głównej Handlowej, współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników i jeden z jego najważniejszych przedstawicieli starszego pokolenia.
Jego krytyczny stosunek do systemu komunistycznego narastał przez dziesięciolecia. W 1964 r. został sygnatariuszem Listu 34 przeciwko ograniczaniu wolności słowa, a w 1975 r. Listu 59 krytykującego planowane zmiany w Konstytucji PRL.
W maju 1976 r. skierował do I sekretarza PZPR Edwarda Gierka list, w którym otwarcie potępił politykę władz. Dzięki swojej pozycji i kontaktom w kierownictwie partii interweniował na rzecz osób represjonowanych.
23 września 1976 r. był jednym z czternastu sygnatariuszy „Apelu do społeczeństwa i władz PRL”, dokumentu założycielskiego KOR. Jego mieszkanie w Domu Profesorskim stało się ważnym miejscem spotkań członków Komitetu.
Jesienią 1981 r. – podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku – odczytał oświadczenie o rozwiązaniu Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”.
Ze strony IPN na FB
Kiedyś byłem na spotkaniu z Antonim Macierewiczem. Wyjawił, że niektórzy go pytali, po co w ogóle zadawał się z lewakami, z późniejszą Unią Wolności. Zawsze musiał prostować, że to nie on przyłączył się do nich, tylko to on założył KOR, o czym się zapomina. Dodał też, że pytają go, po co wziął takich ludzi jak marksista Kuroń albo co gorsza agent Szczypiorski. Odpowiada, że to była smutna konieczność. Gdyby założył taki komitet z samych porządnych ludzi, to by ich wszystkich pozamykali. Kuroń był znany za granicą wśród zachodniego lewactwa, przez co komuna nie mogła tak całkiem ich rozbić, a jedynie ograniczać do nękania, bo musiała się liczyć zachodnimi bankami udzielającymi im kredytów.
Nawiasem mówiąc, to i tak był sukces, że Kuroń chciał się przyłączyć. Michnik indagowany przez kumpla w tej sprawie, prychnął tylko powiedział: "Niech sobie Jacek z Macierewiczem zakłada kółka samokształceniowe czy komitety, ja wolę jechać do Paryża, bo dostałem paszport". Dopiero po dłuższym czasie on i paru innych się zwiedziało, że da się coś na tym ugrać, zwłaszcza najbardziej niewdzięczna robota została odwalona w pierwszych miesiącach, gdy go nie było. Wtedy się przyłączył. Od razu zaczął grać. To za storpedowanie t. zw. "misji Secomskiego", czyli oferty udziału w rządzie jego grupy w zamian za samorozwiązanie KOR znienawidził Macierewicza. Co ciekawe komuna ugięła się i wypuściła z więzień ofiary prześladowań z Radomia, co podważało sens dalszego istnienia organizacji, ale wówczas znaleziono sposób na dalsze funkcjonowanie - przekształcenie KOR w Komitet Samoobrony Społecznej "Kor", nawiązujący do poprzednika, ale zajmujący się nie tylko radomianami, ale wszelkimi osobami, których prawa zostały pogwałcone. To właśnie w Biurze Interwencji KSS zaczynali Kaczyńscy.