Skip to content

Pisma św. Maksymiliana Marii Kolbego

1789101113»

Komentarz

  • 806

    Do br. Wiktora Pawłowskiego [ 1 ]

    Niepokalanów, 23 XII 1940

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    Że szatan - nie kto inny tylko on - stara się bruździć i pozyskiwać sobie narzędzia do działania, to nie ulega wątpliwości. I tak zawsze będzie. Gdzie Niepokalana tam i wąż, chociaż pod Jej nogami.
    Modlić się jednak trzeba, by mu się nie udawało zwodzić dusz, zwłaszcza zakonnych, a tym bardziej w Jej grodzie. - Tu najwięcej zrobi modlitwa, więcej niż długie rozmowy i przekonywania.

    Do br. Alfonsa [ 2 ] warto się nieco zbliżyć, by go dla Niepokalanej pozyskać. Oczywiście, każdy ma wolną wolę i Pan Bóg nikogo gwałtem do nieba nie wpędzi. Każdy musi sam sobie przyszłość przygotować.

    Słuszne zupełnie są podkreślone słowa, że posłuszeństwo i pokora otwierają źródła łask i zapewniają rozwój życia nadprzyrodzonego. Ufajmy nadal Niepokalanej. Jak z niczego rozwinęła swą sprawę do obecnych rozmiarów, tak potrafi nadal i utrzymywać, i więcej jeszcze rozwinąć, i do celu coraz potężniej prowadzić.

    Tyle dusz jeszcze Jej nie zna, nie miłuje, z dala błąka się od źródła szczęścia, od Boga. To nasz ból. I starać się będziemy przy Jej pomocy wprowadzać Ją do serc własnym naszym kosztem.

    Cieszę się, że czujesz się szczęśliwy. Za list serdecznie dziękuję. Można swobodnie i nadal mi pisywać, a i za nas się też czasem pomodlić.

    [O. Maksymilian M-a Kolbe]

    [ 1 ] Na osobę adresata wskazuje uwaga św. Maksymiliana: "Br. Wiktor".
    [ 2 ] Br. Alfonsa Stępniewskiego.

  • Gdzie Niepokalana tam i wąż, chociaż pod Jej nogami.

    !

  • 807

    Do Bolesława Matuszewskiego w Warszawie

    [Niepokalanów,] 24 XII 1940

    W odpowiedzi na list z dnia 17 bm. bardzo dziękuję za propozycję [ 1 ] i w razie potrzeby postaram się z niej skorzystać.
    Przy sposobności pozwolę sobie też wpaść na Dobrą i Pana odwiedzić. - I do Niepokalanowa na chwilkę bardzo zapraszam.
    Dzięki Niepokalanej jeden numer "Rycerza" się ukazał [ 2 ], ale czy uzyskamy zezwolenie na następny, to jeszcze nie wiadomo. Numer ten został dozwolony wyłącznie na dystrykt warszawski; pukamy teraz o zezwolenie na całą Generalną Gubernię.
    Równocześnie zasyłam serdeczne życzenia "Wesołych Świąt" i "Szczęśliwego Nowego Roku".

    Z głębokim szacunkiem
    [O. Maksymilian M-a Kolbe]

    [Adres] Wielmożny Pan | B. Matuszewski | Zakłady Graficzne i Wydawnicze | w Warszawie | Dobra 69

    [ 1 ] Nie wiadomo, o co chodziło. Prawdopodobnie propozycja dotyczyła usług wydawniczych.
    [ 2 ] Zob. Pisma, 804, przyp. 4.

  • 808

    Do ks. Antoniego Kaczyńskiego

    [Niepokalanów, przed 25 XII] 1940

    Serdeczne życzenia "Wesołych Świąt" i szczęśliwego Nowego Roku przesyła Niepokalanów.

    Z głębokim szacunkiem
    O. Maksymilian M. Kolbe

    [Adres] Przewielebny | Ks. Dziekan A. Kaczyński | w Sochaczewie

  • 809

    Do o. Janusza Kozy

    [Niepokalanów, grudzień 1940] [ 1 ]

    Maryja!
    Drogi Ojcze!

    Z dużym opóźnieniem odpowiadam na pocieszający list z dnia 4 października br.
    Ostatnich numerów "Kishi" nie otrzymaliśmy już; może w drodze zaginęły.
    Co do medalików w języku japońskim, to trudniej będzie u nas je zrobić, gdyż trzeba by w tym języku wyryć nasamprzód ręczny napis i to bez błędów. I koszt byłby większy i trudności większe. Więc może jakoś tam sobie poradzicie.
    Księża świeccy mogą swobodnie współpracować w sprawie Milicji Niepokalanej, chociaż gdzie są nasi zakonnicy, tam szlachetne współzawodnictwo pobudza, byśmy nie pozostali w tyle.
    Normy prawne zawiera prawo kanoniczne (kan. 684-701 i 707-725) w zastosowaniu do formy "Pia Unio", gdyż w tej formie MI uzyskało aprobatę Rzymu. W formie "Pia Unio" prawo nie wymaga centrali, a nawet prymaria w myśl kan. 722 § 2 nie uzyskuje z faktu agregacji prawa nad agregowanym.
    Mimo to jednak, ponieważ pewne zharmonizowanie wysiłków dopomaga do lepszego osiągnięcia celu, Niepokalanów zajmuje się sprawą MI po całym świecie; i pożądane są centra[le] narodowe, by umożliwić duszom wedle własnego ich charakteru i zwyczajów zdążanie do celu MI. Stąd i Niepokalanów japoński [ 2 ].
    Dobrze by było, by Mugenzai no Sono roztoczył opiekę nad całym Dalekim Wschodem, a więc i na Chiny, i na Annam.
    By każdy mógł w rodzinnej mowie "Rycerza" otrzymywać, trzeba, by tyle Jej "Rycerzy" wychodziło, ile języków po świecie i tyleż central, gdzie by ten "Rycerz" powstawał i skąd by mógł się rozchodzić, aby pogłębiać coraz bardziej miłość ku wspólnej Matce dusz; stąd jeżeli się znajdą w rozmaitych narodach na Dalekim Wschodzie dusze, co drugim dopomóc gotowe do poznania i pokochania Niepokalanej, można im zlecić sprawę MI w danym ludzie, by zanim tam Niepokalanów miejscowy nie powstanie, duszom służyły.
    Ks. Eysymontt [ 3 ], chociaż pracuje zapewne dla dusz polskich, to jednak na razie z powodu nienormalnych jeszcze warunków może się bezpośrednio znosić z Wami.
    Moderatora mianuje (w myśl kan. 698) "Ordinarius loci", bo MI nie jest "vi apostolici privilegii" [ 4 ].
    Instrukcje w "Informatorze" [ 5 ] i to "upoważnienie" o tyle mają mocy, o ile opierają się na prawie kanonicznym, więc nie można ich przeceniać.
    Przyjęcie regulują kan. 692-694; stąd ponieważ "Pia Unio" jest "persona moralis", "ad validitatem", potrzebne jest zapisanie się tam, oczywiście, gdzie istnieje "erectio canonica".
    MI potwierdzone jest przez Kościół w formie "Pia Unio". To znaczy, że już w tej formie (bez ściślejszej organizacji - corpus organicum) mogą należący brać udział w odpustach do MI przywiązanych. To jednak nie stanowi przeszkody, by tam, gdzie tego wymaga potrzeba lub pożytek dusz, dawać formę "sodalitatis", czy inną nawet. Forma "Pia Unio" jest najmniej wymagająca, stąd umożliwia jak najszersze rozpowszechnienie nawet pośród członków innych stowarzyszeń czy choćby zakonów. W ten sposób może się dostać MI do każdej duszy.
    Oczywiście jakakolwiek forma to tylko forma ale jeszcze nie treść. Ducha, treść - zawiera dyplomik MI, a samą istotę - akt poświecenia. Żyjący w myśl tego aktu będzie gorliwym MI, chociażby nic o żadnej formie nawet i nie wiedział. - Formy jednak dopomagają do podtrzymywania ducha i rozwijania go, i rozpowszechnienia sprawy.

    Zdaje się, żem już na wszystkie pytania odpowiedział. Módlmy się, by normalne czasy co prędzej nastały; wtedy sprawa misyjna żywiej pulsować zacznie.

    br. M[aksymilian] K[olbe] [ 6 ]

    [Adres] O. Janusz - Mugenzai no Sono - Nagasaki - Nippon [ 7 ]

    [ 1 ] Data przyjęta na podstawie oświadczenia ówczesnego stenotypisty, br. Arnolda Wędrowskiego.
    [ 2 ] Zdanie niepełne. Sens taki, że Niepokalanów japoński ma być centralą narodową MI na Japonię.
    [ 3 ] Ks. Aleksander Eyssymontt, pracujący w Harbinie.
    [ 4 ] MI nie istnieje na mocy przywileju apostolskiego.
    [ 5 ] Zob. Pisma, 335, przyp. 6.
    [ 6 ] Inicjały własnoręczne.
    [ 7 ] Adres pisany odręcznie przez sekretarza św. Maksymiliana.

  • 810

    Do bł. Piusa Bartosika [ 1 ]

    [Niepokalanów, 1940] [ 2 ]

    Maryja

    Sądzę, że tym, co proszą o pomoc, nie możemy pożyczać, ani zastawu brać, ale o ile możliwe, dać jako ofiarę [ 3 ]. Słyszałem, że jedna rodzina żebrze o 80 zł a druga o 50 zł pożyczki. - Uważam, że można dać obydwom.

    [O.] M[aksymilian M-a Kolbe]

    [ 1 ] Na osobę adresata wskazuje uwaga św. Maksymiliana: "O. W[ikary]". Był nim bł. Pius Bartosik.
    [ 2 ] Największa możliwość takich próśb była w 1940 r.
    [ 3 ]W oryginale wszystkie podkreślenia dwukrotne.

  • 811

    Do bł. Piusa Bartosika [ 1 ]

    [Niepokalanów, 1940] [ 2 ]

    Maryja

    W nocy przyszła mi wątpliwość, czy dobrze zrobiłem, mieszając [ 3 ] się do sprawy, o której [pisałem] wczoraj wieczorem na karteczce.
    Lepiej będzie zostawić Ojcu wolną rękę. Zatem "wedle własnego uznania".

    [O.] M[aksymilian M-a Kolbe]

    [ 1 ] Na osobę adresata wskazuje uwaga św. Maksymiliana: "O. W[ikary]".
    [ 2 ] Uzasadnienie jak przy dacie listu poprzedniego.
    [ 3 ] Bł. Pius Bartosik, wikary klasztoru, był upoważniony do załatwiania tego rodzaju spraw w pewnej mierze; tylko ważniejsze sprawy kierowane były do św. Maksymiliana jako gwardiana Niepokalanowa.

  • 812

    Do dra med. Franciszka Cudnego [ 1 ]

    [Niepokalanów, 1940] [ 2 ]

    Wielmożny Panie Doktorze,

    Powołując się na rozmowę Pańską z br. Marcelinem [ 3 ] chciałbym wyjaśnić, że pomoc klasztoru dla chorych reguluje obecnie p. dr Gmerek.
    Gdyby jednak p. Doktor miał jakie specjalne żądania, to prosiłbym o przesłanie ich pod mym adresem, a postaram się w miarę możności je załatwić.

    [O. Maksymilian M-a Kolbe]

    [ 1 ] Dr Franciszek Cudny był lekarzem powiatowym w Sochaczewie.
    [ 2 ] Data przyjęta na podstawie oświadczenia br. Arnolda Wędrowskiego.
    [ 3 ] Br. Marcelinem Olejniczakiem.

  • 813

    Do o. Maurycego Madzurka

    [Niepokalanów,] 2 I 1941

    Maryja!
    Najprzewielebniejszy Ojcze Prowincjale!

    I my wszyscy zasyłamy N[ajprzewielebniejszemu] O. Prowincjałowi serdeczne życzenia mniej zmartwień i kłopotów, i błogosławieństwa obfitego w tak trudnym kierowania Prowincją w tak wyjątkowych czasach.

    Zliczenia za grudzień załączam, maszynkę zabierze wóz, o. Antonin [ 1 ] ma się coraz lepiej i o mnie bracia się tak troszczą, że trudno będzie do trumny dobić. "Rycerz" na luty pośpiesznie się gotuje [ 2 ] z kalendarza już zrezygnowaliśmy, ale słowa N. O. Prowincjała dodały otuchy i spróbuje się, bo materiał został już zebrany.

    Załączam też nieco kłopotów.
    1) - Br. Gentylis [ 3 ] po otrzymaniu listu od rodziców oświadczył, że choć go nie puszczą, to i tak pojedzie, bo prawo naturalne itd., okazywał objawy obłąkania, a nawet pewnego szału, bo rzucił się na br. Teofila [ 4 ] i nawet uciekł, aż go złapano kilka kilometrów w stronę Warszawy i nazajutrz puściłem go koleją bez legitymacji, ale z papierem na 8 dni z tym, by w Prowincjałacie dalszy czas sobie załatwił.
    2) - Br. Melaniusz [ 5 ] któremu śluby skończyły się 8 grudnia, a który ulotnił się przedtem z klasztoru, bez zezwolenia łazi po Warszawie i innych miejscowościach w habicie i zbiera pieniądze. - Przebalotowaliśmy [ 6 ] jego niedopuszczenie do ślubów i sprawę przesyłam do zakończenia.
    3) - Br. Domosław [ 7 ] twierdzi, że br. Emil [ 8 ] nie żyje. Kazałem mu spisać racje i - przesyłam. - Czy czas na suffragia? [ 9 ]
    4) - Br. Henryk [ 10 ] i ze łzami i bez, starał się wydostać do rodziny. Jako racje podał, że przyjął pracę i à conto [pieniądze] i musi wykonać. Zapewne był w Prowincjałacie, by uzyskać dłuższy termin. Prosił do 15 sierpnia. - Przedtem i inne przyczyny podawał.
    5) - Kłopot z br. Brunonem [ 11 ] nie ustaje: wciąż niepokoi br. Świętosława [ 12 ].

    Za dużo tych kłopotów naraz, ale Niepokalana doda sił do ich znoszenia.

    W św. O. Franciszku
    br. Maksymilian M-a Kolbe

    PS - Br. Radogost [ 13 ] choruje w lasku [ 14 ] i - zbliża się do nieba, niedawno powrócił z Pomorskiego, ma dziury w obydwu płucach. Stan wciąż się pogarsza.

    [ 1 ] Bł. Antonin Bajewski.
    [ 2 ] RN na luty 1941 r. był w przygotowaniu, ale nie ukazał się drukiem. Kalendarz RN na r. 1941 również się nie ukazał.
    [ 3 ] Br. Gentylis Kudławiec.
    [ 4 ] Br. Teofila Zimnocha.
    [ 5 ] Br. Melaniusz Kaczmarczyk.
    [ 6 ] Zob. Pisma, 586, przyp. 4.
    [ 7 ] Br. Domosław Samiec.
    [ 8 ] Br. Emil Drzewiecki.
    [ 9 ] Modlitwy za zmarłych.
    [ 10 ] Br. Henryk Sułkiewicz.
    [ 11 ] Br. Brunonem Sasinem.
    [ 12 ] Br. Świętosława Jurkowskiego.
    [ 13 ] Br. Radogost Jędrzejewski.
    [ 14 ] Zob. Pisma, 628, przyp. 1.

  • 814

    Do br. Rocha Frejlicha

    [Niepokalanów,] 9 I 1941

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    Gdyby na tym świecie nie było krzyżów, to i nie byłoby za co pójść do nieba. Krzyże i wewnętrzne i zewnętrzne są potrzebne.
    Istotą miłości wzajemnej jest nie to, żeby nam nikt przykrości nie wyrządził - bo to pomiędzy ludźmi niemożliwe - ale żebyśmy nauczyli się coraz doskonalej natychmiast i całkowicie sobie nawzajem przebaczać. Wtedy z dużą ufnością odmawiać będziemy w "Ojcze nasz" prośbę "i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" [Mt 6,12]. Byłby rzeczywisty kłopot, gdybyśmy nie mieli nikomu nic do odpuszczenia, albo byłoby tego niewiele.

    Więc spuśćmy się na Opatrzność Bożą, na Wolę Niepokalanej i bądźmy pewni, że Pan Bóg wszystko na większe dobro dopuszcza.
    Niech tylko nadnaturalne posłuszeństwo doskonali się w nas coraz więcej, a pokój i szczęście pogłębiać się będzie.
    Źródło szczęścia i pokoju nie zewnątrz, ale wewnątrz nas przebywa. Wykorzystujmy wszystko dla ćwiczenia naszej duszy w cierpliwości, pokorze, posłuszeństwie, ubóstwie i innych cnotach zakonnych, a krzyże nie będą już tak ciężkie. Zresztą głosimy, że przez Niepokalaną wszystko możemy, pokażmy to i czynem. Jej zaufajmy, módlmy się i spokojnie i pogodnie, naprzód w życie.

    W św. O. Franciszku
    [O. Maksymilian M-a Kolbe]

    [Adres] Wielebny | Br. Roch M. Frejlich | Mugenzai no Sono | Nagasaki, Hongochi | Nippon - via Siberia
    [Nadawca] Post Teresin über Sochaczew | Niepokalanów | Distrikt Warschau | Generalgouvernement

  • 815

    Do br. Celestyna Moszyńskiego

    Niepokalanów, 16 I 1941

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    Odpisuję z opóźnieniem, bo roboty sporo. A może list ten będzie musiał za Tobą szukać aż znowu do Nagasaki.
    Pozwólmy Opatrzności Bożej działać. Niepokalana wie o wszystkim i wszystko dla większego dobra dusz jest przeznaczone. Wielu, co nie myślało przedtem w dostatkach o wieczności, teraz gdy zubożeli, więcej myślą o własnej duszy, życie na tej ziemi niedługie. Chodzi tylko o dobre przygotowanie się na wieczność. I ten cały pyłek w przestworzu, co się ziemią nazywa, też będzie miał swój koniec wraz ze wszystkimi choćby najważniejszymi kwestiami.

    Pozwólmy Niepokalanej się prowadzić i dopomagajmy duszom do Jej poznania i pokochania, by coraz więcej serc w Niej i przez Nią w Przen[ajświętszym] Sercu Bożym miłością coraz ściślej się połączyło.

    Cieszę się, że Niepokalana tylu chorym przez Ciebie dopomogła do znalezienia drogi prawdy i szczęścia w Bogu.

    Niepokalanej polecam i o modlitwę proszę
    br. M[aksymilian] K[lbe] [ 1 ]

    [Adres] Mugenzai no Sono Nagasaki, Hongochi - Nippon - via Siberia
    [Nadawca] OO. Franciszkanie Niepokalanów, p[oczta] Teresin k[oło] Soch[aczewa] (Wr) Generalna Gubernia
    [Adres na odwrocie] Br. Celestyn Moszyński | 27. Grand Prospect Harbin Marianie

    [ 1 ] Inicjały własnoręczne.

  • @trep powiedział(a):
    815

    Do br. Celestyna Moszyńskiego

    Niepokalanów, 16 I 1941

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    życie na tej ziemi niedługie. Chodzi tylko o dobre przygotowanie się na wieczność

    o!

  • 816

    Do br. Kasjana Teticha

    Niepokalanów, 16 I 1941

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    Ucieszyłem się z listu i wiadomości w nim zawartych. Można mi i teraz pisywać. Bądź pewny, że wszystko jest dobrze, że Niepokalana z Ciebie zadowolona. Pozwólmy się Jej prowadzić czy to drogą gładką, czy też wyboistą i ciernistą. Nawet upadki nie powinny nas nigdy zniechęcać. Dość jednego aktu miłości i to miłości nie uczucia, ale tylko woli, tj. jednego aktu zakonnego posłuszeństwa dla Niej wykonanego, by taki upadek na większy tylko pożytek się obrócił.

    Św. Teresa od Dzieciątka Jezus pisze nawet, że zgadza się już z myślą, że zawsze będzie niedoskonała [ 1 ], bo trudno, nie jesteśmy jeszcze w niebie. Upadki służą nam do tego, byśmy nie polegali na sobie, ale całą ufność złożyli w ręce Boże, w ręce Niepokalanej, Pośredniczki wszelkich łask.
    Zawsze spokojnie i pogodnie; nigdy w smutku.

    I my tu doświadczamy namacalnej opieki Niepokalanej.

    Polecam Niepokalanej
    br. Maksymilian M-a Kolbe [ 2 ]

    [Adres] Mugenzai no Sono | Nagasaki Hongochi | Nippon - via Siberia
    [Nadawca] OO. Franciszkanie | Niepokalanów, p[oczta] Teresin k[oło] Soch[aczewa] (Wr) | Generalna Gubernia

    [ 1 ] Zob. św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Pisma, t. I, Kraków 1971, 219.
    [ 2 ] Podpis własnoręczny.

  • 817

    Do dra med. Antoniego Henkego

    [Niepokalanów,] 17 I 1941

    Maryja!
    Wielmożny Panie!

    Choć z tak dużym opóźnieniem - za co bardzo przepraszam - ślę w imieniu całego klasztoru, w odpowiedzi na tak miłe życzenia noworoczne, serdeczne życzenia wzajemne dla wszystkich, których podpisy widnieją na karcie listowej.

    Wszystko jest w ręku Boga i bez Jego wiedzy i zezwolenia nic się wydarzyć nie może. On zaś nie dopuszcza nigdy niczego, co by na większe dobro obrócić się nie miało.

    Serdecznie pozdrawiam i polecam Niepokalanej
    O. M[aksymilian M-a] K[olbe] [ 1 ]

    [Adres] Dr Antoni Henke | Józefów k[oło] Błonia [ 2 ]

    [ 1 ] Inicjały własnoręczne.
    [ 2 ] Adres ręką br. Łukasza Kuźby.

  • ...te listy jakimi kanałami podróżowały? Do Japonii z Japonii i in. - pocztą czy przez osoby prywatne - grzecznościowo?

  • edytowano 5 September

    Listy o. Maksymiliana Marii Kolbego z stycznia 1941 r. do Mugenzai no Sono (japońskiego Niepokalanowa w Nagasaki) szły pocztą cywilną przez system niemiecki – Deutsche Post Osten (Niemiecką Pocztę Wschód) działającą w Generalnym Gubernatorstwie. W styczniu 1941 r. (przed atakiem niemiec na ZSRR 22 czerwca 1941) główna i praktycznie jedyna możliwa droga korespondencji z Europy okupowanej przez niemców do Japonii wiodła przez Związek Sowiecki – trasą Transsyberyjską („Via Siberia”): z Generalnego Gubernatorstwa (Niepokalanów/okolice Warszawy) → Berlin (lub inny węzeł niemiecki),
    dalej koleją przez ZSRS (Moskwa – Irkuck – Władywostok),
    potem statkiem do Japonii.

    Poczta podlegała niemieckiej cenzurze. Japonia i niemcy były sojusznikami (Pakt Trójstronny z września 1940), a ZSRR był jeszcze formalnie neutralny wobec obu stron, więc trasa ta działała sprawnie do czerwca 1941.Nie było wtedy regularnych bezpośrednich połączeń lotniczych ani morskich omijających ZSRS w praktycznym użyciu dla zwykłej korespondencji cywilnej. Listy Kolbego (jak inne z GG do Japonii) szły więc zwykłą pocztą międzynarodową Axis → Siberia → Japonia.

  • 818

    Do Kazimierza Rudnickiego

    Niepokalanów, 17 I 1941

    J[ezus] M[aryja] J[ózef]
    Wielmożny Panie Dziedzicu Dobrodzieju!

    Uprzejmie prosiłbym o łaskawe przyśpieszenie zwolnienia br. Ottona [ 1 ], gdyż obawiam się bardzo, by nie utracił powołania zakonnego z powodu zbyt długiego przebywania poza klasztorem. Każdy dzień przebywania na świecie dla zakonnika jest pewną stratą w budżecie duchowym, chyba że istnieje niemożliwość powrotu do warunków zakonnych, bo wtedy Pan Bóg cuda czyni, dopomagając wyjątkowo do zachowania ślubów zakonnych. Ale obecnie możliwość jest.

    Z głębokim szacunkiem i wdzięcznością polecam opiece Niepokalanej
    O. M[aksymilian] K[olbe] [ 2 ]

    [Adres] W[ielmożny] Pan | Kazimierz Rudnicki | p[oczta] Grabowiec | Tuczępy | pow[iat] Hrubieszów [ 3 ]

    [ 1 ] Br. Ottona Makieły.
    [ 2 ] Inicjały własnoręczne.
    [ 3 ] Adres ręką sekretarza św. Maksymiliana, br. Kamila Banaszka.

  • 819

    Do Marii Kolbe

    Niepokalanów, 17 I 1941
    J[ezus] M[aryja] J[ózef] Fr[anciszek]

    Kochana Mamo!

    List otrzymałem. Grosze (10 zł) też doszły.

    Ja jestem już zupełnie zdrowy, nie kaszlący.

    Do Franusia napisałem. On też mi pisał. Pocztówkę jego załączam. W najbliższym czasie nie przewiduje się wyjazdu do Krakowa, chociaż czasem niespodziewanie przychodzi potrzeba.

    U nas Niepokalana czule się wszystkim opiekuje. Zresztą bez Woli Bożej nic się na świecie zdarzyć nie może.

    Staramy się obecnie o pozwolenie na numer lutowy i kalendarz [ 1 ].

    Z prośbą o modlitwę, byśmy Niepokalanej nie przeszkadzali i z serdecznymi pozdrowieniami br. Kamila i Gabriela.

    wdzięczny syn
    O. Maksymilian M. Kolbe

    [ 1 ] Zob. Pisma, 813, przyp. 2.
    [ 2 ] Br. Kamila Banaszka.
    [ 3 ] Br. Gabriela Siemińskiego.

  • 820

    Do o. Romualda Filonowicza

    [Niepokalanów,] 17 I 1941

    Przewielebny Ojcze!

    Dzięki Niepokalanej, że dyplomik Jej MI otrzymał też już brzmienie tureckie [ 1 ]. Jeżeli trudnością wydania dyplomika są względy materialne, to uważam, że dobrze będzie od razu utworzyć kasę MI dla spraw Niepokalanej, pokwestować na ten cel, a potem wpisujący się do MI ofiarami swoimi dopomogą do pokrycia kosztów, jeżeliby przedtem zebrane grosze nie wystarczyły na druk. W ten sposób osobna kasa MI umożliwi, gdy członków będzie kilka setek, zaczęcie czegoś chociażby w początku małego, w rodzaju "Rycerza Niepokalanej" w języku tureckim. Może to na początku być mała dwu lub czterokartka, byleby ukazywała się periodycznie z raz na miesiąc i tak przypominała członkom ich oddanie się Niepokalanej, pogłębiała w nich Jej poznanie i coraz gorętsze pokochanie. Posłuży on też do coraz większego rozpowszechniania się [MI].

    Polecam siebie i całą rodzinę zakonną modlitwom
    br. M[aksymilian] K[olbe]

    PS - Tanti saluti cordialissimi al M.R.P. Provinciale Giorgio Montico coi auguri che "Il Cavaliere" in lingua turca anche fra poco cominci ad uscire [ 2 ].

    [Adres] Sent Antuan Kilisesi | Isfiklai Caddesi 325 | Istanbul-Beyoglu (Turkiye)

    [ 1 ] Św. Maksymilian prosił o przetłumaczenie dyplomika MI na jęz. turecki - zob. Pisma, 797.
    [ 2 ] [Przekład polski] Moc najserdeczniejszych pozdrowień dla Najprzewielebniejszego O. Prowincjała Giorgio Montico wraz z życzeniami, aby "Rycerz Niepokalanej" w języku tureckim wkrótce zaczął wychodzić.

  • edytowano 9 September

    821

    Do o. Donata Gościńskiego

    Niepokalanów, 17 I 1941

    Maryja!
    Drogi Ojcze!

    Załączam kilka słów dla br. Kasjana [ 1 ] i br. Sergiusza [ 2 ].

    Co do fryzury uważam, że nie jest ona konieczna do świętości, a nawet do pokory i prostoty nie dopomaga; owszem, im kto więcej postępuje w miłości Niepokalanej, tym mniej o nią dba. Konstytucje jej nie nakazują. Owszem równe obcięcie włosów jest bardziej wedle ich ducha. Wreszcie uważam, że św. O. Franciszek ani grzebyka, ani lusterka w kieszeni nie nosił, a przecież po tośmy wstąpili do jego zakonu, by go naśladować. - Uważam więc, że pożyteczniej będzie dla duszy nie bawić się we fryzury [ 3 ] i tak łatwiej osiągniemy cel MI.
    Co do papierosów to tym bardziej. Nawet trudno wyobrazić sobie św. Ojca naszego Franciszka z papierosem w ustach. Byłaby to profanacja. Poza tym tytoń też kosztuje, więc i bardziej wedle ducha ubóstwa będzie powstrzymanie się od nich, zwłaszcza że ofiary, które ludzie dają dla sprawy Niepokalanej, powinny tylko tej sprawie służyć, a co wyda się poza konieczną potrzebą na osobiste sprawy, byłoby kradzieżą ofiar złożonych dla uświęcenia dusz.

    Br. Celestyn [ 4 ] jest chory: epileptyk. Szkodzi takim - zdaniem lekarza w Japonii - przemęczenie i zmartwienie. Sam on trapi się, jeżeli się potknie. Co robić, krzyżyk.

    Na wszystkie zmartwienia i kłopoty (łącznie z br. Alfonsem [ 5 ]) najskuteczniejszą będzie chyba modlitwa. Zresztą Niepokalana o wszystkim wie i dla większego dobra swej sprawy wszystko dopuszcza.

    Co do papierów to już skierowano do nas dwie sprawy, gdyż listy nie mogły trafić do względnej gminy. - Inna rzecz, że nie bardzo dobrze, iż teraz wybierają się do Ameryki [ 6 ], kiedy stosunki jej z Japonią nie są normalne.

    Co do znaczków to znaczkarnia przygotowuje, ale nie w całości, gdyż to by wyniosło olbrzymie sumy. Znaczki doszły.

    Bądźmy spokojni. Jeżeli sprawa MI, to sprawa Niepokalanej, to nie ma obawy, by jakiekolwiek przeciwności jej zaszkodziły, jeśli zaś nie, to niech się zawali. My pełnimy, co sumienie wskazuje, możemy spokojnie mimo nawet niedociągnięć patrzeć w przyszłość [ 7 ].

    Polecam Niepokalanej z prośbą o modlitwę
    O. M[aksymllian] K[olbe]

    [Adres] Przewielebny O. Gwardian | O. Donat Gościński | Mugenzai no Sono | 196 Hongochi-machi | Nagasaki | Nippon Asia
    [Nadawca] Post Teresin über Sochaczew | Distrikt Warschau | Minoritenkloster in Niepokalanów | Generalgouvernement

    [ 1 ] Br. Kasjana Teticha - zob. Pisma, 816.
    [ 2 ] Br. Sergiusza Pęśka - zob. Pisma, 822.
    [ 3 ] Zob. Pisma, 805.
    [ 4 ] Br. Celestyn Moszyński.
    [ 5 ] Br. Alfonsem Stępniewskim.
    [ 6 ] Do USA wybierali się: br. Chryzostom Chudzicki, br. Roch Frejlich, br. Bartłomiej Kałucki i br. Jacek Szwed.
    [ 7 ] Odtąd rękopis.

  • 822

    Do br. Sergiusza Pęśka [ 1 ]

    Niepokalanów, 17 I 1941

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    Dawno już nie miałem od Ciebie wiadomości. Słyszałem, że nieco trudności i u Was powstało. Ale to być też musi. Na tym świecie pozostanie zawsze wolna wola i nie tylko wolna, ale także słaba. Nic więc dziwnego, że każdemu zdarzą się i słabości. Pośród nawałnic i zewnętrznych, i wewnętrznych trzeba nam dużo, bardzo dużo pokoju. Zabrakło go apostołom, gdy burza na morzu powstała, ale też zrobił im za to Pan Jezus wymówkę, że są małej wiary [por. Mt 8,26]. - Jeżeli Niepokalanowy i sprawa Milicji Niepokalanej jest Niepokalanej dziełem, bądźmy spokojni, wszelkie burze i zewnętrzne, i wewnętrzne posłużą tylko dla oczyszczenia i wzmocnienia sprawy, jeżeli zaś nie są od Niej, niech się przewrócą; my nie będziemy ich nawet żałować. Ale dotychczasowe doświadczenie, a bardziej jeszcze głos posłuszeństwa wyraźnie wskazują, że jest wszystko dobrze.

    Owszem, gdyby to nie było Jej dziełem, diabeł by dał spokój, a że widzi Ją w całej sprawie, to "czyha na piętę Jej". Chociaż zawsze w końcu "Ona zetrze głowę" jego [Rdz 3,15].

    Dużo więcej pokoju życzę Ci, Drogi Bracie, i wszystkim Braciom.
    Pokój z Wami

    br. M[aksymllian] K[olbe] [ 2 ]

    [Adres] Mugenzai no Sono | 196 Hongochi-machi | Nagasaki | Nippon - Asia
    [Nadawca] OO. Franciszkanie | Niepokalanów, p[oczta] Teresin k[oło] Soch[aczewa] (Wr) | Generalna Gubernia

    [ 1 ] Na osobę adresata wskazuje uwaga pismem maszynowym: "Dla br. Sergiusza".
    [ 2 ] Inicjały własnoręczne.

  • 823

    Do br. Wawrzyńca Podwapińskiego

    [Niepokalanów, 22 I 1941] [ 1 ]

    Celem uniknięcia większego obciążenia D[yrekcji], lepiej by było na razie wedle skrótu [ 2 ]. Namyślam się, czyby w ogóle nie umniejszyć schodów [ 3 ], ale wtedy referat musiałby być silniej rozbudowany.

    O. M[aksymilian] K[olbe]

    [Dopisek] Dać opinię ogólną w tej sprawie.

    O. M[aksymilian] K[olbe]

    [ 1 ] Data na projekcie br. Wawrzyńca Podwapińskiego w sprawie bezpośredniej zależności działu zegarkowego od dyrekcji, a nie za pośrednictwem kierownictwa dziewiątego. Św. Maksymilian dał odręczną odpowiedź na projekcie.
    [ 2 ] Tj. za pośrednictwem kierownictwa dziewiątego.
    [ 3 ] Tj. czy nie znieść pośrednich ogniw między działem zegarkowym a dyrekcją.

  • 823a

    Do br. Wawrzyńca Podwapińskiego

    [Niepokalanów, 22 I 1941] [ 1 ]

    Ponieważ [dział] zegarkowy daje stosunkowo niewiele dochodu, a braci mało, trudno będzie na razie go wzmocnić.

    [O.] M[aksymilian M-a Kolbe]

    [Dopisek] Sprawa obierania ziemniaków została załatwiona wedle projektu [ 2 ] i posłana.

    [O.] M[aksymilian M-a Kolbe]

    [ 1 ] Św. Maksymilian odpisał odręcznie na wniosku br. Wawrzyńca Podwapińskiego, by wzmocnić nowymi pracownikami dział zegarkowy.
    [ 2 ] W oryginale wyrazy podkreślone dwukrotnie.

  • 824

    Do Marii Kolbe

    Niepokalanów, 24 I 1941

    J[ezus] M[aryja] J[ózef] Fr[anciszek]
    Najdroższa Mamo!

    List otrzymałem i załącznik 50 [zł]. - Wszystko dochodzi.

    Pani Jaroszewska mieszka na tym samym miejscu.

    Modlitwa swój skutek osiąga prędzej czy później, to też i Franuś widać, że ją coraz bardziej odczuwa.

    Staramy się o pozwolenie na "Rycerza" lutowego [ 1 ]. Niech Niepokalana sama pokieruje. Ale modlitwy potrzeba
    Kończę z prośbą o modlitwę.

    Z synowskim uściskiem
    O. Maksymilian M. Kolbe

    [ 1 ] Zob. Pisma, 813, przyp. 2.

  • 825

    Do br. Florentyna Majerskiego [ 1 ]

    Niepokalanów, 31 I 1941

    Maryja!
    Drogi Bracie!

    Na pierwszy list sekretariat jedynki [ 2 ] nie odpisał przez przeoczenie, chociaż miał polecenie odpowiedzieć. - Odpisuję więc obecnie na obydwa.

    Ponieważ zakonnik poza klasztorem to jak ryba poza wodą, postarać się możliwie jak najprędzej pozałatwiać swoje sprawy i powrócić do zwyczajnych warunków zakonnych. Co do długu względem br. Juliana [ 3 ] można uważać sprawę za skończoną. On jest też profesem solemnym.

    Co do niezadowoleń, to oczywiście, "jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził", stąd jeden drugiemu nieraz nie dogodzi i z tego u gorliwszych radość, że mogą coś znieść i przebaczyć, a u słabszych niezadowolenie.
    Więcej nie piszę, bo niezadługo może się zobaczymy.

    Polecam Niepokalanej
    O. M[aksymilian] K[olbe] [ 4 ]

    [ 1 ] Wskazuje na to uwaga sekretarza MI Niepokalanowa: "Majerski Bogdan".
    [ 2 ] Sekretariat jedynki, tj. kierownictwo pierwsze, czyli MI na Niepokalanów.
    [ 3 ] Br. Juliana Kuta.
    [ 4 ] Inicjały własnoręczne.

  • 826

    Do br. Henryka Borodzieja

    Niepokalanów, 31 I 1941

    Maryja!
    Drogie Dziecko!

    List Twój przeczytałem dwa razy i zdaję sobie całkowicie sprawę z Twych trudności.
    Na ogół wiem, że duchownym nie wydawano wiz przez Syberię. Dla misjonarzy niemieckich mógł być wyjątek ze względu na bliższe wzajemne stosunki. Co do innych, to nie ma nadziei uzyskania wizy. Oprócz tego nawet z Generalnej Guberni do Rzeszy niełatwo otrzymać zezwolenie i z Rzeszy do nas. W dodatku na ogół podróż obecnie, jako w czasie wojny, nie jest nigdy bez wyjątkowych niebezpieczeństw.
    Co do choroby nerwowej, to obecnie jeszcze nie ma dość skutecznych lekarstw. Są one w dużej mierze jeszcze nie zbadane. Pewne jednak jest, że nie tylko równowaga nerwowa jest źródłem pokoju, ale niemniej pokój wpływa na zrównoważenie nerwów. Mnie lekarze dawali najrozmaitsze trucizny na cierpienia nerwowe, ale [one] przyczyniają się do zaniku pamięci i są bezskuteczne.
    Zrób tak: Przede wszystkim unikaj smutku i zmartwień, bo nie ma racji do smutku. Czyż Opatrzność Boża nie kieruje światem? Czy może się wydarzyć cokolwiek, o czym by Pan Bóg nie wiedział i nie dopuścił? Jeżeli zaś On to dopuszcza, to bez wątpienia dla dobra naszego. Stąd i Twoje cierpienia, które opisujesz i które rzeczywiście są przykre, nie powinny Ci odbierać pokoju, ani trapić. Zło mieszka jedynie w woli. Jeżeli wola chce dobrze, to chociażby nie wiem co wbrew tej woli się działo, to ona za to nie odpowiada. Trapienie się w tych wypadkach drażni jeszcze bardziej nerwy i przyczynia się do tym większych zaburzeń. - Więc pokoju, dużo, bardzo dużo pokoju w oddaniu się całkowitym na Wolę Bożą, Wolę Niepokalanej we wszystkim. Nie pragnijmy ani mieć więcej czasu ni mniej, ani innego zajęcia niż mamy, ani też innego miejsca niż to, gdzie nas Opatrzność Boża umieściła.
    Gdy się wszystko uspokoi i zaczniemy znowu zakładać coraz to nowe Niepokalanowy po świecie, może uda mi się do was zaglądnąć i wtedy - Drogie Dziecko - porozmawiamy sobie.

    Jeślibyś jeszcze kiedy miał co do napisania, możesz pisać swobodnie, a ja postaram się dopomagać, o ile tylko będę mógł.
    Marzyłem, by złożyć kości jako fundament pod Niepokalanów japoński. Niepokalana chciała inaczej, ale kto wie, gdzie zechce jeszcze, bym je złożył [ 1 ].

    Miejmy też dużo wyrozumiałości na słabości innych współbraci. Szatan - nie kto inny - chciałby wzbudzać zamieszania, by cośkolwiek zyskać. Ale przy pomocy Niepokalanej możemy zawsze go zwyciężyć.

    Polecam Niepokalanej
    br. Maksymilian M-a Kolbe [ 2 ]

    [Adres] Br. Henryk Borodziej | "Seibo no Kishi" | Nagasaki | 196 Hongochi | Nippon
    [Nadawca] Niepokalanów über Sochaczew | Post Teresin | Generalna Gubernia

    [ 1 ] Podobna myśl - zob. Pisma, 600, 693 i 706.
    [ 2 ] Podpis własnoręczny.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.