@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Ostatnio dowiedziałem się z przypisów do Biblii paulistów, że Belzebub to król much, a Belzebul -- król kału.
Wczoraj w tym samym przekładzie czytałem o tym, jak młodzież przezywała proroka Elizeusza. W takiej Tysiąclatce przezwisko przetłumaczone jest jako "łysek".
Ale Pauliści chyba lepiej oddali intencję sprzed 28 wieków, tam chłystki Elizeusza nazywają "łysą pałą" (!).
23 Stamtąd poszedł do Betel5. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.
23Stamtąd Elizeusz wyruszył do Betel. Kiedy był w drodze, wyszło z miasta kilku wyrostków, którzy zaczęli wyśmiewać się z niego, wołając: „Wynoś się, łysa pało! Wynoś się, łysa pało!”.
łysa pała – prawdopodobnie nie chodzi tu o naturalną łysinę Elizeusza, ale o fakt, że w sposób typowy dla proroków chodził on z ogoloną głową (1Krl 20,41). Chłopcy, którzy wyśmiewają Elizeusza, kpią więc z jego misji prorockiej. To tłumaczy surową karę, jaką otrzymali.
W porównaniu z tłumaczeniem wyżej znajdujemy jednak kilka różnic, choćby "wynoś się" w miejsce "przyjdź no".
O wiele trudniej zrozumieć i przyjąć wymowę drugiego epizodu. Gwałtowna śmierć chłopców wydaje się zbyt dużą karą za obraźliwe przezwisko, wyszydzające wygląd proroka. Jednak na starożytnym Bliskim Wschodzie bardzo poważnie traktowano pojęcie honoru. W osobie proroka wyrażał się autorytet samego Boga. Dlatego wyśmiewanie proroka, który przed chwilą dokonał wielkiego cudu, było w rzeczywistości szydzeniem z Boga, czyli bluźnierstwem zasługującym na karę śmierci (Kpł 24,10-16). Mimo że Elizeusz przeklął wyrostków, odwołując się do imienia Boga, to tekst nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, że ich śmierć została spowodowana bezpośrednią Bożą interwencją. Raczej każe samemu czytelnikowi wyciągnąć wnioski z nieszczęśliwego wypadku, który przydarzył się chłopcom.
Jak dowiedziałem się, jak się tworzy prognozy pogody, to mając skromną wiedzę na temat termodynamiki oraz minimalną odnośnie atmosfery , uważam że prognoza powyżej 1 dnia i to w stosunkowo statycznych warunkach powinna być nazywana przewidywaniem, powyżej 3 dni rodzajem sugerowania, a powyżej 7 to już czyste zgadywanie. Gdy pojawia się więcej dynamiki, to nawet następny dzień jest niepewny.
Dawno temu miałem zrzuty ekranowe z dwiema prognozami z tej samem aplikacji, publikowanymi w odstępie kilku godzin, na następny dzień różniącymi się względem siebie o 20 st. C. Fakt, że akurat przechodził front i z upałów robił się deszcz i chłodne powietrze, ale skoro nie da się przewidzieć pogody na za 20h to nie da się i na 40h i 72h.
Wystarczy sobie wejść na aplikację Ventusky i zobaczyć prognozy wg różnych modeli - czasami różnice są ogromne.
Osobiście zwykle korzystam z yr.no - ale tylko max 48 h w przód.
Ciekawe, czy AI ulepszy w końcu prognozy. Na razie nie widać poprawy względem czasów sprzed AI. Chyba nawet Wicherek był równie dokładny jak ICM, nie mówiąc już o Twoja Pogoda.
@Wielen powiedział(a):
Ciekawe, czy AI ulepszy w końcu prognozy. Na razie nie widać poprawy względem czasów sprzed AI. Chyba nawet Wicherek był równie dokładny jak ICM, nie mówiąc już o Twoja Pogoda.
Te prognozy, np. yr.no czy ventusky a także ICM już od dawna oparte są o modele wykorzystujące AI. Bo pod tę definicję podchodzą nie tylko LLMy
@Wielen powiedział(a):
Ciekawe, czy AI ulepszy w końcu prognozy. Na razie nie widać poprawy względem czasów sprzed AI. Chyba nawet Wicherek był równie dokładny jak ICM, nie mówiąc już o Twoja Pogoda.
Te prognozy, np. yr.no czy ventusky a także ICM już od dawna oparte są o modele wykorzystujące AI. Bo pod tę definicję podchodzą nie tylko LLMy
Dokładnie. LLM nie produkuje informacji tylko kompiluje już istniejące. W kwestii prognozy pogody może to dawać ciekawe123 wyniki.
@Wielen powiedział(a):
Ciekawe, czy AI ulepszy w końcu prognozy. Na razie nie widać poprawy względem czasów sprzed AI. Chyba nawet Wicherek był równie dokładny jak ICM, nie mówiąc już o Twoja Pogoda.
Te prognozy, np. yr.no czy ventusky a także ICM już od dawna oparte są o modele wykorzystujące AI. Bo pod tę definicję podchodzą nie tylko LLMy
Na wspomnienie początków budowy modeli matematycznych pogodowych w ICM moja wątroba poszła popełnić samobójstwo
Można uznać, że ICM 'od zawsze' był ejajowy
Skoro jednak pogoda jest co do zasady zdeterminowana stanem poprzednim, to przy odpowiednich mocach obliczeniowych i uczeniu AI na historycznych danych powinna być przewidywalna. Chyba że notorycznie działają efekty motyla.
@Wielen powiedział(a):
Skoro jednak pogoda jest co do zasady zdeterminowana stanem poprzednim, to przy odpowiednich mocach obliczeniowych i uczeniu AI na historycznych danych powinna być przewidywalna. Chyba że notorycznie działają efekty motyla.
Ciekawe czy ciągle mamy problem z przepływami energii, a zwłaszcza na styku woda/powietrze/ląd, oraz czy stan gdzie mamy znośnie opomiarowany obszar na częścią lądów, słabo nad wodami, prawie wcale w wyższych warstwach atmosfery jest dalej.
To się mocno zmienia, a ja już tego nie śledzę.
Wracając do pytania, pozornie 'podobny stan wyjściowy' może dawać zupełnie inny 'stan dnia następnego'. A no i cały czas uczymy się atmosfery w zakresie jej działania.
No właśnie, to działanie atmosfery to jednak cały czas enigma. Wg moich obserwacji błędy w prognozach nie są całkiem losowe, tylko wynikaja z jakiegoś głębokiego błędu w rozumieniu pogody. Konkretnie chodzi mi o prognozy opadów - od lat deszcz zapowiadany nawet na jutro lub pojutrze z reguły nie nie spada wcale, nie mówiąc już o dłuższym horyzoncie czasowym. Odwrotna sytuacja prawie wcale nie zachodzi.
Komentarz
Rzeczywiście!
2Krl 2,23
Srogo za to zapłacili, niezależnie czy to było łysaczku, czy łysa pało.
kiedyś Kazik śpiewał o pewnym nie żyjącym już komuchu, że "łysy jedzie do Moskwy"
...łysek z pokładu Idy, stary koń znaczy się
23Stamtąd Elizeusz wyruszył do Betel. Kiedy był w drodze, wyszło z miasta kilku wyrostków, którzy zaczęli wyśmiewać się z niego, wołając: „Wynoś się, łysa pało! Wynoś się, łysa pało!”.
łysa pała – prawdopodobnie nie chodzi tu o naturalną łysinę Elizeusza, ale o fakt, że w sposób typowy dla proroków chodził on z ogoloną głową (1Krl 20,41). Chłopcy, którzy wyśmiewają Elizeusza, kpią więc z jego misji prorockiej. To tłumaczy surową karę, jaką otrzymali.
W porównaniu z tłumaczeniem wyżej znajdujemy jednak kilka różnic, choćby "wynoś się" w miejsce "przyjdź no".
Kto wyrywa zęby Staremu Testamentowi? To okrutna i dzika księga.
Wcześniej unosił mi się kącik ust na myśl, że moje "tak, a co" weszło do stałego języka forumna. Teraz widzę, że to już viral:
Polecam raczej Gemini i Claude'a. Czat ma za dużo adnotacji. Poszli w złą stronę.
Nikt nie zachwycił się przeciąganiem kontry na własną stronę.
https://geekweek.interia.pl/meteorologia/news-tegoroczne-lato-bedzie-inne-od-poprzednich-jest-prognoza-pog,nId,23188068
"Tegoroczne lato w Polsce zapowiada się jako umiarkowane pod względem temperatur i opadów, bez większych ekstremów pogodowych."
"W czerwcu i lipcu najwyższe temperatury prognozowane są głównie na południu kraju. W sierpniu natomiast najbielej może nuć na zachodzie." (?)
zachowana wersja strony , jakby usunęli: https://archive.is/XWkZb
"Najbielej"... Znaczy, śnieg zapowiadali? ;-)
Jak dowiedziałem się, jak się tworzy prognozy pogody, to mając skromną wiedzę na temat termodynamiki oraz minimalną odnośnie atmosfery , uważam że prognoza powyżej 1 dnia i to w stosunkowo statycznych warunkach powinna być nazywana przewidywaniem, powyżej 3 dni rodzajem sugerowania, a powyżej 7 to już czyste zgadywanie. Gdy pojawia się więcej dynamiki, to nawet następny dzień jest niepewny.
Moja śp. Babcia prognozy nazywała "przepowiedniami" ;-)
Jak los napisał, dobry specjalista produkuje prognozy na wszystkie stany i w ten sposób zawsze ma racje!
Dawno temu miałem zrzuty ekranowe z dwiema prognozami z tej samem aplikacji, publikowanymi w odstępie kilku godzin, na następny dzień różniącymi się względem siebie o 20 st. C. Fakt, że akurat przechodził front i z upałów robił się deszcz i chłodne powietrze, ale skoro nie da się przewidzieć pogody na za 20h to nie da się i na 40h i 72h.
Wystarczy sobie wejść na aplikację Ventusky i zobaczyć prognozy wg różnych modeli - czasami różnice są ogromne.
Osobiście zwykle korzystam z yr.no - ale tylko max 48 h w przód.
Prawdopodobnie "najcieplej może być na zachodzie". Pisane szybko, na kolanie, bo "dedlajny" gonią, a jak wiadomo ilość przechodzi w jakość.
Ciekawe, czy AI ulepszy w końcu prognozy. Na razie nie widać poprawy względem czasów sprzed AI. Chyba nawet Wicherek był równie dokładny jak ICM, nie mówiąc już o Twoja Pogoda.
Te prognozy, np. yr.no czy ventusky a także ICM już od dawna oparte są o modele wykorzystujące AI. Bo pod tę definicję podchodzą nie tylko LLMy
Najbliższa zima ma być ciepła, ale z dynamiczną pogodą i zwiększoną ilością opadów.
https://agronews.com.pl/artykul/pierwsze-prognozy-na-zime-2026-2027-cieplo-nie-oznacza-spokoju-nadciaga-mokry-i-kaprysny-sezon/
https://wiadomosci.o_net.pl/pogoda/to-moze-byc-inna-zima-od-poprzedniej-taka-pogoda-czeka-nas-od-grudnia-do-lutego/mrbxmtt
Sprawdzimy w marcu 2027 (o ile będzie to możliwe)?
Gdy na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to w końcu listopada pada albo nie pada
Dokładnie. LLM nie produkuje informacji tylko kompiluje już istniejące. W kwestii prognozy pogody może to dawać ciekawe123 wyniki.
Prze> @allium powiedział(a):
Na wspomnienie początków budowy modeli matematycznych pogodowych w ICM moja wątroba poszła popełnić samobójstwo
Można uznać, że ICM 'od zawsze' był ejajowy
Skoro jednak pogoda jest co do zasady zdeterminowana stanem poprzednim, to przy odpowiednich mocach obliczeniowych i uczeniu AI na historycznych danych powinna być przewidywalna. Chyba że notorycznie działają efekty motyla.
Działają. A także złożoność obliczeniowa, chaos i efekty kwantowe.
Ciekawe czy ciągle mamy problem z przepływami energii, a zwłaszcza na styku woda/powietrze/ląd, oraz czy stan gdzie mamy znośnie opomiarowany obszar na częścią lądów, słabo nad wodami, prawie wcale w wyższych warstwach atmosfery jest dalej.
To się mocno zmienia, a ja już tego nie śledzę.
Wracając do pytania, pozornie 'podobny stan wyjściowy' może dawać zupełnie inny 'stan dnia następnego'. A no i cały czas uczymy się atmosfery w zakresie jej działania.
No właśnie, to działanie atmosfery to jednak cały czas enigma. Wg moich obserwacji błędy w prognozach nie są całkiem losowe, tylko wynikaja z jakiegoś głębokiego błędu w rozumieniu pogody. Konkretnie chodzi mi o prognozy opadów - od lat deszcz zapowiadany nawet na jutro lub pojutrze z reguły nie nie spada wcale, nie mówiąc już o dłuższym horyzoncie czasowym. Odwrotna sytuacja prawie wcale nie zachodzi.