@Brzost powiedział(a):
Jedno tu nie pasuje (pomijam PRL). W 2002 pojechaliśmy na Mundial gdy rządziło SLD. Chyba że reguła brzmi: jedziemy gdy nie rządzi PO.
Przecież taka była teza. Po prostu: Jonasz Tusk. A Polacy ciągle nie potrafią dojść mądrości zabobonnych marynarzy.
@Brzost powiedział(a):
Jedno tu nie pasuje (pomijam PRL). W 2002 pojechaliśmy na Mundial gdy rządziło SLD. Chyba że reguła brzmi: jedziemy gdy nie rządzi PO.
Przecież taka była teza. Po prostu: Jonasz Tusk. A Polacy ciągle nie potrafią dojść mądrości zabobonnych marynarzy.
Ilość niekorzystnych zdarzeń znacznie przewyższająca typowy rozkład statystyczny zawsze uchodziła za możliwość ingerencji ciemnych sił.
Współczesna głupota i ignorancja nie pozwala dostrzec oczywistości.
System eliminacji jest koślawy i to zwłaszcza teraz jaskrawo widać.
Szwedzi z 2 punktami w Eliminacjach (2 remisy i 4 porażki) awansowali - z Ligi Narodów weszli do baraży.
Od początku nastawili się na baraże gdzie wystarczy zagrać 2 mecze, a w eliminacjach trzeba 6.
Kalkulacja.
Włosi 18 punktów - nie jadą
Polska - 17 punktów, tak samo.
48 drużyn na MŚ w 2026 w tym Curacao u Jordania.
Ja rozumiem że promocja pilki kopalnej i najpopularniejszy sport na świecie i największą kasa ale serio?
@Brzost powiedział(a):
Jedno tu nie pasuje (pomijam PRL). W 2002 pojechaliśmy na Mundial gdy rządziło SLD. Chyba że reguła brzmi: jedziemy gdy nie rządzi PO.
Gwoli ścisłości to wywalczenie awansu czasem następuje za poprzedniej ekipy rządzącej. Awans na mundial w 2006 r. wywalczono w większości za rządów Belki, na ten w 2002 r. za rządów Buzka.
Co ciekawe, za rządów Tuska przegrano wszystkie eliminacje, zarówno do euro, jak i na mundial. Jakimś wyjątkiem jest tylko awans na euro w Niemczech w 2024 r., ale to złożony przykład - otóż eliminacje w większości były jeszcze za rządów Morawieckiego, jedynie baraże za Tuska.
Za rządów Tuska jeszcze graliśmy na euro w 2008 r. - awans wywalczony za Kaczyńskiego i w 2012 r. - awans bez eliminacji, bo byliśmy gospodarzem. Eliminacje do euro w 2016 r. były już za Kopacz.
Przedwczoraj zmarła Aleksandra Zawierucha (Zawieruszanka), która w serialu o przygodach agenta J-23 wypowiedziała prorocze słowa o polskiej kadrze piłkarskiej:
“No, strzelaj! Aaa, nie potrafisz! Jesteś Polakiem”.
@trep powiedział(a):
Przedwczoraj zmarła Aleksandra Zawierucha (Zawieruszanka), która w serialu o przygodach agenta J-23 wypowiedziała prorocze słowa o polskiej kadrze piłkarskiej:
“No, strzelaj! Aaa, nie potrafisz! Jesteś Polakiem”.
Akurat kadra ostatnio strzelać potrafi, problemem jest obrona.
Polak został rekordzistą - 15-letni snookerzysta z PL jako najmłodszy w historii wygrał mecz na MŚ w snookerze (kwalifikacje). Smaczku sprawie dodaje fakt, że w 1. rundzie eliminacji wygrał 10-7 z trzykrotną mistrzynią świata kobiet w tej dyscyplinie.
Śmieszny sport te kuleczki. Połowa startujących w MŚ to byli mistrzowie świata, łączna liczba ich triumfów to chyba z ćwierć wieku. Nie startuje jeszcze kilku mistrzów aktywnych sportowo a turniej wygrywa jeszcze kto inny.
@los powiedział(a):
W damskim tenisie liczą się tylko Słowianki.
Takie siostry Williams jako przykład miszigańskich słowianek a "Coco" Gauff jak florydańska słowianka bardzo mnie imponują
Natomiast dominanta jest realna.
@los powiedział(a):
W damskim tenisie liczą się tylko Słowianki.
Takie siostry Williams jako przykład miszigańskich słowianek a "Coco" Gauff jak florydańska słowianka bardzo mnie imponują
Natomiast dominanta jest realna.
Dodajmy do tego Amerykanki Martinę Navratilovą i Amandę Anisimovą
@los powiedział(a):
W damskim tenisie liczą się tylko Słowianki.
Takie siostry Williams jako przykład miszigańskich słowianek a "Coco" Gauff jak florydańska słowianka bardzo mnie imponują
Natomiast dominanta jest realna.
Dodajmy do tego Amerykanki Martinę Navratilovą i Amandę Anisimovą
@los powiedział(a):
W damskim tenisie liczą się tylko Słowianki.
Takie siostry Williams jako przykład miszigańskich słowianek a "Coco" Gauff jak florydańska słowianka bardzo mnie imponują
Natomiast dominanta jest realna.
Dodajmy do tego Amerykanki Martinę Navratilovą i Amandę Anisimovą
Nie jest realna tylko absolutna. Słowianie to około 3% światowej populacji. Jakby Słowianki stanowiły 10% czołowych tenisistek, moglibyśmy mówić o realnej dominacji. Stanowią grubo ponad połowę.
@los powiedział(a):
W damskim tenisie liczą się tylko Słowianki.
Takie siostry Williams jako przykład miszigańskich słowianek a "Coco" Gauff jak florydańska słowianka bardzo mnie imponują
Natomiast dominanta jest realna.
Dodajmy do tego Amerykanki Martinę Navratilovą i Amandę Anisimovą
Los nie kierował się kryterium paszportowym!
Nie dodałem emotikona, bo to ewidentnie Amerykanki nocna przyszywane
Oglądałem mecz Francja – Wybrzeże Kości Słoniowej. Znakomite widowisko. Na boisko wybiegło 19-tu piłkarzy z Wybrzeża, dwóch niewiadomego pochodzenia i jeden Francuz. Wygrali ci w pomarańczowym.
@ptak powiedział(a):
Oglądałem mecz Francja – Wybrzeże Kości Słoniowej. Znakomite widowisko. Na boisko wybiegło 19-tu piłkarzy z Wybrzeża, dwóch niewiadomego pochodzenia i jeden Francuz. Wygrali ci w pomarańczowym.
Jako zwolennik czystości rasowej pytam, co w pierwszym składzie Francji robił egzotyczny zawodnik Lucas Digne?
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
My tu sobie śmichu chichu, a tymczasem siatkarze zostali miszczuniami tego kontynentu, po emocjonującym meczu z Żabami, zakończonym wynikiem 3:1.
Co to za miszczowie, co z taka Bułgarią przegrywająi fartem z grupy wychodzą
A poważnie, to o sile tej ekipy świadczy fakt, że Semeniuk nie jest w pierwszej szóstce.
Odpadnięcie Włochów bardzo mnie zdumiało, tak samo jak medal dla Finlandii.
Jest siła, a Grbić potrafił poukładać, odkurzając takiego Lemańskiego. Bardzo cieszy, że zmiana pokoleniowa przechodzi bez tąpnięcia.
To nie jest "odmładzanie", tylko zastępowanie nieobecnych. Marcin Janusz przez leki przeciwbólowe zaczął mieć marską wątrobę. Komenda jest tylko nieco młodszy i grał w kadrze jeszcze przed Januszem. Lemański jest starszy od Hubera i Kochanowskiego i tylko nieco młodszy od Bieńka. Gra, bo dwójka z nich ma kontuzje a trzeci zrezygnował. Grał w kadrze jeszcze zanim tamci się w niej znaleźli. Bołądź jest starszy od Kaczmarka, który stracił kompletnie formę. Jedynie Popiwczak za Zatorskiego to odmłodzenie.
W innych kadrach wypadnięcie tylu czołowych zawodników kończy się tragedią - Polska ma bogactwo siatkarskie i Grbić ładnie to ułożył.
Taki Semeniuk wygrał 4 razy ligę mistrzów, raz był MVP. Według mnie jest lepszy od Fornala (który ani razu jej nie wygrał, a grywał w bogatszych drużynach), ale Tomasz nie wiedzieć czemu cieszy się wielką sympatią kibiców i dziennikarzy i Grbić w końcu po latach uległ. To też trochę pochodna faktu, że Śliwka miał dwa sezony z małą ilością gry - przez kontuzje.
Dodam, że jeśli chodzi o liczbę medali bez przerwy, Grbić z Polską pobił wszelkie rekordy. Jest już lepszy od Rezende z Brazylią i od Velasco z Włochami. 11 medali po kolei. Medal olimpijski po 48 latach przerwy. Przed nim Polska tylko razy wygrała ME. On już 2 razy. W MŚ brakuje mu tytułu, ale ma już dwa medale. Więcej niż ktokolwiek przed nim.
To wszystko jest możliwe tylko dlatego, że Świderski został prezesem PZPS. Grbić jest bezkompromisowy jak chodzi o podporządkowanie się zarówno w dostępności jak zaangażowaniu oraz w selekcji.
W latach poprzednich zawodnicy, którym nie chciało się za mocno trenować, potrafili przy pomocy lobby komentatorskiego zwolnić selekcjonera. Teraz wiadomo, że Grbić ma kryszę w postaci Świdra i takie plany grożą wypadnięciem z kadry na zawsze. A to przekłada się na zarobki.
Komentarz
Jedno tu nie pasuje (pomijam PRL). W 2002 pojechaliśmy na Mundial gdy rządziło SLD. Chyba że reguła brzmi: jedziemy gdy nie rządzi PO.
PiS rozpuścił kibiców przyzwyczajając ich do gry na Mundialu!
Przecież taka była teza. Po prostu: Jonasz Tusk. A Polacy ciągle nie potrafią dojść mądrości zabobonnych marynarzy.
Ilość niekorzystnych zdarzeń znacznie przewyższająca typowy rozkład statystyczny zawsze uchodziła za możliwość ingerencji ciemnych sił.
Współczesna głupota i ignorancja nie pozwala dostrzec oczywistości.
Jeśli to jakieś pocieszenie to Włosi też nie jadą (3x z rzędu)
Klasyk:
Ponadczasowy wpis.....
System eliminacji jest koślawy i to zwłaszcza teraz jaskrawo widać.
Szwedzi z 2 punktami w Eliminacjach (2 remisy i 4 porażki) awansowali - z Ligi Narodów weszli do baraży.
Od początku nastawili się na baraże gdzie wystarczy zagrać 2 mecze, a w eliminacjach trzeba 6.
Kalkulacja.
Włosi 18 punktów - nie jadą
Polska - 17 punktów, tak samo.
48 drużyn na MŚ w 2026 w tym Curacao u Jordania.
Ja rozumiem że promocja pilki kopalnej i najpopularniejszy sport na świecie i największą kasa ale serio?
Gwoli ścisłości to wywalczenie awansu czasem następuje za poprzedniej ekipy rządzącej. Awans na mundial w 2006 r. wywalczono w większości za rządów Belki, na ten w 2002 r. za rządów Buzka.
Co ciekawe, za rządów Tuska przegrano wszystkie eliminacje, zarówno do euro, jak i na mundial. Jakimś wyjątkiem jest tylko awans na euro w Niemczech w 2024 r., ale to złożony przykład - otóż eliminacje w większości były jeszcze za rządów Morawieckiego, jedynie baraże za Tuska.
Za rządów Tuska jeszcze graliśmy na euro w 2008 r. - awans wywalczony za Kaczyńskiego i w 2012 r. - awans bez eliminacji, bo byliśmy gospodarzem. Eliminacje do euro w 2016 r. były już za Kopacz.
Przedwczoraj zmarła Aleksandra Zawierucha (Zawieruszanka), która w serialu o przygodach agenta J-23 wypowiedziała prorocze słowa o polskiej kadrze piłkarskiej:
“No, strzelaj! Aaa, nie potrafisz! Jesteś Polakiem”.
Akurat kadra ostatnio strzelać potrafi, problemem jest obrona.
Polak został rekordzistą - 15-letni snookerzysta z PL jako najmłodszy w historii wygrał mecz na MŚ w snookerze (kwalifikacje). Smaczku sprawie dodaje fakt, że w 1. rundzie eliminacji wygrał 10-7 z trzykrotną mistrzynią świata kobiet w tej dyscyplinie.
Śmieszny sport te kuleczki. Połowa startujących w MŚ to byli mistrzowie świata, łączna liczba ich triumfów to chyba z ćwierć wieku. Nie startuje jeszcze kilku mistrzów aktywnych sportowo a turniej wygrywa jeszcze kto inny.
Maja Chwalińska w finale Roland Garros z kwalifikacji.
Na drodze trzecia Ruska z rzędu.
W damskim tenisie liczą się tylko Słowianki.
Takie siostry Williams jako przykład miszigańskich słowianek a "Coco" Gauff jak florydańska słowianka bardzo mnie imponują
Natomiast dominanta jest realna.
Dodajmy do tego Amerykanki Martinę Navratilovą i Amandę Anisimovą
Los nie kierował się kryterium paszportowym!
Nie jest realna tylko absolutna. Słowianie to około 3% światowej populacji. Jakby Słowianki stanowiły 10% czołowych tenisistek, moglibyśmy mówić o realnej dominacji. Stanowią grubo ponad połowę.
Nie dodałem emotikona, bo to ewidentnie Amerykanki nocna przyszywane
Oglądałem mecz Francja – Wybrzeże Kości Słoniowej. Znakomite widowisko. Na boisko wybiegło 19-tu piłkarzy z Wybrzeża, dwóch niewiadomego pochodzenia i jeden Francuz. Wygrali ci w pomarańczowym.
Jako zwolennik czystości rasowej pytam, co w pierwszym składzie Francji robił egzotyczny zawodnik Lucas Digne?
Pojawił się w drugiej połówce, jako zapchajdziura. Ławkę z Senegalu, Deschamps oszczędza na mundial.
nie zapominajmy o superwysokim (184) narodzie kazachskim.
My tu sobie śmichu chichu, a tymczasem siatkarze zostali miszczuniami tego kontynentu, po emocjonującym meczu z Żabami, zakończonym wynikiem 3:1.
Naród łotewski też jedną Ukrainkę wystawia. My za to Czeszkę, nie wiem dokładnie po co.
Co to za miszczowie, co z taka Bułgarią przegrywająi fartem z grupy wychodzą
A poważnie, to o sile tej ekipy świadczy fakt, że Semeniuk nie jest w pierwszej szóstce.
Odpadnięcie Włochów bardzo mnie zdumiało, tak samo jak medal dla Finlandii.
Jest siła, a Grbić potrafił poukładać, odkurzając takiego Lemańskiego. Bardzo cieszy, że zmiana pokoleniowa przechodzi bez tąpnięcia.
To nie jest "odmładzanie", tylko zastępowanie nieobecnych. Marcin Janusz przez leki przeciwbólowe zaczął mieć marską wątrobę. Komenda jest tylko nieco młodszy i grał w kadrze jeszcze przed Januszem. Lemański jest starszy od Hubera i Kochanowskiego i tylko nieco młodszy od Bieńka. Gra, bo dwójka z nich ma kontuzje a trzeci zrezygnował. Grał w kadrze jeszcze zanim tamci się w niej znaleźli. Bołądź jest starszy od Kaczmarka, który stracił kompletnie formę. Jedynie Popiwczak za Zatorskiego to odmłodzenie.
W innych kadrach wypadnięcie tylu czołowych zawodników kończy się tragedią - Polska ma bogactwo siatkarskie i Grbić ładnie to ułożył.
Taki Semeniuk wygrał 4 razy ligę mistrzów, raz był MVP. Według mnie jest lepszy od Fornala (który ani razu jej nie wygrał, a grywał w bogatszych drużynach), ale Tomasz nie wiedzieć czemu cieszy się wielką sympatią kibiców i dziennikarzy i Grbić w końcu po latach uległ. To też trochę pochodna faktu, że Śliwka miał dwa sezony z małą ilością gry - przez kontuzje.
Dodam, że jeśli chodzi o liczbę medali bez przerwy, Grbić z Polską pobił wszelkie rekordy. Jest już lepszy od Rezende z Brazylią i od Velasco z Włochami. 11 medali po kolei. Medal olimpijski po 48 latach przerwy. Przed nim Polska tylko razy wygrała ME. On już 2 razy. W MŚ brakuje mu tytułu, ale ma już dwa medale. Więcej niż ktokolwiek przed nim.
To wszystko jest możliwe tylko dlatego, że Świderski został prezesem PZPS. Grbić jest bezkompromisowy jak chodzi o podporządkowanie się zarówno w dostępności jak zaangażowaniu oraz w selekcji.
W latach poprzednich zawodnicy, którym nie chciało się za mocno trenować, potrafili przy pomocy lobby komentatorskiego zwolnić selekcjonera. Teraz wiadomo, że Grbić ma kryszę w postaci Świdra i takie plany grożą wypadnięciem z kadry na zawsze. A to przekłada się na zarobki.
MVP imprezy został Wilfredo Leon - wielki polski patriota i bardzo pobożny człowiek wielkiej wiary, do tego pokorny.
Pierwsze wiemy chociażby z tego filmiku:
A drugie dowiedziałem się wczoraj od jego spowiednika, który obecnie u nasz ma lekorekcje.