Za każdą pogodę odpowiada jednoosobowo (albo dwu- albo trzy-) sam Pan Bóg.
Wiemy, że Pan Bóg nasz miłuje.
Z powyższych dwóch zdań wynika, że każda pogoda, jest najlepsza z możliwych, gdyż gdyby mogła być lepsza, Pan Bóg by ją zarządził.
My, jako wdzięczne dzieci, winniśmy więc dziękować za każdą pogodę i traktować ją w sercu jako najlepszą. Co przypadkiem jest zgodne ze świętopawłowym "za wszystko dziękujcie".
@trep; gdybym dziękowała Panu Bogu z serca za trąby powietrzne zrywające dachy byłabym oszustką, Ducha Świętego kojarzę z powiewem wiatru, nawet z silniejszym wiatrem oczyszczającym atmosferę; to jest miłe i dobre, ale tsunami niszczące miasta i uśmiercające ludzi to dopust Boży. Jestem za małą mrówką, by być jak św. Paweł - najmądrzejszy z ludzi, mogę być jak Hiob i w obliczu dopustów mieć w sobie pokorę.
Dwie miłe wiadomości:
1. Zaległość - Sprzedaż "Gazety Wyborczej" (Grupa Agora) wynosiła 23 494 egz. (o 18,8 proc. mniej), z czego 22 659 egz. to były wydania drukowane (o 19,2 proc. mniej). (porównanie pierwszego kwartału r/r za 2026) Źródło. W wpise zaczynającym cieszyliśmy się, że spadła poniżej 200 tyś, teraz czekamy na poniżej 20 tyś ( co jest bardzo realne, wystarczy zlikwidować pewne prenumeraty)
2. Restrukturyzacja Agory trwa: Agora uzgodniła plan połączenia ze swoją spółką zależną Agora TC. Celem wchłonięcia tej firmy jest uproszczenie struktury grupy kapitałowej Agora. Źródło.
Z informacji nr 1 wyłania się obraz nader miodny, co wskazuje na racjonalne zachowanie prezesa Agory względem Nadredaktora, któremu mogę jedynie sparafrazować 'Nie płacz Adaś, bo tu miejsca brak na twe babskie łzy'
A informacja nr 2 jest o tyle ciekawa, że owa spółeczka była wydzielona ponad 20 lat temu, więc to nie ma wiele wspólnego z rachunkiem ekonomicznym, a o wiele więcej z walkami frakcyjnymi i degradacją prestiżu. Tam trwa jakaś rozpaczliwa walka pod dywanem.
@Mania powiedział(a):
No i git. Sęk w tym, że wychowankowie Adasia rozpełzli się po różnych mediach i tam rozsiewają swąd siarki. Sznepfowa, Biedrzycka i inni podobni.
Sznepfowa to raczej 'pampers', o ile mnie pamięć nie zawodzi. A michnikoidy wcale wielkich sukcesów nie odnosiły, 'Afera Michnika-Rywina' wyznaczyła kres ich potęgi. Po władzy cinkciarza z Żyrardowa, żaden premier się już z Bratem Stefana bez ichnika nie liczył zbytnio.
@Mania powiedział(a):
No i git. Sęk w tym, że wychowankowie Adasia rozpełzli się po różnych mediach i tam rozsiewają swąd siarki. Sznepfowa, Biedrzycka i inni podobni.
Sznepfowa to raczej 'pampers', o ile mnie pamięć nie zawodzi. A michnikoidy wcale wielkich sukcesów nie odnosiły, 'Afera Michnika-Rywina' wyznaczyła kres ich potęgi. Po władzy cinkciarza z Żyrardowa, żaden premier się już z Bratem Stefana bez ichnika nie liczył zbytnio.
No wiem, ale gdy czytam na X wredne, antypolskie wpisy= manipulacje/kłamstwa - patrzę w autoprezentację ich autorów, którzy mają na koncie pracę w GW i uznają za stosowne pochwalić się tym faktem. Tabuny ludzi przeszło przez tę redakcję (nie tylko dziennikarze) i wszyscy świnie.
Tak, wiele osób przeszło, prawie nie ma przyzwoitych.
Tak kres ich potęgi to okolice 2005, później to odcinanie kuponów, a że było ich dużo, to i długo odcinają.
Czasy 'śniadanek na Rozdrożu' już nie wróciły.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Tak, wiele osób przeszło, prawie nie ma przyzwoitych.
Tak kres ich potęgi to okolice 2005, później to odcinanie kuponów, a że było ich dużo, to i długo odcinają.
Czasy 'śniadanek na Rozdrożu' już nie wróciły.
A jednak gazownicy są wszędzie. Nie dawniej jak wczoraj w Ryju Kraków nadawała korespondentka PR skądś tam - pani Milena Rahab-Hahab czy jak jej tam. To nazwisko wryło mi się w pamięć.
@Mania powiedział(a): @trep; gdybym dziękowała Panu Bogu z serca za trąby powietrzne zrywające dachy byłabym oszustką, Ducha Świętego kojarzę z powiewem wiatru, nawet z silniejszym wiatrem oczyszczającym atmosferę; to jest miłe i dobre, ale tsunami niszczące miasta i uśmiercające ludzi to dopust Boży. Jestem za małą mrówką, by być jak św. Paweł - najmądrzejszy z ludzi, mogę być jak Hiob i w obliczu dopustów mieć w sobie pokorę.
Pamiętajmy, że Pan Bóg rządzi światem i nic się wydarzyć nie może czy to wielkiego, czy małego, jeżeli On tego nie dozwoli. On zaś tylko to dozwala, co jest dla większego dobra dusz, wiecznego, trwałego, prawdziwego dobra. - Więc spokoju, dużo pokoju i ufności potrzeba, by niepotrzebnie się nie martwić!
@MarianoX powiedział(a):
W latach 90-tych Michnik wydawał się przepoteżny.
Dzisiaj liczni ludzie poniżej 40-tki zapytają: Kto to jest Michnik?
Jest niebezpieczeństwo, że za kolejne 30 lat (ja być może będę już wówczas na łonie Abrahama...) liczne tłumy gówniaków będą zapytywać: a kim był ten Karol Wojtyła? Natomiast jeszcze "tylko" druga kadencja reżimu Tuskowego a po 2031r. będą oni z zapiekłością twierdzić, że św. Jan Paweł II "był obrońcą pedofili"...
@Mania powiedział(a): @trep; gdybym dziękowała Panu Bogu z serca za trąby powietrzne zrywające dachy byłabym oszustką, Ducha Świętego kojarzę z powiewem wiatru, nawet z silniejszym wiatrem oczyszczającym atmosferę; to jest miłe i dobre, ale tsunami niszczące miasta i uśmiercające ludzi to dopust Boży. Jestem za małą mrówką, by być jak św. Paweł - najmądrzejszy z ludzi, mogę być jak Hiob i w obliczu dopustów mieć w sobie pokorę.
Pamiętajmy, że Pan Bóg rządzi światem i nic się wydarzyć nie może czy to wielkiego, czy małego, jeżeli On tego nie dozwoli. On zaś tylko to dozwala, co jest dla większego dobra dusz, wiecznego, trwałego, prawdziwego dobra. - Więc spokoju, dużo pokoju i ufności potrzeba, by niepotrzebnie się nie martwić!
O! Niedawno gdzieś słyszałem takie zdanie:
Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy nieustannie wysławiali Ciebie, wszechmogący, wieczny Boże, i Tobie ZA WSZYSTKO składali dziękczynienie.
Aby nie było 'konsolidacji' i 'wybierania zewnętrznych ścieżek kariery' w Agorze trwa w najlepsze:
W Agorze dochodzi do kolejnych zmian personalnych. Z firmą po ponad 20 latach pracy żegna się Andrzej Kulasek, dziennikarz i redaktor "Gazety Wyborczej". Z "GW" i portalu Gazeta.pl odchodzi jeszcze łącznie kilkanaście osób – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.
(...) Andrzej Kulasek pracował w Agorze od 2001 roku.
(...) Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl w dwóch niezależnych źródłach, z Agorą żegna się więcej osób, m.in. z działu Nauka i Klimat. W "Gazecie Wyborczej" chodzi o poniżej 10 osób. Bo od tej liczby wzwyż obowiązuje procedura zwolnień grupowych.
oraz:
Aleksander Gurgul nie pracuje już w "Gazecie Wyborczej"
(...) W "GW" Gurgul pracował od 2014 roku w krakowskim oddziale. W 2021 na łamach Wyborcza.pl stworzył zespół Klimat i Środowisko.
Czyli lecą managerowie średniego szczebla z bardzo dużym doświadczeniem w firmie. Tam już nic nie działa i trwa jakaś dzika walka o resztki fruktów.
Miło się ogląda, jak czas tak ohydnych kanalii jak Michnik tak podle przemija.
Jedna wiadomość mnie bardzo ucieszyła ostatnio, a raczej jej brak, czyli Adam brat stalinowskiego zbrodniarza Stefana M. obchodził osiemdziesiąte urodziny. Wiek zacny, natomiast poza kilkoma nieistotnymi panegirykami nikogo to nie interesowało.
Z ciekawości zajrzałem do wywiadu jakiego z owego jubileuszu Adam M. udzielił. Generalnie to szkoda czasu na pierdoły ale jedno wzbudziło moją szczerą i złośliwą radość:
( o 1956 roku) Ale jeżeli popatrzymy na Rumunię i na drogę, jaką obrał Nicolae Ceaușescu, zobaczymy, że był to rumuński wariant moczaryzmu. Tylko różnica była taka, że Rumunia nie miała granicy ze Związkiem Sowieckim, natomiast Polska tę granicę miała i z tego powodu głos Moskwy był znacznie bardziej istotny dla władzy.
Poziom wiedzy geograficzno-historycznej mnie poraził, a co najweselsze to ani wywiadujący ani korekta tej jawnej bzdury nie poprawili!
Dodam, że Rumunia też leżała na bardzo ważnej, południowej flance UW i była zapleczem dla potencjalnie frontowej Bułgarii.
@los powiedział(a):
Ojtam ojtam, dziadkowi się Rumunia z Bułgarią popiedroliła.
Bułgaria nie miała Ceaușescu i nie miała granicy z ZSSR.
Rumunia miała Ceaușescu i miała granicę z ZSSR.
Jemu się analogia źle poskładała z faktami. Ale mnie się spodobało, że nikt się tego poprawić czy wywalić z wywiadu nie ośmielił.
@los powiedział(a):
Ojtam ojtam, dziadkowi się Rumunia z Bułgarią popiedroliła.
Bułgaria nie miała Ceaușescu i nie miała granicy z ZSSR.
Rumunia miała Ceaușescu i miała granicę z ZSSR.
Jemu się analogia źle poskładała z faktami. Ale mnie się spodobało, że nikt się tego poprawić czy wywalić z wywiadu nie ośmielił.
Zajmujesz się pierdółkami zamiast zwrócić uwagę na clou tego fragmentu, który przytoczyłeś: przyrównanie rządów Ceausescu do moczaryzmu, czyli narodowy komunizm. Tenże ma być tym złem absolutnym wg nadredachtura Adama, który konsekwentnie od lat toczy wojnę z natolińczykami, moczarowcami, grunwaldowcami i "prawdziwkami" ("prawdziwi Polacy", frakcja w I Solidarności, która wykrystalizowała się jesienią 1981r. w kontrze do "korników" czyli frakcji w ruchu "S" z korzeniami w KOR). Nadredachtur Adam konsekwentnie bowiem kroczy drogą puławian, Listu Otwartego do Partii Kuronia i Modzelewskiego, Marca 1968, KOR i lewicy laickiej
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Jedna wiadomość mnie bardzo ucieszyła ostatnio, a raczej jej brak, czyli Adam brat stalinowskiego zbrodniarza Stefana M. obchodził osiemdziesiąte urodziny. Wiek zacny, natomiast poza kilkoma nieistotnymi panegirykami nikogo to nie interesowało.
Z ciekawości zajrzałem do wywiadu jakiego z owego jubileuszu Adam M. udzielił. Generalnie to szkoda czasu na pierdoły ale jedno wzbudziło moją szczerą i złośliwą radość:
( o 1956 roku) Ale jeżeli popatrzymy na Rumunię i na drogę, jaką obrał Nicolae Ceaușescu, zobaczymy, że był to rumuński wariant moczaryzmu. Tylko różnica była taka, że Rumunia nie miała granicy ze Związkiem Sowieckim, natomiast Polska tę granicę miała i z tego powodu głos Moskwy był znacznie bardziej istotny dla władzy.
Poziom wiedzy geograficzno-historycznej mnie poraził, a co najweselsze to ani wywiadujący ani korekta tej jawnej bzdury nie poprawili!
Dodam, że Rumunia też leżała na bardzo ważnej, południowej flance UW i była zapleczem dla potencjalnie frontowej Bułgarii.
Lol, w dawniejszych pismach było jednak "jedyny kraj, który nie miał granicy z krajem spoza bloku", co biorąc pod uwagę względną niezależność Jugosławii było trafne.
Dlatego Rozum tak mnie to zaskoczyło, bo to są realia większości życia Michnika, a dodatkowo autoryzacja-redakcja-itp, a tu poszło. Teraz mnie najszło, że Adam M. jest tak nieistotny, że ludzie nawet taki babol kompletnie olali.
Eden, kolejny raz zwracasz uwagę na nieweryfikowalne analogie strumienia świadomości, ja patrzę na konkrety.
Tak dla pozostałych czytających, dlaczego patrzymy na weryfikowalne fakty, a nie jakieś głoszone analogie, to Adam M tak bardzo nienawidził antysemitów/moczarowców/ narodowych komunistów, że człowieka, który brał udział w nieformalnych imprezach u Moczara i we współpracy z nim 'odżydzał' Ludowe Wojsko Polskie ogłasza patriotą, bo to o Jaruzelskiego mi chodzi.
Spróbuj Eden, ze zrozumieniem przeczytać wpis losa.
@los powiedział(a):
Ojtam ojtam, dziadkowi się Rumunia z Bułgarią popiedroliła.
Bułgaria nie miała Ceaușescu i nie miała granicy z ZSSR.
Rumunia miała Ceaușescu i miała granicę z ZSSR.
Jemu się analogia źle poskładała z faktami. Ale mnie się spodobało, że nikt się tego poprawić czy wywalić z wywiadu nie ośmielił.
Zajmujesz się pierdółkami zamiast zwrócić uwagę na clou tego fragmentu, który przytoczyłeś: przyrównanie rządów Ceausescu do moczaryzmu, czyli narodowy komunizm. Tenże ma być tym złem absolutnym wg nadredachtura Adama, który konsekwentnie od lat toczy wojnę z natolińczykami, moczarowcami, grunwaldowcami i "prawdziwkami" ("prawdziwi Polacy", frakcja w I Solidarności, która wykrystalizowała się jesienią 1981r. w kontrze do "korników" czyli frakcji w ruchu "S" z korzeniami w KOR). Nadredachtur Adam konsekwentnie bowiem kroczy drogą puławian, Listu Otwartego do Partii Kuronia i Modzelewskiego, Marca 1968, KOR i > @ms.wygnaniec powiedział(a):
Dlatego Rozum tak mnie to zaskoczyło, bo to są realia większości życia Michnika, a dodatkowo autoryzacja-redakcja-itp, a tu poszło. Teraz mnie najszło, że Adam M. jest tak nieistotny, że ludzie nawet taki babol kompletnie olali.
Eden, kolejny raz zwracasz uwagę na nieweryfikowalne analogie strumienia świadomości, ja patrzę na konkrety.
Tak dla pozostałych czytających, dlaczego patrzymy na weryfikowalne fakty, a nie jakieś głoszone analogie, to Adam M tak bardzo nienawidził antysemitów/moczarowców/ narodowych komunistów, że człowieka, który brał udział w nieformalnych imprezach u Moczara i we współpracy z nim 'odżydzał' Ludowe Wojsko Polskie ogłasza patriotą, bo to o Jaruzelskiego mi chodzi.
Spróbuj Eden, ze zrozumieniem przeczytać wpis losa.
Dalej brniesz. Przyglądasz się drzewu, czy zdrowe lub chore, iglaste czy liściaste. A nie dostrzegasz lasu, również lasu krzyży (tak po losowemu)
Ps. tak przy okazji, daruj sobie personalne przytyki, które po raz kolejny uskuteczniasz pod moim adresem, wbrew leguraminowi tego forumka. U mnie wywołują one tylko coraz większe zieeewanko, a nie wkurw, czy irytację, na co zapewne liczysz
Komentarze
Chodziło o minus.
Więc minus dla wasz.
👣
🐾
🐾
Za każdą pogodę odpowiada jednoosobowo (albo dwu- albo trzy-) sam Pan Bóg.
Wiemy, że Pan Bóg nasz miłuje.
Z powyższych dwóch zdań wynika, że każda pogoda, jest najlepsza z możliwych, gdyż gdyby mogła być lepsza, Pan Bóg by ją zarządził.
My, jako wdzięczne dzieci, winniśmy więc dziękować za każdą pogodę i traktować ją w sercu jako najlepszą. Co przypadkiem jest zgodne ze świętopawłowym "za wszystko dziękujcie".
Myślnika używam czasem zamiast przecinka, więc nie każdy myślnik oznacza minus.
Tym bardziej, że po minusach nie ma spacji.
ojtamojtam
@trep; gdybym dziękowała Panu Bogu z serca za trąby powietrzne zrywające dachy byłabym oszustką, Ducha Świętego kojarzę z powiewem wiatru, nawet z silniejszym wiatrem oczyszczającym atmosferę; to jest miłe i dobre, ale tsunami niszczące miasta i uśmiercające ludzi to dopust Boży. Jestem za małą mrówką, by być jak św. Paweł - najmądrzejszy z ludzi, mogę być jak Hiob i w obliczu dopustów mieć w sobie pokorę.
Dwie miłe wiadomości:
1. Zaległość - Sprzedaż "Gazety Wyborczej" (Grupa Agora) wynosiła 23 494 egz. (o 18,8 proc. mniej), z czego 22 659 egz. to były wydania drukowane (o 19,2 proc. mniej). (porównanie pierwszego kwartału r/r za 2026) Źródło. W wpise zaczynającym cieszyliśmy się, że spadła poniżej 200 tyś, teraz czekamy na poniżej 20 tyś ( co jest bardzo realne, wystarczy zlikwidować pewne prenumeraty)
2. Restrukturyzacja Agory trwa: Agora uzgodniła plan połączenia ze swoją spółką zależną Agora TC. Celem wchłonięcia tej firmy jest uproszczenie struktury grupy kapitałowej Agora. Źródło.
Z informacji nr 1 wyłania się obraz nader miodny, co wskazuje na racjonalne zachowanie prezesa Agory względem Nadredaktora, któremu mogę jedynie sparafrazować 'Nie płacz Adaś, bo tu miejsca brak na twe babskie łzy'
A informacja nr 2 jest o tyle ciekawa, że owa spółeczka była wydzielona ponad 20 lat temu, więc to nie ma wiele wspólnego z rachunkiem ekonomicznym, a o wiele więcej z walkami frakcyjnymi i degradacją prestiżu. Tam trwa jakaś rozpaczliwa walka pod dywanem.
No i git. Sęk w tym, że wychowankowie Adasia rozpełzli się po różnych mediach i tam rozsiewają swąd siarki. Sznepfowa, Biedrzycka i inni podobni.
Sznepfowa to raczej 'pampers', o ile mnie pamięć nie zawodzi. A michnikoidy wcale wielkich sukcesów nie odnosiły, 'Afera Michnika-Rywina' wyznaczyła kres ich potęgi. Po władzy cinkciarza z Żyrardowa, żaden premier się już z Bratem Stefana bez ichnika nie liczył zbytnio.
No wiem, ale gdy czytam na X wredne, antypolskie wpisy= manipulacje/kłamstwa - patrzę w autoprezentację ich autorów, którzy mają na koncie pracę w GW i uznają za stosowne pochwalić się tym faktem. Tabuny ludzi przeszło przez tę redakcję (nie tylko dziennikarze) i wszyscy świnie.
Tak, wiele osób przeszło, prawie nie ma przyzwoitych.
Tak kres ich potęgi to okolice 2005, później to odcinanie kuponów, a że było ich dużo, to i długo odcinają.
Czasy 'śniadanek na Rozdrożu' już nie wróciły.
A jednak gazownicy są wszędzie. Nie dawniej jak wczoraj w Ryju Kraków nadawała korespondentka PR skądś tam - pani Milena Rahab-Hahab czy jak jej tam. To nazwisko wryło mi się w pamięć.
W latach 90-tych Michnik wydawał się przepoteżny.
Dzisiaj liczni ludzie poniżej 40-tki zapytają: Kto to jest Michnik?
https://excathedra.pl/discussion/comment/593426/#Comment_593426
A św. Max (podczas wojny):
Jest niebezpieczeństwo, że za kolejne 30 lat (ja być może będę już wówczas na łonie Abrahama...) liczne tłumy gówniaków będą zapytywać: a kim był ten Karol Wojtyła? Natomiast jeszcze "tylko" druga kadencja reżimu Tuskowego a po 2031r. będą oni z zapiekłością twierdzić, że św. Jan Paweł II "był obrońcą pedofili"...
O! Niedawno gdzieś słyszałem takie zdanie:
Aby nie było 'konsolidacji' i 'wybierania zewnętrznych ścieżek kariery' w Agorze trwa w najlepsze:
Źródło
oraz:
Źródło.
Czyli lecą managerowie średniego szczebla z bardzo dużym doświadczeniem w firmie. Tam już nic nie działa i trwa jakaś dzika walka o resztki fruktów.
Miło się ogląda, jak czas tak ohydnych kanalii jak Michnik tak podle przemija.
Jedna wiadomość mnie bardzo ucieszyła ostatnio, a raczej jej brak, czyli Adam brat stalinowskiego zbrodniarza Stefana M. obchodził osiemdziesiąte urodziny. Wiek zacny, natomiast poza kilkoma nieistotnymi panegirykami nikogo to nie interesowało.
Z ciekawości zajrzałem do wywiadu jakiego z owego jubileuszu Adam M. udzielił. Generalnie to szkoda czasu na pierdoły ale jedno wzbudziło moją szczerą i złośliwą radość:
Poziom wiedzy geograficzno-historycznej mnie poraził, a co najweselsze to ani wywiadujący ani korekta tej jawnej bzdury nie poprawili!
Dodam, że Rumunia też leżała na bardzo ważnej, południowej flance UW i była zapleczem dla potencjalnie frontowej Bułgarii.
Ojtam ojtam, dziadkowi się Rumunia z Bułgarią popiedroliła.
Swoją szosą - uczcie się patriotyzmu od Żydów. Niech świat się zawali, byle nam było dobrze.
Bułgaria nie miała Ceaușescu i nie miała granicy z ZSSR.
Rumunia miała Ceaușescu i miała granicę z ZSSR.
Jemu się analogia źle poskładała z faktami. Ale mnie się spodobało, że nikt się tego poprawić czy wywalić z wywiadu nie ośmielił.
Czyli wszystko mu się popiedroliło. Demencja, w tym wieku nie jest wstydem. A jak tam zwieracze? W tym wieku też może być różnie.
Zajmujesz się pierdółkami zamiast zwrócić uwagę na clou tego fragmentu, który przytoczyłeś: przyrównanie rządów Ceausescu do moczaryzmu, czyli narodowy komunizm. Tenże ma być tym złem absolutnym wg nadredachtura Adama, który konsekwentnie od lat toczy wojnę z natolińczykami, moczarowcami, grunwaldowcami i "prawdziwkami" ("prawdziwi Polacy", frakcja w I Solidarności, która wykrystalizowała się jesienią 1981r. w kontrze do "korników" czyli frakcji w ruchu "S" z korzeniami w KOR). Nadredachtur Adam konsekwentnie bowiem kroczy drogą puławian, Listu Otwartego do Partii Kuronia i Modzelewskiego, Marca 1968, KOR i lewicy laickiej
Lol, w dawniejszych pismach było jednak "jedyny kraj, który nie miał granicy z krajem spoza bloku", co biorąc pod uwagę względną niezależność Jugosławii było trafne.
Dlatego Rozum tak mnie to zaskoczyło, bo to są realia większości życia Michnika, a dodatkowo autoryzacja-redakcja-itp, a tu poszło. Teraz mnie najszło, że Adam M. jest tak nieistotny, że ludzie nawet taki babol kompletnie olali.
Eden, kolejny raz zwracasz uwagę na nieweryfikowalne analogie strumienia świadomości, ja patrzę na konkrety.
Tak dla pozostałych czytających, dlaczego patrzymy na weryfikowalne fakty, a nie jakieś głoszone analogie, to Adam M tak bardzo nienawidził antysemitów/moczarowców/ narodowych komunistów, że człowieka, który brał udział w nieformalnych imprezach u Moczara i we współpracy z nim 'odżydzał' Ludowe Wojsko Polskie ogłasza patriotą, bo to o Jaruzelskiego mi chodzi.
Spróbuj Eden, ze zrozumieniem przeczytać wpis losa.
Zajmujesz się pierdółkami zamiast zwrócić uwagę na clou tego fragmentu, który przytoczyłeś: przyrównanie rządów Ceausescu do moczaryzmu, czyli narodowy komunizm. Tenże ma być tym złem absolutnym wg nadredachtura Adama, który konsekwentnie od lat toczy wojnę z natolińczykami, moczarowcami, grunwaldowcami i "prawdziwkami" ("prawdziwi Polacy", frakcja w I Solidarności, która wykrystalizowała się jesienią 1981r. w kontrze do "korników" czyli frakcji w ruchu "S" z korzeniami w KOR). Nadredachtur Adam konsekwentnie bowiem kroczy drogą puławian, Listu Otwartego do Partii Kuronia i Modzelewskiego, Marca 1968, KOR i > @ms.wygnaniec powiedział(a):
Dalej brniesz. Przyglądasz się drzewu, czy zdrowe lub chore, iglaste czy liściaste. A nie dostrzegasz lasu, również lasu krzyży (tak po losowemu)
Ps. tak przy okazji, daruj sobie personalne przytyki, które po raz kolejny uskuteczniasz pod moim adresem, wbrew leguraminowi tego forumka. U mnie wywołują one tylko coraz większe zieeewanko, a nie wkurw, czy irytację, na co zapewne liczysz