raste napisal(a): Wystarczy teraz zrobić ustawę że izba dyscyplinarna jest podizbą i tyle. Zabawa zaczyna się od nowa. Możemy bawić się w kotka i myszkę latami.
Teresa Grochocka @tergrochocka · 22 g. Słyszeliście ? PMM- dzisiejszy wyrok TSUE skierujemy do Polskiego TK, bo Polska to suwerenny Kraj, brawo,brawo,brawo
Mania napisal(a): Teresa Grochocka @tergrochocka · 22 g. Słyszeliście ? PMM- dzisiejszy wyrok TSUE skierujemy do Polskiego TK, bo Polska to suwerenny Kraj, brawo,brawo,brawo
Jak to mawiają Niemcy, całe to prawo unijne można stosować, solange nie jest sprzeczne z niemiecką konstytucją. Ciekawe, czy dotyczy to także konstytucji polskiej.
Mnie epidemia wróciła poczucie powagi. Świadomość, że życie, własne i cudze, jest czymś ważnym, i nie należy traktować go zdawkowo. A jeśli się to zrobi, można zapłacić naprawdę wielką cenę. Poczułem znowu twardą ziemię pod stopami.
Świat jest miejscem paskudnym, ludzie są okrutni a życie jest dość nieprzyjemnym doświadczeniem. Dlatego należy je potraktować poważnie, by jakoś to wszystko przeżyć i nawet coś pozytywnego z niego wyciągnąć. Mówi to Jordan Peterson ale skoro mówi, to używa jeno słów a mają one niewielką moc. Epidemia rzecz unaocznia.
Od powietrza, głodu, ognia i wojny. Wybaw nas Panie!
Ta suplikacja przypomina rzeczy, które przez wieki chroniły ludzi od szybowania po podczepieniu się pod balon własnego ego, ustawiały ich na ziemi. Zaraza nam przypomina - że istnieje coś takiego jak zaraza. Nie jest źle pomodlić się, by głód, ogień i wojna nie przypomniały nam, jak kruchy jest człowiek.
BTW, moja Małżonka widziała niedawno kapliczkę jaka się ostała na peryferiach naszej Dzielni, gdzieś około Chomiczówki. http://wpg.alleycat.pl/waypoint.php?wp=1773 Ozdobiona jest napisem "Od głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie!" Tak że już nawet jej twórcy (rok 1857) nie myśleli poważnie o "powietrzu".
los napisal(a): Świat jest miejscem paskudnym, ludzie są okrutni a życie jest dość nieprzyjemnym doświadczeniem. Dlatego należy je potraktować poważnie, by jakoś to wszystko przeżyć i nawet coś pozytywnego z niego wyciągnąć. Mówi to Jordan Peterson ale skoro mówi, to używa jeno słów a mają one niewielką moc. Epidemia rzecz unaocznia.
Od powietrza, głodu, ognia i wojny. Wybaw nas Panie!
Ta suplikacja przypomina rzeczy, które przez wieki chroniły ludzi od szybowania po podczepieniu się balon własnego ego, ustawiały ich na ziemi. Zaraza nam przypomina - że istnieje coś takiego jak zaraza. Nie jest źle pomodlić się, by głód, ogień i wojna nie przypomniały nam, jak kruchy jest człowiek.
Lepiej, żeby od czasu do czasu nasze wołanie o uchronienie od powietrza, głodu i wojny nie było wysłuchane. Nic chyba bardziej nie gubi człowieka niż niebo na ziemi.
JORGE napisal(a): Nic chyba bardziej nie gubi człowieka niż niebo na ziemi.
I dostatek bez dyscypliny.
Ja twierdzę, że do dostatku przygotowuje się pokoleniami (wszyscy na forum byli przeciwko). Dlatego bardziej wierzę w normalność np. elit angielskich niż polskich. Ale nawet, tak czy inaczej wszyscy ostatecznie zwariują. Z drugiej strony pisanie o zbawiennej wojnie jest idiotyzmem. To tak nie działa. A więc jak ? Trzeba sobie radzić w sytuacjach dobrobytu i deficytu, a Pana Boga prosić, żeby dobrze karty tasował i nie za długo w jednym stanie utrzymywał.
Koniec końców chyba jedyną rzeczą na tym świecie, która mnie naprawdę zachwycała i powodowała, że czułem zapach życia to jest zmienność i nieuchronność pór roku. Nie chciałbym żyć w kraju wiecznego lata.
los napisal(a): Świat jest miejscem paskudnym, ludzie są okrutni a życie jest dość nieprzyjemnym doświadczeniem. Dlatego należy je potraktować poważnie, by jakoś to wszystko przeżyć i nawet coś pozytywnego z niego wyciągnąć. Mówi to Jordan Peterson ale skoro mówi, to używa jeno słów a mają one niewielką moc. Epidemia rzecz unaocznia.
Od powietrza, głodu, ognia i wojny. Wybaw nas Panie!
Ta suplikacja przypomina rzeczy, które przez wieki chroniły ludzi od szybowania po podczepieniu się balon własnego ego, ustawiały ich na ziemi. Zaraza nam przypomina - że istnieje coś takiego jak zaraza. Nie jest źle pomodlić się, by głód, ogień i wojna nie przypomniały nam, jak kruchy jest człowiek.
Lepiej, żeby od czasu do czasu nasze wołanie o uchronienie od powietrza, głodu i wojny nie było wysłuchane. Nic chyba bardziej nie gubi człowieka niż niebo na ziemi.
los napisal(a): Spadają maski. Bez zarazy Brown by się tak szybko nie ujawnił jako dziecię Urbana.
Na pewno były jakieś maski ? Nawet tu na forum było parę osób, które od samego początku były sceptycznie nastawione do Brauna. Ja jestem w tej grupie. Nie napisałem nic pozytywnego odnośnie tego człowieka, ani jego filmów. Nie ufałem mu, podobnie jak rzeszom innych ekscentryków, którzy robią świetne wrażenie ideowców.
Ludzie prawicy są puści. Mają tyko gębę pełną frazesów. Nie stoi za nimi ani wiedza, ani doświadczenie życiowe, operują na własnych genialnych przemyśleniach, obserwacjach, spotkaniach ze samym sobą. Są to ludzie dość inteligentni, więc czasami trafiają, ogólnie gadanie wychodzi im zgrabnie, wywody są logiczne (co nie znaczy, że oddają rzeczywistość), umiejętność prezentacji też ok. Ale tu chodzi wyłącznie o własne ego. Nic, kompletnie nic innego się za tym nie kryje. Co jest w sumie obrzydliwe, bo stoi kontraście z ideowym przekazem. Oszustwo wypadające poza skalę.
Jak najdalej od ludzi prawicy, jeżeli coś w sobie widzimy (bo każdy z nas, w jakimś etapie był człowiekiem prawicy) wypalić to żywym ogniem.
Powiedziane dobrze i efektownie. Zupełnie tak jak inteligentni prawicowcy będący przedmiotem miażdżącej krytyki, że użyję określenia ulubionego przez totalniackie portale. Racja nie. Efektownie i efekciarskie stwierdzenia bez pokrycia w faktach lub oparte na incydentach i chaotycznie wybranych wydarzeniach, następnie bezzasadnie uogólniane i przenoszone na całe grupy ludzi lub organizacje czy ruchy, są destrukcyjne, a przynajmniej bezproduktywne bez względu na wektor i orientację ideową.
A ja oczywiście stanę okoniem. Z czasem zobaczycie, że większość z tego, co mówił Braun w trakcie tzw. epidemii było słuszne.
A nie wiem ile trzeba mieć złej woli, żeby kolorową figurę retoryczną o "lądowaniu w lasach" brać dosłownie. Tępakom tłumaczę, że chodziło o ukazanie ABSURDALNOŚCI wchodzenia do lasu pod pretekstem możliwości zarażenia drogą kropelkową.
qiz napisal(a): A ja oczywiście stanę okoniem. Z czasem zobaczycie, że większość z tego, co mówił Braun w trakcie tzw. epidemii było słuszne.
A nie wiem ile trzeba mieć złej woli, żeby kolorową figurę retoryczną o "lądowaniu w lasach" brać dosłownie. Tępakom tłumaczę, że chodziło o ukazanie ABSURDALNOŚCI wchodzenia do lasu pod pretekstem możliwości zarażenia drogą kropelkową.
Nie co bym się z Kolega zgadzał, ale moje uwagi dotyczyły Jorgego a nie Brauna.
qiz napisal(a): A ja oczywiście stanę okoniem. Z czasem zobaczycie, że większość z tego, co mówił Braun w trakcie tzw. epidemii było słuszne.
A nie wiem ile trzeba mieć złej woli, żeby kolorową figurę retoryczną o "lądowaniu w lasach" brać dosłownie. Tępakom tłumaczę, że chodziło o ukazanie ABSURDALNOŚCI wchodzenia do lasu pod pretekstem możliwości zarażenia drogą kropelkową.
Ja zrozumiałam to co powiedział Braun. I uważam, że właśnie to jego absurdalne śmieszkowanie doskonale potwierdza to, o czym piszeJORGE. Zamiast stawiać konkretne zarzuty, poseł na sejm urządza festiwal absurdalnego humera. To jest wyłącznie pompowanie własnego ego.
qiz napisal(a): A ja oczywiście stanę okoniem. Z czasem zobaczycie, że większość z tego, co mówił Braun w trakcie tzw. epidemii było słuszne.
A nie wiem ile trzeba mieć złej woli, żeby kolorową figurę retoryczną o "lądowaniu w lasach" brać dosłownie. Tępakom tłumaczę, że chodziło o ukazanie ABSURDALNOŚCI wchodzenia do lasu pod pretekstem możliwości zarażenia drogą kropelkową.
Qizu, kup solidną deskę, nabierz powietrza, weź solidny zamach i walnij się nią w czółko. Powtórz z pięć razy.
Komentarz
@tergrochocka
·
22 g.
Słyszeliście
? PMM- dzisiejszy wyrok TSUE skierujemy do Polskiego TK, bo Polska to suwerenny Kraj, brawo,brawo,brawo
Od powietrza, głodu, ognia i wojny. Wybaw nas Panie!
Ta suplikacja przypomina rzeczy, które przez wieki chroniły ludzi od szybowania po podczepieniu się pod balon własnego ego, ustawiały ich na ziemi. Zaraza nam przypomina - że istnieje coś takiego jak zaraza. Nie jest źle pomodlić się, by głód, ogień i wojna nie przypomniały nam, jak kruchy jest człowiek.
jest szansa na to?
odpowiedzialny za innych
możliwe?
mysterium tremendum jak zaważył Mariano
symboliczne
Ozdobiona jest napisem "Od głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie!"
Tak że już nawet jej twórcy (rok 1857) nie myśleli poważnie o "powietrzu".
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Otto
Koniec końców chyba jedyną rzeczą na tym świecie, która mnie naprawdę zachwycała i powodowała, że czułem zapach życia to jest zmienność i nieuchronność pór roku. Nie chciałbym żyć w kraju wiecznego lata.
Lęk i strach to jest to, co najszybciej nawraca ludzi do Boga.
Ludzie prawicy są puści. Mają tyko gębę pełną frazesów. Nie stoi za nimi ani wiedza, ani doświadczenie życiowe, operują na własnych genialnych przemyśleniach, obserwacjach, spotkaniach ze samym sobą. Są to ludzie dość inteligentni, więc czasami trafiają, ogólnie gadanie wychodzi im zgrabnie, wywody są logiczne (co nie znaczy, że oddają rzeczywistość), umiejętność prezentacji też ok. Ale tu chodzi wyłącznie o własne ego. Nic, kompletnie nic innego się za tym nie kryje. Co jest w sumie obrzydliwe, bo stoi kontraście z ideowym przekazem. Oszustwo wypadające poza skalę.
Jak najdalej od ludzi prawicy, jeżeli coś w sobie widzimy (bo każdy z nas, w jakimś etapie był człowiekiem prawicy) wypalić to żywym ogniem.
A nie wiem ile trzeba mieć złej woli, żeby kolorową figurę retoryczną o "lądowaniu w lasach" brać dosłownie. Tępakom tłumaczę, że chodziło o ukazanie ABSURDALNOŚCI wchodzenia do lasu pod pretekstem możliwości zarażenia drogą kropelkową.
(chyba że zdjęcie to fejk, gdzieś tam byli... nie wiem, w ogródku robię.. )