los napisal(a): Dokładnie. Naszych wyżej cywilizowanych przyjaciół z Południa Europy stać na płacenie 0% odsetek ale jakby to urosło do jakiś 5%, klimat nad Morzem Śródziemnym mógłby się pogorszyć.
lae to bogate kraje, dlaczego ich nie stać? Za małe podatki?
Francuski dług to 3 biliony dolarów. 3 000 000 000 000 $. 5% od tego to 150 000 000 000 $, 150 miliardów dolarów. Tyle trzeba będzie płacić rocznie tylko po to, by dług nie rósł. To dużo.
los napisal(a): Francuski dług to 3 biliony dolarów. 3 000 000 000 000 $. 5% od tego to 150 000 000 $, 150 miliardów dolarów. Tyle trzeba będzie płacić rocznie tylko po to, by dług nie rósł. To dużo.
los napisal(a): Francuski dług to 3 biliony dolarów. 3 000 000 000 000 $. 5% od tego to 150 000 000 $, 150 miliardów dolarów. Tyle trzeba będzie płacić rocznie tylko po to, by dług nie rósł. To dużo.
Ja tu widzę za jakiś czas porządny konflikt niemiecko francuski. Jeżeli EBC pod rządami Francji będzie się ociągał z podwyżkami stóp to Niemcy coraż częściej będą kręcić nosem.
Niemcy ze względów historycznych (czyli pozaekonomicznych) lubią niskie stopy ale również ze względów historycznych nie lubią inflacji. Będzie ciekawie123.
los napisal(a): Francuski dług to 3 biliony dolarów. 3 000 000 000 000 $. 5% od tego to 150 000 000 $, 150 miliardów dolarów. Tyle trzeba będzie płacić rocznie tylko po to, by dług nie rósł. To dużo.
polmisiek napisal(a): A to jest dług publiczny, tak? I co, oni go muszą spłacać z podatków, zamiast wydrukować jak cywilizowane kraje z własnymi walutami?
Usiłują przenieść ten dług do EBC, patrz balon próbny o nazwie KPO
polmisiek napisal(a): A to jest dług publiczny, tak? I co, oni go muszą spłacać z podatków, zamiast wydrukować jak cywilizowane kraje z własnymi walutami?
Jak oddali drukarnie, to muszą z podatków. Znaczy - pani Lagarde jest patriotką i skupuje francuski dług ale to powoduje inflację, której bracia Mieńcy bardzo nie lubią. Jest ciekawie123.
polmisiek napisal(a): A to jest dług publiczny, tak? I co, oni go muszą spłacać z podatków, zamiast wydrukować jak cywilizowane kraje z własnymi walutami?
Jak oddali drukarnie, to muszą z podatków. Znaczy - pani Lagarde jest patriotką i skupuje francuski dług ale to powoduje inflację, której bracia Mieńcy bardzo nie lubią. Jest ciekawie123.
Uwaga drobna do wpisu losa: - jak EBC podniesie stopu procentowe, to bezpośrednio nie będzie to miało wpływu na Francję czy Włochy, pod dwoma warunkami: 1. Posiadają wystarczająco przychodów aby pokryć wydatki państwa oraz 2. Posiadają nadwyżkę pozwalającą spłacać zadłużenie (odsetki plus wymagane raty kapitałowe lub wykupowanie obligacji) Jeżeli te warunki nie są spełnione, to wtedy państwo musi wyemitować obligacje, które są oprocentowane stopami procentowymi plus ryzykiem danego państwa. Dlatego jest tak duża różnica w oprocentowaniu obligacji różnych państw strefy EURO.
ms.wygnaniec napisal(a): 1. Posiadają wystarczająco przychodów aby pokryć wydatki państwa oraz 2. Posiadają nadwyżkę pozwalającą spłacać zadłużenie.
Jakby tę nadwyżkę mieli, to by nie byli tak zadłużeni. Powiedzmy, że kryzys finansowy i zaraza to okresy zwiększonych wydatków ale Południe zadłużało się też w słodkich czasach. Inaczej niż Północ, która swe długi raczej spłacała.
Aż literaturę przejrzałem. I wyszło mi, że dyspersja konkluzji jest spora - bo są tacy, którzy twierdzą, że państwa się w ogóle nie powinny zadłużać, inni twierdzą, że 100% też nie zaszkodzi. W większości publikacji mowa jest o 50%-80% jako optymalnym poziomie, tak jest też w oficjalnym dokumencie OECD.
Co znaczy, że praktycznie wszystkie państwa są pod wodą (Polska też), bo dług emerytalny i dług służby zdrowia nie są wliczane do oficjalnych statystyk. Paweł Dobrowolski kiedyś policzył cały dług Polski, wyszło mu grubo ponad 100%.
A nie jest też tak że ma znaczeni na co to zadłużenie idzie? W sensie że jak na infrastrukturę to OK, bo to się samo spłaca w wyniku dobroczynnego wpływu tejże infrastruktury na aktywność ekononomiczną.
Komentarz
królom się opłacało mieć państwo
- jak EBC podniesie stopu procentowe, to bezpośrednio nie będzie to miało wpływu na Francję czy Włochy, pod dwoma warunkami: 1. Posiadają wystarczająco przychodów aby pokryć wydatki państwa oraz 2. Posiadają nadwyżkę pozwalającą spłacać zadłużenie (odsetki plus wymagane raty kapitałowe lub wykupowanie obligacji)
Jeżeli te warunki nie są spełnione, to wtedy państwo musi wyemitować obligacje, które są oprocentowane stopami procentowymi plus ryzykiem danego państwa. Dlatego jest tak duża różnica w oprocentowaniu obligacji różnych państw strefy EURO.
I kto tu jest debeściak?
Co znaczy, że praktycznie wszystkie państwa są pod wodą (Polska też), bo dług emerytalny i dług służby zdrowia nie są wliczane do oficjalnych statystyk. Paweł Dobrowolski kiedyś policzył cały dług Polski, wyszło mu grubo ponad 100%.