Skip to content

Raport Większości.<br />audyt PO-PSL

1235»

Komentarz

  • hmmmmmm......beszczelnosci?

    Szkoly ma, pieczatke i pare skrótów przed nazwiskiem, pozycję i ugruntowaną renome.... zatem barkuje mu pychy i arogancji
  • Tego chce kolega u elity? To nie podzielimy się, ja będę miał swoją.
  • marniok napisal(a):
    hmmmmmm......beszczelnosci?

    Szkoly ma, pieczatke i pare skrótów przed nazwiskiem, pozycję i ugruntowaną renome.... zatem barkuje mu pychy i arogancji
    Nie wiązał bym bezczelności z pychą i arogancją.
  • A wszystkich trzech z elitą w jakimkolwiek znaczeniu. Ale są różne poglądy.
  • los napisal(a):
    Tego chce kolega u elity? To nie podzielimy się, ja będę miał swoją.
    Tego ja nie chcę ale to widze u grupy mieniacej sie elitą
    Prof Binienda to wg mnie elita ale za delikatny, tutaj za morde trzeba, to posluchaja
  • filystyn napisal(a):
    marniok napisal(a):
    hmmmmmm......beszczelnosci?

    Szkoly ma, pieczatke i pare skrótów przed nazwiskiem, pozycję i ugruntowaną renome.... zatem barkuje mu pychy i arogancji
    Nie wiązał bym bezczelności z pychą i arogancją.
    Mialem na mysli źle pojeta przebojowość
  • Binienda to elita elit.
  • marniok napisal(a):
    los napisal(a):
    Tego chce kolega u elity? To nie podzielimy się, ja będę miał swoją.
    Tego ja nie chcę ale to widze u grupy mieniacej sie elitą
    Prof Binienda to wg mnie elita ale za delikatny, tutaj za morde trzeba, to posluchaja
    Czyli chce kolega ekonomia a nie elity. Istotnie, fornali trzeba raz na jakiś czas oćwiczyć. Nam obywatelom wystarczą właśnie elity. I zawsze je będziemy mieć.
  • Batog dla mnie?
    Nie, nie dogadalismy sie....
    Przekąsem i aronią kolega niech czyta.
  • los napisal(a):
    image
    Obrazek został zmniejszony aby pasował do strony. Kliknij aby powiększyć.
    Brakuje Geremka, Mazowera seniora i Kuronia.

  • Siedmiu Wspaniałych albo...7 grzechów głównych :D
  • marniok napisal(a):
    Batog dla mnie?
    Nie, nie dogadalismy sie....
    Przekąsem i aronią kolega niech czyta.
    Na fornali (duchowych). Mam nadzieje, ze kolega do nich nie należy.
  • też mam taką nadzieję
  • Obywatelu Losie, kogo wy jeszcze oprócz prof. Biniendy zaliczacie do tej mitycznej elity? Rozumiem, że sama przynależność do stanu profesorskiego nie jest w tym przypadku warunkiem wystarczającym, acz być może koniecznym, nieprawdaż? Czy mydlę się może i błędnie wnioskuję na podstawie waszych powyższych wpisów?
  • loslos
    edytowano May 2016
    Eden napisal(a):
    Obywatelu Losie, kogo wy jeszcze oprócz prof. Biniendy zaliczacie do tej mitycznej elity?
    Milion osób by się znalazło. W Polsce jest dużo więcej ludzi, których można zaliczyć do elity, niż w innych krajach. A bardzo często są oni jakości, o której reszta świata nie ma w ogóle szans pomarzyć.

  • Choć jedną jeszcze proszę...
  • Wanda Półtawska
  • Ograniczyłam się do jednego nazwiska. Można ich podać legion.
    Umiejętność wskazania też IMHO o czymś świadczy.
  • mmaria napisal(a):
    Wanda Półtawska
    Choćby. A Niemcy, Francja, Ameryka, Anglia są w stanie podać choć jedną osobę na granicy świętości?
  • prof. Legutko, Z. Krasnodębski, B. Fedyszak-Radziejowska, mec. Johann (i żona), mec. Andrzejewski, J. Kaczyński, prof. Terlecki, B. Wildstein, A. Macierewicz, M. Kamiński, A. Duda - jego rodzice, Ewa Kubica (eska), Piotr Baron ... - można ciągnąć tę listę
  • Prof. Andrzej Nowak się Koleżance zapomniał.
  • Bardzo mnie się podoba ta wyliczanka. Marzą mi się publikacje w serii "Najlepsi z nas wśród nas". Jak najszybciej. Nie ma co czekać z pokazaniem publicznie i promocją tych postaci na rozliczenie wszystkich resortowych dzieci.
  • edytowano May 2016
    Zacne postacie wymieniacie. Jednak Bienienda z nich wszystkich jest najgroźniejszy. Znane osoby z życia politycznego, społecznego, profesorowie humaniści, lekarze, sprawdzeni w boju dziennikarze. Ok. Ale to Bienienda jest profesjonalistą przez duże P. Kiedy już jedni zacni ludzie prawidłowo opiszą rzeczywistość, inni zacni ludzie stworzą wizje, jeszcze inni stoczą bój na pierwszej linii frontu, zorganizują to co trzeba, na arenę wkroczy husaria. Czyli profesjonaliści. To jest młot na czarownice. I tego Aadaś boi się najbardziej, koszmaru kiedy okaże się, że ten ciemny, katolicki naród, trochę poczciwy, trochę naiwny, trochę bezradny, ma gdzieś pochowanych, albo rozsianych po świecie, gigantów w swoich profesjach. Bo ostatecznie to się liczy najbardziej.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Prof. Andrzej Nowak się Koleżance zapomniał.
    ech, nie on jeden mi się zapomniał, pisałam "z automatu", Ty też mi się, Ignacu, zapomniałeś i niejeden forumowicz (-czka) mi się zapomniał (-ła) :-) :-)
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Prof. Andrzej Nowak się Koleżance zapomniał.
    a nie moglibyśta Grzegorza Kucharczyka i Leszka Żebrowskiego zapodawać, dla odmasonienia?
  • JORGE napisal(a):
    Zacne postacie wymieniacie. Jednak Bienienda z nich wszystkich jest najgroźniejszy. Znane osoby z życia politycznego, społecznego, profesorowie humaniści, lekarze, sprawdzeni w boju dziennikarze. Ok. Ale to Bienienda jest profesjonalistą przez duże P. Kiedy już jedni zacni ludzie prawidłowo opiszą rzeczywistość, inni zacni ludzie stworzą wizje, jeszcze inni stoczą bój na pierwszej linii frontu, zorganizują to co trzeba, na arenę wkroczy husaria. Czyli profesjonaliści. To jest młot na czarownice. I tego Aadaś boi się najbardziej, koszmaru kiedy okaże się, że ten ciemny, katolicki naród, trochę poczciwy, trochę naiwny, trochę bezradny, ma gdzieś pochowanych, albo rozsianych po świecie, gigantów w swoich profesjach. Bo ostatecznie to się liczy najbardziej.
    Binienda profesor, ale np. taki Berczyński, główny konstruktor w Boeingu to w przybliżeniu ta sama liga (finansowo pewnie wyższa).
  • Zacnych ludzi to ja mam wokół siebie sporo. Rzecz w tym, żeby podać elity - creme de la creme - ludzi, których możemy postawić na świeczniku i z czystym sumieniem powiedzieć młodzieży - na nich możecie i powinniście wzorować.
    Dla michnikoidalnych są niezwykle groźni, porywają siłą ideowości, moralności, wiary. Swoją postawą codziennie świadczą, że Bóg, Honor i Ojczyzna to nie puste hasła - są im wierni w wielkich i małych sprawach.

    Tych ludzi nasi wrogowie panicznie się boją, ale równocześnie doceniają. Tym większy nacisk, żeby umniejszać i wgniatać ich w ziemię, stosując nawet najpodlejsze chwyty.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.