Christopher Tolkien odpłynął na Zachód
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Widział zagrożenie we "Władcy Pierścieni" więc nikt się nie przejmuje, gdy woła o prawdziwych zagrożeniach.
Dynamika godna Złotego Wieku Forumków. Szanuję.
Nie ma większego hołdu dla propagandy czerwonych niż fakt, że wierzy on (a wie, że we wszystkich innych sprawach są kłamcami i oszczercami) we wszystko, co się mówi przeciwko Franco, a nie przyjmuje do wiadomości niczego przemawiającego za nim. Nawet otwarte przemówienie Churchilla w parlamencie nie podważyło jego przekonań. W sumie jednak jedynym ostatecznym fundamentem Kościoła anglikańskiego jest nienawiść do naszego Kościoła – zakorzeniona tak głęboko, że pozostaje nawet wtedy, gdy usunie się całą nadbudowę (C.S.L. na przykład czci Najświętszy Sakrament i podziwia zakonnice!). Jeśli jakiś luteranin ląduje w więzieniu, chwyta za broń, ale gdy morduje się katolickich księży – nie wierzy w to (i śmiem twierdzić, że tak naprawdę myśli, iż sami się o to prosili).
https://teologiapolityczna.pl/o-janusz-pyda-op-przyjazn-tolkiena-i-lewisa-nie-byla-latwa
Dowód: dopiero co ryt anglikański przyłączony do Kościoła (katolickiego, pod biskupa Rzymu)
Tylko zeszłym roku chyba ze trzech "biskupów" anglikańskich przeszło pod jurysdykcję papy. (Oczywiście z "degradacją" do prezbiteriatu.)
Jest to odpowiedź ogólna, bo dotyczy poszczególnych wiernych, a nie Wspólnoty (instytucji).
Tak więc dziś mamy sytuację jak ze Wschodniakami: ryt grecko-katolicki i anglikańsko-katolicki. Wiąże się to z przyjęciem wszystkich dogmatów, a najnowsze tyczą się Maryji, np. Niepokalanie Poczętej. Taka wiara już musiała się tlić we Wspólnocie Anglikańskiej. Maryjność jest trudno akceptowalna przez wiernych wychowanych w heretyckich (zachodnich, wschodnie to inna 'bajka') wspólnotach.
Dopowiem.
Gdyby tak zapytać zwykłych wiernych i anglikanów i katolików w co wierzą, chyba by nie było wiele róžnic.
Dopytam.
Czy kościół niemiecki (katolicki) w ogóle ma coś wspólnego z wiarą?
Od trzydziestu lat C.S.L. przedstawiany jest u nas jako przykład "wiary prawdziwej choć inaczej (bo z Zachodu)". No i Narnia...
Kiedy kilka lat temu mówiłem synowi1, że (film wszedł do kin) Dwie Wieże to w gruncie opowieść katolicka (nie: napisana przez katolika, tylko jako sama opowieść) to się obruszył i krzyczał, że wszystko muszę przefiltrowywać przez wiarę, przez myślenie kościołowe.
A w Narnii jest pomieszanie i przesłodzona dosłowność. (Przykład1. Lew w Biblii ryczący i krążący, kogo tu pożreć, czyli synonim szatana, jest tu samym Stwórcą & Zbawicielem przez swoje Śmierć & Zmartwychwstanie.)
To hiobowa wieść, bo ktokolwiek je przejmie - będzie gorszy niż Warner Bros.
Pożegnajmy się z Tolkienem jakiego znaliśmy.
https://www.gamespot.com/articles/lotr-movie-and-video-game-rights-are-about-to-go-on-sale/1100-6500493/
Najpiękniejszy symbol Trójcy Świętej (choć ja wolę Kręgi Boromejskie). Odsądzony od czci i wiary przez nawiedzonych pastorów a dziś dobry katolik słucha raczej pastorów niż księży, czyż nie? Słuchamy żywych a nie trupów.
Natomiast dziś w modzie są ryby i logotypy (różnych inicjatyw, wydarzeń itp)
Taka egzegeza bez znaczenia...