Skip to content

Uciążliwi "sąsiedzi" w bloku

124

Komentarz

  • Po przemyśleniu chyba jednak uciążliwym sąsiadem jest rasistowski nauczyciel niemogący znieść, że mieszka obok osób o innym pochodzeniu, innym kolorze skóry i ciężko pracujących fizycznie.

  • obok skrzynek pocztowych stał sobie kosz, do którego trafiały niechciane ulotki. Koszem administrował pan zbierający makulaturę. Kosz zniknął, gdy nasi nowi ciężko pracujący sąsiedzi zaczęli traktować go jak poręczny kosz na śmieci. Teraz ulotki nosimy do domu, by z inną makulaturą zwieźć je znowu na dół do śmietnika. Niektórzy sąsiedzi, w tym coraz liczniejsi ciężko pracujący, zostawiają je na skrzynkach i podłodze. I mamy upierdliwca, donoszącego na każdego z byle powodu. I teraz co gorsze - zmaganie się z donosami i skargami na każdy przejaw życia, czy wchodzenie do domu przez zarzucony śmieciami wiatrołap? Co gorsza - miejscowy szeryf albo nie konfrontuje się z ciężko pracującymi, albo nie ma na nich przełożenia - mamy jedno i drugie.

    PS szeryfa znamy od lat, wyrósł z kłopotliwego nastolatka uprzykrzającemu życie innym głośną muzyką.

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Po przemyśleniu chyba jednak uciążliwym sąsiadem jest rasistowski nauczyciel niemogący znieść, że mieszka obok osób o innym pochodzeniu, innym kolorze skóry i ciężko pracujących fizycznie.

    Myślał, myślał, no i wymyślił kauzyperda z Glajwic o małym Rozumku 🤦‍♂️

  • @Eden powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Po przemyśleniu chyba jednak uciążliwym sąsiadem jest rasistowski nauczyciel niemogący znieść, że mieszka obok osób o innym pochodzeniu, innym kolorze skóry i ciężko pracujących fizycznie.

    Myślał, myślał, no i wymyślił kauzyperda z Glajwic o małym Rozumku 🤦‍♂️

    Eden, ale poza prymitywną przysrywką personalną umiesz coś więcej? żal.pl

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Po przemyśleniu chyba jednak uciążliwym sąsiadem jest rasistowski nauczyciel niemogący znieść, że mieszka obok osób o innym pochodzeniu, innym kolorze skóry i ciężko pracujących fizycznie.

    Myślał, myślał, no i wymyślił kauzyperda z Glajwic o małym Rozumku 🤦‍♂️

    Eden, ale poza prymitywną przysrywką personalną umiesz coś więcej? żal.pl

    A może Kolega zwrócił by uwagę na to, że była to odpowiedź na pewien wpis, co? Bo nie zauważyłem, żeby do przedpiśćcy zwrócił się z podobną uwagą

  • edytowano 5 July

    @Eden powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Po przemyśleniu chyba jednak uciążliwym sąsiadem jest rasistowski nauczyciel niemogący znieść, że mieszka obok osób o innym pochodzeniu, innym kolorze skóry i ciężko pracujących fizycznie.

    Myślał, myślał, no i wymyślił kauzyperda z Glajwic o małym Rozumku 🤦‍♂️

    Eden, ale poza prymitywną przysrywką personalną umiesz coś więcej? żal.pl

    A może Kolega zwrócił by uwagę na to, że była to odpowiedź na pewien wpis, co? Bo nie zauważyłem, żeby do przedpiśćcy zwrócił się z podobną uwagą

    Rozum wykazał się inteligentnym docinkiem, pozornie w temacie, a nie personalnie. Ty natomiast wjechałeś z prymitywnym bluzgiem. żal.pl
    A co do sąsiadów, to dalekowschodni obyczaj aby siedząc na ławce pomiędzy blokami rozmawiać przez telefon dość głośno o dowolnej porze bywa mocno męczący, gdy jest ciepło i okna otwarte

  • I do tego ustawiają glosnik w telefonie tak, by cale podworko słyszało też rozmówcę. Ale rzecz się sprowadza do jednego: chamstwa,czyli lekceważenia innych ludzi. Przejawy są różne

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Po przemyśleniu chyba jednak uciążliwym sąsiadem jest rasistowski nauczyciel niemogący znieść, że mieszka obok osób o innym pochodzeniu, innym kolorze skóry i ciężko pracujących fizycznie.

    Myślał, myślał, no i wymyślił kauzyperda z Glajwic o małym Rozumku 🤦‍♂️

    Eden, ale poza prymitywną przysrywką personalną umiesz coś więcej? żal.pl

    A może Kolega zwrócił by uwagę na to, że była to odpowiedź na pewien wpis, co? Bo nie zauważyłem, żeby do przedpiśćcy zwrócił się z podobną uwagą

    Rozum wykazał się inteligentnym docinkiem, pozornie w temacie, a nie personalnie. Ty natomiast wjechałeś z prymitywnym bluzgiem. żal.pl
    A co do sąsiadów, to dalekowschodni obyczaj aby siedząc na ławce pomiędzy blokami rozmawiać przez telefon dość głośno o dowolnej porze bywa mocno męczący, gdy jest ciepło i okna otwarte

    No rzeczywiście, bardzo inteligentny był to wpis i oczywiście nie kierowany personalnie... Dokładnie taki sam jak mój w innym wątku o użytkownikach o małym Rozumku 🤷‍♂️

  • @Wielen powiedział(a):
    I do tego ustawiają glosnik w telefonie tak, by cale podworko słyszało też rozmówcę. Ale rzecz się sprowadza do jednego: chamstwa,czyli lekceważenia innych ludzi. Przejawy są różne

    Otóż to. Moje dwukrotne interwencje w środku nocy były tylko i wyłącznie reakcją samoobronną na przejaw chamstwa i nie liczenia się z tym, że obok mieszka ktoś inny, kto ma prawo do odpoczynku nocnego, bo rano idzie do pracy np. I tutaj nie jest ważne pochodzenie, ani narodowość tego, który zakłóca ciszę nocną. Oczywiście zdarza się i tak, że takimi asocjalnymi, nie przystosowanymi do życia np. we wspólnocie blokowej chamami są i przedstawiciele bugodrzańskiej ludożerki. I tak samo należy ich zachowanie tępić i piętnować, jak w przypadku nachodźczej naddnieprzańskiej ludożerki, czy ludożerki latynoskiego pochodzenia. A imputować mi jakieś postawy, czy poglądy ksenofobiczne, albo rasistowskie mogą tylko użytkownicy o złej woli względem mnie, albo małym Rozumku

  • Przeczytaj swoje (nie moje) wpisy z tego wątku i policz, ile jest o pochodzeniu tych osób, ile o ich pracy, ile o właścicielu, a ile opisów konkretnych zachowań. Najlepszy to jest ten wpis, że "czekasz" na naruszenie ciszy nocnej, no ale niestety (?) nie dali powodu.

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Przeczytaj swoje (nie moje) wpisy z tego wątku i policz, ile jest o pochodzeniu tych osób, ile o ich pracy, ile o właścicielu, a ile opisów konkretnych zachowań. Najlepszy to jest ten wpis, że "czekasz" na naruszenie ciszy nocnej, no ale niestety (?) nie dali powodu.

    Kopiuję z twojego wątku, bo masz ewidentnie złą wolę (nie wierzę, że aż tak problemy z kojarzeniem myśli i wypowiedzi przedstawianych na tym forum przez jego uczestników):

    "Nie, Ukry po raz kolejny zakłóciły ciszę nocną i dostały ultimatum, że następnym razem będę już dzwonił na policję. Ale skoro w ten osobliwy sposób podbiłeś swój wątas (cierpisz na koprofilię?) to informuję ciebie i innych, że akurat z dwoma młodymi Kolumbijczykami problemu nie ma żadnego. Oni zapieprzają już od miesiąca każdą noc, widzę ich tylko raz na dzień (w dzień śpią zapewne), kiedy wychodzą z bloku i udają się do samochodu i jadą do tyry do lokalnego, bugodrzanskiego cwaniaka, który wykorzystując tanią siłę roboczą rozbudowuje swoje imperium biznesowe na cały kraj i chce chyba zostać grubym Misiem. Obrzydliwy wyzysk człowieka i budowanie swojego bogactwa i pozycji na wykorzystywaniu innych ludzi. Natomiast witki dolne i górne opadają jeżeli chodzi o stanowisko jakie zajęła na piśmie Spółdzielnia, klasyczne Piłatowe umycie rąk. Po naszej polucji nie spodziewam się nic ponadto, dlatego na razie dwukrotnie zaniechałem dzwonienia do nich. Ale za trzecim razem w przypadku przegięcia przez Ukry będę musiał zadzwonić w sprawie zakłócenia ciszy nocnej i doprowadzić do ich przyjazdu chociaż do bloku, bo inaczej wyjdę na frajera w oczach tych uciążliwych od czasu do czasu Ukrów (być może da się ich wychować do życia we wspólnocie na bloku, czas pokaże)"

    A po raz kolejny, to oznacza drugi raz uściślając rzeczy o której mowa

  • edytowano 6 July

    To już napisałeś PO moim wpisie, który cię tak oburzył.
    Wcześniej było np. tak:

    "wieczorem i w nocy padało, a więc nikt nie wychodził w nocy na dymka. Ale dzisiaj już w dzień były częste wędrówki na dymka na taras. Czekam dzisiaj na godz. 22.00, drzwi od swojego tarasu mam uchylone. Niech który wyjdzie na swój tarasu i zacznie palić i gadać. Zaraz wyskoczę na mój taras i zagrożę natychmiastowym telefonem na policję"

  • edytowano 6 July

    Mnie się zdaje, że nie ten wątek był zaplanowany. Miało być "przyjaciółko pomusz", zrobiło się pudło do walenia w Edena.
    Zawsze w kontrze do większości, więc teraz bardziej współczuję.

  • Co do zasady "zawsze w kontrze do większości" nie stanowi wartości samej w sobie w każdym możliwym do wyobrażenia gremium.

  • Kolego Rozum(już bez końcówki) @rozum.von.keikobad , miałem coś napisać pod adresem, ale zauważyłem w innym wątku, że przeszedłeś z polityki konfrontacji do polityki deeskalacji względem mojej osoby. Tak więc odpuszczam i ja.
    Ps. a ad meritum informuję koleżeństwo, że dzisiaj przeprowadziłem kolejną rozmowę telefoniczną z właścicielem sąsiadującego mieszkania. Uzyskałem obietnicę mocnego nacisku na najemcę, żeby ten z kolei przeprowadził mocno dyscyplinującą z kolei rozmowę z tymi czasami uciążliwymi Ukrami. Właściciel przekazał mi, że najemca zapewnił go już o tym. Zobaczymy jakie będą owoce tych działań, czas pokaże (dwaj sąsiedzi, kolumbijscy "niewolnicy" przedstawieni zostali jako modelowy przykład bezkonfliktowego i bezproblemowego życia pod jednym, blokowym dachem)

  • @Eden powiedział(a):
    Kolego Rozum(już bez końcówki) @rozum.von.keikobad , miałem coś napisać pod adresem, ale zauważyłem w innym wątku, że przeszedłeś z polityki konfrontacji do polityki deeskalacji względem mojej osoby. Tak więc odpuszczam i ja.

    Bardzo słuszne podejście. Poświęcony jest mu nawet wątek https://excathedra.pl/discussion/12793/komentowanie-rozmowcow

  • No i dzisiejszej nocy nastąpiło to, co było nieuniknione. A mianowicie musiałem w końcu zadzwonić na polucję, żeby ta zainterweniowała u "sąsiadów" zza ściany (jedna Ukrainka i jeden Kolumbijczyk z tzw. kadry zarządczej w firmie lokalnego Janusza). Bo kiedy trzej młodzi Kolumbijczycy i jedna Ukrainka, pracownicy fizyczni z tej firmy, jak każdego popołudnia pojechali do kilkunastogodzinnej tyry, to ta parka z nudów chyba (drugi pod rząd dzień wolny od arbajtu mieli) zaczęła w nocy dokazywać zamiast spać np. i nabierać siły do dalszej pracy (oni pewnie też żyją kosztem ciężkiej pracy tych fizycznych wspomnianych wyżej). Po pół godziny przyjechał radiowóz, pojawiło się najpierw u Edena dwóch polucjantów, którzy z nim porozmawiali i sporządzili notatkę, a następnie udali do sąsiadującego lokalu. Interwencja w nim trwała też jakieś pół godziny, słychać było głośną rozmowę między polucjantami, a uciążliwymi "sąsiadami". Po zakończeniu interwencji i wyjeździe polucji nastąpiła cisza i można było spokojnie spać przez dalszą część nocy. Zobaczymy na jak długo przyniosła ona skutki i czy w ogóle przyniosła? Czas pokaże. To tyle na razie

  • https://x.com/i/status/2085276163195216071
    Acha i jeszcze raz powtórzę, bo nigdy dosyć: głównymi winnymi pogarszającego się stanu bezpieczeństwa, ładu i spokoju społecznego są bugodrzańskie Janusze biznesu. W tym i ten lokalny z powiatu Edena, który w pogoni za zyskiem masowo ściąga tę półniewolniczą siłę roboczą, całkowicie ignorując skutki społeczne. Fachowo to się chyba nazywa: prywatyzacja zysków, uspołecznienie kosztów

  • Nie Eden, fachowo to się nazywa transgranicznymi negocjacjami kosztów pracy, a slangowo to uberyzacja pracy. Teraz możesz błysnąć.
    Gigantyczny problem, to owi sprowadzeni, gdy z różnych powodów przestaną być użyteczni w dotychczasowym miejscu.
    A no i pomogę, tak na tym jest budowany dobrobyt obecnej Ameryki, w modelu utrzymywania lokalnych państw w stanie daleko gorszym od metropolii, aby siła robocza sama się pchała, a po wyeksploatowaniu było ją gdzie odesłać.

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):
    Nie Eden, fachowo to się nazywa transgranicznymi negocjacjami kosztów pracy, a slangowo to uberyzacja pracy. Teraz możesz błysnąć.
    Gigantyczny problem, to owi sprowadzeni, gdy z różnych powodów przestaną być użyteczni w dotychczasowym miejscu.
    A no i pomogę, tak na tym jest budowany dobrobyt obecnej Ameryki, w modelu utrzymywania lokalnych państw w stanie daleko gorszym od metropolii, aby siła robocza sama się pchała, a po wyeksploatowaniu było ją gdzie odesłać.

    Zwał jak zwał. Widać w opisanym zjawisku jak na dłoni wewnętrzne sprzeczności współczesnego kapitalizmu w modelu neoliberalnym i globalnym, jego drapieżność oraz bezwzględność. Ten system nie ma nic wspólnego ze społeczną nauką Kościoła katolickiego, jest jej zaprzeczeniem

  • Nazwa kapitalizm jest myląca, to konkurencjonizm, gdzie rolą państwa jest dbanie aby w ramach owej konkurencji wyzysk najsłabszych był w jakiś granicach.
    Model zwany neoliberalizmem, zakłada, że państwo ma pomagać utrzymywać siłowo obecnie panujące 'równowagi' na rynku.
    A co do owej parki, to może trzeba było się zaznajomić dołączająco?

  • Pracują po kilkanaście godzin na dobę za minimalną krajową (o ile Janusz biznesu płaci im taką, bo wcale pewności nie mam). I trwa to już trzeci miesiąc. Ich życie to zamknięty krąg: tyranie w fabryce i spanie w mieszkaniu w bloku i krótkie przerywniki na zakupy drobnej spożywki w osiedlowych sklepach. No rzeczywiście nasze państwo bardzo dba, żeby ich wyzysk miał granice... No tą granicą jest chyba ta fizycznej wytrzymałości, żeby nie padli któregoś dnia... To są młode osoby ci Kolumbijczycy harujący fizycznie i cały czas się zastanawiam, jak długo będą tak zapierdalać, jakie są fizyczne granice ich organizmów?

  • Opowiadal mi znajomy z pd. Wielkopolski, że jakas tamtejsza firma sprowadzila do pracy z Ameryki pd. jakies plemię indianskie, w kazdym razie osobnikow o bardzo dzikim wyglądzie. Nie dopytalem. gdzie ich kwateruja, ale sam spotkalem się z adaptacja siedlisk w opuszzczonych gospodarstwach rolnych do takich celów. I nagle w zapyzialej wiosce pojawia się taka egzotyczna populacja.

  • edytowano 6 August

    @Wielen powiedział(a):
    Opowiadal mi znajomy z pd. Wielkopolski, że jakas tamtejsza firma sprowadzila do pracy z Ameryki pd. jakies plemię indianskie, w kazdym razie osobnikow o bardzo dzikim wyglądzie. Nie dopytalem. gdzie ich kwateruja, ale sam spotkalem się z adaptacja siedlisk w opuszzczonych gospodarstwach rolnych do takich celów. I nagle w zapyzialej wiosce pojawia się taka egzotyczna populacja.

    Candomble, Umbanda, Pachamama i Varacocha może być, byle tylko z jakąś Tridentiną nie zaczęli kombinować i będzie git :|

  • Spoko, raczej Macumba

  • @los powiedział(a):
    Spoko, raczej Macumba

    Makumba był spoko, choć nie chcieli go przyjąć do KPNu 🤷‍♂️

  • Tym lepiej dla niego. To obciach być w jednej organizacji z Moczulskim i Żurkiem.

  • O Neumannie to nawet nie wiedziałem. Kurczę, niezłe towarzystwo legendujące się na hurrapatriotów.

  • @los powiedział(a):
    I Królem. I Hajdarowiczem. I Gawlikowskim. I Banasiem. I Bodarykiem. I Sławomirem Nemannem. I Popendą (pomocnik Dochnala).

    ...wspaniałe!

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.