Wielkie Chiny -- rozwój i upadek
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Otóż, jeden pan tak się rozpędził, że wręcz zbudował tamże lotnisko. I powiada, że jednym z kluczowych elementów jego ciężkiej pracy było wiedzieć z kim, gdzie, a zwłaszcza kiedy chlać.
Otóż, o 18:30 chlać należy z osobami wyższymi w hierarchii, takimi którym chcemy się podlizać albo coś z nimi załatwić. Prime time.
O 17:00 jest rozbiegówka. Wtedy chlejemy z kimś, kto jest od nas niżej i to on chce z nami coś załatwić. On wie, że 17 to godzina gorsza, ale chlanie z nami mu ją osładza.
O 20:00 jemy kolację z równymi sobie, osobływie tymi, z którymi mamy akurat jakieś interesiki do ogarnięcia.
Potem, koło 22:00 mamy już w zasadzie wolne, więc chlejemy z kumplami i znajomymi.
Dziennie trzeba spożyć co najmniej pół litra mocnej gorzały (w Kitaju obowiązuje norma 53 wolt). Pięć dni w tygodniu.
Kolo mówi, że siedem lat tak wytężonej pracy nieco nadwyrężyło jego zdrowie i konstytucja fizyczna przestała wytrzymywać, więc sprzedał lotnisko singapurczykom.
Poleca się:
https://www.jordanharbinger.com/desmond-shum-wealth-power-corruption-and-vengeance-in-china/
Koledzy robiący biznesy w Chinach narzekali na wszechobecnych rozprowadzających. Ale u nas też to jest, więc szoku kulturowego być nie powinno.
Alkoholowa cywilizacja przyszła do Chin pewnie z Japonii, tam też się chleje biznesowo. A że żółci to generalnie źle znoszą, mnóstwo jest zabawnych kwiprokwo.
mocnym piwiewinie aż do śliwowicy). W sumie dziwne, nie mogliby iść na opium po pracy?Edit: Aż sprawdziłem. Co za pijaki!
Co więcej, trudno będzie to skompensować emigracją zarobkową, bo w odróżnieniu od np. Polski (pozytywny przykład asymilacji zarobkowej Ukrainitów, których większość pracuje) z uwagi na potężne bariery językowe i kulturowe dzielące Chiny oraz Indie/Pakistan - główne źródło potencjalnych pracowników, gdyż potrzebne będą ich dziesiątki milionów - u nas wystarczą ze 2-3.
Lepszej okazji już nie będzie.
👣
🐾
🐾
Co więcej, trudno będzie to skompensować emigracją zarobkową, bo w odróżnieniu od np. Polski (pozytywny przykład asymilacji zarobkowej Ukrainitów, których większość pracuje) z uwagi na potężne bariery językowe i kulturowe dzielące Chiny oraz Indie/Pakistan - główne źródło potencjalnych pracowników, gdyż potrzebne będą ich dziesiątki milionów - u nas wystarczą ze 2-3.
No tak, chińskiego Biały Człowiek się nie nauczy. Ukrainiec może mówić po ukraińsku, Polak po polsku i się dogadają.
Po chińsku to samo słowo znaczy kupić i sprzedać a w zapisie różnią się jedną kreseczką z nastu.
Zachęcam jednak do obejrzenia bo to jest wyjątkowo ciekawa, dobrze poprowadzona wartka dyskusja
Na to odpowie towarzysz XII: spójrzmy na to od innej strony: mamy za dużo starych w stosunku do młodych.
Tu odezwie się towarzysz XIII: łatwej będzie coś robić z tymi starymi nieproduktywnymi, czyż nie?