Środowisko recenzentów i komentatorów filmowych jest zdecydowanie bardzie zlewaczałe niż analogiczne środowisko w dziedzinie gier komputerowych. Podglądy użytkowników natomiast raczej pokrywają się,
@los powiedział(a):
Wake up dead man. Jeden z bardziej chrześcijańskich filmów, które widziałem.
Jak już pisałem, w 39 minucie film mi się spodobał a potem się nie zawiodłem. W całym filmie rządzi scena z Louise.
Jeśli ktoś jeszcze tego nie oglądał, to jest to trzeci film o przygodach Benoita Blanka a pierwsze dwa to Knives out (Na noże - stąd i "tytuł" serii - coś jak Szklana pułapka) i Glass onion (Szklana cebula). Dwójka plastycznie najbardziej efekciarska ale najsłabsza (jest na v po polsku) a jedynka i trójka jest na freemówis - po angielsku.
Są to filmy w stylu Agaty Christie, z ewidentnymi odniesieniami do Poirota. Realizacja jest bardzo teatralna, ale to nie obniża ich wartości. Kaczorek (Daniel Craig) w roli detektywa gra uroczo i zawadiacko.
Żadna z dwóch pierwszych części nie ma jednak tej dodatkowej wartości duchowej, którą posiada trójka.
W jedynce moja ulubiona scena to:
-- Trooper Wagner!
Aha, film realizuje Netflix, więc mamy sporo lewicowej jazdy, którą trzeba po prostu zignorować. Np. there is G-O-D in DOGE i tym podobne smaczki.
@trep powiedział(a):
Są to filmy w stylu Agaty Christie, z ewidentnymi odniesieniami do Poirota.
Bardziej księdzą Browna. Pada zresztą w nim zdanie: Panu idzie o rozwiązanie zagadki. A dla mnie najważniejsze jest zbawienie duszy mordercy.
I jest też nawiązanie do książki Johna Dicksona Carra "Three coffins." Detektyw w niej jest wzorowany na Chestertonie.
Tak, ale to tylko w trójce. Poza tym są francusko brzmiące personalia, światowej sławy dedektyw, sprawa spadku (jak w większości odcinków Poirota - oprócz rzadszej bigamii).
Komentarz
Wake up dead man. Jeden z bardziej chrześcijańskich filmów, które widziałem.
Świetny zabieg mniej więcej od 39 minuty.
Minutowy filmik z armeńskim choreografem Robertem Akobyanem i jego uczniami.
Chyba ze 20 razy to obejrzałam :-)
https://x.com/Ewa296/status/2001843733860589863
Ale jak występują w telewizji to mogli by włożyć jakieś ludzkie ciuchy a nie w piżamach...
Ciuchy to ostatnia rzecz, na którą warto zwracać uwagę patrząc na ich talent.
Zalewski wrzucił całą "Historię Roja" za darmo.
Triumf serca został najlepszym polskim filmem bieżącego roku według ocen filmwebu.
https://www.filmweb.pl/news/Dobre,+bo+polskie+Najlepsze+polskie+filmy+2025+według+użytkowników+Filmwebu-164503
Ranking wedlug ocen użytkowników, redakcja i krytycy "niezalezni" pewnie zgrzytają zębami
Podobno żaden krytyk na portalu nie ocenił tego filmu.
Środowisko recenzentów i komentatorów filmowych jest zdecydowanie bardzie zlewaczałe niż analogiczne środowisko w dziedzinie gier komputerowych. Podglądy użytkowników natomiast raczej pokrywają się,
Jak już pisałem, w 39 minucie film mi się spodobał a potem się nie zawiodłem. W całym filmie rządzi scena z Louise.
Jeśli ktoś jeszcze tego nie oglądał, to jest to trzeci film o przygodach Benoita Blanka a pierwsze dwa to Knives out (Na noże - stąd i "tytuł" serii - coś jak Szklana pułapka) i Glass onion (Szklana cebula). Dwójka plastycznie najbardziej efekciarska ale najsłabsza (jest na v po polsku) a jedynka i trójka jest na freemówis - po angielsku.
Są to filmy w stylu Agaty Christie, z ewidentnymi odniesieniami do Poirota. Realizacja jest bardzo teatralna, ale to nie obniża ich wartości. Kaczorek (Daniel Craig) w roli detektywa gra uroczo i zawadiacko.
Żadna z dwóch pierwszych części nie ma jednak tej dodatkowej wartości duchowej, którą posiada trójka.
W jedynce moja ulubiona scena to:
-- Trooper Wagner!
Aha, film realizuje Netflix, więc mamy sporo lewicowej jazdy, którą trzeba po prostu zignorować. Np. there is G-O-D in DOGE i tym podobne smaczki.
Czeba oglądać po kolei?
Bardziej księdzą Browna. Pada zresztą w nim zdanie: Panu idzie o rozwiązanie zagadki. A dla mnie najważniejsze jest zbawienie duszy mordercy.
I jest też nawiązanie do książki Johna Dicksona Carra "Three coffins." Detektyw w niej jest wzorowany na Chestertonie.
Nie.
Tak, ale to tylko w trójce. Poza tym są francusko brzmiące personalia, światowej sławy dedektyw, sprawa spadku (jak w większości odcinków Poirota - oprócz rzadszej bigamii).
Końcowa scena z umierającą Marthą to jedna z bardziej wzruszających scen jakie oglądałem i dotykająca istoty chrześcijaństwa
"Wybaczyć to, czego się nie da wybaczyć." Istota chrześcijaństwa, to stwierdzenie zresztą jest w którymś z opowiadań o księdzu Brownie.