Naszło mnie straszne widzenie rano
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Intronizacja, atomówka i szubienice w każdym powiecie.
Niniejszem zezwala się na przeczytanie http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,9,52,10102,inne,wywiady,o-pozyskiwaniu-uzbrojenia-i-programach-modernizacyjnych-szrp-rozmowa-z-szefem-inspektoratu-uzbrojenia-gen-adamem-duda
__________________________
NO właśnie, atomówki, zumwalty, f35, lasery, a tu PiS nie daje ludziom pistoletów, żeby się mogli przed tym obronić.
Dlatego owe dwururki do obrony własnego terytorium przed okupantem wkraczającym na nie osobiście i noże do podrzynania gardeł okupantom szukającym rozrywki w podbitych miastach wieczorami są narzędziami niedoskonałymi, ale wciąż skutecznymi.Warto tez czasem brać przykład z wroga, nawet tego najobrzydliwszego. Otóż bronią słabych jest nie tylko obrona terytorialna, ale sabotaż i dywersja na terytorium wroga.Najlepiej gdzieś w jego bogatych miastach, blisko imponujących siedzib jego instytucji , sztabów w których obmyśla plany okupacji i biur konstrukcyjnych gdzie owe atomówki projektuje oraz fabryk gdzie je montuje.Wydaje się że, zważywszy znaczną emigrację Polaków do naszych nielojalnych sojuszników i Ukraińców do Rosji, budowa takiej siły odstraszającej jest do pomyślenia w dającej się przewidzieć przyszłości.
O ile zgadzam się z opinią kol Rafała, że znaczenia broni "osobistej" (koledzy militaryści wybaczą jeżeli użyłem złego terminu) nie można bagatelizować, to bardzo wątpię, by umieszczenie w każdym sklepie półeczki czy stoiska z amunicją, pistoletami, czy innym orężem automatycznie poprawiło bezpieczeństwo Polski.
Tym bardziej, że jak przypomniał kol Szturmowiec do wojny hybrydowej można przygotowywać się na różne sposoby. A jak ktoś czuje potrzebę zapoznania się z bronią to chyba już w każdym powiecie jest strzelnica...
Rzecz w tym, że zbrodniczy PiS właśnie to robi. I to jako pierwszy rząd "od zawsze".
Niestety ale MON na jednym ze spotkan z mlodzieza u o. Rydzyka dal wyraz swemu zniesmaczeniu kiedy pewien mlody czlowiek zapytal go czy nie byloby warto zorganizowac Referendum w sprawie prawa do posiadania broni. MON nie przewiduje takiej mozliwosci.
nie przewiduje takiej mozliwosci w sytuacji gdy za nasza wschodnia granica od dwoch lat jest wojna i poki co zadna atomowa tam nie padla. ale ludzie tak.
ciekawe od czego.
http://allegro.pl/literatura-piekna-popularna-i-faktu-pozostale-79168?id=79168&order=m&string=Kobylińska+Masiejewska,+Masia&bi_s=archiwum_allegro&bi_m=Button&bi_c=Product&bmatch=base-relevance-cul-1-5-0510
Los, musze ci powiedziec, ze od lat Antuan jest moim fanem. Po zamachu smolenskim widok i sam ton wypowiedzi tego goscia napawal mnie nadzieja.
obejrzalam niezliczona ilosc jego wystapien dla Polakow i Polonii. jako laik zanotowalam wsrod pytan publicznosci kilka przypadkow kretow, ktorych to sluczaczy Antuan spuszczal z tym swoim makiawelicznym usmiechem z woda w sposob taki, ze musi iz poczuli sie jeszcze uhonorowani.
I w momencie, kiedy zobaczylam reakcje MON na uczelni u o. Rydzyka - szczena mi opadla. Facet, ktory nigdy nie dal sie sprowokowac, zostal pytaniem o prawo do posiadania przez Polakow broni niemal wyprowadzony z rownowagi.
nie spodobalo mi sie to.
chodzi o to aby uzbroić lud po zęby a jednoczęśnie oglosić wszem i wobec ostateczną, końcową, nieodwołalną, bezczelną neutralność,
przydałyby się też oczywista sojusze nie z armiom na alpha centauri, której dolot trwałby do tenkrayu 35 lat świetlnych, jeno np. z Białorusią, trwały, wielopunktowo otraktatowany sojusz, z wzajemnymi ćwiczeniami,
teren dla przeciwnika stałby siem automatycznie trudniejszy do połknięcia, a i armia silniejsza
co do tego prawa do broni jeszcze, że niby tam czarnoprochowa itd. chodzi o cuś w rodzaju sklepu w
New Jersey, ktory swego czasu odwiedziłem, pan z miejsca zaproponowal mi UZI z czterema magazynkami i 500set sztukamy amunicji, gdybym byl zainteresowany i miał piniądz tranzakcja trwałaby 5min, a ja bym wyszedł ze sklepu mocny niczym najgorszy terrorysta, o takie solucje mnie się rozchodzi
Dlatego prawo do posiadania broni powinno być ograniczone (a przynajmniej "w pierwszej kolejności dotyczyć") osób, które wiedzą co z nią robić i w razie "narodowej potrzeby" są gotowe jej używać. A gdzie takich znaleźć? Ano na strzelnicach i w różnego rodzaju organizacjach "proobronnych" czy paramilitarnych. I proszę zauważyć, że rządowe działania idą właśnie w dobrą stronę: Już teraz po kilku miesiącach uczęszczania na strzelnicę można uzyskać "sportowe" pozwolenie na broń, które dotyczy każdej broni strzelającej ogniem pojedynczym, o kalibrze do 12mm (przy zapłonie centralnym) lub 6mm (przy bocznym). Prowadzone są również prace (nie wiem jak zaawansowane) nad ułatwieniem uzbrojenia członków organizacji proobronnych.
No to ja się pytam: O co oburzenie? O to, że PiS nie kwapi się do wydania przepisów analogicznych do obowiązujących w Stanach "pasa biblijnego"?
Referendum? Bez nabiału. Pomijając już kwestie o czym by ono naprawdę było (bo "prawo do posiadania broni" to bardzo szerokie pojęcie), to jakie są szanse, że pójdzie ono po myśli zwolenników dozbrajania? Obawiam się, że niewielkie, bo wydaje mi się, że społeczeństwo polskie jest jednak wyraźnie hoplofobiczne (dlaczego i czy słusznie to temat na osobne rozważania).
W takiej sytuacji pretensje o to, że "PiS nie uzbraja Polaków", są moim zdaniem czystym czepialstwem wynikającym albo z braku głębszego rozpoznania problemu albo z wiary (dość powszechnej wśród Trve Prvicy i JBPP), że jak w każdym Polskim domu pojawi się broń palna to natychmiast spadnie przestępczość, Putin i Merkel zaczną nas szanować, wzrośnie PKB a spadnie zapotrzebowanie na biovital i viagrę.
tedy jeszcze raz: Polacy do niczego nie dorosli, ani do robienia biznesu, ani do polityki, ani do broni, więc nie będziem im tam udostepniac aneksu czy reformy Wilczka dwójki, czy też spokoju w zakupie snajperki Parker Hale
tymczasem w Teksasie staruszka idzie do sklepu i kupuje nowego Remingtona i jeszcze jej dorzucaja extra dwie paczki ammo,
rzygać się chce od czytania podobnych wpisów
gdy zaś tego nie ma Baranina może zaszantażować jakiegos sekretarza stanu bo mu FSB przekaze kilka namiarow na działalność kolesia i w 3 mce staje się liderem branży automatów do gry, a jakby co ma w domu AK 47 i widok końkurencji mu nie straszny,
żaden zwykły obywatel nie może z czymś takim konkurować, stąd układy oligarchiczne i wszystkie nierowności,
dopóki zaś zwykły obywatel nie może konkurować na rynku dopóty potencjał 90% Polaków będzie uwieziony a Polska będzie miała status bantustanu
bo widzi kolega , jakby chcieli wejsc to by napotkali w kazdej najmniejszej dziurze oddział 50cio - 300 osobowy uzbrojony po zęby, który będzie się bił do ostatnie kropli krwi, na swoim terenie ze wsparciem miejscowej ludności,
nie twierdzę , ze nie powinny sie odbyć natychmiast odpowiednie szkolenia wojskowe itd.
nie mniey powszechny dostęp do broni to klucz, myśląc broni mam na mysli nie tylko riffle, guns itd, ale także granatniki, miny, bazooki, czy co tam jeszcze,
a może tu chodzi o to żeby ci co wejdą w myśl zmodyfikowanej ustawy 1066 nie mieli konkurencji/przeciwnika?
W dyskusji - zwłaszcza internetowej, gdzie wypowiadamy się na piśmie - wskazane jest aby polemizować z tym co interlokutor napisał, a nie z głosami we własnej głowie, które akurat przypisało się do jakiejś osoby.
Argument "A w Teksasie to...." jest dość infantylny, zwłaszcza, że w tym samym Teksasie opresyjny prawodawca uznaje, że osiemnastoleni Amerykanie nie dorośli do tego, żeby kupić sobie piwko...... I od paru lat jeżeli chce i włoży trochę wysiłku to ma takie prawo - na licencję sportową może sobie kupić Glocka bez problemu. Więc o co koledze chodzi? O konieczność wyrobienia licencji? Normalnie skandal, porównywalny z koniecznością posiadania prawa jazdy. Bo, żeby prowadzić samochód w zdecydowanej większości państw trzeba mieć zdany egzamin na prawo jazdy - czy to zdaniem kolegi dowód na to, że ktoś uznaje, że ktoś obraża obywateli uznając, że "nie dorośli do samochodów"? Obecny system uzyskiwania sportowego pozwolenia na broń jest w zasadzie podobny do kursu na prawo jazdy (wymagana liczba strzelań, badania i egzamin). To że nie odpowiada on marzeniom kolegi to trochę inna sprawa. Ja bym chciał, żeby na motor czy zespół pojazdów o DMC > 3,5t wystarczyło "podstawowe" prawko kat B, ale nie histeryzuję, że konieczność wyrabiania prawka kat A czy B+ to "ograniczanie mobilności Polaków". Widzi kolega, jakoś trudno mi sobie skojarzyć kraj, w którym wszyscy obywatele mieliby równy dostęp do danych o agenturze, czy warunki do "równego konkurowania" z gangsterami. To utopia z rodzaju "każdemu wg potrzeb, od każdego wg jego możliwości". A z utopiami bywa ten problem, że próby wprowadzenia ich w praktykę z reguły kiepsko się kończą.