Naszło mnie straszne widzenie rano
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
ja nie znam i nie znalem a pracowalem w wielu miejscach w krayu,
temczasem wlaścicieli volkswagenów znam wielu, ba, znam nawet właściciela Rolls Royca,
babulenie bucoskim nazwalem kolegi wpis z racji passusu rodem z gwna: społeczeństwo polskie jest jednak wyraźnie hoplofobiczne...
skąd to kolega wziął? gdzieś to kolega przeczytał? robił badania? poszedł kulega na party hipsterskie na Żoliborzu i tam się dowiedział , że strach z tym żelastwem?
co zaś tego Teksasu i piwka, i b. dobrze,
jeśli zas chodzi o kolejny fragment bucoskobabulący - utopia, że nigdzie się nie informuje o agenturze, czy przekazanie ludności miejscowej aneksu i zbioru zastrzeżonego to utopia?
w Anglii może i nie informuje się o agenturze, choć wielokrotnie informowano o wydaleniu ruskich agentow w prasie, nie mniey MI6 nie buduje w Anglii autostrad, tymczasem wszystkie przetargi dużego kalibru w Polsce obstawia byłe WSI, o ludziach , którego własnie jest w aneksie, o to mnie się rozchodzi
czołg T80 - 10
bojowy wóz piechoty BWP-1/2 /3 - 34
moździerz 120 mm- 8
shb 122mm 2S1 (152 mm 2S3)- 16
km PK/PKS- 27
granatnik ppanc. RPG-29- 27
wyrzutnia PPK FAGOT - 9
wyrzutnia plot IGŁA- 9
granatnik automatyczny AGS 17- 6
Oddział taki będzie rozbijał każdą taką miejscową festung nie spowalniając nawet zanadto marszu, ani nie ponosząc strat. Chyba że postuluje kolega gromadzić w każdej wsi/miasteczku podobne uzbrojenie za pomocą którego można podjąć równorzędną walkę?
myśli kolega , ze ten festung będzie czekał na ten ruski batalion na pustej łące i że wyśle dwa miecze?
nie kulego, model fiński, tu siem ustrzeli jednego, tam dwóch i znikanko, tu sie mine podłoży, tam sie komuś gardło poderżnie, model bandycki - nękanie, na terenie każdej gminy i powiatu,
ale pod warunkiem że podrzynający przeżyje wcześniej wybuch atomówki i ucieknie z konclagru
(żeby nie było - życzę powodzenia!)
tymczasem dzielny tomvinci, wygrawszy zakład, deklaruje świętowanie stypy po Polsce, w bezpiecznej odległości oczywiście
Prócz tego - poza weekendami - raczej nie ma kłopotu ze znalezieniem wolnego terminu na strzelnicach, a nasycenie jest niewielkie, co też jakoś świadczy o zainteresowaniu tematem. I wreszcie odwołam się do tekstu kolegi. Po napisaniu, że zna kolega osób posiadających broń napisał kolega: Od nieco ponad dwu lat uzyskanie pozwolenia na broń to koszty i nakład czasu porównywalny ze zrobieniem prawa jazdy (członkostwo w KS ~200 zł, 10 strzelań ~1000zł , badania ~100 zł, egzamin 400zł) . Porównajmy teraz liczbę wydanych w 2015 roku praw jazy i pozwolen na broń. Ma kolega układ 36:1 na korzyść praw jazdy. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że w poównaiu do praw jazdy zainteresowanie bronią jest minimalne. Zwłaszcza, że pozwolenie wydaje się na każdą sztukę broni, a posiadacz prawa jazdy może miec dowolna liczbę samochodów.
Zresztą - przepraszam za osobistą wycieczkę - ale przykład kolegi też jest charakterystyczny. Z jednej strony domaga się kolega dostępu do broni, ale z drugiej co zrobił, żeby ją mieć? Pomstuje kolega w sieci, że w osiedlowym warzywniaku i supermarkecie nie ma stoiska z kałaszami, ale na wet nie wie, że istniej prosta droga jeżeli nie do posiadania broni to przynajmniej nauczenia się sprawnego nią posługiwania.
Co do agenutury to byłoby dobrze, gdyby kolega w miarę precyzyjnie napisał o co mu chodzi. Bo do ogólników trudno się odnosić.
EDIT
W poprzednich wpisach, przypisałem część madrych uwag kol ms.wygnanca kol Szturmowcowi, za co obu przepraszam.
Cyba miał broń palną.
mylisz sie. bron na pewno ma. ale noz to jednak bron najpewniejsza (najsktuteczniejsza)
no i jakos Polacy nie sztyletuja sie namietnie, mimo ze chyba nie ma domu bez noza.
obycie Psze Panow, obycie to podstawa.
Ale tych zabójstw i tak jest znacznie mniej niż w NJ.
Natomiast stanowisko "teraz dostają esbecy" jest trochę inne. Tyle że gdzie w obecnych przepisach jest o tym, że dostać może tylko esbek? Nigdzie. Więc zarzut idzie nie po linii "złe prawo", ale "złe stosowanie prawa" (nieprzestrzeganie?), więc zmiana samego prawa nic nie zmieni.
Co do "strachu przed narodem". To nie jest strach przed narodem, a przed niebezpiecznymi jednostkami. Niebezpieczny nie musi być cały naród, wystarczy mała część, bo człowieka wystarczy zabić z pistoletu raz.
A nie traktujemy?
Skąd się w ogóle wzięła ta obsesja na punkcie broni? Z USA. W USA liberalna (w klasycznym rozumieniu) partia, która na skutek splotu historycznych okoliczności stała się reprezentantem konserwatywnej czy szerzej mówiąc prawicowej części społeczeństwa, popiera swobodny dostęp do broni. Idea to zgodna z klasycznym liberalizmem, z prawicą czy konserwatyzmem mniej, ale że robi się ideowe "kopiuj-wklej" to każdy trve prawicowiec za punkt honoru przyjmuje popieranie wolnych spluw.
Polska jest najbardziej rozbrojonym społ. w Europie, a to już o czym świadczy. Osiągnijmy poziom militaryzacji naszych sąsiadów - Czech, Niemiec, Skandynawii - USA nie muszą być dla nas żadnym przykładem.
Co do przerysowania esbieckiego - chodzi o równe kryteria i wyeliminowanie milicyjnej uznaniowości. Albo zabierzmy możliwość korzystania z broni każdemu albo traktujmy ludzi w myśl ustandaryzowanych procedur.
Apeluję o sprawdzenie jak wygląda świat realny, to można zrobić, w przeciwnym przypadku będziemy za pomocą AK47 strącać drony i rakiety międzykontynentalne, czyli psychiatryk.
A Ojczyzna to przywileje wynikające z obowiązków rzetelnie wypełnianych i w takiej kolejności.
Bulanda ze 20 razy mniej.
https://en.wikipedia.org/wiki/Number_of_guns_per_capita_by_country
I w tej kategorii jesteśmy na szarym końcu Europy, jedynie przed Rumunią.