Niepodległość od Leszka Czarneckiego - problem lingwistyczny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Natomiast nie "niepodległość od ..."
Niepodległość jest zawsze czyjaś, czegoś lub kogoś.
No jasne
Się we w takim razie wypisuję z tej rozmowy.
Nie - "Podległość" - od kogo, czego.
Ideałem byłaby NIe - Podległość zupełna (niczym różniczka zupełna) - od wszystkiego. Ale jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie...
Co do lingwistyki to proponuję wykorzystać patent Ziobry: Niepodległości Leszku Czarneckiemu (DonalduTusku oczywiście też). Rusycyzm ale smaczny.
Język polski... itd.
(idę szukać ałtoryteta)
A problem lingwistyczny "niepodległości cząstkowej" pozostaje nierozwiązywalny.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeź_Ochoty
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeź_Woli
Nie idzie najlepiej wybijanie się na niepodległość. Potomkowie zwycięzców spod Grunwaldu, do boju!
Świadomość przynależności do narodu niewolników na moje samopoczucie wpływa źle.
Po drugie - już dawno pisałam, że pą prezidę jest zdrajcą. Zatem czym mam się podniecać? Wrzuceniem kolejnego kamyczka do mojego ogródka?!
Na marginesie - podpisaniem nowelizacji ustawy o SN też się NIKT tu nie podniecił, a przecież logika nakazywała albo jej zawetowanie, albo odesłanie o TK. Nieprawdaż?