Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Po mojemu co innego dbałość o dobra kultury, spuściznę przodków, pietyzm wręcz w konserwowaniu dziedzictwa światowego, bo nie tylko narodowego, a zupełnie co innego miejsca kultu jakiejkolwiek religii.
W tym pierwszym żadna namiastka nie zastąpi oryginału. I oczywiście nie wszystkie starocia zasługują na przetrzymywanie i utrzymywanie.
W tym drugim - mogę się wypowiadać wyłącznie jako katoliczka - mnie akurat w Jerozolimie przeszkadzały te świątynie wybudowane wiele lat po Chrystusie. Były zupełnie zbędną nadbudową. Ziemia Święta jest dla mnie właśnie Ziemią - po niej chodził Jezus, tam dokonywał cudów, tam się zaczęło chrześcijaństwo. Ciasne uliczki podczas Drogi Krzyżowej odprawianej pośród normalnego tłumu przechodniów dały mi bez porównania więcej niż obecność w monumentalnej Bazylice Grobu Pańskiego.
Podobne odczucia miałam z innych miejsc. Jezioro Galilejskie - ścisk gardła, wnętrze jakiejś świątyni - ot, jedna z wielu.
Była dewastowana, zamknięta, zamieniona na świątynię rozumu, ale spalenia uniknęła.
Przeszłość szefa Wiosny się odzywa. Grubo.
ALE od wczoraj rowneiz wiem, ze to nie piérwsza katolicka swiatynia, jaka zostala zdewastowana. Do tamtych wchodzilo o wiele mniej turystow a i katolikow tyle co we Francji, czyli co kot naplakal.
Ktos chce zatrzec chocby pamiatki po katolicyzmie we France.
Czyli maja one wciaz sens.
Skąd wiadomo że Biedroń to pedał? Ano bo sam tak powiedział i tyle. Nikt nie widział go nigdy z żadnym facetem, sam pokrętnie opowiada o jakiejś nieszczęśliwej miłości gdzieś za granicą. Nawet na pedała nie wygląda nawiasem mówiąc.
Bęgowski to samo - operacja gdzieś tam w Azji (ponoć), a gęba wygląda jakby się codziennie nadal golił. Na różnych ujęciach ma różny rozmiar "biustu" (w zależności czym i jak go wypcha), który to zresztą w ogóle nie wygląda jak sztuczny (sztuczne sa niewrażliwe na grawitację).
To że to ekipa spod ciemnej gwiazdy to wiadomo, ale nie o preferencje tu chodzi.
Byłbym w stanie zaakceptować ten promerkantylny ład, gdyby dane mi było zrozumieć dokąd cała trzoda pod przewodem pasterzy i psów faktycznie zmierza. Na razie nic nie wiadomo. W ogłuszającym hałasie milionów krowich i owczych dzwonków, pojawia się co i rusz krzywa gemba bankstera i na poważnie realizowane hasło reklamujące onegdaj Turniej Łgarzy w Bogatyni "jezeli mnie wybierzecie, każdy dostanie samochód i mieszkanie, a do każdej butelki wódki dokładane będą dwa pęta kiełbasy".
ZUS bez limitow (wliczajac ten placony przez pracodawce, ktory sie nie wlicza do brutto):
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-skladki-zus-za-pracownikow-stopy-procentowe-i-zrodla-ich-finansowania
9,76% + 9,76% + 6,50% + 1,50% = 27,52% (jakies tam skladeczki jeszcze sa, nie wiem, czy to obowiazkowe)
No i 32% dochodowego.
EDIT: a jeszcze 9% skladki zdrowotnej. Obym bzdury pisal.
Państwo to firma ochroniarska z licencją na przemoc.
Tak tworzyły się księstwa.
To ewidentne mój What?sonie
Finanse muszą się spinać. Za ochronę trzeba płacić. Podatek od nie opodatkowanych(?) OFE pobrany dziś wpłynie na sprawność państwa dziś. Pozwoli na kilka akcji dziś i dzisiejszemu rządowi. Nie jest to zapewnienie dochodu stałego ale poprawia bilans dziś.
A jak wam się nie podoba to do Anglji, ale tam nie ma wierzb ani oberkow i krakowiakow. Są imperjalisci i nie lubia obcokrajowców (obcokrajowcem w Anglji nie jest Indus, Pakistanczyk ani murzyn z RPA).
Państwo kasuje za usługi a w zamian chroni, dokarmia potrzebujących i organizuje sylwestra w tv.
Od czasów Nerona niewiele się zmieniło :
Po łacinie
Panem i Panią
I kriczernses albo kirkenses
Na polski tłumacząc :
Żywią i Bronią
I Jeszce jak pisał los
Trochę się skubnie nie tylko na podatkach ale i na kontrrollowanej inflacji.
Jak pisze klasyk
Podobno własne państwo jest tańsze niż cudze
Tak więc od lat jest pensja przed PIT x 1,5
Długo było x1,5 w zaokragleniu w górę (zaczynaliśmy od ~48%),
jakiś czas mamy x1,5 w zaokrągleniu w dół.
Tendencja zmian była jest i pozostanie niezmienna - "w górę".
Zasię to co Kolega podnosi jest niczym innym, jak zmianą wymiaru składki ZUS, z opartej o przeciętne wynagrodzenie (wariant dla przedsiębiorców), na taką, która jest uzależniona od dochodu czyli liczona jak dla pracownika w firmie.
Jeżeli liczyć całkowity koszt pensji pracownika (a niedługo przedsiębiorcy z jednym klientem) jako 100% to zdejmujemy po kolei:
23% VAT od funduszu płac x ~52% sumarycznych składek ZUS x 18% PIT
i zostaje 45gr na rękę z każdej złotówki wydanej na wynagrodzenie. Resztę zabiera państwo.
Rachunek jest przybliżony, bo nie uwzględnia kosztów uzyskania i odliczeń z tytułu składek ZUS ale nie są to kolosalne różnice.