Technologia Rzplitej (dla Ignaca i nie tylko)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Powyższe pewnie opisuje wycinek świata informatyki, z którym miałeś do czynienia. To prawda, znając języki programowania i nie będąc debilem można sporo, ale powyżej prostego programu/serwisu się nie podskoczy. Żeby zrobić kompilator, system operacyjny, kodek video, system bazodanowy a nawet grę komputerową trzeba wiedzieć dużo więcej i czasami pogrzebać w obsikanych szpargałach.
i tu czas na pytanie graniczne - skoro tak lamersko opisuje przeszłość, to czy można mu zaufać gdy opisuje teraźniejszość i perspektywy na przyszłość?
A nie jest to tylko nauka dobrych obyczajów czy sztuczek? Polimorfizmu i dziedziczenia trzeba się uczyć, w dzieleniu zagadnienia na klasy też są dziesiątki standardów, które lepiej znać, ale ciągle to nie są giganci, którym trzeba się wspinać na ramiona czy barki.
Aby zrozumieć rachunek prawdopodobieństwa, trzeba poznać teorię miary i równania różniczkowe, aby nauczyć się równań różniczkowych, trzeba poznać analizę funkcjonalną, aby poznać analizę funkcjonalną, trzeba poznać topologię i algebrę liniową, aby nauczyć się topologii i teorii miary, trzeba poznać teorię mnogości a każde z tego to przynajmniej 200 godzin wykładu. Są takie łańcuszki w informatyce?
Sprzeczności jest więcej. Skoro szlachta tylko piła i ciemiężyła chłopstwo i krzewiła warcholstwo, skoro szlachta zapewniła sobie władzę, władała krajem, to w jaki sposób stała się regionalnym mocarstwem? Skoro taki głupek wioskowy jak ja widzi te sprzeczności, to jakim idiotą musi być autor tych wypocin?
Odtworzyłem sobie kto to zacz, Ignac kiedyś się o nim wyrażał ciepło. Faceta co innego obchodzi, ale jak pisał książkę, to musiał dać wstęp, więc na szybko zrobił ^C^P z pierwszej książki, którą znalazł. Był to akurat niemiecki podręcznik historii Polski, bo wszystkie podręczniki historii Polski są niemieckie.
No nie wiem z tą teorią mnogości... Prawdziwy inżynier (czyli nie informatyk) raczej sobie bez tego poradzi. Klepacz kodu bez wiedzy o teorii obliczalności też.
Da się dostać robotę jako programista wiedząc niewiele i tworząc jakieś aplikacje biznesowe albo stronki. Ale korzysta się wtedy z systemów operacyjnych, bazodanowych, kompilatorów i innych rzeczy które stworzył ktoś, kto musiał już wiedzieć więcej.
Przykład:
H.264, najpopularniejszy kodek video, pomału wypierany przez H.265. Prawie wszystko na nim działa, jutub, netfliks, telewizja naziemna i satelitarna. Tu jest specyfikacja: https://www.itu.int/rec/T-REC-H.264
Żeby ją zrozumieć, trzeba najpierw zrozumieć:
A znając samo H.264 i tak nie wiemy, jak video gdzieś przesłać i wyświetlić.
Taki dobry specjalista od tego to ma conajmniej z 15 lat doświadczenia.
Sęk w tym, że to nie jest przecie historyk.
"Marcin Piątkowski urodził się 3 września 1975 roku w Raciborzu. Ceniony polski ekonomista, profesor Akademii Leona Koźmińskiego i starszy ekonomista Banku Światowego. Komentator ekonomiczny, publicysta w prasie polskiej i zagranicznej. Tytuł magistra finansów i bankowości zdobył w 2000 roku, w SGH w Warszawie."
Czyli w tej dziedzinie jest takim samym ekspertem jak przypadkowo spotkany przechodzień na ulicy.
Tak jak Los pisze, to w zasadzie taki wstęp do książki, ale irytujący.
Miara to przeliczalnie addytywna funkcja na rodzinie zbiorów. Trzeba wiedzieć zaawasowane rzeczy z teorii mnogości, by dobrze to pokumać. Dlatego inżynierowie tak źle sobie radzą, jeśli wchodzi coś z probabilistyki jak np. biały czy kolorowy szum. Tam gdzie starczą zwykłe całki, radzą sobie dobrze.
Jest taki dowcip, że humanista, to ktoś, kto nie zna matematyki w ogóle, a inżynier zna matematykę ale tylko do XIX wieku.
Skoro poprzednie zabory były dobre, to i następne zapewne takie będą. Ciekawe, kto inspiruje prof. Freitaga?
A ja przypomnę, że Serenissima upadła dwa lata później niż Rzplita, mieli też swoje Wojnę Północną i Konstytucję 3 Maja. Jak to wszystko podobne...
A propo podobieństw herstorycznych, to okazuje się, że w tymże samym miesiącu Adolfo i FDR doszli do władzy, a zaś oddali władzę także samo w tymże samym miesiącu.
Jałowa analogia. Między Rzplitą a Serenissimą - mniej jałowa,
PS. Ostatnio z innej okazji przerabiam tekst 'correlation is not causation.' Więc celem rozśmieszenia: korelacja filmów z Nicolasem Cage z czymś tam
Niby wiadomo że związku nie ma ale wiecie jak jest, niesmak pozostaje.
Jakieś ciekawe rozwiązanie w dziedzinie polskiego atomu. Tego się nie spodziewałem.
https://www.ncbj.gov.pl/aktualnosci/polski-badawczy-reaktor-wysokotemperaturowy-htgr-pola-zaprojektowany-w-narodowym
Jak to było: niebieski laser, grafen, coś pominąłem?
Gościu robi jetsony
Drony osobiste motocykle powietrzne na prąd
Przesuwny kościół w Warszawie
https://www.instagram.com/reel/DCln92yMg4q/?igsh=MWN4NmprZ2hsNnFmaA==
Żaden amerykański z drewna
Prawdziwy murowany z czasów panowania saskiego?
A co z fundamentami?
Są nowe. Teraz już stare ale nowe w sensie, że nie te stare.
No chyba Kaliski i badania plazmy?
Ja verstehen, ale mówili, że świątynia została przesunięta o 21m. Według googlemaps ma on długoś ok. 42m, czyli dwukrotnie wyższą. Za kościołem można było wylać fundamenty boczne i tylny, ale po przesunięciu brakowałoby tego przedniego, bo trzeba by było go wylewać w połowie długości świątyni.
Ponoć humbug, w każdym razie sprawa nie była kontynuowana. Ten inżynier budownictwa, komuch i ubek w pewym momencie poczuł się wielkim fizykiem a ponieważ w wojsku i w PZPR był wysoko, dostał ogromne środki na swoje "badania."
Notopsz!

Chmara satelitow
Polska
No może nie do końca, bo z Finlandii
Tem razem też Polak
Było już na forum?
W ramach alternatywnej lingwistycznej historii Rzeczpospolitej:
Językoznawca z Niskich Landów Jan van Steenbergen opracował był Wenedyk - język sztuczny typu naturalistycznego, Celem jego powstania było pokazanie, jak mógłby wyglądać język polski będąc językiem romańskim, a nie słowiańskim wskutek tego słownictwo i morfologia są przeważnie romańskie, natomiast fonologia, ortografia i składnia polskie.
Poniżej tekst altermnatywny modlitwy Ojcze Nasz
Potrze nostry, ki jesz en czałór, sąciewkaty si twej numię.
Owień twej rzeń.
Foca si twa włątać, komód en czału szyk i sur cierze.
Da nów odzej nostry pań kocidzany.
I dziemieć nów nostrze dziewta, komód i nu dziemiećmy swór dziewtorzór.
I nie endycz nosz en ciętaceń, uta liwra nosz dzie mału. Amen.
_
Czy przypadkiem bracia Rumuni czegoś w tym guście nie zmachali?
Jak kto wymyślił alfabet tranzytywny, wymyśli wszystko
Kol. Szturmowiec to nawet kiedyś miał w stopce inskrypcję "Owień twej rzeń"
Rzejpybiełka Dwar Korunar też daje radę.
Technologia i innowacja
Rodem z Polski
https://www.instagram.com/reel/DEk0QsQsFAw/?igsh=dTl0dzZzOWhxOTN3
Nie można z całą pewnością stwierdzić, że było to najlepsze towarzystwo, w jakim mógł się znaleźć pan Lifszyc.