Skip to content

Co teraz czytacie i co polecacie?

1262728293032»

Komentarz

  • O, dzięki za polecankę, bo łaziłam kiedyś przez 2 tygodnie po okolicach Jeleśni, w porze kiedy topniały śniegi - przed Wielkanocą i miło wspominam ten pobyt. Piękne miejsce do wędrówek.

  • edytowano September 2025

    "V2" - tego samego Roberta Harrisa co wyżej. Kolejne udane połączenie historii z fikcją.
    Pociski V2 miały odwrócić losy wojny na korzyść Hitlera, miały zniszczyć Londyn, wydano na to niebotyczne pieniądze i gucio z tego wyszło.
    Ciekawe są losy von Brauna, twórcy V2. Jego marzeniem był podbój kosmosu i lot na Księżyc. Po wojnie uniknął Norymbergi, bo oddał się w ręce Amerykanów przekazując im całe know how rakiet V2. Do śmierci pracował w amerykańskim programie kosmicznym i locie na Księżyc.

    Przy produkcji V2 (wyprodukowano ich tysiące) zatrudniano więźniów, którzy pracowali w sztolniach, w nieludzkich warunkach - zmarło ich ponad 20 000. Brytyjskie ofiary V2 to niecałe 5 000 cywilów.
    Ciekawostka: przez pewien czas produkowano V2 w Polsce, w miejscowości Blizna.

    O von Braunie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wernher_von_Braun

    Werner von Braun, potężna osobowość, major SS, genialny konstruktor rakiet, utalentowany muzyk, główny twórca amerykańskiego podboju kosmosu. Skłonił Hitlera do zainwestowania miliardów marek w miasteczko Pennemunde - ośrodek badań nad V2. Btw zbombardowali je Anglicy.

  • Nawet jest piosenka na cześć WvB:

  • Btw, Anglicy proponowali von Braunowi piękną przyszłość; obywatelstwo brytyjskie i pracę w przemyśle zbrojeniowym, ale była to zbyt skromna oferta jak na ambicje i plany Wernera.


  • Wydała tę książkę Fronda:
    https://www.wydawnictwofronda.pl/ksiazki/najwieksze-tajemnice-czyscca-blogoslawienstwo-ocz
    Polecam, chociaż drugiej części (jak pomóc duszom czyśćcowym) dokładnie nie przeczytałam.
    Ale pierwsza mnie zafascynowała - autor zebrał wizje (widzenia) czyśćca przekazane przez katolickich świętych i błogosławionych, od siebie nic nie dodając. Dlatego to taka, przynajmniej wg mnie, cenna pozycja.

  • 1) Artur Górecki - formowanie-czlowieka-szkice-o-edukacji
    https://www.esprit.com.pl/3698/formowanie-czlowieka-szkice-o-edukacji.html

    Książka przekrojowa, omawia edukację na przestrzeni całej historii - ciekawie opisuje edukację klasyczną - dobrze wyjaśnia realizm filozoficzny - i punktuje słabość m.in. Kartezjusza, Kanta, Hegla...
    Sporo nawiązań m.in. do Idei Uniwersytetu - św. Jana Henryka Newmana - niedawno ogłoszonego doktorem Kościoła.

    2) Jan Senior - Upadek-i-odbudowa-kultury-chrzescijanskiej

    https://debogora.com/product-pol-1655-Upadek-i-odbudowa-kultury-chrzescijanskiej-EBOOK.html?gad_source=1&gad_campaignid=23232903311&gclid=CjwKCAiA09jKBhB9EiwAgB8l-B8O10wuxaYBiL6iPM1bcr7qu90GuTffjJweHGo3gJVIt_Sfjn04-xoCpYUQAvD_BwE

    W zasadzie to 2 książki - w Polsce wydane jako jedna

    Autor - wykładowca na amerykańskich uniwersytetach - miał duże sukcesy w nawracaniu młodych yankee.
    Część wniosków analogicznych do pozycji 1 - autor pisze m.in, że celem edukacji nie jest pragmatyzm - w każdym razie nie na 1 miejscu - ale poszukiwanie prawdy, dobra i piękna.
    W książce - poza specyficzną sytuacją w Stanach - pojawia się m.in - Claviculusowe... Fontgombault - jako quasi przedsionek nieba poza czasem - już tu na ziemi.

    3) Katarzyna Maria Dźwigała - Pani z Wyspy

    https://wydawnictwodobroipiekno.pl/product/przedsprzedaz-pani-z-wyspy/

    Autorka po filologii klasycznej pisze pięknym językiem - to w dzisiejszych czasach jest raczej rzadkością.
    Ciekawa fabuła - aczkolwiek nie do końca brawarystyczna. Bohaterowie to m.in malarka i matematyk. Postawa bohaterów zmienna - w wielu aspektach raczej nie do naśladowania - aczkolwiek pojawią bardzo ciekawe przemyślenia. przesłanie książki to duża zagwozdka. Niemniej dobrze się czyta i występuje wiele wartościowych postaw bohaterów.
    Na marginesie - w tle pojawia się nawet Tridentina.

    Ps. Po lekturze książki - mam pomysł na jedną z kolejnych książek autorki - albo może kiedyś uda się... samemu napisać...

  • edytowano 2 January

    Bóg Wszechmogący, Stwórca Nieba i ziemi, Najwyższy Władca Świata, i Najchwalebniejsza Dziewica Maryja, Królowa Dworu Niebieskiego, pragną zawiadomić o Zaślubinach ich Dostojnego Syna, Jezusa, Króla królów i Pana panujących, z Panną Teresą Martin, obecnie Damą i Księżniczką królestw wniesionych w posagu przez jej Boskiego Oblubieńca, czyli: Dziecięctwa Jezusa i jego Męki, skąd wywodzą się jej tytuły szlacheckie: od Dzieciątka Jezus i od Najświętszego Oblicza.

    Pan Ludwik Martin, Dziedzic i Władca Senioratów Cierpienia i Upokorzenia, i Pani Martin, Księżna i Dama Dworu Niebieskiego, pragną zawiadomić o Zaślubinach ich Córki Teresy, z Jezusem, Słowem Bożym, drugą Osobą Trójcy Godnej Uwielbienia, który za sprawą Ducha Świętego stał się Człowiekiem i Synem Maryi, Królowej Nieba.

    Chociaż nie możecie być zaproszeni na uroczystość Zaślubin, która odbyła się na górze Karmel 8 września 1890 (jedynie dwór niebieski był dopuszczony), niemniej zaprasza się do wzięcia udziału w Powrocie z Zaślubin, który nastąpi Jutro, w Dniu Wieczności, w którym to dniu Jezus, Syn Boży, przyjdzie na Obłokach Niebieskich, w blasku swego Majestatu, by sądzić Żywych i Umarłych.Godzina nie jest jeszcze znana; jako zaproszeni, musicie być gotowi i czuwać.

    Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Doktor Kościoła - Dzieje Duszy.

    Jedna z najpiękniejszych lektur.

    A potem

    Abp Fulton Sheen - Św. Teresa - Najpiękniejsza Historia Miłosna

    Jedna z najlepszych książek, jakie czytałem.

  • edytowano 2 January

    Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Doktor Kościoła - Dzieje Duszy.

    Właśnie skończyłem czytać - rzeczywiście coś pięknego.

  • Od wieków nie czytałam polskich kryminałów, więc zabrałam się za "Złotowłosą" Chmielarza. Po 20 kilku stronach zdecydowałam, że nie będę się dłużej męczyć tracąc czas. Początek powieści kryminalnej powinien wciągać/zaciekawiać, a tu jest odwrotnie, początek nuży i zniechęca. Mamy opis majaków jakiejś kobiety, mocno przegadany, następnie opis próby odkręcenia plastikowej butelki z wodą (cale dwie strony) ... Wystarczy. Chmielarz to ponoć ten najlepszy autor kryminałów!

    Dziś zabiorę się za "Ulice ciem" Puzyńskiej. Pasmotrim, uwidim.

    Btw; co za okropna moda to pisanie kryminałów na 300 - 600 stron! Po kiego czorta aż tyle? Po co rozwadniać treść? Przegadane to, rozwodnione, prze-psychologizowane do niemożebności, bełkotliwe, w sumie- grafomania.

  • @Mania powiedział(a):
    Od wieków nie czytałam polskich kryminałów, więc zabrałam się za "Złotowłosą" Chmielarza. Po 20 kilku stronach zdecydowałam, że nie będę się dłużej męczyć tracąc czas. Początek powieści kryminalnej powinien wciągać/zaciekawiać, a tu jest odwrotnie, początek nuży i zniechęca. Mamy opis majaków jakiejś kobiety, mocno przegadany, następnie opis próby odkręcenia plastikowej butelki z wodą (cale dwie strony) ... Wystarczy. Chmielarz to ponoć ten najlepszy autor kryminałów!

    Dziś zabiorę się za "Ulice ciem" Puzyńskiej. Pasmotrim, uwidim.

    Btw; co za okropna moda to pisanie kryminałów na 300 - 600 stron! Po kiego czorta aż tyle? Po co rozwadniać treść? Przegadane to, rozwodnione, prze-psychologizowane do niemożebności, bełkotliwe, w sumie- grafomania.

    kryminały Wrońskiego są niezłe.

  • @Mania powiedział(a):
    Od wieków nie czytałam polskich kryminałów, więc zabrałam się za "Złotowłosą" Chmielarza. Po 20 kilku stronach zdecydowałam, że nie będę się dłużej męczyć tracąc czas. Początek powieści kryminalnej powinien wciągać/zaciekawiać, a tu jest odwrotnie, początek nuży i zniechęca. Mamy opis majaków jakiejś kobiety, mocno przegadany, następnie opis próby odkręcenia plastikowej butelki z wodą (cale dwie strony) ... Wystarczy. Chmielarz to ponoć ten najlepszy autor kryminałów!

    Dziś zabiorę się za "Ulice ciem" Puzyńskiej. Pasmotrim, uwidim.

    Btw; co za okropna moda to pisanie kryminałów na 300 - 600 stron! Po kiego czorta aż tyle? Po co rozwadniać treść? Przegadane to, rozwodnione, prze-psychologizowane do niemożebności, bełkotliwe, w sumie- grafomania.

    Coś w tym jest, że dzisiejsza literatura popularna zyskałaby na wprowadzeniu limitu stron :)

  • Czytam VII tom Dziejów Polski. Jeden z najsmutniejszych chyba. Jestem właśnie przy Auguście III.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.