Skip to content

Uciążliwi "sąsiedzi" w bloku

2»

Komentarz

  • Uciążliwej sąsiadce zawdzięczam poznanie jednej z moich najlepszych przyjaciółek.
    Byłam świeżo zasiedloną lokatorką 16,5 metrowej kawalerki, na IV piętrze w gomułkowskim budynku przy Pl.Zawiszy. I czułam się szczęśliwa jak milionerka. Tyle, że o 2, 3 nad ranem ktoś nade mną szurał taboretem i walił w kaloryfer. Wytrzymałam kilka bezsennych nocy, ale którejś nocy włożyłam szlafrok i poszłam zrobić porządek. Przemierzałam kolejne piętra, bo na 5, 6 i 7 było cicho, aż doszłam do 8 piętra, skąd dochodził hałas. Zapukałam do drzwi i czekałam, a w tym czasie dołączyła do mnie osoba w moim wieku, która mieszkała pode mną na 3 piętrze i myślała, że to ja hałasuję. Obie byłyśmy zdziwione, że hałas dochodzi z 8 piętra a słychać go było jakby był nad naszymi głowami.
    Hałas ucichł, drzwi otworzyła staruszka o szalonych oczach, która powiedziała, że chce wypłoszyć hołotę z budynku. Powiedziałam, że rozumiem, ale ja nie jestem hołotą i chciałabym spać w nocy. Po dłuższych negocjacjach obiecała, że pozwoli nam spać. Zeszłyśmy na dół z sąsiadką z 3 piętra, po drodze przedstawiłyśmy się sobie. Jola okazała się dr-em med, dziś jest już profesorem. Minęły lata, a my się nadał przyjaźnimy.

    PS. Psychicznie chora staruszka jakoś mnie polubiła, mniej hałasowała i zmarła za kilka m-cy.

  • Pan Bóg jest wielki!

  • Koleżanko @Mania mi za bardzo nie zależy na tym, żeby ci cudzoziemscy nowi sąsiedzi mnie polubili, tylko żeby dali żyć w normalnych warunkach. Ale śmierci, ani niczego złego, broń Boże im nie życzę ☝️

  • Więc pozostaje pytanie co to znaczy "normalne warunki". Jak jest na miejscu to wiesz tylko Ty. Z tego co piszesz nie robią tam imprez, nie dobijają się do sąsiadów, nie sikają na klatce schodowej, nie wyrzucają śmieci przez okno itd.
    Jest ich za to dużo. Każdy człowiek robi wokół siebie trochę szumu, ich jest kilkoro to robią go kilka razy więcej. Obstawiam że globalnie mniej niż np. dwójka małych dzieci, pies pozostawiony na 8 godzin czy imprezowy student - ale jak pisałem, jak jest na miejscu to już sam wiesz.

    Tyle że jeśli nie ma w regulaminie spółdzielni ile osób może mieszkać w lokalu (a w Polsce jeszcze się z czymś takim nie spotkałem), to może mieszkać ile chce.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.