Kupujcie bitcoiny! Nadchodzi nowy wielki kryzys!!!!!!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Jeśli się wczytać w całe rozumowanie, to wychodzi, że odsetki można pobierać, jeśli pożyczamy na rzeczy, które można oddzielić od ich użytkowania (np. wszelkie nieruchomości i narzędzia pracy), a jeśli pożyczamy stówę komuś, by zjadł obiad, to brać procent się nie godzi. W sumie trudno się przyczepić.
Chibasz odwrotno: mogiemy wynajomć chaupe i wziomć za to piniendze, a nie tylkosz same chaupe spowrotę.
Ale nie mogiemy wynajomć piniendzy. Dawamy stuwkie i bieremy stuwkie i gumno nasz obchadza na cusz jo wydały. Bo i jakasz tu kątrol. Pedzo isz pszepiły, a temczasę se opate kupieły.
Noji cusz za gupota: za piniendze na chlanie percenta nie bieremy a za piniendze na opate owszę. Otusz chibasz wew sumie sumarumie lepij iszby se kupywały opate i wzieny sie do roboty nisz pszepiły.
Mi się podoba wpis Losa, bo pozwolił mi połączyć kropki. Nie jestem wielkim tomistą, ale coś tam wiem i wiem np., że św. Tomasz nie był publicystą z XXI w., którego artykuły zależą od mądrości etapu. Św. Tomasz stworzył swoimi dziełami spójny system i niekiedy nawet pojedyncze słowa mają ściśle określone znaczenie, gdzie indziej wyjaśnione.
Ovaj cały tekst o lichwie należy umieścić w kontekście tomaszowej koncepcji sprawiedliwości, która zaczyna się od tego, by oddać drugiemu co mu jest należne, by czynić innym dobro, by innych nie krzywdzić.
Zresztą ostatecznie nie ma znaczenia, czy św. Tomasz myślał tak, czy siak, bo Summa to jeszcze nie Objawienie. Ważne, co można z jego pism wywnioskować i Los to błyskotliwie nakreślił.
Po latach aktywności w internecie bardzo bym nie chciał, by to forum zostało sprowadzone do poziomu szarpania nogawek.
Albowię zes "tak czy siak" mogiemy se wywnioskać szysko. Cusz komusz mniłe.
Tedysz życze Kuledze szyskiegusz mniłegusz.
Także wszystko wskazuje na to, że zabawa się toczy dalej - od dupnięcia do dupnięcia, od szczytu do szczytu.
Jakąś niewielką, rezerwową kasą można się pobawić.. ja się bawię
Przecież to nie zajmuje więcej jak parę minut. Nie śledzę rynku, wiadomości, itp, tylko wykresy - to i tak nic więcej jak ruletka, tylko szansa na wygraną odrobinę większa. W listopadzie będzie rok, na razie jest sporo na plus (procentowo, bo kwoty niewielkie).
Jeśli chodzi o czas, to zdecydowanie więcej na forumkowanie schodzi, mimo że nie udzielam się przesadnie dużo (ale czytam).
A kto powiedział, ze dziennie?
A co do modlitwy - modlę się, spokojnie. Akurat inną praktykę pobożną preferuję, ale święci polecali, także jest pewna.
Generalnie to nie ruletka (mimo wszystko), w ruletkę bym nie grał. Nawet meczów nie obstawiałem ani razu w życiu.
Ale interesi mnie - dlaczego firmy w to idą i inwestują grube bańki?
Serio pytam - jak pisałem wlazłem w to z pełną świadomością, że to gra i nawet mi się udało coś ugrać ryzykując relatywnie niewielkie pieniądze. Ale zastanawiam się co stoi za decyzjami firm, które raczej chyba unikają niepotrzebnego ryzyka.