Kupujcie bitcoiny! Nadchodzi nowy wielki kryzys!!!!!!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Nie wiedzieliście o tym, że ludzie kłamią? To jest chyba zresztą to, co lubią robić najbardziej.
Kupił za 50 tys., ma 50 tys.
Miałem ja 40.000 zł w 1999 roku. Już je podzieliłem, już się tymi realnymi "prezentami" cieszyłem i żyłem nimi...
Aż w ostatniej chwili zmieniły się zasady premiowania i zostało 10.000 zł
Starczyło akurat na (własny!) ślub-i-wesele
- za nóż dałeś 2 dychy, zgubiłeś go, teraz mnie dasz 10 zeta za zwrot więc i tak będziesz 10 zł do przodu....
https://www.reuters.com/article/uk-northkorea-cryptocurrency/cryptocurrency-may-be-getting-quietly-channelled-to-north-korea-university-report-idUSKBN1EX1DP
Jakie przebicie, jaki zysk, jakie ryzyko?
Shermin Voshmgir, założycielka berlińskiego think tanku BlockchainHub, mówi że "blockchain to technologia stworzona przez anarchistów, którzy mieli dość banków. Dziś banki natomiast promują ją" i dodaje, że wielu głównych graczy sceny kryptowalutowej na świecie zdecydowało się obrać Berlin za swoją siedzibę.
Firmy takie, jak Bertelsmann czy Deutsche Bank tymczasem znajdują się wśród największych inwestorów świata, którzy jednocześnie uważnie przyglądają się możliwościom integracji technologii blockchain we własną działalność biznesową.
W Monachium i Bonn start-upy z sektora technologii finansowych, a także inwestorzy coraz śmielej zagłębiają się w biznes powiązany z kryptowalutami. Rośnie on w Niemczech od lat, skupiając m.in. najlepszych programistów.
Od 2008 roku w Niemczech powstało 1307 projektów programistycznych związanych z tworzeniem usług dla platformy blockchain. Tym samym Niemcy zajmują czwarte miejsce pod względem ich liczby, zaraz po Chinach, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, wyprzedzając Japonię.
"Wall Street Journal" zwraca uwagę na nietypową miłość Niemiec do kryptowalut; zdaniem dziennika to kraj, który choć ceni sobie pieniądze, niechęcią darzy skomplikowane instrumenty finansowe, a także niezbyt chętnie przyswaja najnowsze trendy technologiczne. Gazeta przytacza dane z 2016 roku, według których Niemcy w 82 proc. dokonywanych przez siebie transakcji używają gotówki, oraz popularne w tym kraju przysłowie: "tylko gotówka jest prawdziwa".
Uwagę zwraca jednak również niemiecki strach przed inflacją, z którym wiąże się według dziennika duża ostrożność względem polityki prowadzonej przez Europejski Bank Centralny, a także spora część zainteresowania alternatywną ekonomią kryptowalutową.
Zdaniem Juergena Starka, byłego członka zarządu Europejskiego Banku Centralnego, "w kraju jest również wielu graczy na rynku, którzy gotowi są podjąć ryzyko, jakim obarczony jest obrót kryptowalutami".
Lokalni analitycy zwracają uwagę na to, że bitcoin może wydawać się atrakcyjny również dzięki pozornemu brakowi regulacji. Potwierdzają to wypowiedzi przedsiębiorców, na przykład założyciela start-upu Bitwala, który opiera swoje działania biznesowe na technologii blochckain: "zawsze mieliśmy w Niemczech problem z centralnymi regulacjami i ludźmi, którzy próbują kontrolować nasze pieniądze".
Jak mówi z kolei szef pionu cyfrowych transakcji w Deutsche Bank, Thomas Nielsen, blockchain jest "niesamowitą technologią, która pomoże nam w przyszłości zoptymalizować nasz biznes, a także stworzy nowe możliwości pozyskiwania przychodów".
Według "WSJ", niemieckie firmy wraz z nadejściem fali popularności kryptowalut i alternatywnej ekonomii poczuły, że pora wybić się na pozycję lidera technologicznego. "Wreszcie nadążamy za resztą świata" - potwierdza tezę dziennika inwestor Felix Haas z Monachium, który w każdym tygodniu otrzymuje plany biznesowe firm poszukujących wsparcia na starcie, obejmujące działania z wykorzystaniem platform kryptowalutowych i alternatywnej ekonomii.
PAP - mini
Moja prymitywna i robocza hipoteza jest taka, że na świecie jest gigantyczna bańka pseudooszczędnosci, to jest pseudopieniądza bez pokrycia w czymkolwiek o jakiejkolwiek wartości użytkowej. Tak więc zupełnie wszystko jedno w co ta bańka zostanie zainwestowana. Mogą być kierpce albo muchy tse-tse w czekoladzie. Ważne aby to coś miało notowania i aby one rosły podtrzymując i kontynuując iluzję wzrostu wartości oszczędności. Główny problem to więc pomieszanie obrotu realnymi tytułami - dobrami, usługami z obrotem bytami wirtualnymi. Mogę nie wiedzieć o tym nic byle zidentyfikować i zgromadzić nieco wartości realnych. Niestety i to nie wystarczy bo do wymiany wartości realnych potrzebne są te cholerne i nic nie warte pieniądze.
Podrzucę jutro link do bublikacji.