Dlaczego Konrad Szymański nie kandyduje
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A i tak nie wiadomo, czy pomoże. Marka Judka w żadnym razie nie zdiagnozowałbym jako uleczonego z wszechmiłości własnej.
99% wartosci czlowieka jak ojca, matki, syna, corki, inzyniera, dyrektora, uczonego, prawnika, etc. to lojalnosc, 1% to ewentualnie inne przymioty. W przypadku polityka te 1% to tez lojalnosc.
To kowalowe wyszczekanie, ktorym sie tak zachwyca Rafal... Ludzie, zlitujcie sie.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ale skoro na poważnie i bez "publicystycznej" przesady przyjmujemy, że liczy się tylko lojalność, to jak wypada całe to PC i późniejszy "beton PiS"? W 1997 r. raczej nie może liczyć na wejście do sejmu i idzie do AWS. W czasie AWS-UW ma ministrów proporcjonalnie do wkładu czyli chyba 1 minister Tchórzewski. W 2000 r. Kaczyńscy są w kompletnym niebycie, z którego wyciąga ich Buzek robiąc śp. Lecha ministrem sprawiedliwości. Lech Kaczyński prowadził własną politykę i niejako "obok" rządu. W międzyczasie Jarosław organizuje nową partię, która już ma szanse iść nad próg i to poza AWSem. Apogeum jest sprzeciwienie się wpływom UOPu, które były tam silne. Kończy sie wyrzuceniem śp. Lecha z rządu, dalszy ciąg znamy, o. Rydzyk tworzy LPR i dobija tym AWS, który odchodzi do historii.
Czy Kaczyńscy byli lojalni wobec Buzka? Na 100%? Nie byli w ogóle. Czy to było działanie złe? Nie sądzę. Były inne kwestie - np. polityka czy program PiS były lepsze niż AWS, Kaczyński był lepszym ministrem niż Suchocka czy Iwanicki. Jest też lojalność wobec Polski, wobec wyborców, wobec idei. Tu pisze się tak, jakby lojalność wobec szefa to było 100%.
Nie zyskujesz sympatii taka metoda rozmowy.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ale jak już jesteśmy przy sympatii, to jazdami ad personam też sympatii nie zyskujesz.
A manipulacja jest pytanie (wklejka a wiec doslownie)
"A powiedz mi, kogo obowiązuje lojalność wobec kogo? To leci w jedną stronę czy jak?",
manipulacja jest tekst
"Lech Kaczyński prowadził własną politykę (...) Apogeum jest sprzeciwienie się wpływom UOPu"
bo traktowanie funkcjonariuszy UOP jak normalnych obywateli nie jest wlasna polityka tylko wykonywaniem prawa. I tak dalej, tak dalej.
Moze takie rzeczy robi sie w sadzie, nie wiem, ale na liscie dyskusyjnej robia zle wrazenie.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Przed następnymi wyborami mi przypomnijcie, żebym się wylogował z forum, bo miesiąc czytania takich tekstów skończy się głosowaniem na cokolwiek innego niż PiS.
Tu się akurat zgadzam (pomijając już, że funkcjonariusz UOP nie jest normalnym obywatelem tylko agentem), dlatego napisałem, że zachowanie śp. Kaczyńskiego było ok. Czy to było lojalne wobec Buzka - nie.
Przedtem było 100% lojalność, czyli na resztę rzeczy nic nie zostaje, więc na prawo też nie. Ja tekst o lojalności wziąłem dosłownie, bo czemu nie?
ZZ z Kurą odeszli po wyborach, jak już dostali mandaty z list PiS, co było trochę nie fair, nie sądzisz? Mogli przecież odejść przed wyborami, założyć własną partię i zweryfikować swoje poparcie społeczne. Nie mówiąc już o tym że cała ta SP to imitacja PiS, zajumali nawet hasło wyborcze pisuarów (podobnie jak PJN wcześniej). Co więcej, ZZ z Kurą nigdy się nie kryli z tym że cwelem tej operacji było rozbicie PiS, w czym dzielnie sekundowały im tzw. zaprzyjaźnione merdia, skrupulatnie licząc ilu posłów PiS wyjdzie do SP (a miało wyjść z połowę jak nie więcej).
Osobną sprawą jest to dlaczego ZZ z Kurą ten numer w ogóle wycięli, bo po spektakularnym sukcesie wyborczym PJN było oczywiste jak dwa a dwa jest cztery, że wyborcy nie głosiują na podróbkę, jak mogą zagłosiować na oryginał. To jest najciekawszy123 punkt całego tego przedsięwzięcia i niestety na niego wciąż nie znamy odpowiedzi (choć różne teorie można sobie snuć).
"Cari amici soldati, i tempi della pace sono passati."
Dzieki za podanie wyrazistego przykladu, czesto manipulacje sa subtelniejsze i trudniejsze do wypunktowania.
A glosuj na kogo chcesz, ja generalnie zniechecam do glosowania na PiS. Polakom najlepiej by zrobilo, jakby rzadzili nimi Palikot i Mikke do spolki.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Wiesz Rozum, dlaczego twoje manipulacje mnie tak draznia? Wszystkie sa latwe do wyjasnienia ale jednak trzeba wyjasniac i marnowac czas i opuszki palcow. Wlasciwie powinienem odpuscic ale odpuszczenie jest w jakims stopniu akceptacja a by to znaczylo, ze jestem zbyt glupi by manipulacje dostrzec. A tak glupi nie jestem nawet w momencie spadku IQ.
The author has edited this post (w 28.05.2014)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Członek Rady Ministrów realizuje politykę ustaloną przez Radę Ministrów.
a odnośnie ministra sprawiedliwości tak:
1. Dział sprawiedliwość obejmuje sprawy:
1)
sądownictwa,
2)
prokuratury, notariatu, adwokatury i radców prawnych, w zakresie wynikającym z przepisów odrębnych,
3)
wykonywania kar oraz środków wychowawczych i środka poprawczego orzeczonego przez sądy oraz sprawy pomocy postpenitencjarnej.
2. Minister właściwy do spraw sprawiedliwości zapewnia przygotowywanie projektów kodyfikacji prawa cywilnego, w tym rodzinnego, oraz prawa karnego.
3. Minister właściwy do spraw sprawiedliwości jest właściwy w sprawach sądownictwa w zakresie spraw nie zastrzeżonych odrębnymi przepisami do kompetencji innych organów państwowych i z uwzględnieniem zasady niezawisłości sędziowskiej.
4. Ministrowi właściwemu do spraw sprawiedliwości podlega Centralny Zarząd Służby Więziennej.
Parafrazując, wiesz Losie, dlaczego twoje manipulacje mnie tak draznia? Wszystkie sa latwe do wyjasnienia ale jednak trzeba wyjasniac i marnowac czas i opuszki palcow. Wlasciwie powinienem odpuscic ale odpuszczenie jest w jakims stopniu akceptacja a by to znaczylo, ze jestem zbyt glupi by manipulacje dostrzec. A tak glupi nie jestem nawet w momencie spadku IQ.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
The author has edited this post (w 28.05.2014)
"Cari amici soldati, i tempi della pace sono passati."
Po drugie, znowu cytat z ustawy
Posiedzenia Rady Ministrów mają charakter poufny. Prezes Rady Ministrów zarządza tajność całości lub części posiedzenia ze względu na ochronę wiadomości stanowiących tajemnicę państwową lub służbową.
2. Rada Ministrów jest obowiązana informować opinię publiczną o przedmiocie posiedzenia oraz o podjętych rozstrzygnięciach. Nie dotyczy to spraw, w stosunku do których Prezes Rady Ministrów zarządził tajność obrad.
więc w sumie to nie wiemy jaka była to polityka, Ty nie wiesz, ja nie wiem itd. Buzek mógł wydać polecenie śp. Kaczyńskiemu i zakładając, że jest ono niezgodne z prawem mamy konflikt - lojalność czysto polityczną wobec szefa (bo z prawnego punktu widzenia takie polecenie by nie wiązało) i zgodność postępowania z prawem. Śp. Lech Kaczyński, jeśli faktycznie stanął przed takim dylematem wybrał dobrze, ale z polityzcnego punktu widzenia zachował się nielojalnie wobec formacji, dzięki której był ministrem.
Bo - i to chyba różni nas najbardziej - matka, mąż, prawnik, polityk i ślusarz powinni mieć też jakieś inne wartościowe cechy niż lojalność wobec szefa.
The author has edited this post (w 28.05.2014)
"Cari amici soldati, i tempi della pace sono passati."
The author has edited this post (w 28.05.2014)
Czyli zostali usunięci i postanowili jednak spróbować być w polityce poza PiS. Bo co innego mieli - wycofać się z polityki? Jak ktoś dostaje kilkaset tysięcy głosów od wyborców, to czemu miałby go wycofywać z polityki jakiś komitet? I co ciekawe, byli blisko.
Ale teraz odwróćmy pytanie. Na co liczył Komitet Polityczny PiS? Ja to widzę tak - oczywiście spekulacje, bo nie wiem jak było. Wywalamy ZZ, JK i TC, jak PJN z mega-poparciem medialnym miał 2,5%, to oni zgarną 0,5%, bo nie mają czym się różnić. Jest to wynik pomijalny dla naszego wyniku, a jak wygramy z PO to nikt ich nie zauważy. A my w partii pozbędziemy się najbardziej znanego konkurenta, który jak nie za 10, to za 20 lat będzie najbardziej rozpoznawalnym politykiem PiS i pewnie któregoś z nas wykosi z walki o prezesurę. Racjonalne? Pewnie.
Mijają trzy lata i co mamy? 4% zamiast 0,5%, a PiS minimalnie przegywa z PO. Nawet analfabeta matematyczny może podliczyć, że z ziobrystami jest więcej. Stąd takie nerwowe głosy jak tej posłanki Mazurek.
No i komitet polityczny (też nie wiem, więc spekuluję) wykalkulował sobie pewnie tak: jak nie zareagujemy, to oni będą jeszcze bardziej nas prowokować i rzeczywiście mogą w końcu zrobić jakąś większą awanturę, szczególnie jak się dołączą do tego dzielnie sekundujące im zaprzyjaźnione merdia. Mamy zgangrenowaną kończynę, więc lepiej uciąć ją od razu zanim pozwoli się chorobie przenieść się na inne kończyny i wykończyć pacjenta.
ZZ z Kurą zagrali z Kaczorem w czikena - i przegrali. Owszem, Kaczor stracił 4%, ale ZZ z Kurą stracili wszystko. Nawet nie wiem, czy PO da im wystartować ze swoich list po spektakularnym sukcesie Miśka.
Natomiast jeśli chodzi o p. Mazurek to nie chodzi o żadną nerwowość (SP już nie ma i p. Mazurek nie ma powodu do żadnej nerwowości), tylko p. Mazurek po prostu chce się podlizać p. Hofmanowi i tyle. Cała tajemnica.
"Cari amici soldati, i tempi della pace sono passati."
Ten gość na luzaka kombinował z PO, jak tu rozwalić PiS. Rozumiecie to???
Wprawdzie potem pokajał się grzecznie, dał się strzelić w dziób i sam wytaplał się w kałuży - ale tym razem ze względów ideowych (bo do głowy by mi nie przyszło, że za pare ojro - no, może nie tak znowu za pare)
"Cari amici soldati, i tempi della pace sono passati."