Dział sportowy w tvp info to dramat. Prowadząca lalunia łączy się ze strefami kibica i pyta czy atmosfera jest gorąca. Po minucie ciszy, sprawozdawcy ze sfer kibica odpowiadają, że gorąca. A w Polsacie - profesjonalnie.
Krychowiak za 45 mln do PSG. Pazdan wpisany na listę zainteresowania Barcelony (nic z tego nie wyjdzie, za surowy do hiszpańskiego stylu, ale zawsze). No proszsz ...
marniok napisal(a): Jak pisał @TecumSeh, zła pora, zły czas.... glowy nabite sodówką źle grają, a za dwa dni Szwarcaja
Krychowiak to kosmita, oderwany od wszystkiego, ma tylko jeden cel, robić swoje. Wiecie, że on zawsze 2 godziny dziennie siedzi w lodowatej wodzie ? Menadżer do niego zadzwoni, pójdzie, podpisze, wróci, zapomni. Pazdana zaś może rozgłos stremować, to fakt.
Własnie - jeśli nawet Krychowiak podpisze i zapomni, to nie jest sam w drużynie. A Euro to tylko miesiąc, da się zaczekać na kontrakty, one nie uciekną.
A wiesz Maniu co on krzyczał ! Na Thora nie strzelaj, wybij w aut, nie strzelaj gola, bo ci jelita wokół słupa owinę ! Drabinka jełopie, lądowy borsuku, drabinka !
He, he, w przypadku Islandii to nie ma znaczenia, bo tak czy siak pożegnają się Euro w 1/8, ale gdyby byli mocniejsi to tym golem sytuacje by sobie skomplikowali.
Waski napisal(a): Dlaczego Szwajcaria to Albania 2? Cały czas się zastanawiałem a głupio mi było spytać.
Bo to nie Szwajcaria a zlepek różnych takich. A Albania brzmi najlepiej (jest tam ich z 7, ale i innych Psiczy i Iców z Bałkanów). A, że urodzili się w Szwajcarii ? Nieważne, mega lipa, że dwóch braci się spotkało, jeden gra w Albanii, drugi w Albanii 2. Dlatego, he, he.
JORGE napisal(a): He, he, w przypadku Islandii to nie ma znaczenia, bo tak czy siak pożegnają się Euro w 1/8, ale gdyby byli mocniejsi to tym golem sytuacje by sobie skomplikowali.
Ty tak na poważnie? Wszyscy Brytole, nawet Angole, to akurat drużyny, z którymi Islandia ma największe szanse. Walka, bieganie, te sprawy. Techniczna Chorwacja w gazie- to byłaby katastrofa.
Odpadkę w 1/8 Islandczycy zamienili na szansę na przygodę życia w ćwierćfinale. Powiedz szczerze- kto ma większe szanse na ćwierćfinał- Portugalia czy Islandia?
JORGE napisal(a): To teraz postaw sobie qiz to pytanie w przypadku Polski. Nawet za cenę 1/8 z Chorwacją bym nie chciał być na dolnej drabince.
Po meczu ze Szwajcarią będzie wiadomo czy mają sens takie spekulacje
Mają zawsze. Na tego typu turniej jedzie się po to, żeby wygrać. Nawet jeżeli jest to mało realne to zawsze tak trzeba myśleć. A do finału dużo łatwiej się jest dostać, w obecnej sytuacji, poprzez górną drabinkę. Chcemy wygrać puchar, ale kombinujemy jak to zrobić w najprostszy możliwy sposób. Wiadomo, trzeba wygrać ze wszystkimi, ale sama droga jest też ważna.
Jedynym zespołem wyraźnie lepszym w górnej drabince jest Chorwacja. Jeden mecz może nam po prostu wyjść znakomicie, klepniemy ich i pójdziemy dalej, z ogromną szansą na finał. W dolnej drabince, praktycznie od 1/4 mamy cały czas zespoły lepsze (przynajmniej teoretycznie, jeżeli nie będzie niespodzianek). A więc, żeby dojść do finału z górnej drabinki musimy zagrać cudownie 1 mecz, w drugiej drabince 2. Czyli na dojście do finału mamy obecnie dwa razy większą szansę. Trzepnięta kalkulacja, ale wg mnie tak właśnie jest.
JORGE napisal(a): To teraz postaw sobie qiz to pytanie w przypadku Polski. Nawet za cenę 1/8 z Chorwacją bym nie chciał być na dolnej drabince.
Islandia w ostatnie pół godziny wywalczyła awans. My w ostatnim meczu graliśmy o 1sze miejsce. Na ten moment ich aspiracje to naprawdę może być max dotarcie 1/4. Dla nas w tym momencie to plan minimum. Odpadka z Chorwacją może być dopuszczalna i usprawiedliwiona. Ze Szwajcarią- nie bardzo.
I jeszcze dodam, że mimo fury szczęścia, z zespołów górnej drabinki my i tak od początku mieliśmy słabowato, bo tak czy siak trafialiśmy, już w 1/4 albo na Hiszpanię, albo na Chorwację, czyli wg tego co się dzieje (póki co) dwa najlepsze zespoły w turnieju. Ale ja zdecydowanie wolę Chorwację.
Pamiętaj, że mecz na klepisku w Marsylii. Na zero z tyłu, murowanie, a z przodu coś wpadnie albo karne. A oni niech się przez 90/120 minut spinają, że im piłka podskakuje na wybojach.
JORGE napisal(a): To teraz postaw sobie qiz to pytanie w przypadku Polski. Nawet za cenę 1/8 z Chorwacją bym nie chciał być na dolnej drabince.
Islandia w ostatnie pół godziny wywalczyła awans. My w ostatnim meczu graliśmy o 1sze miejsce. Na ten moment ich aspiracje to naprawdę może być max dotarcie 1/4. Dla nas w tym momencie to plan minimum. Odpadka z Chorwacją może być dopuszczalna i usprawiedliwiona. Ze Szwajcarią- nie bardzo.
Dokładnie, dlatego ja napisałem, że gdyby to nie była Islandia to ten gol by zespołowi z aspiracjami sprawę skomplikował. A dla nich sukces to samo wyjście z grupy. Czy Anglia, czy Chorwacja jeden czort, chociaż argument, że prędzej im się cud z Anglią przydarzy przyjmuję, masz rację.
A my ? TRYB KIBIC OPTYMISTA OFF: to jest turniej, oprócz Hiszpanów ostatnimi czasy i Niemców na Mundialu w Brazylii właściwie zawsze zespołom tryumfującym potrzebne było szczęście (chociaż i tym wymienionym też), bo to jakieś karne wygrane, jakiś gol w ostatnich minutach, jakieś cudowne parady, jakieś kałuże w bramce itp. Ale im lepszy zespół, tym czynnik szczęścia czy formy dnia jest mniej istotny. Logicznie powinniśmy wygrać ze Szwajcarią i polec z Chorwacją. Ale równie dobrze do półfinału może wejść Albania 2 po zwycięstwie z Portugalami, pieniędzy bym jednak na taką parę ćwierćfinałową nie postawił.
A jeżeli mamy mówić o jakichś niespodziankach w 1/8 to ja ich nie widzę, poza jedną. Portugale są w stanie wygrać z Chorwacją (co przed turniejem znowu aż taką niespodzianką by nie było). Ronaldo to jest jednak kocur nie do upilnowania, a i jest tam paru grajków niezłych. W pozostałych meczach, albo nie ma wyraźnych faworytów (np. Hiszpania-Włochy, Polska-Szwajcaria), albo wg mnie jest przepaść między zespołami. Bo np. za sensację uznam wygraną Węgrów z Belgami, ale zupełnie w to nie wierzę, nie widzę takiej możliwości. Podobnie jak Walia rozjedzie Ulster, Niemcy Słowację, Francja Irlandę i Angole Islandurów. Najfajniejsze jest jednak to, że niespodzianek nigdy się widzi przed.
No właśnie, bo by nie były niespodziankami. Generalnie ocenę par masz chyba trafną, a z jedną uwagą - Irlandia-Francja, gdyby to nie było euro we Francji, to Irole nie byliby bez szans, pamiętne baraże z ręką Henry'ego itd.
Komentarz
Retweeted Leszek (@Leszek):
PiSowski rząd jest gotów wepchnąć naszą drużynę do finału Euro żeby tylko przykryć sprawę Trybunału Konstytucyjnego.
Lubię to!
) ) )
A w Polsacie - profesjonalnie.
1. Chorwacja
2. Hiszpania
3. Dojczland
4. Francja
5. Włochy
6. Belgia
7. Polska
8. Anglia
9. Walia
10. Węgry
11. Islandury
12. Albania 2
13. Portugalia
14. Słowacja
15. IRA
16. Ulster
No, prawie się zgadzam. Tylko Polska zamienia się miejscami z Belgią, a Węgry z Portugalią.
He, he, w przypadku Islandii to nie ma znaczenia, bo tak czy siak pożegnają się Euro w 1/8, ale gdyby byli mocniejsi to tym golem sytuacje by sobie skomplikowali.
Odpadkę w 1/8 Islandczycy zamienili na szansę na przygodę życia w ćwierćfinale. Powiedz szczerze- kto ma większe szanse na ćwierćfinał- Portugalia czy Islandia?
Jedynym zespołem wyraźnie lepszym w górnej drabince jest Chorwacja. Jeden mecz może nam po prostu wyjść znakomicie, klepniemy ich i pójdziemy dalej, z ogromną szansą na finał. W dolnej drabince, praktycznie od 1/4 mamy cały czas zespoły lepsze (przynajmniej teoretycznie, jeżeli nie będzie niespodzianek). A więc, żeby dojść do finału z górnej drabinki musimy zagrać cudownie 1 mecz, w drugiej drabince 2. Czyli na dojście do finału mamy obecnie dwa razy większą szansę. Trzepnięta kalkulacja, ale wg mnie tak właśnie jest.
Na ten moment ich aspiracje to naprawdę może być max dotarcie 1/4.
Dla nas w tym momencie to plan minimum. Odpadka z Chorwacją może być dopuszczalna i usprawiedliwiona. Ze Szwajcarią- nie bardzo.
A oni niech się przez 90/120 minut spinają, że im piłka podskakuje na wybojach.
A my ? TRYB KIBIC OPTYMISTA OFF: to jest turniej, oprócz Hiszpanów ostatnimi czasy i Niemców na Mundialu w Brazylii właściwie zawsze zespołom tryumfującym potrzebne było szczęście (chociaż i tym wymienionym też), bo to jakieś karne wygrane, jakiś gol w ostatnich minutach, jakieś cudowne parady, jakieś kałuże w bramce itp. Ale im lepszy zespół, tym czynnik szczęścia czy formy dnia jest mniej istotny. Logicznie powinniśmy wygrać ze Szwajcarią i polec z Chorwacją. Ale równie dobrze do półfinału może wejść Albania 2 po zwycięstwie z Portugalami, pieniędzy bym jednak na taką parę ćwierćfinałową nie postawił.
Polska-Węgry?
Jak trafimy to @Groza niech extra dopisze Tobie 120, mi 100 pkt.