Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Pojęcia nie mam kim jest Kaczor i czego chce. Kiedyś mi się wydawało, że jest świetnym taktykiem, który trochę odkłada na drugi plan strategię. Dzisiaj sprawia wrażenie jakby miał długofalową strategię a taktyka gdzieś spadła niżej. Żeby zaraz wykonać parę ruchów taktycznych, które wywracają wszystkie figurki przeciwnikom.
Czasami jest tak, że kiedy siedzisz w czymś naprawdę długo, jesteś ekspertem, zjadłeś zęby to po prostu wiesz co będzie, albo jak coś zrobić żeby było. Klocki się same układają w głowie, dla laików to jest magia. Na taki level chyba wszedł Kaczor, ale ma wybitnie trudną działkę, więc to nigdy nie była, nie jest i nie będzie koronkowa robota.
A tak w ogóle, to nieroztropnie jest popierać kogoś, o kim powiesz, że nie wiesz, czego chce. Bo celem tej osoby może być zajebanie tego, co dla ciebie najcenniejsze. I co wtedy?
Rolka:
Inna sprawa, że Wasza wiara, iż CBA działa bo faktycznie jest coś na rzeczy jest dość naiwna - chyba, że niechęć do Qnia jest ważniejsza niż fakty.
Pytanie od publiczności:
Co to za fakty?
Rolka:
Data aresztowania jest faktem. (już przymykamy oko, że to fakt a nie fakty).
A zatem teza Rolki jest taka:
Inna sprawa, że Wasza wiara, iż CBA działa bo faktycznie jest coś na rzeczy jest dość naiwna - chyba, że niechęć do Qnia jest ważniejsza niż data aresztowania.
I teraz pytanie: Zakładając hipotetycznie (trudne słowo) że śledczy zebrali wystarczający do sprawiedliwego skazania materiał dowodowy, jaka data aresztowania byłaby właściwa, żeby nasza niechęć do Qnia nie była ważniejsza niż ta data?
Znaczy, że próbowali. Jak dalej będą, to za którymś razem się uda. A kolega coś próbował zrobić czy tylko gada?
Lepszy termin byłby zarówno dziś jak i w środę. Oczywiście wszystko przy założeniu, że jest coś na rzeczy.
US Mail is betterthan Poczta Polska, dają radę
Okaże się, kto ma solidniejsze kadry.
Skoro Bidon nazywa Polskę krajem bandyckim, to jedyna szansa jest taka, że dłużej klasztora niźli przeora i że, jak w jednej z książek o przygodach Harry'ego Pottera, po wygraniu przez SloJo wyborów zjawi się u niego minister magii i powie mu, jak to naprawdę w świecie jest (choć jako wicek u Obamy on może już wie).
Istnieje wszak przekonanie, że światem rządzą jakeś tam interesa. Ja jednak obawiam się, że szatanowi na kasi nie zależy.