Centrolew (KOD) contra sanacja (PiS)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Ps. Losie, a Ty w ogóle wiesz o jaką wypowiedź chodzi prof. Zybertowicza? W ogóle jest sens rozmawiać z Tobą merytorycznie o tej wypowiedzi?
Tak więc do wielu lemingów, którzy oglądają tę stację tivi poleciał dzisiaj nie zakłócony przekaz, który być może u niektórych pewien dysonans wywoła. Jak najwięcej teraz takich wypowiedzi. Naszą prawdę musimy bronić my, ona się sama nie obroni w tym zalewie kłamstw i manipulacji
A piszę tu o najbardziej zaciętej grupie ludzi w Polsce. Która nie raz dała dowód, że nie odpuszcza i zawsze pamięta. I podobnie będzie z każdym protestem masowym. Bicie głową w mur w końcu się nudzi. Nadchodzi marazm i zwątpienie, apatia. I tak to rozegra się wg mnie teraz. Jeżeli PiS będzie nadal konsekwentny i zwarty wewnętrznie (czyli nagle nie okaże się, że nie mamy większości) manifestacje w kraju ustaną. Generalnie teraz będziemy mieli sytuację wahania wielu ludzi, którzy zastanawiają się czy przyłączyć się do PiSu czy pójść w stronę kontestacji. Jeżeli zauważą, że sytuacja się stabilizuje, ich wątpliwości znikną. Świadomość, ze PiS nie jest przejściowy (czyli, że rząd będzie trwał 4 lata) może radykalnie odmienić sytuację.
To tak w temacie płaczu Edena, którego już powoli nie mogę czytać. Pół roku temu wyzywałeś mnie od fatalistów i malkontentów i że przynudzam długimi wątkami, kiedy po prostu opisywałem rozwój wypadków, który MUSIAŁ się wydarzyć. Nie ma innego scenariusza.
I tu mała dygresja. Pewne oczywiste fakty dochodzą do mnie późno. Otóż dopiero niedawno w pełni sobie uświadomiłem, że sytuacja Polski wcale nie jest unikalna. W całym demoludzie proces transformacji przebiegał co do skutków podobnie, koniec końców, po zawirowaniach władzę, pieniądze i media przejmowali postkomuniści, służby i różnego rodzaju grupy cwaniaków, którzy się w porę ogarnęli. Wszędzie też są otumanione miliony ludzi, którzy wbrew swojemu interesowi, będą chronić zabetonowanych układów. Leming to jest stworzenie ponadnarodowe. Oczywiście w każdym kraju sytuacja ma swoją specyfikę, różne są też naciski i wpływy państw ościennych, ale jedno jest wspólne. Sposób rozpierdolenia sitwy. I ten sposób pokazał Orban. Żeby była jasność Węgry to nie Polska, Orban to nie Kaczyński, ale wszystko pozostałe się zgadza. Orban dał przykład jak sobie radzić. I to działa. Wg mnie inaczej się nie da. Czy u nas to wyjdzie ? Może tak, może nie. Jednak innej drogi nie ma.
JORGE>
To była deklaracja wojny. Kobiecina biedna była tylko pretekstem, ktoś musiał to powiedzieć.
Znamienne, ani reporter, ani studio od tego się nie odcięło.
Historyk musi wiedzieć również, że każda Rewolucja żeby wygrać musi mieć oparcie w masach społecznych. Jeżeli je ma to ostatecznie wygrywa, jeżeli je traci to ostatecznie przegrywa, a jej przywódcy kończą tak jak Maxime "Incorruptible" Robespierre albo Ernesto "Che" Guevara
Tu mamy klasyczne zarządzanie kryzysem.
W sytuacjach kryzysowych w firmach jest parę bardzo istotnych czynników na które, jeżeli się chceprzeżyć trzeba zwrócić uwagę. Przede wszystkim trzeba mieć plan wyjścia z kryzysu, opanowania sytuacji. I taki plan musi być bardzo jasno i przejrzyście wytłumaczony pracownikom. Motywacja wewnątrz organizacji jest sprawą kluczową, jeżeli pracownicy będą przestraszeni, niepewni, nie będą widzieć możliwości poprawy - leżymy. Odpowiednia strategia może spowodować, że pracownicy będą zapieprzać jak nigdy dotąd. Jeżeli jest taka możliwość, drobna podwyżka tylko ich utwierdzi, że wcale nie jest tak źle (czy przypadkiem PiS komuś podwyżki ostatnio nie zaproponował ?). Nie można jednak bajać, że nic się dzieje. Dzieje się, jest źle, ale damy radę (he, he).
Druga sprawa, dogadywanie się. Z tymi, którzy naprawdę mogą firmę rozłożyć. Czyli bankami, podmiotom którym wisi się pieniądze, nikomu z nich nie zależy, żebyś upadł, oni tylko chcą swoich pieniędzy, jeżeli ich przekonasz że sytuację kontrolujesz i wiesz co zrobić, żeby było dobrze, mogą wykazać się niespodziewaną cierpliwością. Podobnie z dostawcami, olewasz małych, koncentrujesz się na dużych i kompleksowych, którzy mogą ciebie w jakiś sposób finansować, dawać długie terminy płatności itd. Analogia do PiSu ? Czy dogadują się i uspokajają z ośrodkami które naprawdę mogą ich wykończyć ? Hmmm, pan Morawiecki to niby kto ? Dlaczego odnoszę wrażenie, że to jest członek zarządu z ramienia Banku, z prawem weta ? Zakładam też, że toczą się rozmowy o których kompletnie nic nie wiemy.
Wizerunek na zewnątrz ? Tylko kluczowi klienci są ważni i im trzeba bardzo jasno wytłumaczyć, że mamy plan i nasza współpraca będzie się odbywała dalej, bez straty jakości. Konkurencja, która obgaduje i robi czarny piar ? Nieistotne w tym momencie. Klienci inni, mali, jedni będą wiedzieli, drudzy nie, jedni uznają że będzie trzeba pójść gdzie indziej inni, nie. Nie warto tracić czasu. W przypadku PiSu pamiętajmy, że klient ponownie dokona zakupu ZA CZTERY LATA ! A to jest tak długo, że wtedy już cały świat będzie wiedział i widział jacy zajebiści jesteśmy i jak wyszliśmy z kryzysu. Oczywiście nad piarem popracujemy, ale dopiero wtedy kiedy ugasimy pożar i będziemy działać tak jak trzeba. Na początku koncentrowanie się nad udowadnianiem i oszukiwaniem całego świata, że jest super, nic się nie dzieje, powoduje tylko jedno - upadek. Bo traci się czas na aspekt w tym momencie drugorzędny. Sorki, moi mili, ale w tym momencie PiS nie będzie dbał o to, żeby tak mali klienci jak my czuli się spokojnie i pewnie. My tak mamy się czuć za 4 lata.
I jeszcze dużo innych czynników, czy rozumiemy w którą stronę zmierza mój tok rozumowania ?
JORGE>