Blaski i nędze Unii Europejskiej
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Ale, kurka, efekt poniższy dzięki temu osiągamy:
pan Cesarz wiedeński też, bo katolika wystawił massonom
- Rozwalenie reformy sądownictwa w Polszcze
- Odrzucenie budżetu Włoch na 2019
- Zakazanie patyczków do uszu
Być może wyjaśnienie jest proste. Procedury nie pozwalają lub bardzo utrudniają korporacjom zachodnim dawanie łapówek. Populizm nakazuje politykom zarabiać mało w porównaniu z kadrą korporacji. Politycy w zsekularyzowanej UE są w większości niewierzący i nie wyznają żadnego spójnego systemy wartości. Maja tylko interesy.Jedyne wolne nieewidencjonowane pieniądze na świecie do dowolnego wydawania bez kontroli mają arabscy szejkowie, Putin i mafie. No może jeszcze Chińczycy, ale oni są ostrożni i działają długofalowo. Tak więc interesownymi politykami w UE musza rządzić nieewiedencjonowane pieniądze. To dość dobrze tłumaczy amok imigracji islamskiej, NordStream, rozbrajanie NATO i być może rozwałkę UE. To politycy UE ja rozbiją. Nie potrzeba żadnych bezpośrednich interwencji.
Znaczysie, że w ew. referendum większość Polaków wypowie się, że ma już Wujni po dziurki w nosie.
Co prawda Darski przekonuje, że to PiS na tym straci, ale powiedzmy se szczerze, nie PiS jest tego przyczyną, tylko Targowica i Wujnia (chwilowo pominę rolę PAD-a).
Baaaardzom ciekawa wyników wyborów do Wujni. Bo jeśli nie przyniosą one znaczącej zmiany, to chyba jednak będziemy świadkami rozpadu tego tworu.
Z tym, że opisuję hipotetyczne nastroje, fantazjując cokolwiek. Dlatego nie będę się upierać się przy tym zdaniu.
http://www.atimes.com/article/le-pens-euroskeptic-party-overtakes-macron-in-eu-parliament-poll/
https://www.nzz.ch/international/guenter-verheugen-eu-politik-ist-politik-im-interesse-der-grossen-ld.1438873?mktcid=nled&mktcval=107&kid=_2018-11-27
Jako rze rzecz jest w narzeczu teutońskim, przez który trudno się przebić (sam jeszcze do końca nie dotarłem), informuję, że pan Guntram plecie tak:
- Polityka Wujni jest prowadzona w interesie dużych i silnych, a nie małych i słabych
- Brexit to w dużym stopniu wina Wujni, bo nie dała UK żadnego sensownego dealu. Całe to negocjowanie zaś Brexitu to sranie w banie, bo to jak obcinanie kawałka własnego ciała. Wujnia powinna uznawać UK za możliwie bliskie państwo trzecie, jak Kanadę, i stworzyć godną, nowoczesną umowę handlową, nie tylko z otwarciem granic, ale też ze wspólnymi regulacjami.
- Wujnia wcale nie chciała zasysać wykwalifikowanej siły roboczej z terenów podbitych (tu polimeryzuje z wariatem Sajnógiem), czego dowodzi, że rynek pracy otworzyła tylko Szfecja i UK. Guntram wiele o tem plótł z Tońciem Bleee i płakał nad ciężkim losem UK pod butem polskich gastarbajterów. W nagrodę prasa w UK wyśmiała go, że Szwabo nie rozumie nowoczesnej gospodarności rynkowej (i miała, jak się okazuje, rację).
- Wspólny minister finansów to gupi pomysł Makarona, a powinna to być godna i mądra propozycja DE-FR. Ale też uważać, bo jeszcze bardziej walnie to w Polskę i jej niedorozwiniętych kolegów.
- Armia europejska? Nie widzę tu wartości dodanej, cheba żeby zupełnie przebudować architekturę bezpieczęstwa ełropejskiego, i to nie tylko w oparciu o Wujnię i NATO, ale o CAŁĄ EUROPĘ (dafuq??? Po Władywostok?)
Pozostańcie dostrojeni.
... a my dziarskim krokiem maszerujemy ku wspólnej przyszłości, którą nam narzucą elity niemiecko-francuskie. Początkowe korzyści, tudzież przyjemne oszołomienie z faktu wspólnego podróżowania Tytanikiem z elitą świata, mogły każdemu zawrócić w głowie. Zatem cieszmy sie i bawmy się póki czas ku temu.
Choć jednocześnie sie nie da
Bondariew jest poważnym człowiekiem i autorem, więc to co pisze traktuję adekwatnie, mimo całego idiotyzmu relacjonowanych przezeń wypowiedzi. Trudno mi uwierzyć, że prawdziwym celem jest deklarowana całkowita likwidacja węgla, ropy i atomu na rzecz wiatraków i ogniw słonecznych bo to oznacza samobójstwo cywilizacji. Więc raczej ucisk ekonomiczny na kopalinach, tylko nie wiadomo jakiej intensywności. Bo nawet ucisk - bez likwidacji - oznacza zapaść i biedę. Tak czy siak, Europa oszalała, a świeżo dokooptowani obywatele drugiej kategorii za wszelką cenę nie chcą tego widzieć, słyszeć ...
Patrzymy cielęcymi oczami na bogatszych od siebie degeneratów i kochamy przepych Titanica, na którego nas łaskawie wpuszczono, nie interesując się dokąd płynie i kto o tym decyduje. Matołusz celuje wyłącznie w tym, żeby go raz na jakiś czas wpuszczono na mostek, poklepano po plecach i pozwolono popatrzeć przez okno na lodowaty ocean..
Dywagacje niepodległościowe są zanętą dla takich, którzy potrzebują czegoś więcej niż ciepłowodyzmu i paru stówek co miesiąc. Zanętą, z której nic sensownego nie powstanie.
Ignatz na prezydenta!
Nasz opozycja totalna ubolewa, że Polacy ciągną się w ogonie Europy pod każdym względem w tym dobrobytu. Nasz rząd i Dobra Zmiana rysują wizje dogonienia tej krainy mlekiem i miodem płynącej nawet za cenę akceptacji stalinowskich sędziów, szerokiego prawa do aborcji, likwidacji energetyki węglowej, przepraszania Żydów za Zagładę i wsparcia dla LGBT. Tymczasem ludność tamtejsza uważa że żyje w nędzy i dopomina się gwałtownie poprawy swojego marnego losu. Długi starych krajów UE w wysokości 100-200% PKB nie budzą specjalnej troski KE i EBC w przeciwieństwie do naszych nieco ponad 50% i zupełnie nie przeszkadzają tamtejszym politykom, jak we Włoszech, postulować ich zwiększenie a protestującym de facto tego gwałtownie żądać. Państwa starej UE, które wydawały się niesprawne i słabe w konfrontacji z tłumami półpiśmiennych imigrantów demolujących miasta i napadających na ich mieszkańców, szczególnie kobiety, okazują się wcale nie tak słabe i niezdecydowane. Sprawnie pałują i traktują gazem "żółte kamizelki', prawda że głównie na grzbietach rdzennych i bladych tubylców. Zamykają ich w aresztach szybko i sprawnie setkami, a właściwie we Francji zbliżyli się już do dwóch tysięcy. Odrodzenie woli i mocy to jest czy ostatni atak paranoi?