Co teraz czytacie i co polecacie?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Ciekawe, zwłaszcza rozdziały o rozmowach rozbrojeniowych oraz podsumowanie tego co mocarstwa wiedziały (a właściwie nie wiedziały) o swoim arsenale - przecenianie, niedoszacowanie, przypisywanie nieracjonalnych motywacji...
- Dzień dobry, czy to Klub Nostalgików?
- Owszem. Ale paanie, to już nie to co kiedyś.
Moja śp. Ciocia postanowiła na emeryturze wrócić do głośnych powieści z lat 60. i miała takie same refluksje — że tematy nieciekawe, że nie zachwyca, że może pół wieku temu kogoś to ruszało, bo było aktualne, ale dziś dykta w zębach skrzypi.
Choćby po to, żeby donkiszoteria nie kojarzyła się z kiszonkami ;-)
Kmotrze, przecie to był serial z 2015! Coś się kmotrowi poebałło.
Ale zara zara - jaki jest zarzut do Cervantesa? Że opowiada o problemach czasów, o których g... wiemy, więc nie wczujemy się i wobec tego nie będziemy mieli przyjemności?
Czy że powstało w czasach, których g... wiemy?
Jeśli zarzut jest pierwszy (a literalnie taki był, co wytłuszczyłem), to idzie w tych tekturkowych Wikingów. Bo co ten serial mówi o naszych - nie tamtych - problemach?
Jeśli drugi, to cóż, w Wikingów istotnie nie idzie, ale już w Kochanowskiego, Reja, a w sumie i wszystkich autorów sprzed końca II wojny. Bo co my tak naprawdę wiemy o masowej zagładzie, głodzie i świszczących kulach nad naszymi domami? Tyle co opowiedzieli dziadkowie, a starszym rodzice.
Co do porównań z operą to cóż, Cervantes formą swoich współczesnych wyprzedza o 2-3 epoki. To jest pełnowartościowa, realistyczna powieść, jakie na masową skalę zaczęto tworzyć dopiero w romantyzmie, a w Polsce jeszcze później. Cervantes pisał to ponad 200 lat wcześniej.
Tyle że jeśli ktoś takie założenie bierze nie jako kij, na książkę, która mu się po prostu nie spodobała i szuka "wyższego uzasadnienia", ale na poważnie, to nie odpala serialu o podróżach w czasie albo o Wikingach napieprzających się tekturą, bo to też nie są nasze problemy.
Ja nie mam ciśnienia, żeby powieść była o "czymś ważnym". Ma być dobra. Tak jak i film czy serial. "Powrót do przyszłości" fajnie się ogląda, choć problemy paradoksu dziadka nas nie dotyczą.
Natomiast niekonsekwencje w argumentacji będę punktował.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
W każdym razie współczesna literatura jest do życia niezbędna, klasyka klasyką. Wyszukujmy perełki czasów nam obecnych, może są.
Naprawdę można zadbać o formę i przekaz bez trzymania się starych przyzwyczajeń. Nam się kojarzy wszystko co stare z czymś prawdziwym, wymagającym szacunku, pielęgnowania. Chyba pierwszy raz w historii, człowiek miał to do siebie, że burzył to co mu jest już niepotrzebne. Bo cały czas cisnął do przodu. Zdobywał, zmieniał, żył.