[Książka] Krysys Kościoła w Polsce -- siostra Bruna
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Jeśli nie będzie żadnych ruchów z wewnątrz Kościoła, to i tak będą takie z zewnątrz - jak film Sekielskich. Mamy nic nie robić i czekać na kolejne sequele?
Św. Paweł mówi, że «Kościół jest Ciałem Chrystusa» (por. 1 Kor 12, 27). Oznacza to, że został ukształtowany zgodnie z zamysłem Chrystusa jako wspólnota zbawienia. Kościół jest Jego dziełem, nieustannie go buduje, gdyż Chrystus dalej w nim żyje i działa. Kościół należy do Niego i pozostanie Jego na wieki. Trzeba, abyśmy byli wiernymi dziećmi Kościoła, który tworzymy. Jeśli naszą wiarą i życiem mówimy «tak» Chrystusowi, to trzeba również powiedzieć «tak» Kościołowi. Chrystus powiedział do apostołów i ich następców: «Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał» (Łk 10, 16). To prawda, że Kościół jest rzeczywistością także ludzką, która niesie w sobie wszystkie ludzkie ograniczenia i niedoskonałości. Składa się bowiem z ludzi grzesznych i słabych. Czyż Chrystus sam nie chciał, by nasza wiara w Kościół zmierzyła się z tą trudnością? Starajmy się zawsze wielkodusznie i w duchu ufności przyjmować to, co nam Kościół głosi, czego nas naucza. Droga, jaką wskazuje nam Chrystus żyjący w Kościele, prowadzi ku dobru, ku prawdzie, ku życiu wiecznemu. Jest to przecież Chrystus przemawiający, Chrystus przebaczający, Chrystus uświęcający. «Nie» powiedziane Kościołowi byłoby równocześnie «nie» powiedzianym Chrystusowi.
Pragnę w tym miejscu zacytować słowa papieża Pawła VI, który kochał Polskę i chciał uczestniczyć w uroczystościach Millennium na Jasnej Górze 3 maja 1966 roku, ale ówczesne władze na to się nie zgodziły. Oto słowa tego papieża: «Miłujcie Kościół! Nadeszła godzina, aby miłować Kościół sercem gorącym i nowym. (...) Wady i słabości ludzi Kościoła powinny przyczyniać się do wzrostu miłości w sercu tego, kto chce być żywym, zdrowym i cierpliwym członkiem Kościoła. Tak postępują dobrzy synowie, tak czynią święci. (...) Miłować Kościół — to znaczy cenić go sobie, być szczęśliwym, że się do niego należy, być mu odważnie wiernym, słuchać go, ofiarnie mu służyć i z radością wspomagać go w trudnej misji, jaką wypełnia
Jan Paweł II
Jasna Góra , czerwiec 1997
No i co na Zachodzie zostało zamiecione ? Nie nie kolego, Kościół na Zachodzie niczego na zamiótł, on po prostu sobie nie poradził z tym, że przestaje być dla ludzi potrzebny. I próbował się dopasować, rozmiękczając wszystko. Jak widać ta strategia nie wypaliła. Zła strategia na złe czasy, zdarza się, okoliczności bez precedensu.
I gdzie ja sugeruję zamiatanie pod dywan ? Ani wierni, ani siostry, ani nawet fikający przeciwko hierarchii księża nie są w stanie niczego naprawić. Systemy czyszczą się od góry, doły nawinie zawsze myślą, że mają na cokolwiek wpływ. Nie mają, mogą siać tylko ferment, szczególnie że prawie nigdy nie mają niczego do zaproponowania, przyjmują postawę krytykancko-roszczeniową.
Poza tym, Los podaje konkretny przykład z historii kiedy tak się udało naprawić Kościół, czego Kolega nie zauważa, wybiera zamiast niego swoje wyobrażenia.
Na pandemię nie ma co liczyć. Ludzie oprzytomnieją, że coś się w głowach pozmienia. Siedząc w domach, izolując się, izolujemy się nie tylko od ludzi, od Boga również, od Kościoła.
prze-solenie skrypturą!
cytata pochodzi z czasów, kiedy nie pisano książek, a nawet listy apostolskie były pisane przez skrybów (był taki zawód w przeszłości, człek z piórem od pisania listów)
to tak jakby podać przykład: "czy tam napisano 'udaj się do Jerozolimy samolotem albo samochodem'? nie, zatem tylko piechotą, w lektyce lub na ośle lub konno! co to jest Kościół? jak mu "donieść"?
ISKK podaje (w 2019 roku) 40 % spadek powołań w ciągu dwu dekad, ale mnie w obliczeniach wyszło REALNIE ok. 10 % (w roku 2018*)
1980 r. 696 tys. urodzeń i ok. 1200 powołań w 1999 r. co daje 0,18 % społeczeństwa
1999 r. 382 tys. urodzeń i 620 powołań w 2018 r. co daje 0,16 % społeczeństwa
* no, w 2019 tylko 498 powołań, leci w dół
ale społeczeństwo się starzeje, program 500+ ledwie wyhamował spadek urodzeń, lista urodzeń od stu lat
...może Innocenty III miał interes, ale czy wymyślił?
i dalej:
kiedy jakiś Apostoł pisał był list "do Kościoła w Efezie", to kto był adresatem (wg mnie ekklesia/wspólnota)?
ale też
kto fizycznie otrzymał, odebrał od listonosza ten list (wg mnie hierarcha (biskup/prezbiter) czy instytucja (listonosz zapukał do kurii)
i tu jest odpoczątkowe napięcie: zależność całej Wspólnoty od kilku kapłanów*, bo proboszcz na zagrodzie równy papieżowi!
* no bo jaki realny wpływ na parafię mają rady parafialne, nie mówiąc już o tzw. grupach parafialnych, a jaki wpływ na kurię!?
ad rem
kimże jest siostra Bruna, by pisać do Efezu?
ale też czy Pan Jezus kieruje swoją Ekklesią tylko i wyłącznie przez księży?
wydaje mi się że właściwy spór w wątku jest o wspomniane przeze mnie owo NAPIĘCIE: kto kieruje Kościołem?
wg mnie sam Pan Jezus przez i hierarchię i świeckich
(i znów mnożą się króliki pytaniowe: czy ten biskup słucha Pana Boga? czy ta/ten świecka/zakonna słucha Pana Boga? czyli przez kogo mówi do swojego Kościoła jego Głowa)
powyższe nie uwzględnia nadprzyrodzonego charakteru Kościoła, że JEST ciałem Chrystusa,. że „Kościół jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narzędziem we- wnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego" (KK n. 1*).
*Konstytucja o Kościele, dokument II Soboru Watykańskiego
chyba że wytłumaczyć "górę" jako Niebieską Górę (Głowę) ps.
po stronie JORGE stoi cnota posłuszeńtwa nawet wbrew logice i rozumowi (wobec papieża, biskupa), bo sobie odsłuchałem na KuBogu opisany przez niego audio, cz. 1 Niewidzialna Wojna
https://www.pch24.pl/antychryst-bedzie-humanista,50554,i.html
np. proroctwa dotyczące śmierci Pana Jezusa: dopiero sam Chrystus zmartwychwstały MUSIAŁ je apostołom objaśniać przez 40 dni przed w niebo wstąpieniem
stąd wspomniana książka jest o tyle prorocza, o ile dobrze przewidziała i objaśniła rozwój humanizmu - antywiara w Człowieka
natomiast jeśli ktoś tę fiction przeczyta dosłownie, że tak się zdarza teraz lub wydarzy za chwilę, notto Lotto losa gra...
Trendy jak cholera, wszystkie wzorki można sobie poukładać. I gracze w Lotto istotnie tak robią.
Nie wiemy czy ją czytał.
Polecał ją emerytowany Benedykt XVI i i papież Franciszek.
Bo odnajdowali w niej genialną analizę pojawiających sie już wtedy zapowiedzi tego, co wydarzy sie w przyszłości, a czego my, teraz jesteśmy świadkami.
Przynajmniej w fazie początkowej.
dopisałem bardziej jako opis książki (jej odbiór)