Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
3 marca 2021 roku wyrok w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy we Wrocławiu. I ponownie uznał byłego opozycjonistę z czasów PRL za winnego. Wymiaru kary nie zmienił, a to oznacza, że Józef Pinior spędzi 1,5 roku za kratami. Taką samą karę sąd wymierzył Jarosławowi Wardędze (także zgadza się na podanie swoich danych - red.), asystentowi byłego senatora. '"
Uściślijmy - byłego senatora PO.
Trzeba jednak JKM przyznać, że trzyma formę.
Mikke to skurwysyn łowiący przygłupów na imitację rozumowania.
Imitacja rozumowania, dokładnie o to tu chodzi.
1.
Nie mamy 'dzięki temu' 'sprawnego transportu.
Bo śmierć to... przerwanie tej sprawności!
2. Nie godzimy się z tym.
Ale tedy to nie imitacja rozumu, tylko zwykły kult satana/ pogańskich ofiar (Inków itp).
Tak naprawdę to zwykły burak, strojący się w szaty intelektualisty pierwowo sorta.
Np. czy należy w ogóle zlikwidować ministranturę i spowiedź dla dzieci (bo i takie są przecież pomysły) czy po prostu realnie ścigać i karać pedofilów. I tak samo w sytuacji drogowej, zapewne drakońskie i realnie ścigane ograniczenia prędkości (np. do 40 km / h niezależnie od typu drogi) spowodowałyby ograniczenie liczby zgonów na drogach, ale pytanie czy właśnie o to chodzi.
"Ale za kampanią "Kochajcie się mamo i tato" nie stoi sam Sychar, a Fundacja Nasze Dzieci - Edukacja, Zdrowie, Wiara z siedzibą w Kornicach (powiat raciborski, województwo śląskie), która odpowiada za jej finansowanie i udostępnia promujące Sychar treści. Ta sama, która odpowiada też za zalanie polskich miast billboardami antyaborcyjnymi (z grafiką przestawiającą dziecko w łonie matki, opcjonalnie - także z hasłem "życie ma sens"). Jej prezesem jest Mariusz Kłosek - właściciel firmy EKO-OKNA, który w tym roku zajął w tym roku 97. miejsce na liście 100 najbogatszych Polaków magazynu "Forbes","
Fabryka wygląda jak CPK Baranów
Według dziennika "decyzja o obciążeniu oszczędności przez jednego z liderów sektora spowodowałaby, że podobny ruch wykonałyby kolejne banki". "Branża może zdecydować się na takie niekonwencjonalne działanie w reakcji na tąpnięcie rentowności z powodu pandemii" - informuje "Rz".
Jak zaznacza dziennik, polskie banki w oficjalnych komentarzach bardzo ostrożnie wypowiadają się w tej sprawie. "Twierdzą, że dopóki nominalne stopy procentowe u nas nie spadną poniżej zera, nie będą wprowadzać ujemnego oprocentowania dla klientów indywidualnych. W nieoficjalnych komentarzach przyznają, że muszą rozważać takie ruchy już teraz, bo konieczna jest obrona rentowności" - czytamy w "Rz".
To by się zgadzało z tym co ekonomiści mówią, że firmy kitrają miliardy na swoich kontach, nie chcą inwestować, znaczy nie potrzebują również kredytów, więc po co bankom depozyty.
Zaginione dokumenty wchodzą w skład tomu 11 akt zebranych w umorzonym w 2009 roku śledztwie w sprawie ks. Andrzeja Dymera. Akta przed kilkoma tygodniami ponownie trafiły do prokuratury i wówczas okazało się, że brakuje jednej z teczek. W 11 tomie zebrane były dane osobowe domniemanych ofiar księdza, jak numery PESEL i adresy zamieszkania.
- Te akta dotarły z prokuratury do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum, by później wrócić do prokuratury. Potem kolejny raz zostały odesłane z prokuratury do sądu. Chodzi o 10 tomów śledztwa i tom 11. z napisem "pesele" na okładce. Właśnie tego 11. tomu brakuje. Sędzia prowadząca sprawę nawet do tego tomu nie zaglądała, bo nie było to konieczne. Pracownicy sądu starają się wyjaśnić tę sprawę i szukają tego tomu. Może po prostu trafił nie na swoje miejsce, bo nie został właściwie oznaczony - komentuje cytowany przez "Gazetę Wyborczą" prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie Maciej Strączyński.
Dane, które zawierają zawarte w zaginionej teczce dokumenty, są kluczowe dla rozwiązania sprawy ks. Andrzeja Dymera. Duchowny przez lata odpierał zarzuty o czyny pedofilskie, twierdząc, że padał ofiarą pomówień. Zniknięcie danych mężczyzn, którzy mieli być w przeszłości molestowani przez Dymera, utrudniłoby udowodnienie mu jakichkolwiek przewinień.