Akcja ratownicza na Nanga Parbat
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Nanga, do nogi!
http://www.sport.pl/inne/56,64998,22958497,nanga-parbat-analiza-oraz-wnioski-z-akcji-gorskiej-i-ratunkowej.html#Z_MT
Jorge podziwia tych ludzi. Ja nie. Przecież oni idą na wyprawy nie sami, bowiem ciągną ze sobą swoje rodziny: żony, dzieci, matki, ojców. Przerażonych, niespokojnych. Jakiś rodzaj odpowiedzialności za bliskich jednak obowiązuje. Ryzykują nie tylko samych siebie. To także ich dramat. Co innego, gdy się rusza na wojnę w imię dobra ogólnego. A jakie tu jest dobro? Że człowiek może pokonać samego siebie i swoje słabości. Wiemy o tym, my - ludzkość od dawien dawna. Tu trzeba się zastanowić nad zbędnością ofiary z życia.
Gdy startuje z tabula raza (incognito mode) to po kilku ruchach na tubce skubaniec już sie uczy co mnie interesuje i podpowiada wg tego klucza (co widac choćby po tym, że sugerowane filmiki nie są związane z aktualnie oglądanym ale na przykład z oglądanym kilka stron wcześniej).
Historia R. Pawłowskiego
Przejrzałam wyliczone punkty "dlaczego TAM idą", bo ja naprawdę tego nie potrafię pojąć. Chciałam zrozumieć..
Uważam tak ryzykowne wyprawy za samobójstwo. Czym tu się zachwycać?
Egoizm do n-tej i nieposkromiona pycha.
Nasuwa mi się nieustannie porównanie z sytuacją spod drzewa poznania dobra i zła.
"Będziecie jako bogowie"!
Nie chodzi przecież tylko o zdobycie szczytu. Chodzi o zdobycie go w taki sposób, w jaki do tej pory NIKT tego nie uczynił. Zaistnieć.
To może teraz na uszach? To dopiero byłby wyczyn!
Czym innym była akcja ratownicza, bo miała sens.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Gdyby ktoś takie opowiadanie napisał powiedziałabym, że przekombinowane.
Rząd RP podpisuje układ ze wszystkimi państwami; na terenie których leżą Himalaje. Ci przesyłają wszystkie określone aktem informacje o aplikujących o zgodę na wspinaczkę. W Polsce powołuje się specjalny urząd do oceny tych wypraw. Powołuje biegłych rzeczoznawców, którzy oceniają czy wyprawa nie jest biedahimalaizmem. Stanowisko to jest przekazywane do danego kraju a ten wydala pożal się Boże himalaistów. Ustala się również maksymalny status majątkowy, powyżej którego ne wolno się wspinać. To już prostsze, bo tu wystarczy liczba. Nie trzeba komisji. Kandydaci na himalaistów muszą tylko ujawniać swoje dochody.
Każdy ksiegowy czy sprzedawca motocykli, który uważa , że brakuje mu ośmiotysiecznika w życiorysie może sobie go kupić w agencji. Każdy hipis- włóczęga może szybko zrobić zrzutę w internecie.
Do PHZ to ma się nijak, nijak. I ze względu na profesjonalizm projektu, cele, formację zawodników i wiele innych...