Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
EDIT: Powinno być: Tyle że mało który antyklerykał (a i niejeden katolik) o tym wie.
Jakoś się zapatrzylem na wyrażenie w nawiasie i błędnie sformułowałem całe zdanie.
Imho - kiedy nie ma czego i jak bronić, to się nie broni. Inaczej uznają Kolegę za kogoś.. nie wiem, podobnego do korwinisty, który niezależnie od tego jakim idiotą okazuje się idol, i tak go broni. Dokładnie.
Doktryna jest jasna, a i w tradycji od groma przykładów do odwoływania się. Katolik ma się właśnie okazję dowiedzieć, a antyklerykała i tak nie przekonasz, choćby każdy z duchownych z miejsca stał się doskonały.
> nazwij grupę do której należą ci antyklerykałowie (np. czerwoni, kodziarze)
> powiedz, że to oni wsadzili podstępnie Błonaserę na stolec Piotrowy.
Niestety póki co nie znalazłem, ale wygląda na to, że Los miał słusznego, gdy mówił, jakego pokoju pragnie Watykan. Jeśli rosji uda się jak najszybciej zaebać Ukrainę, to nastąpi pokój a liczba ofiar zacznie maleć.
Poddanie się agresorom - dobro? I imię czego?
Otóż i w Watykanie trafia się spojrzenie trzeźwo wpatrzone w duchowe sedno tego wszystkiego.
https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2022-04/kard-krajewski-o-wojennym-spotkaniu-dwoch-swiatow.html
Mnie się ta cała sytuacja nachalnie, namolnie i natarczywie kojarzy z tytułem "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy" czy jakoś tak....
Zło jest głośniejsze. Ale jako katolicy wiemy, że już przegrało i nie warto poświęcać mu tyle uwagi, co dobru. Ono się poniekąd tym karmi. Nadyma się, narzuca uwadze by przesłonić sobą wszystko inne i w ten sposób gasić ducha. Czy nie przypomina to jakoś sposobu działania Rosji, tak a propos?
Natomiast zło ma w sobie tą obrzydliwą moc przyciągania - może to przyciąga masy i odbiera wolność?
Nie byłby to przecież ewenement w historii człowieka - mówię o masowości
Obrzydliwość ma na szczęście ograniczoną bezpośrednią możliwość działania ale też zatrważającą siłę przyciągania
Ruscy od kilkudziesięciu lat egzystują w utworzonym przez siebie zbrodniczym i najskrajniej antychrześcijańskim państwie komunistycznym.
Niewykluczone, iż w Rosji egzorcyści byliby wyjątkowo zarobieni, ale nie trzeba być stricte opętanym, by służyć planom diabła. Ilekroć grzeszę, zwłaszcza ciężko, tylekroć się diabłu podkładam. W przypadku wielu ludzi w Rosji (najwyraźniej wszakże nie wszystkich - stąd zapewne niskie morale, dezercje, odmowy walki, tłumione lokalne protesty, pojedyncze głosy prawdy...) mogłoby chodzić raczej o głębokie "opętanie" siecią kłamstw zarówno na płaszczyźnie społecznej jak i osobistej, w których tkwią mentalnie od wieków (cała ta imperialistyczna idea wielkości jako dobry/jedyny sposób na państwo rosyjskie to kłamstwo przecież) i czego skutkiem jest obserwowany upadek moralny na skalę zbrodni. Oraz wielorakiej maści zgnilizna (mentalna, społeczna, ale też "zgnilizna" fizyczna). Wieki herezji, stulecie ateizmu... To ma śmiertelnie poważne skutki, których przejawy obserwujemy.
Ten tłum generował zbiorowy odgłos jaki słychać czasem na nagraniach z egzorcyzmów.
Pamiętam ciary jakie mi po plecach chodziły, bo to naprawdę nie były zwykłe wrzaski jakie zwykła generować, ot, zbieranina większej ilości ludzi, nawet protestujących przeciwko czemuś czy bijących się.