Ziemniak jest po tamtej stronie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Chociaż określenie "sypie" źle dobrałam. Lepsze będzie - przeobraża. Całkowicie zmienia sztandary, pod którymi wygrało wybory.
I to jest jakiś argument. Głosowaliście na Antoniego, pokochaliście Beatkę. Dla mnie oni są pomijalni, ba, kompletnie nie przekonała mnie Szydło jako premier, zarządzający lider, a plusy i minusy Macierewicza zawsze znałem. Są inni, uważam że lepsi, a może inaczej, póki co (w sumie krótko to trwa) nie są gorsi. Ot chociażby bardzo doceniam politykę Morawieckiego i Czaputowicza wobec UE. Dokładnie tak to powinno się robić.
Oczywiście możemy prowadzić polemikę z Monty Pythona: Yes, it is; no, it isn't; yes, it is; no, it isn't; yes, it is; no, it isn't; yes, it is; no, it isn't; wygra bardziej wytrzymały ale my uczeni lubimy rozstrzygające eksperymenty i taki właśnie się szykuje.
Jeżeli wynik PiS w wyborach samorządowych będzie poniżej sondaży i wyniku parlamentarnego, znaczy to, że PiS nie jest w najlepszej kondycji.
Nie ma rozliczenia z przeszłością, wszystko jedno czy z WRON, czy ze złodziejami 2007-2015. Smolensk zakopany, choc formalnie robi się pic na drążku dla uspokojenia gawiedzi. MSZ po staremu. Timmermansowi robimy dobrze, co się skończy za jakiś czas eskalacją żądań, Z Żydami regres, ustępstwa i straty wizerunkowe. Większość istotnych zapowiedzi z kampanii wyborczej niezrealizowana, część odgrzano po trzech latach tylko dlatego, ze nadchodzą kolejne wybory, a nie dlatego, ze władzy zależy na realizacji (miała na to pół kadencji). Otoczka funkcjonowania dla przedsiębiorców sumarycznie jeszcze trudniejsza niż za PO, choc bilans poprawia na plus koniunktura (jest mnóstwo roboty).
A czego nie mamy? Rzekomo nie mamy "rozliczenia" z PRL, czyli nie mamy degradacji nieżyjących generałów, bo akurat dekomunizację ulic mamy. Nie mamy "rozliczenia" z PO, bo oczywiście komisja weryfikacyjna w Warszawie czy amber gold to dla tutejszych za mało.
Nie mamy faktycznie rozliczenia ze Smoleńskiemu
Ale niechby nawet przyjąć, że (żadnych rozliczeń) "tego nie mamy"... PiS zrealizował całą resztę obecnych, ale "naszych" (rozliczeniowych) postulatów nie, więc uważamy, że nie zrealizował nic. Wypisz wymaluj sylogizm, który miał z Was robić debili.
Można to porównać, ale jeśli przyjąć założenie "wynik w samorządowych gorszy niż w sondażach oznacza sypanie", to takie "sypanie" PiSu następuje od 16 lat.
To wy zmieniliście stosunek do PiS. W głównej mierze ze względu na lubię/nie lubię, nasz/nie nasz, albo - powiadam powiadam to idzie w złą stronę. A póki co, jeżeli chodzi o efekty, nie ma żadnych powodów do histerii. Ba, tak obok nas PiS wygrywa wielkie wojny, np. z UE, ale kogo obchodzą wielkie wojny, jak Beatki nie ma ...
Tu nie o szczerość chodzi a o logikę. Nie dostrzegam.
A mimo to przegrają choć raczej nie z PO/PSL ale z lokalnymi komitetami "Precz z polityką w Suchedołach-Mokrym!"
"Zamiast dekomunizacji armii mamy dekomunizację ulic" - nadaje się na stopkę
W kwestiach odbudowy ducha, jest gora pustosłowia i pokazowych ruchów, a dalej zieje pustka. WRONa, złodzieje, Tusk, Smolensk, Izrael, Timmermans, MSZ, MON. Bez realnego ruszenia tych spraw, kondycja duchowa narodu pozostanie na dotychczasowym podłym poziomie, bo nie da się czerpać siły i wzorców z nieustannego zbierania razów na rzyć od każdego przechodnia.
Najprostszy przykład, u mnie w firmie. Mam teraz dość dużą inwestycję, gdzie przewija się sporo różnego rodzaju firm i pracownicy rozmawiają ze sobą na różne tematy. Jeden ode mnie pociągnął tematy zarobków i dowiedział się, że w innych firmach (również innych branżach) zarabia się więcej. I zrobił ferment. Istotnie jest tak, że ja płacę za efekt, podstawy są na średnim poziomie, ale mam system premiowy za osiąganie celów. No i przyszedł na rozmowę, że chce więcej zarabiać, albo odchodzi. No ile chcesz zarabiać zapytałem się. 3 tys. i będzie happy. A ile zarobiłeś średnio w ubiegłym roku ? Nie pamiętam, powiedział, a co miesiąc na kartce dostają podsumowanie. No ile, przypomnij sobie, policz. 2 700 powiedział. Nie nie, kolego, dokładnie zarabiasz średnio 3 360 PLN miesięcznie, w tym roku wyciągniesz dużo więcej. Więc wypierdalaj z taką prośbą podwyżki, bo się kompromitujesz. Problem w tym, że jeden młody cymbał, który pracował rok, podpuszczony przyszedł do mnie i powiedział, że albo 500 PLN podwyżki, albo odchodzi. No to go nie ma, zabawne jest to, że w uogólnieniu by dostał więcej, ale jeżeli ktoś tak pokornie prosi ...
Generalnie tam gdzie mogę zaczynam tępić możliwość oceniania czegokolwiek. Zabieram ten przywilej ludziom ( i sobie), coraz brutalniej, bo to do niczego nie prowadzi. Umiejętność racjonalnej oceny jest dana ułamkowi społeczeństwa. Przede wszystkim to wymaga biegłości w danej materii, ale też oceniając czyjeś decyzje trzeba mieć doświadczenie w ich podejmowaniu ( i wiedzę), żeby zrozumieć poziom skomplikowania i niejednoznaczności. Szczególnie jeżeli oceniamy negatywnie, to jest najtrudniejsze i tu popełniamy największą ilość błędów.
Tymczasem historia ludzkości oraz jej teraźniejszość idzie pod prad Boskich zamierzeń, bo miłośnicy ubezwłasnowolnienia innych uważają, ze ludzie to głupki nie potrafiące zliczyć do 3360 (tylko ja nie). Się kolega zastanowi nad dystansem intelektualnym pomiędzy sobą i Stwórcą, może będzie miał wtedy więcej wyrozumiałości dla nieznacznych dysproporcji umysłowych jakie istnieją miedzy Kolegą i jego fornalami.
Prawo do głupich decyzji jest przywilejem, bez którego nie istnieje pełne poznanie.
30 lat. Tyle zajmie sanacja Polski. Znaczy by zajęła, bo PiS doprowadza Polskę do ruiny przecież i już zaraz wrócą Niemcy. Chóra !!!!
To ze Zybertowicz cos mówi, nie oznacza, ze należy przyjmować jego skowa na wiarę. Warto robić dokładnie na odwrót, tzn. przyjmować za pewnik wyłącznie rzeczy sprawdzalne minimum w dwóch różnych miejscach, a to czego sprawdzić nie sposób (prawdopodobnie większość informacji) ignorować do czasu gdy weryfikacja okaże się możliwa. Bezcennego wsparcia udzielą zawsze: logika i zdrowy rozsądek.
Kolega raczy zwrócić uwagę, że chrześcijaństwo, zgodnie z wielokrotnym powtarzaniem Jezusa, nakazuje powściągliwość w forowaniu ocen negatywnych i osądzaniu. Sugerowany jest tu rozsądek i szczególna wnikliwość. Nawet zwrócona jest uwaga na określoną formę. Zauważyłem, że w pewnych wspólnotach w absurdalny sposób nadintepretuje się te zalecenia, oceny i osądy eliminując całkowicie, to jest przegięcie w drugą stronę.
My Polacy, jako społeczeństwo nieświadome, mamy unikalną łatwość w forowaniu sądów, ocen, szczególnie tych negatywnych. Generalnie też znamy się na wszystkim. Dla niektórych jest to jeden z objawów pewnej niepokornej duszy, dla mnie to jest o prostu głupota. Ok, niech ludzie będą sobie jacy chcą, rodzi się jednak problem, że z tak ukształtowanym społeczeństwem nie da się niczego zrobić. Nie da się rządzić, nie ma mowy o jakiejkolwiek grze zespołowej. Liderzy, ich decyzje są kontestowani, autorytet non stop podważany, zasady i reguły łamane, grupy rozsadzane. Przypominam, że zabory minęły, nie musimy być zawsze przeciwko, mamy nasze państwo, nasze władze, naszych szefów, gramy wszyscy do jednej bramki. Powinniśmy.
Dobrowolnie się nie zmienimy. Generalnie chyba się nie zmienimy zbyt szybko, dlatego jedynym wyjściem jest wzięcie pały. I obserwuję ten proces w Polsce (ale nie chodzi tu o PiS). Pała zaczyna iść od góry do dołu, po prostu ludzie decyzyjni mają dość, ludzie którzy na czymś się znają mają dość.
Powyższe niesie natomiast inną, bardzo zabawną informację. Słowa Karnowskiego świadczą dobitnie co ów myśli (choc nie mówi wprost) o dotychczasowej karyjerze premierowskiej imć MM.
A jeżeli chodzi o sposoby wnioskowania. Zarówno logika i zdrowy rozsądek wskazują, że w PiS nie ma i nie było niechęci czy oporu do rozliczenia skurwysynów. Komu jak komu, ale im zależy na tym szczególnie, trochę ich bliskich leży w ziemi. Jeżeli więc pewnych kroków nie robią, to chyba mamy jakieś poważne problemy, prawda ? Wy zakładacie prawie zawsze brak chęci, niekompetencję, brak woli itp. Moja obserwacja życia jest inna. Spójrz na siebie, czy wszystko co w życiu zrobiłeś źle, nie na czas, albo to czego nie zrobiłeś to efekt twojej niekompetencji, lenistwa, głupoty ? Na pewno nie, każdy z nas znajdzie litanię wytłumaczeń, cześć istotnie racjonalnych, część w ramach obrony siebie. Pewnych spraw po prostu się nie dało zrobić, nie w 100%, za późno. Sanacja Polski jest misją z tych niemożliwych, nie wiem czy mogę sobie wyobrazić coś bardziej trudnego i w wielu sprawach aż tak niezależnego od działań uzdrawiaczy. Na wiele elementów nie mają wpływu. Dlaczego więc taki totalny brak wyrozumiałości ?
Bo piszemy o sprawach o których kompletnie nie mamy pojęcia. Ale to dwa, a raz - jesteśmy podpuszczeni. Trzy - mamy ułomność mentalną, która uniemożliwia nam jakąkolwiek grupową pracę, o tym pisze wyżej.
A za plucie na polską historię powinna być kula w łeb. Bo to nawet nie chodzi już o sam fakt, a motywację, przyczyny. Przecież taki Ziemkiewicz jest gotów zaorać całą II RP, zohydzić wszystko co z nią związane, tylko dlatego żeby udowodnić, że kapitalizm jest lepszy od socjalizmu, a i to w kontekście doraźnej walki politycznej. Ma wyjść, że piłsudczyk Kaczyński to chuj. Nawet nie ma sensu odnosić się do ich argumentacji, bo świnie o gwiazdach rozprawiają. A taki Zychowicz w środowisku historycznym popełnił harakiri, żaden szanujący się zawodowiec tak do historii nie podchodzi.