Ja to widzę tak: różne są cwele stawiane takemu selekcjoneru. Może być sytuacja taka, że widać, że starzy już są starzy, zaraz odejdą, a młodych ani widu ani słychu. Więc bierze się trenera i mu mówi: - Odmłoć kadrę. I ten bierze i odmładza. Kosztem jakichś eliminacyj, traktując mecze eliminacyjne jako salę treningową i pole doświadczalne. Miesza składy, patrzy komu lepiej będzie szło na jakiej pozycji itd.
Ale nie wierzę, że Sousie Boniek powiedział: zrób coś ciekawego z polską kadrą. Wyjście z grupy na Euro i awans na MŚ nie są takie ważne. Ważniejsze jest to, co będzie potem. Na pewno tak nie było. Nie było i już.
trep napisal(a): W rozmowie nie dojdzie do konsensusu, gdyż wiele argumentów, szczególnie Jorgego, jest absolutnie nieweryfikowalnych. A zatem pozostaje kryterium oceny po wynikach, gdyż co drużynie po „świetnej robocie”, jeśli nie prowadzi ona do wyników. Wtedy trzeba by zastanowić się, na czym polega świetnoś tej roboty.
To jest klasyczny już na forum spór aposterioryzmu z aprioryzmem. Aprioryści jak sobie coś założą to tak już ma być. Wyniki są sprzeczne z założeniami? Pewnie było w cholerę danych, które załamują trve prawdziwy obraz. Tym gorzej dla takich faktów! Aposterioryści nic sobie nie zakładają, tylko patrzą na wyniki, fakty, statystyki i korelacje. Z nich wyciągają wnioski na przyszłość, metoda nie daje wiedzy pewnej, bo wyniki nie są w 100% powtarzalne. Ale daje jakąś. Ranking FIFA z dokładnością 15/16 oszacował skład 1/8 euro (mylili się - tak zgadliście - tylko w wyniku kadry Wielkiego Profesjonalisty), a przywołany przeze mnie kiedyś analityk oszacował wynik II tury co do 0,06%.
Jeszcze w temacie stosunku dzienniblaci i kibiców do trenerów polskich i zagranicznych - mamy kuriozalną sytuację w skokach. Polscy skoczkowie z absolutnej czołówki spadli niemal do drugiej ligi - ktoś grilluje Doleżala? Nie mówię o krytyce, bo to jest - spadło na niego cokolwiek podobnego do tego co spotkało Kruczka czy Tajnera? A żaden z nich nie miał ani w połowie tak złych wyników jak Doleżal.
Bo to nie kwestia problemów, nie kwestia sytuacji, czy dyscypliny sportowej tylko mentalności Murzyna i kompleksów. Różnica polega na tym, że Murzyni z tej mentalności i kompleksów już wyszli.
Robert Lewandowski: "W młodzieżówce Michniewicza nie było gry, tylko defensywa, osiąganie wyniku za wszelką cenę". Czesław Michniewicz: "Lewandowski mi ani brat, ani swat. Nigdy go nie poprowadzę". Taki jest punkt wyjścia współpracy kapitana reprezentacji Polski z nowym selekcjonerem. Poprawa stosunków z "Lewym" to będzie jedna z najważniejszych misji nowego selekcjonera reprezentacji Polski.
Dzięki temu że zwolniliśmy Brzęczka, mieliśmy z głowy problem na linii lider - selekcjoner. Do czasu aż siwy bajerant się zmył gdy tylko powąchał lepszej kasy.
Wiewiórki ćwierkają że Michniewicza wybrano bo nie będzie "kościół Nawałki" (przychylne mu media) dyktować nam selekcjonera. Jeśli tak, to fajne kryteria w tym pzpnie - niezależnie od jego prezesa.
Nawiasem mówiąc - w zalinkowanym artykule to Michniewicz ma rację. I jeśli jego "jedna z najważniejszych misji" to ma być poprawa relacji z Lewym - to świetne są kryteria sukcesu jakie są mu stawiane. Jeśli Lewandowski ma sterować trenerami, to naprawdę lepiej kiedy go w kadrze nie będzie.
Tym bardziej że ma "swoje lata", więc ile czasu jeszcze będzie grał? Nie jestem piłkarskim ekspertem, ale wiem że to gra zespołowa a nie teatr jednego aktora.
TecumSeh napisal(a): Dzięki temu że zwolniliśmy Brzęczka, mieliśmy z głowy problem na linii lider - selekcjoner. Do czasu aż siwy bajerant się zmył gdy tylko powąchał lepszej kasy.
Wiewiórki ćwierkają że Michniewicza wybrano bo nie będzie "kościół Nawałki" (przychylne mu media) dyktować nam selekcjonera. Jeśli tak, to fajne kryteria w tym pzpnie - niezależnie od jego prezesa.
Odejście poprzedniego trenera w atmosferze skandalu, wybór nowego również. Co w tej sytuacji jest niezmienne ? Jedyna różnica jest taka, że Nawałka dał przestrzeń przaśnemu Czarusiowi, żeby go wyrolował, posłużył się nim. Sousa nie dał.
Wybór nowego selekcjonera mnie nie cieszy zupełnie. Michniewicz to przedstawiciel starej szkoły na nie przegrać. Tam nie ma ambicji, szerszej myśli, nie mówiąc już o klasie człowieka. O tam taki. W złą stronę to wszystko idzie.
Żałuję, że parę miesięcy temu nie napisałem to co mi chodziło po głowie - że Sousa może pierdyknąć tą robotę, jest tego bliski i czeka na byle lepszą ofertę. To teraz napiszę. Widząc co się dzieje w PZPN, kim są nowe władze i jak działają, Rober Lewandowski może po barażach zakończyć reprezentacyjną karierę.
Jeżeli profesjonaliści nie chcą z nami się bawić tym gorzej dla profesjonalistów. To jest bardzo niebezpieczna droga. Ale w sumie nie zaskakująca. Postkolonialny naród najpierw klęka przed gwiazdami i autorytetami, później z nich szydzi lub się obraża, później stosuje zasadę - nawet burak byle nasz, taki jak my, a później mamy proces nabywania świadomości (długi, wielopunktowy).
Sosusa zrobił rzecz nie do zaakceptowania dla naszego podróżującego mózgu i mentalności. Bo my już trochę chcemy żeby nas szanowano, a on pokazał - to tak nie działa. I nie chciał z nami się bawić, bo amatora. I to cały lud polski zabolało, od lemingów PO do pisoskich bolszewików.
I co zrobiliśmy ? Jakaś refleksja ? Otóż nie ! Zdeprecjonowaliśmy siwego bajeranta, bardzo dobrze, że nas zostawił i tak się nie nadawał, pajac jeden ! Zaraz na tapetę wjedzie Lewandowski.
Jest Czaruś, jest i Czesio. Czy "mamy to kurwa" i 711 zrobią wspólnie sukces ? Tak, to może się udać, możemy wejść do MŚ. Ale nic, kompletnie nic więcej. A długofalowo będzie pod górkę.
Komentarz
- Odmłoć kadrę.
I ten bierze i odmładza. Kosztem jakichś eliminacyj, traktując mecze eliminacyjne jako salę treningową i pole doświadczalne. Miesza składy, patrzy komu lepiej będzie szło na jakiej pozycji itd.
Ale nie wierzę, że Sousie Boniek powiedział: zrób coś ciekawego z polską kadrą. Wyjście z grupy na Euro i awans na MŚ nie są takie ważne. Ważniejsze jest to, co będzie potem. Na pewno tak nie było. Nie było i już.
Aprioryści jak sobie coś założą to tak już ma być. Wyniki są sprzeczne z założeniami? Pewnie było w cholerę danych, które załamują trve prawdziwy obraz. Tym gorzej dla takich faktów!
Aposterioryści nic sobie nie zakładają, tylko patrzą na wyniki, fakty, statystyki i korelacje. Z nich wyciągają wnioski na przyszłość, metoda nie daje wiedzy pewnej, bo wyniki nie są w 100% powtarzalne. Ale daje jakąś. Ranking FIFA z dokładnością 15/16 oszacował skład 1/8 euro (mylili się - tak zgadliście - tylko w wyniku kadry Wielkiego Profesjonalisty), a przywołany przeze mnie kiedyś analityk oszacował wynik II tury co do 0,06%.
Bo to nie kwestia problemów, nie kwestia sytuacji, czy dyscypliny sportowej tylko mentalności Murzyna i kompleksów. Różnica polega na tym, że Murzyni z tej mentalności i kompleksów już wyszli.
Gdyby było odwrotnie, wszytko by zwalano na polskiego szkoleniowca, a nie na zagranicznych sportowców.
👣
🐾
🐾
w którym to meczu jest delikatną faworytką (kursy ok. 1,5-1,6).
Do czasu aż siwy bajerant się zmył gdy tylko powąchał lepszej kasy.
Wiewiórki ćwierkają że Michniewicza wybrano bo nie będzie "kościół Nawałki" (przychylne mu media) dyktować nam selekcjonera.
Jeśli tak, to fajne kryteria w tym pzpnie - niezależnie od jego prezesa.
I jeśli jego "jedna z najważniejszych misji" to ma być poprawa relacji z Lewym - to świetne są kryteria sukcesu jakie są mu stawiane.
Jeśli Lewandowski ma sterować trenerami, to naprawdę lepiej kiedy go w kadrze nie będzie.
Wybór nowego selekcjonera mnie nie cieszy zupełnie. Michniewicz to przedstawiciel starej szkoły na nie przegrać. Tam nie ma ambicji, szerszej myśli, nie mówiąc już o klasie człowieka. O tam taki. W złą stronę to wszystko idzie.
Żałuję, że parę miesięcy temu nie napisałem to co mi chodziło po głowie - że Sousa może pierdyknąć tą robotę, jest tego bliski i czeka na byle lepszą ofertę. To teraz napiszę. Widząc co się dzieje w PZPN, kim są nowe władze i jak działają, Rober Lewandowski może po barażach zakończyć reprezentacyjną karierę.
Daliby mu, jest lepszy niż Olisadebe
Tak dla szpasu.
Sosusa zrobił rzecz nie do zaakceptowania dla naszego podróżującego mózgu i mentalności. Bo my już trochę chcemy żeby nas szanowano, a on pokazał - to tak nie działa. I nie chciał z nami się bawić, bo amatora. I to cały lud polski zabolało, od lemingów PO do pisoskich bolszewików.
I co zrobiliśmy ? Jakaś refleksja ? Otóż nie ! Zdeprecjonowaliśmy siwego bajeranta, bardzo dobrze, że nas zostawił i tak się nie nadawał, pajac jeden ! Zaraz na tapetę wjedzie Lewandowski.
Jest Czaruś, jest i Czesio. Czy "mamy to kurwa" i 711 zrobią wspólnie sukces ? Tak, to może się udać, możemy wejść do MŚ. Ale nic, kompletnie nic więcej. A długofalowo będzie pod górkę.