Dlaczego pan Mateusz wszedł do rządu
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
„Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości swego pana”
Trzeci sługa przyniósł otrzymany od pana jeden talent i powiedział:
„Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!”
Pan rozgniewał się na te słowa i kazał odebrać talent trzeciemu słudze i oddać temu, który ma dziesięć talentów.
„Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma”
Rozkazał też trzeciego sługę, jako nieużytecznego, wyrzucić na zewnątrz, w ciemności, gdzie będzie „płacz i zgrzytanie zębów”.
Tak, zasługuje. Hrabia Krasicki to właśnie uczynił - nie zabił Bryka, nie pozbawił go niczego, domagał się tylko, by czynił to, do czego został przypisany. I za to na zewnątrz, w ciemności, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Należy mu się, stokrotnie należy.
Ileż to talentów by się zaraz obudziło jakby tak choć jeden pozwoliło się rozmnożyć. ;-)
A dlaczego pan Krasicki tak Bryka prześladował? Bo musiał. Z całą pewnością nie szło o jakieś drobne korzyści. Ich spór jest duszą polskiego sporu, sporu między oligarchią a republiką, zaprzeczyłby sobie i całej swej klasie chrabia Krasicki, jakby postąpił inaczej, pewnie by miał z tego powodu problemy. Już wieszcz Słowacki pisał o czerepie rubasznym więżącym duszę anielską.
Zresztą - pan Krasicki zwyciężył. Bryka nie zgnoił ale wypchnął z polskości. Ta historia się powtarza raz po raz aż do dzisiaj i to nie jest jeszcze jej koniec.
Powiedzmy, że wysłanie wezwania do zapłaty jest warunkiem rezygnacji z należności, nie wiem ale polskie prawo się specjalizuje w wymaganiu takich cyrków.
Ale nawet jeśli tak jest, to nie ma żadnej podstawy do twierdzenia, że wezwanie do świadczenia pańszczyzny było wstępem do opróżnienia gospodarstwa pańszczyźnianego! Wiemy, że chrabia Krasicki domagał się od Bryka grzebania w ziemi zamiast leczenia ludzi, co na Bryku zrobiło takie wrażenie, że polskości się wyrzekł, byle tylko nie mieć nic wspólnego z tym panem. A tu wychodzi Kazio i z wielką pewnością siebie twierdzi, że sprawę Bryka zna lepiej niż Bryk.
Ale fajnie, że to napisałeś. Prawdziwego lewicowca sprawa powinna bardzo obchodzić, bo jeśli nie ta sprawa to jaka? Ciebie nie obchodzi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Wnęk
Niezsamowita historia i jakaś taka totalnie dla Ojczyzny a świata całego niewykorzystana szansa.
Ło, tu oto jest ten Antoni, co to zupełnie inne stosunki pomiędzy chłopstwem a hrabiostwem zapunktował, ło:
http://palestra.pl/old/index.php?go=artykul&id=1508
Po czym poznać zwolennika oligarchii? Po tekście "potrzeba nam nowych elit", który należy czytać "potrzeba nam nowych karbowych, bo starzy się nie sprawdzili." Oczywiście - zwolennik oligarchii może należeć do klasy niższej a nawet być zupełnym pauprem, ta wojna toczy się w duszach. Nie inaczej ze stronnikami republiki, spokojnie mogą nimi być magnaci.
Dlaczego Polacy nie są Niemcami czy Francuzami? Bo wzruszają ramionami na niemieckie czy francuskie sprawy, najczęściej nie zdają sobie sprawy z ich istnienia, a Niemcy i Francuzi mogą dla tych spraw zabijać i umierać. I odwrotnie.
Dlatego tak groteskowo wygląda ksero-ideologia. Feminizm czy pedalstwo nad Wisłą wyglądają śmiesznie a dla jakiś Angoli mogą być istotą życia.
Na dowód powyższego przedstawiam ukrywaną zwrotkę Mazurka Dąbrowskiego:
Niemiec, Moskal nie osiędzie,
gdy jąwszy pałasza,
hasłem wszystkich zgoda będzie
i ojczyzna nasza.