Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A już zdanko świadczy o tym, że chyba w ogóle nie masz pojęcia o matematyce i jej nauczaniu. Mam wrażenie, że kojarzy Ci się ona z odrabianiem słupków i powielaniem schematycznych zadanek w rodzaju "zbadaj przebieg zmienności funkcji".
Chociaż, oczywiście, jeśli rozwiążesz samodzielnie, co mocno podkreślam "bez kozery pińćset zadań" z poprzednich olimpiad (znajdziesz je w internecie), to faktycznie - gwarantuję Ci osiągnięcie sukcesu. I nie, nie z powodu jakiegoś "szybkiego olśnienia". Po prostu jesteś dobry w te klocki, więcej - masz dużą wiedzę i intuicję matematyczną. Jesteś bardzo zdolny i masz ogromne szanse. Życzę powodzenia!
Potem świat stanie przed Tobą otworem. Każda uczelnia przyjmie Cię z otwartymi rękami, dając niezłe stypendium. Jeżeli pójdziesz drogą któregoś z laureatów wymienionych przeze mnie (sprawdziłeś ich w Wiki?), to czeka Cię kariera i duuuuuuuuuuuże pieniądze.
Acha, tylko weź się do roboty, zamiast bredzić na forum.
Widać że dobry w te klocki.
Ja bym go uniewinnił za sam ten wyczyn i jako wzór dla jeżdżących na podwójnym gazie pokazywał.
PiS by miał lekko że 400 szabel w Sejmie.
odnosi się do pierwszej części zdania.
Czasem ocena wynika z samej sytuacji. Przykład świeży o podobnym charakterze z wczoraj. Trochę długo będzie:
Odwiedzał moją firmę dobry partner - dostawca z Holandii. Nasze fabryki na prowincji choć w pobliżu miast. Zadzwonił z drogi zdenerwowany że miał wypadek z prośbą o pomoc. Po zidentyfikowaniu miejsca natychmiast pojechałem z młodszym kolegą z pracy. Nasz kontrahent podróżował z siedmioletnim synem. Łączy wizyty biznesowe z urlopem w Polsce. Syn obserwował pola i kombajny, jechali wolno. Ojciec - kierowca zauważył w tylnym lusterku pędzące za nimi auto. Auto bez hamowania wyrżnęło w jego bagażnik. Jemu i synowi na szczęście nic się nie stało a uszkodzenia auta były niewielkie. To jednak dopiero początek historii. Auto winowajców wyprzedziło go, ruszyło i zaczęło uciekać. Ruszył w pościg. Uciekające auto stanęło po kilometrze. Popsuło się - to był rzęch. Kierowca wysiadł i uciekł zataczając się do lasu który pojawił się z prawej strony. Pasażer też był mocno pijany. Myśmy nadjechali jakiś kwadrans po tym. Pasażer nieco bełkotliwie dopraszał się abyśmy "byli ludźmi" i "jakoś to załatwili". On sam niewiele ryzykował bo nie był kierowcą co nasz Holender by potwierdził. Jego auto, znaczy Holendra, było wynajęte i musiał powiadomić policję i właściciela oraz ubezpieczyciela telefonicznie. Pijany pasażer i jak się okazało właściciel auta z próśb przeszedł do napastliwych ataków. Jak to pijany czepiał się wyrazu twarzy, rzekomej radości z jego kłopotu i przeszedł do niejasnych gróźb. Potem zdecydował się i on uciec z miejsca i pozostawił auto. Za chwilę jednak przyjechał jego postawny kolega innym autem. Nas było trzech i raczej niewiele by wskórał ,ale fakt faktem. Przyjechała policja i wszystko spisali. Gdyby to było zwykły nieszczęśnik który popełnił jednorazowy błąd, kajał się, może byśmy przystali na jakąś prostą wersję zagapienia się trzeźwego kierowcy. Po jego wyczynach, ucieczce i groźbach rozjadę go w sądzie jeśli zostanę wezwany na świadka. Po namyśle powinienem tak zrobić w każdych okolicznościach. Wsiadł pijany z pijanym kierowcą do auta i mogli zabić ojca i dziecko. Kara się należy i to surowa bez względu na to czy ktoś ucierpiał czy tylko mógł ucierpieć. Jeśli prawo wymaga dla kary aby ucierpiał to jest głupie i niesprawiedliwe i trzeba je zmienić.
A już zdanko świadczy o tym, że chyba w ogóle nie masz pojęcia o matematyce i jej nauczaniu. Mam wrażenie, że kojarzy Ci się ona z odrabianiem słupków i powielaniem schematycznych zadanek w rodzaju "zbadaj przebieg zmienności funkcji".
Chociaż, oczywiście, jeśli rozwiążesz samodzielnie, co mocno podkreślam "bez kozery pińćset zadań" z poprzednich olimpiad (znajdziesz je w internecie), to faktycznie - gwarantuję Ci osiągnięcie sukcesu. I nie, nie z powodu jakiegoś "szybkiego olśnienia". Po prostu jesteś dobry w te klocki, więcej - masz dużą wiedzę i intuicję matematyczną. Jesteś bardzo zdolny i masz ogromne szanse. Życzę powodzenia!
Potem świat stanie przed Tobą otworem. Każda uczelnia przyjmie Cię z otwartymi rękami, dając niezłe stypendium. Jeżeli pójdziesz drogą któregoś z laureatów wymienionych przeze mnie (sprawdziłeś ich w Wiki?), to czeka Cię kariera i duuuuuuuuuuuże pieniądze.
Acha, tylko weź się do roboty, zamiast bredzić na forum.
Widocznie rzeczywiście nie zrozumiałem tego co było na poprzedniej stronie. Spróbuję przeczytać jeszcze raz i nie zadawać głupich pytań. Widocznie również nie mam pojęcia o matematyce i jej nauczaniu. Dziękuję za zachętę do olimpiad ale chyba one są raczej dla ludzi chodzących jeszcze do szkół licealnych, zgadza się? Niemniej dziękuję za zachętę: :-bd
Ale jeśli sprawa ma się tak jak piszesz @Maniu to bez dwóch zdań nie tylko uniewinnienie ale i nagroda mu się należy. Np trasa objazdowa po ośrodkach WORD w Polsce i pogadanki na mitingach AA pt. "Jak i ile alkoholu wypić żeby bezpiecznie wsiąść do samochodu i dojechać na dołek przy minimalnym uszczerbku na samochodzie".
Natomiast rośnie liczba dzieci popełniających w wyniku depresji samobójstwa.
https://www.pch24.pl/tragiczne-dane--w-roku-2018-odnotowano-prawie-2000-prob-samobojczych-wsrod-mlodziezy,66762,i.html
Można oczywiście bagatelizować, że jak na tak duży kraj, to odsetek ...itp.
Co nie przeszkadza, że nie w statystyce i odsetkach problem.
Pod tym względem należymy do smutnej czołówki Europy i świata.
Nie umiemy dzieciom i młodzieży pomóc.
Otoczenie wzmacnia, rzadko rekompensuje - albo inaczej ,w zbyt małym stopniu rekompensuje, braki środowiska rodzinnego.
http://weszlo.com/2019/07/27/prezes-mzpn-jechal-pijany-rzuci-kamieniem/
Atam, przecie jest ta choroba francu..., wróć! choroba filipńska. Kamil się tylko zaraził.
Kamil De, w pudle, przez dwa lata. Wolne żarty. Mam bogatą wyobraźnię ale to mi się w niej nie mieści.