A statement issued in the Rwandan capital, Kigali, said: “The Rwanda Development Board today announced an increase in the price of Gorilla Permits from US$750 to US $1,500 for all visitors effective immediately.”
Rolka napisal(a): Z USA jest taki problem, że póki głównym ich przeciwnikiem było ZSRR/Rosja to bycie w ich obozie było dobrym pomysłem. W sytuacji gdy głównym wrogiem są Chiny to my jesteśmy tylko żetonem do przehandlowania albo Rosji albo Niemcom.
Mocno onucowa narracja że tak powiem USA jako mocarstwo ma interesy w Europie zdaniem Kolegi, czy może nie ma ochoty być mocarstwem i Europą nie jest już zainteresowana? I odda ją Chinom czy tam Ruskim, bo czemu nie?
Oczywiście przy okazji skompromituje całe NATO i siebie jako wiarygodnego sojusznika dla kogokolwiek i kiedykolwiek.
Ja rozumiem że Ruscy o tym marzą, na dodatek aby powiedzieć "a nie mówiłem" - ale niestety, rzeczywistość skrzeczy.
USA ma jako mocarstwo interes w tym aby nadać być najsilniejsze. Jak na razie USA nie zamierza (?) oddać wschodu Europy Rosji jako transakcji wiązanej za przejście Rosji do obozy antychińskiego. Pytanie jak dalej ułożą się żetony. Ostatnie (tj. od 2014) zagrywki (czyli wsparcie Ukrainy) mają na celu wzmocnienia nacisku na Rosję. W rewnażu Rosja bruździ gdzie indziej. I tezy o onucach to sobie kolega może zawiesić - tak samo jak ci, którzy w 1939 twierdzili, że to przecież nierealne aby Niemcy z Sowietami w sojuszu...
Zaś kto mówi o oddawaniu Europy? Handel może być dużo bardziej detaliczny - choć raczej zatrzyma się na naszej granicy wschodniej. Dlaczego? Bo moze i Niemcy chcą robić z Rosją interesy to jednak nie chcą mieć z nimi (de facto) bezpośredniej linii granicznej. W praktyce zatem to może być faktyczne (czytaj: zawieszenie wsparcia) oddanie Ukrainy (ponowne) i pełne przejęcie Białorusi. A wtedy dowiemy się czy Polak woli 500+ czy jednak niepodległość bo koszty armii idą dwa razy w górę...
Z drugiej strony USA "zamierza" to jest raczej to co myśli Deep State. To co myśli Donald Trump to może być cokolwiek o czymkolwiek. Problem w tym, że USA obecnie przez COVID i wewnętrzne problemy słabną dużo bardziej niż byśmy sobie życzyli.
Rolka napisal(a): I tezy o onucach to sobie kolega może zawiesić - tak samo jak ci, którzy w 1939 twierdzili, że to przecież nierealne aby Niemcy z Sowietami w sojuszu...
Porównanie, że tak powiem:) w oparach absurdu. A przehandlowanie nas to jak najbardziej onucowa narracja, więc teza uzasadniona.
Rolka napisal(a): Zaś kto mówi o oddawaniu Europy?
Logika i sens mówi. Sytuacja geopolityczna. Na przekór wspólnym interesom Rosji i Niemiec stoi Polska. Niemcom kaganiec USA wcale się nie podoba i chętni go zrzucić. Dodajmy - nie tylko niemieckim politykom, ale i społeczeństwu. Francja jaka jest w kwestii rosyjskiej wszyscy wiemy. A jak nie wiemy, to proponuję wycieczkę do 2014 roku, wtedy się stanowisko Francy doskonale obijawiło.
USA może tak naprawdę liczyć w Europie tylko na Polskę i UK, a Niemcy trzymać za pysk. Oddanie Polski to dla USA kapitulacja - oczywiście jeśli prezydentem zostanie jakiś szalony demokrata to się może zdarzyć. Albo w Polsce rządzić będzie jakiś tusk-bis.
Im więcej będzie powiązań gospodarczych, politycznych, militarnych itp między Polską a USA - a to się dzieje - tym trudniej to będzie zrobić, nawet dla Bidena czy nowego tuska.
Taka ciekawostka dziennikarz Fijołek, znany z chyba najlepszego programu docinajaco/prześmiewczego - "Bez spiny" odszedł z wpolityce.pl do Polsat News. A co to znaczy ? Kolejny prawicowiec (tym razem radykalny) zasila ekipę Solorza. Czy tu chodzi o wieloletni sojusz ?
Logika i sens mówi. Sytuacja geopolityczna. Na przekór wspólnym interesom Rosji i Niemiec stoi Polska. Niemcom kaganiec USA wcale się nie podoba i chętni go zrzucić. Dodajmy - nie tylko niemieckim politykom, ale i społeczeństwu. Francja jaka jest w kwestii rosyjskiej wszyscy wiemy. A jak nie wiemy, to proponuję wycieczkę do 2014 roku, wtedy się stanowisko Francy doskonale obijawiło.
USA może tak naprawdę liczyć w Europie tylko na Polskę i UK, a Niemcy trzymać za pysk. Oddanie Polski to dla USA kapitulacja - oczywiście jeśli prezydentem zostanie jakiś szalony demokrata to się może zdarzyć. Albo w Polsce rządzić będzie jakiś tusk-bis.
Im więcej będzie powiązań gospodarczych, politycznych, militarnych itp między Polską a USA - a to się dzieje - tym trudniej to będzie zrobić, nawet dla Bidena czy nowego tuska.
Jeżeli uznamy, że Zachód (skrót, doskonale wiemy o co chodzi) był i może być wartością samą w sobie to jedyną szansą na odbudowanie jest silne państwo europejskie. Pomysł w którym idzie więc Unia jest z punktu widzenia geopolityki bardzo sensowny. Nawet przewodnictwo Niemiec jest też logiczne, no bo kto inny tak naprawdę ? Problemem jest wewnętrzne spoiwo, którego nie ma, bo szalona ideologia jest bardziej destrukcyjna niż łącząca. No i śmierć dyskotece, zblazowani staruszkowie rewolucji '68 roku nie pociągną nowego rozdania.
A więc raczej zmierzamy w stronę marginalizacji upierdliwego przylądka zachodniej Azji, konkurować z wielkimi (USA, Chiny, Indie) może tylko wielki. Jako Biały Człowiek bym chciał Wielkiej Europy, Polski jako silnego elementu, ale logicznym wyborem jest bycie najlepszym przyjacielem jednego z wielkich w zdychającej i coraz słabszej, podzielonej i śmiertelnie dla nas groźnej ze strony sąsiadów Europie.
JORGE napisal(a): Nawet przewodnictwo Niemiec jest też logiczne, no bo kto inny tak naprawdę ?
Każdy byle nie Niemcy. Niemcy są silniejsze od każdego ale słabsze od każdego antyniemieckiego sojuszu. Teoria gier mówi, że dominacja Niemiec w takim układzie byłaby bardzo niestabilna.
JORGE napisal(a): Nawet przewodnictwo Niemiec jest też logiczne, no bo kto inny tak naprawdę ?
Każdy byle nie Niemcy. Niemcy są silniejsze od każdego ale słabsze od każdego antyniemieckiego sojuszu. Teoria gier mówi, że dominacja Niemiec w takim układzie byłaby bardzo niestabilna.
Ale nie ma silnej i junajted Europy bez Niemiec, a oni sami raczej innego przywództwa nie zaakceptują. A jeżeli tak, to bardzo mądrzy byli Amerykanie utrzymując balans w Europie. Jedyną szansą na odrodzenie potęgi kontynentu było zrobienie z Niemiec kraju pasterskiego, o co zabiegali Angole chyba, prawda ? A po co Amerykanom silna Europa ? Więc odbudowali Niemcy szybciej niż by wskazywała na to logika i pewne poczucie sprawiedliwości.
JORGE napisal(a): A po co Amerykanom silna Europa ? Więc odbudowali Niemcy szybciej niż by wskazywała na to logika i pewne poczucie sprawiedliwości.
W latach 1945-1991 Niemcy były murem odgradzającym Europę od Sowietów. To był jedyny powód wzmacniania Niemiec przez Amerykę. Po prostu - pofarciło się skurwysynom. Gdyby Stalin był mądry i niuniał się z Amerykanami tak jak w latach 1941-1945 (robiąc im za plecami to co robił), nadal byłby dobrym wujkiem Joe a Amerykanie zrealizowaliby plan Morgenthaua. Ale że miał potrzebę wymachiwania im pięścią przed nosem...
JORGE napisal(a): A po co Amerykanom silna Europa ? Więc odbudowali Niemcy szybciej niż by wskazywała na to logika i pewne poczucie sprawiedliwości.
W latach 1945-1991 Niemcy były murem odgradzającym Europę od Sowietów. To był jedyny powód wzmacniania Niemiec przez Amerykę. Po prostu - pofarciło się skurwysynom.
Różne są cele geopolityczne mocarstw, czasami jednym ruchem można załatwić parę. Przyszłości nie da się precyzyjnie przewidzieć, fakt, ale ustalić strategię na przyszłość wg różnych scenariuszy i wariantowania to już obowiązek każdego silnego państwa. USA na bank miało wiele scenariuszy na sytuację kiedy upadną Sowiety (bo nie chodziło o to czy, a kiedy) i kiedy oni sami wycofają się z Europy. I co wtedy ? Marginalizacja i zmierzch imperium brytyjskiego nie były wtedy jeszcze takie oczywiste, odbudowa więc Niemiec miała inne oblicze. Dodatkowo zapewniała destabilizację po zburzeniu muru. Niecałe 30 lat po upadku Żelaznej Kurtyny przetrwała zjednoczona Europa. Pierwsi fakof (jaki szok !!!) pokazali Angole, zaraz zrobią to Włosi, za nimi Francuzi. Zdaje się, że Polska też nie będzie się ociągać. A wszystko to przez niemiecką miłość. Banalna historia. Przewidywalna do bólu.
JORGE napisal(a): Taka ciekawostka dziennikarz Fijołek, znany z chyba najlepszego programu docinajaco/prześmiewczego - "Bez spiny" odszedł z wpolityce.pl do Polsat News. A co to znaczy ? Kolejny prawicowiec (tym razem radykalny) zasila ekipę Solorza. Czy tu chodzi o wieloletni sojusz ?
25-o lecie Polsatu, grudzień 2017
to wtedy (chyba) "podpisano/pokazano" zawiązany sojusz z telewizją PRL-owskich służb specjalnyc...
_ nie oglądam wiadomości polsatowskich, więc nie wiem, jak tam PAD jest przedstawiany w porównaniu do Hołowni czy Trzaskowskiego
Komentarz
Jestem uspokojony
Dzięki Wodzu
("po co CPK w Warszawie, jeśli jest w Berlinie.")
Link?
Silwuple https://dorzeczy.pl/kraj/144163/trzaskowski-dostal-pytanie-po-francusku-oto-co-odpowiedzial.html
Nie sądziłem, że zawodowy tłumacz może tak źle znać język.
Zaś kto mówi o oddawaniu Europy? Handel może być dużo bardziej detaliczny - choć raczej zatrzyma się na naszej granicy wschodniej. Dlaczego? Bo moze i Niemcy chcą robić z Rosją interesy to jednak nie chcą mieć z nimi (de facto) bezpośredniej linii granicznej. W praktyce zatem to może być faktyczne (czytaj: zawieszenie wsparcia) oddanie Ukrainy (ponowne) i pełne przejęcie Białorusi. A wtedy dowiemy się czy Polak woli 500+ czy jednak niepodległość bo koszty armii idą dwa razy w górę...
Z drugiej strony USA "zamierza" to jest raczej to co myśli Deep State. To co myśli Donald Trump to może być cokolwiek o czymkolwiek. Problem w tym, że USA obecnie przez COVID i wewnętrzne problemy słabną dużo bardziej niż byśmy sobie życzyli.
A przehandlowanie nas to jak najbardziej onucowa narracja, więc teza uzasadniona.
Logika i sens mówi. Sytuacja geopolityczna.
Na przekór wspólnym interesom Rosji i Niemiec stoi Polska. Niemcom kaganiec USA wcale się nie podoba i chętni go zrzucić. Dodajmy - nie tylko niemieckim politykom, ale i społeczeństwu.
Francja jaka jest w kwestii rosyjskiej wszyscy wiemy. A jak nie wiemy, to proponuję wycieczkę do 2014 roku, wtedy się stanowisko Francy doskonale obijawiło.
USA może tak naprawdę liczyć w Europie tylko na Polskę i UK, a Niemcy trzymać za pysk. Oddanie Polski to dla USA kapitulacja - oczywiście jeśli prezydentem zostanie jakiś szalony demokrata to się może zdarzyć. Albo w Polsce rządzić będzie jakiś tusk-bis.
Im więcej będzie powiązań gospodarczych, politycznych, militarnych itp między Polską a USA - a to się dzieje - tym trudniej to będzie zrobić, nawet dla Bidena czy nowego tuska.
https://en.wikipedia.org/wiki/John_S._Kolasheski
A więc raczej zmierzamy w stronę marginalizacji upierdliwego przylądka zachodniej Azji, konkurować z wielkimi (USA, Chiny, Indie) może tylko wielki. Jako Biały Człowiek bym chciał Wielkiej Europy, Polski jako silnego elementu, ale logicznym wyborem jest bycie najlepszym przyjacielem jednego z wielkich w zdychającej i coraz słabszej, podzielonej i śmiertelnie dla nas groźnej ze strony sąsiadów Europie.
25-o lecie Polsatu, grudzień 2017
to wtedy (chyba) "podpisano/pokazano" zawiązany sojusz z telewizją PRL-owskich służb specjalnyc...
_
nie oglądam wiadomości polsatowskich, więc nie wiem, jak tam PAD jest przedstawiany w porównaniu do Hołowni czy Trzaskowskiego