Pierwsze ruchy w nowym Sejmie i rządzie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Jeszcze raz: tekst tam przywołany (jest link), który miał być doktoratem Goliszewskiego nie spełniał wymogów nawet na pracę magisterską na państwowym uniwersytecie na kierunku prawo. A zdaniem Losa tak wyglądają doktoraty z ekonomii.
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/terminarz.xsp
W pierwszym półroczu dni posiedzeń plenarnych jest 33. Dni roboczych pewnie jakieś 120, czyli pracują 1/4 tego co przeciętny zatrudniony. A pensum nauczycielskie to ok. połowa standardowego czasu pracy.
Więc jak mówię, nie wiem czy tak wyglądają doktoraty z ekonomii natomiast JEŚLI tak wyglądają to jest jak napisałem.
Trudno mi natomiast zrozumieć, jak można porównywać pozew czy inne pismo procesowe z pracą tzw. naukową? Pismo ma być skuteczne, osobiście nie znoszę czytać pism, które wyglądają jak praca naukowa. W piśmie ma być kawa na ławę, chcę tego i tego i krótko dlaczego, a nie przypisy i przytoczone wszystkie "poglądy doktryny" i linia orzecznicza od Mieszka I. W pracy doktorskiej jak najbardziej, czy nawet magisterskiej.
Źródło: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-prawie-miliard-zlotych-dla-uw-kosztowny-prezent-od-rzadu-na-,nId,1917575
Roczny budżet na Narodowe Centrum Nauki jest mniejszy. A w kosztach siedzą koszty funkcjonowania (i tak najniższe ze wszystkich instytucji państwowych), koszty obsługi typu recenzje itp. Do tego z grantów uczelnie biorą narzut 20-30%.
Innymi słowy widzicie skalę. W jednym z większych europejskich państw, na wszystkie dziedziny nauki (od humanistycznych po techniczne), na badania podstawowe (czyli- niekoniecznie aplikacyjne) idzie rzędu 150 mln euro.
A na jakiś rozdmuchany niczym ego włodarzy plan deweloperski, gigantomanię- pójdzie ponad 200 mln euro.
Większość prawników nie skończyłaby fizyki, matematyki, medycyny, kierunków inżynieryjnych, informatyki. Natomiast co do ekonomii to są to studia wg wszystkich danych łatwiejsze niż prawo. Nie wymagają też kształcenia potem w formie aplikacji czy czegoś ekwiwalentnego. Być może dotyczy to nawet doktoratu z ekonomii. To nie jest żadna osobista przysrywka, bo doktoratem pochwaliłeś się już po wątku o Goliszewskim.
Swoją drogą: po kiego SKWIECIŃSKI tam lezie, jak ewidentnie nie ma przekonania do obrony sytuacji w koalicji z ostatnich dni? Zebrał baty od SIERAKOWSKIEGO i podkulił ogon... kurwa mać!
A po co w ogóle zaglądać do tej Loży extraneusie, ha? Cierpisz na za niskie ciśnienie?
Zresztą, to w ogóle jest właściwość naszych czasów: ustawiam sobie w necie, kogo chcę czytać, całą resztę wyłączam, bo mnie denerwuje: tworzę sobie jakiś nierealny świat. To oczywiście tylko wycinek życia, jest real, ale tu dominują relacje towarzyskie i zawodowe, siłą rzeczy oparte na innych podstawach. Media to współcześnie forum publiczne a sami na własne życzenie wykoślawiamy tą przestrzeń znosząc wirtualnie oponentów (w realiach II PRL- wrogów).
234 głosy do dyspozycji.
Potwierdził to w rozmowie z PAP Klawiter. Zaznaczył, że zgodnie z przedwyborczą umową podpisaną przez PiS oraz Prawicę Rzeczypospolitej, nie ma konieczności bycia członkiem klubu Prawa i Sprawiedliwości. Zadeklarował jednak, że będzie z klubem współpracował, a także popierał rząd Beaty Szydło. "99 proc. poparcia" - oświadczył.
W październikowych wyborach parlamentarnych Klawiter wszedł do Sejmu z listy PiS w Gdynia, uzyskując 7389 głosów poparcia. Jest to jego pierwsza kadencja poselska.
Obecnie w Sejmie jest tr
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,91446,19198583,jan-klawiter-poslem-niezrzeszonym.html#ixzz3rhCfu3GR
http://niezalezna.pl/72970-takiego-sondazu-jeszcze-nie-bylo-poparcie-dla-platformy-ostro-w-dol
Bożogrobcy byli właścicielami wsi Chorzów (dziś jako Stary Chorzów jest dzielnicą miasta) gdzie mój syn chodzi do gimnazjum.
Mieli także pod murami Bytomia (dziś niedaleko rynku) rotundowy kościółek, gdzie od 2006 roku odprawia się Msze święte (trydenckie)
/off