Pierwsze ruchy w nowym Sejmie i rządzie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
2. podobno "ZIOBRO wraz z grupą posłów chciałby wstąpić do PiSu"
Podczas wspólnej konferencji ministrowie edukacji narodowej, cyfryzacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego zapowiedzieli ważne zmiany dla szkół i uczniów. W przyszłym roku rusza pilotażowy program nauczania programowania, w 2017 roku zmiany obejmą wszystkie szkoły. Drugim elementem wspólnego planu jest zapewnienie uczniom szkół podstawowych i ponadpodstawowych dostępu do szerokopasmowego internetu. Mamy dołączyć do czołówki Europy.
Ministrowie Anna Zalewska (Ministerstwo edukacji narodowej), Anna Streżyńska (prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej), wicepremier Jarosław Gowin oraz prof. Maciej Sysło z Rady ds. Informatyzacji Edukacji poinformowali o tym na wspólnej konferencji prasowej o zmianach, jakie zajdą w najbliższym czasie w polskich szkołach. Chodzi o wprowadzenie powszechnego programu nauczania informatyki (od pierwszej klasy szkoły podstawowej) przy jednoczesnym zapewnieniu wszystkim uczniom szkół podstawowych i ponadpodstawowych dostępu do szerokopasmowego internetu.
Na poważnie zaczynamy uczyć dzieci podstaw programowania. Zaczynamy od pilotażu w 2016 r. Od 2017 r. zmiany we wszystkich szkołach. Żyjemy w czasach, w których programować mogą nie tylko wykwalifikowani informatycy. Umiejętność programowania staje się dziś jedną z najbardziej poszukiwanych kompetencji na rynku pracy. Naszym celem jest upowszechnienie tej wiedzy w całym społeczeństwie. Dzisiaj stawiamy pierwszy krok na tej drodze - ogłosiła Anna Zalewska.
Ministerstwo zapewnia, że częścią całego projektu jest też wykwalifikowanie odpowiedniej kadry nauczycielskiej. Celem projektu jest "dołączenie do czołówki Europy" pod względem nauczania informatyki.
http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,19388520,od-2017-we-wszystkich-polskich-szkolach-dzieci-beda-uczyc-sie.html#MTstream
2. kto niby ma tego uczyć? Trzeba by zwolnić 3/4 obecnych nauczycieli informatyki i zaangażować nowych ludzi.
Ile by tego dzieciaki nie liznęły, to i tak zakłada to kontakt z logiką. A to zawsze się przydaje.
Jest to także coś co w pewnym sensie jest dostępne dla wszystkich. Nie ma potrzeby posiadania jakiejś wielkiej kasy żeby zrobić coś fajnego nawet jak ma być to robienie durnych/beznadziejnych gier. ;-)
Edit: Ponad to istnieje bardzo wiele źródeł wiedzy w necie łatwo dostępnych darmowych.
Dlaczego?
Bo jest bezkosztowa.
Co do merituma, to aby nauczyć programowania potrzeba zintegrowanego nauczania matematyki i logiki (nie wykład uniwersytecki ale dobre podstawy), gdzie logika formalna jest czasami sprzeczna z intuicją. Pytanie skąd brać ludzi, którzy rozumieją te zagadnienia, a dodatkowo potrafią to przystępnie wyjaśniać.
Bez tego nauka programowania to będzie język rosyjski obecnych czasów.
200 tysięczne miasto. 30 podstawówek, 23 gimnazja, 16 liceów, 8 techników, 3 zespoły szkół artystycznych.
I 4 (słownie: czterech) nauczycieli informatyki, którzy podejmują się (w sensie korepetycji) przygotowania uczniów do matury z tego przedmiotu. Reszta nie czuje się kompetentna. Dlaczego? Bo na maturze trzeba napisać kawałek działającego kodu.
Kurtyna.
W kazdym razie, finały Olimpiady Informatycznej (ale tez np. Matematycznej) sa w wiekszosci obstawione przez uczniow z liceow, w ktorych sie przerabia material do olimpiady potrzebny, nierzadko na kolkach prowadzonych przez nauczycieli akademickich (tak jest np. w VLO w Krakowie, uczniowie ucza sie algorytmiki od doktorantow z UJ). Ale tez do tych liceow ida juz odpowiednio zmotywowani i gotowi uczniowie.
Jest kilka, może w porywach kilkanaście ośrodków w Polsce, które wychowują 400-500 (w cyklu 3-letnim) "sportowców". Ci "sportowcy" specjalizują się w jednej wąskiej dziedzinie informatyki - algorytmice i po 2 - 3 latach bardzo intensywnej pracy dochodzą w niej do dobrego poziomu uniwersyteckiego. Kosztem innych dziedzin nauki, kosztem życia prywatnego, ferii, wakacji itd. Przygotowują tych "sportowców" nawet nie sami nauczyciele, ale... starsi koledzy, "sportowcy" z lat ubiegłych. Nauczyciele zajmują się głównie stroną organizacyjną i koszeniem funduszów "kapitału ludzkiego".
Wąska grupa najlepszych i najbardziej odpornych psychicznie rokrocznie przebija się z tej grupy do zawodów międzynarodowych i zajmuje w nich jakieś-tam sensowne miejsca.
Taki "sport" jest możliwy - paradoksalnie - dzięki modelowi szkoły 6+3+3 i istnieniu elitarnych zespołów szkół ponadpodstawowych (6-letnia ciągłość kształcenia gimnazjum - liceum), które zgarniają śmietankę umysłową z bliższej i dalszej okolicy.
Na masówkę praktycznie nie ma szans.
Gdyby tak zamiast tego wszystkiego nauczyli mnie solidnej roboty, to by było coś!
W liceum człowiek ma poznać na tyle różne przedmioty, żeby profesorowie z uczelni nie musieli z nim robić podstaw. A jak ktoś nie chce iść na studia, to po co idzie do liceum?
Ja się dziesięć lat dzielnie uczyłem, a zacząłem mówić dopiero jak na Florydę wyjechałem. True story.
Jak chcemy być bardzo wyrafinowani to przy Edytorach i Arkuszach możemy dać elementy tworzenia makr, a przy stronach elementy JavaScript. Jak już czegoś uczyć to bardziej bezpieczeństwa danych w rozumieniu utraty kontroli nad treściami poufnymi.
Bo poszerza horyzonty. Bo daje szanse. Bo dobrze nie być narodem idiotów.
Naród idiotów raczej nie. Ale społeczeństwo czemu nie.....?