fatum<br>Beata Szydło w wypadku!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Ide spac bo śliwowica wpływa źle na klawisze.....
Se Kolega sprawdzi wyniki w okręgu piotrkowsko-trybunalskim zanim zacznie myrudzić na charyzmatyczność i słupkotwórczość Antwana.
Cyrk kurew - kupuję, chomikuję, podaję dalej.
Tuż po wypadku chciałem założyć wątek - jak wykorzystać go piarowo ? Ale nie założyłem. Bo nie.
Ja rozumiem, i wszystko byłoby ok, tylko gówniarz wycofał przyznanie się do winy i dostał full support od obozu zdrady narodowej (że zapożyczę wyrażenie od Brauna, bo nie wypada na piśmie ciągle odmieniać słowa bydło przez wszystkie przypadki), a na jego nowy wóz cyrk kurew już uzbierał gigantyczną kasę.
No jak nic, tylko przypierdalać w kolumny rządowe - czysty zysk. Przepraszam ale tak to wygląda.
@Przemko: "Dokładnie tak, list został idealnie skrojony - nic się nie stało, wiem jak to jest, mam synów w twoim wieku, nie rób głupot, nie daj się wciągnąć w polityczne gierki. Kto ma zrozumieć zrozumie, resztą nie należy się przejmować."
Ja wiem o co Ci chodzi, ale to nie tak się robi. To mniej więcej powinno tak wyglądać:
https://youtube.com/watch?v=HwXHokADYBQ
Obejrzyj bo warto. Tego kulturysty nie znam, jakaś gwiazda ponoć, ale bardzo mi zaimponował, bo ja, wstyd się przyznać, ale po znalezieniu gnoja inaczej bym to rozegrał.
Bo oprócz kłamstw Budki Borysa Borysewicza (WIELOKROTNIE prostowanych przez policję i MSW) z uporem Goebbelsa powtarzanych przez łżemedia nie znalazłam NIGDZIE potwierdzenia, że jest to fakt istniejący w rzeczywistości niealternatywnej.
dlatego pytam o źródło informacji
wiarygodne
O, znalazłem - to było we wtorek, wywiad był z Pawłem Bochenkiem. Zaborski z RMF przypieprzał się do tego, że Błaszczak stwierdził już, że kierowca seicento był winny, na co Bochenek kluczył, mówił o sądach i równości wobec prawa, a o tym że kierowca się przyznał, zapomniał?
Słuchając myśłałem że nie nawiązuje do tego przez owo wycofanie zeznań właśnie. Ale jeśli to fejk, a Bochenek tego nie wykorzystał, to słabiutko.
Raz że dużo ludzi sie nie dowiedziało, a dwa że to praktycznie ugotowałoby narrację Zaborskiego. Mieć taką broń i nie użyć..
bo zaczynam tu wyczuwać niemiły zapach rebelyi
bo jak się okazuje, od razu na miejscu zdarzenia pojawiła się mamuńcia zagubionego 21-letniego dziecka (wbrew procedurom, bo mały był ponoć wystraszony), później był u dochtora sprawdzić, czy nie ma ziazi, a dopiero później złożył zeznania na komisariacie
http://wpolityce.pl/polityka/327823-nasz-news-opresyjne-panstwo-pis-podejrzanemu-o-spowodowanie-wypadku-z-udzialem-premier-szydlo-trzykrotnie-proponowano-pomoc-adwokata
ale fajnie jest powielać kłamstwa niekorzystne dla rządu - a gdy okazuje się, że nie można ich poprzeć źródełkiem, to... PiS wuje... wuje i nieudaczniki zarazem
btw nr 1: kto dał nieletniemu, niesamodzielnemu mentalnie dziecku prawo jazdy? nie ma już testów psychologicznych przed egzaminem?
btw nr 2: 21 lat to idealny wiek dla kierowcy sportowego, kaskadera i... terrorysty, takiego refleksu i sprawności fizycznej jak w tym wieku nie ma się już nigdy
ale jest literatura
http://www.naszeligi.pl/artykuly/fizjologia-wysilku-fizycznego-w-treningu-pilki-noznej.htm
http://www.wbc.poznan.pl/Content/1808/index.html
A teraz coś ze statystyk. Np.
Szczególną uwagę należy zwrócić na grupę młodych kierowców w wieku 18-24 lata. Jest to grupa osób, którą cechuje brak doświadczenia i umiejętności w kierowaniu pojazdami oraz duża skłonność do brawury i ryzyka. W 2014 roku spowodowali oni 5 962 wypadki (20,8% wypadków powstałych z winy kierujących), zginęło w nich 511 osób, a 8 279 zostało rannych. http://pomocnadlonpowypadku.pl/60-2/
Te dane procentowe są niezmienne od lat. Szczegółowe statystyki można pobrać ze strony policja.pl.
O żadnych badaniach psychologicznych przed wydaniem prawa jazdy nie słyszałam, ale może brak mi wiedzy.
I na koniec - co nagannego jest w fakcie, że bardzo młody, niezamężny mężczyzna w pierwszym odruchu zwraca się o wsparcie do matki?!
Ale przecież podałem źrodło - tak słyszałem w kilku radiach. Ja nie upieram się że to źródło wiarygodne, pytam, skoro to nieprawda, dlaczego nie sprostował tego rzecznik rządu podczas dość długiego wywiadu o tej sprawie?
Ja o tym że to nieprawda dowiedziałem się od Ciebie.
@Kania: "ale fajnie jest powielać kłamstwa niekorzystne dla rządu - a gdy okazuje się, że nie można ich poprzeć źródełkiem, to... PiS wuje... wuje i nieudaczniki zarazem"
Grubo przesadzasz. Po pierwsze nie "fajnie" tylko z braku informacji, i na skutek zaniechania Bochenka. Po drugie - "wuje i nieudaczniki" to już Twoje słowa, nie moje.
Jest jeszcze parametr określany jako wytrzymałość, który można zwiększać treningiem do 25. r.ż. (oczywiście, cały czas mowa o przeciętnej), dzięki temu nawet przy malejącej szybkości reakcji ogólną formę zawodnika udaje się utrzymać, ale później ona nieuchronnie spada, niezależnie od wysiłków, żeby temu przeciwdziałać - co dobrze pokazują linkowane materiały, zwłaszcza drugi, z wykresami.
Dlatego w sportach, w których liczy się przede wszystkim szybkość reakcji, szczyt życiowej formy zawodnika jest wcześniejszy i kariera trwa krócej niż w tych sportach, w których ważna jest też wytrzymałość.
Rolą rzecznika rządu nie jest prostowanie każdej bzdury wypowiedzianej w jego obecności, tylko wydawanie komunikatów i odpowiadanie na ewentualne pytania.
Bo gdyby dał się wciągnąć w spiralę ciągłych sprostowań, to za chwilę musiałby tłumaczyć, przekonywać i udowadniać, że w samochodzie napastnika nie siedziała babcia putina na tylnym siedzeniu, a w ogóle to nie zjadł wcale własnego dziecka na kolację.
Zresztą sprostowań było aż zbyt wiele w tej sprawie. Ilość bzdur wypowiadanych i wciąż powielanych, łącznie z tezą o przemęczonych borowcach, jest wyraźnie na to ukierunkowana - żeby trzeba było prostować, prostować, prostować, należy krzywić, krzywić, krzywić... (łacina!), żeby w końcu zmęczyć prostujących, żeby za 101. razem już nie mieli siły prostować.
A mundrzy internauci i tak wiedzą swoje - bo jak wiadomo, tylko sprostowane informacje są wiarygodne, hehe...
Zgodnie z przysłowiem: g słuchasz, g wiesz.
Czyli ujmując bardziej elegancko: ktoś, kto chce być okłamywany, będzie okłamywany.
To kwestia smaku, jak mówił poeta.
Bo z punktu widzenia ochrony samochód wbijający się niespodziewanie z boku w samochód VIP-a jest napastnikiem. I nie ma znaczenia, czy jedzie nim zamachowiec, czy starzec z demencją, czy dziecko, które zabrało ojcu kluczyki.
Premier Szydło mogła zginąć, borowiec, który został poważnie ranny, mógł zginąć. Ale to jest nieważne, grunt, że nagonka TVN jej (jeszcze) całkiem nie "spaliła".
Janecki ma rację. Jeśli dla kogoś Premier Polski byłaby "spalona" tylko dlatego, że ochroniarz ratując jej życie zlikwidował napastnika, a gazeta wyborcza jej przypisała winę, to nie zasługuje na życie w niepodległej Polsce.
A z powodu takiego właśnie myślenia został otwarty sezon polowań na kolumnę samochodów, które mają za zadanie chronić polską Premier czy Prezydenta, czy inne osoby kluczowe dla funkcjonowania państwa. Jest nawet wysoka nagroda...
Rolą rzecznika rządu nie jest prostowanie każdej bzdury wypowiedzianej w jego obecności, tylko wydawanie komunikatów i odpowiadanie na ewentualne pytania. "
No to właśnie o to chodzi.
Dziennikarz kilka razy wrzuca tekst o tym że posłowie PiSu już wydają wyroki, a rzecznik zamiast powiedzieć o tym, że sprawca przecież sie przyznał, co zamkęłoby temat, ciągle gada o tym że sąd rozstrzygnie?
No sorry, ale to nic innego jak nieudolność.
A rolą rzecznika rządu JEST prostowanie bzdur, zwłaszcza kiedy dostaje kilka razy pytanie oparte na bzdurze. I nie odpowiadanie na pytania, szczególnie we wrogich mediach, tylko sprowadzanie dziennikarzyny do właściwego poziomu.
Pamiętasz "wywiad" Lisa z Kaczyńskim, kiedy to Lis usiłował wcisnąć jaką ściemę, że niby Kaczyński nie wie skąd kandydują posłanki? JarKacz kilka razy powtórzył że ma rację, a na koniec "może się założymy?" I Lis wpezł z powrotem do nory.
Albo Wasserman - ten był mistrzem. Pamiętam jakiś program z nim, gdzie dwóch dziennikarzy naskakiwało na niego, a on ze spokojem ich tak wypunktował że zapomnieli na moment języka w gębie i to obaj.
Jeśli reprezentanci PiSu w mediach dadzą sobie wcisnąć wszystko "bo nie będa prostować każdej bzdury" to niech lepiej tam nie chodzą.