Marsz Niepodległości 2017, 2020
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Izuagbe Ugonoh też żyje teraz w Polsce, nigdy nie żył nigdzie indziej. Jest Polakiem czy nie?
No ludzie błagam. Nie strzelajcie do mnie. To, że coś rozumiem i opisuję, uważam też, że jest logiczne, nie znaczy że się utożsamiam. Zwracam uwagę, że jednak za definicją Polaka, wg MW, stoi statystyka, ich metodologia jest prawidłowa. A wy nie pozwalacie im nawet tego głosić. Już nie mówiąc o stosowaniu, bo póki co, to MW nie ma wpływu na nic.
Poza tym, bycie Anglikiem czy Niemcem to nie jest to samo co bycie Polakiem tylko że język inny. Na przykład - Amerykaninem można zostać rodząc się kimś innym, Japończykiem już nie bardzo. W tym sensie polskość była zawsze bardziej amerykańska niż japońska. Taka jest historia, nic pan na to nie poradzisz, a ich metodologia jest zła, bo każda metodologia która ignoruje fakty jest zła.
Natomiast jeśli wszystko pójdzie gładko, tj. dorobią się wnuków, to te wnuki będą albo Anglikami, albo kosmopolitami bez szczególnego poczucia narodowego, może z lekkim sentymentem do kraju przodków, ale bogać tam, mam przodków w Polszcze, mam w Kolumbii, jestem też po trosze Sycylijczykiem, a z języków znam wyłącznie angielski.
A czy ktoś go pytał, tego Pasztuna, za kogo się uważa?
Ja myślę, że raczej jest Pasztunem, spolonizowanym. A jego dzieci? Raczej są Polakami, z pasztuńskimi korzeniami.
Wolność osobista ograniczona wolnością bliźniego jest z zasady negocjowalna i płynna, co widać za Odrą.
Wolność królewiecka, nie oprymuje nachodźców zostawiając im przestrzeń do życia, a równocześnie granice wszelakie są dobrze widoczne, sztywne i niezależne od czynników zewnętrznych, w tym koloru skóry czy wyznania.
Obecne bagno bierze się z zakwestionowania i odrzucenia prawa moralnego.
1.Thiago Cionek?
2. Nasz kolega z FFrondy, nie pamiętam nicka, ale wszyscy wiedzą o kogo chodzi- ten pochodzący ze Smoleńska, ochrzczony w PL...?
Na to nie ma zgody. Przynależność, wejście do grupy, nie może być uzależnione wyłącznie od woli wchodzącego. Czy za 5 lat, uznacie milion Ukraińców (którzy zostaną ) za Polaków ? Przecież będą chcieli, jak trzeba powiedzą i zadeklarują wszystko.
Powiem tak, trochę to infantylne się robi. Świat działa inaczej. Wracając do moich znajomych, w pewnym momencie zaczęli robić wszystko, żeby ich dzieci były Anglikami (Brytyjczykami ?). Ojej, ale nie da się ! Okazało się, że nawet jest problem z wejściem do niektórych szkół. W końcu kiedyś będą Anglikami, ale gorszego sortu, szklanego sufitu nie przebiją. I narodzi się frustracja, kompleksy, niezadowolenie. Bo ich rodzice uwierzyli, że wystarczy chcieć zostać i się staje.
Jeszcze raz podkreślam, nie mam wyrobionego zdania w tej materii, ale pana rzecznika bym tak mocno nie atakował. Szczególnie kiedy weźmiemy pod uwagę kontekst czasów.
(żona Polka, poznał ją chyba nawet w Białymstoku).
generał Arciszewski - arianinem.
prawosławnej szlachty i arystokracji - więcej jak pół Rusi
naszych Tatarów - nie zliczę
itd.
No sorry, ale więcej szkody dla wspólnoty narodowej przynoszą głosujący (albo należący do!) na PO, a nawet wywożący śmieci do lasu...
Zauważ, że dzieci kogoś takiego, wychowane w Polsce, NICZYM nie będą się różniły od rówieśników. Tak jak Wietnamczycy, urodzeni w Polsce, są najlepszymi uczniami w polskich szkołach i (w więkoszści przypadków) identyfikują się TYLKO z nową ojczyzną, a nie z dziwnym, dzikim krajem przodków, w którym nigdy nawet nie byli. A język wyniesiony z domu (nieraz jako drugi) przydatny będzie im co najwyżej w biznesie...
Jeszcze doczekasz wietnamskiego księdza i organisty, jednemu będzie Tadeusz a drugiemu Mściwój
Odpal jutuba, obejrzyj pare filmikow z Bawerem i jak wtedy potwierdzisz, ze ten zenek i jego koledzy nie pier***a jak potluczeni ale stosuja poprawna metodologie, to mozemy stwierdzic ze sie nawzajem nie przekonamy i zakonczyc dyskusje.
Jak tu wszyscy piszemy, gdzieś w jakiejś linii mamy przodków niepolskich. To normalne, nie ma 100% cukru w cukrze. Może po prostu niezbędny jest czas ?
Jednakże zgadzam się z Jorge, że nie sposób przesądzić, czy do stania się Polski wystarczy jedynie akt woli jednostki. To chyba nie jest aż tak proste.
Po drugie, statystyką udowodnisz jeszcze bardziej odjechane rzeczy. Ile razy było mówione że statystyka to największe z kłamstw? Przecież jeśli zaczniesz w ten sposób wyznaczać kto jest kim to zaczną się uściślenia w stylu "więcej cukru w cukrze"
Następny punkt.
Kto im zabrania mówić i głosić? Nikt, teraz już cały świat wie...
A historia ? Jaka historia ? Są zupełnie inne czasy, mamy coś nierealnego, jednonarodowe, jednokulturowe i jednowyznaniowe państwo. Tak to się potoczyło zabawnie. Naprawdę nam to tak przeszkadza ?
Gadanie o zupelnie innych czasach... no, na forum Nowoczesnej tez tego argumentu pewnie uzywaja. Poza tym, zenek uzyl kwantyfikatora ogolnego - jesli Bawer jest Polakiem (dla mnie to oczywiste), to zenek mowil nieprawde.